menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

06-09-2015 12:25

Kolejny związek.
Obawa. Lęk.
Kołacze się w naszej głowie pytanie -czy ten Ktoś z kim chcemy się wybrać w naszą dalszą drogę życia, to ten właściwy, ten ktoś tylko dla nas. W głowie mamy zawirowania, mętlik.
Miłość z „ odzysku” partner z odzysku –prawda, że okropne określenie. A jednak tak za naszymi plecami szepczą.
Ale gdy decydujemy się na ten krok, to mamy w nosie co powiedzą inni. Nasze życie, nasze wybory. Wiemy, że będzie trudno ale decydujemy się na nowe wspólne „we dwoje”
Decydujemy się na ten krok pomimo, że bardzo często rodzina, dzieci, wnuki, znajomi kręcą nosem. Choć na pewno zdarza się tak, że odczuwamy przychylność i radość innych i pełna aprobatę.
A co nas skłania do takiej decyzji?
Dlaczego decydujemy się na kolejny związek?
Każdy kto w taki wstępuje ma swoje powody i życzę aby było mu jak najlepiej - jak w niebie.
Choć zazwyczaj tak nie jest.Dziwne?Życie często płata na figle,ot tak po prostu pojawiają się problemy i już .
Wkraczamy w nasz kolejny związek mając już często za sobą co nieco .
Jesteśmy już po przejściach i z przeszłością ,a więc niby powinno nam być w nowym układzie lżej. A tu? Zaskoczenie.
Pomimo, że w kolejny układ wnosimy wraz z sobą bagaż naszych doświadczeń i całą przeszłość związaną z naszym poprzednim zespoleniem, to bez względu na to, czy tego chcemy czy nie, to nie zawsze jest to nam pomocne.
Nic więc w tym nadzwyczajnego, że relacje, które tworzą osoby po przejściach, są także bogate w doznania oraz emocjonalne huśtawki.
Decydując się na ten krok mamy świadomość,że czeka nas nie lada wyzwanie,lecz jesteśmy w danym momencie przekonani,że damy radę pokonać wszelkie trudności jeśli się takowe pojawią.Lecz ku naszemu zdziwieniu okazuje się,że jest inaczej niż przewidywaliśmy.
I pewnie trudno w to uwierzyć, lecz mogę śmiało powiedzieć, że tym z „odzysku” na pewno w wielu aspektach jest nawet ciężej, niż bywa to za pierwszym razem.

02-09-2015 12:53

Witam .Pomimo, że lat już trochę przeżyłam (właściwie, to może coś więcej niż trochę) ,to nadal jestem niepoprawną romantyczką. Marzenia miałam zawsze i mam je i teraz pomimo, że bliżej mi do niedołężności jaką niesie z sobą starość , niż do niekończącego się szaleństwa i ułańskiej fantazji .
Chciałam na tym portalu podzielić się niektórymi spostrzeżeniami i co nieco skorzystać z porad i wypowiedzi innych.

Pozdrawiam

Archiwum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:42.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.