menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Nazwa użytkownika
Awatar użytkownika danusiiadanusiia
O mnie
Imię
Danuta Pledziewicz
Urodziny
0000-04-00
Płeć
Kobieta
Stan cywilny
Wolny(a)
Kraj
Polska
Praca
Emerytka
Szkoła
Ogólnokształcąca
Miejsce
Kościerzyna, HI, 83400
Moje zainteresowania
ksi�zka,film,przyroda
Album
Brak zdjęć.
Informacje kontaktowe
Brak informacji kontaktowych.
Szybkie komentarze
23-12-2017 12:16
22-12-2017 22:35
Awatar użytkownika alekss

Tak Danusiu kochana,masz absolutną rację.
Najczęściej nasze wyobrażenia mieszkania z kimś mijają się z rzeczywistością.Ja też to znam,,,i nie dziwię się,że termos odstawiłaś i faceta tym bardziej.
Kochana szkoda,że nie masz skype,ale postaram się odnależć Cię na facebooku i będziemy mogły rozmawiać na messenger-bardzo się cieszę
Dobrej i spokojnej nocki Ci życzę,do jutra Danusiu
22-12-2017 21:54
Awatar użytkownika danusiia

A widzisz Alinko!!Wątek powoli upada bo kto zechce bawić się z takim balastem!Mogę ci opisać np.mój niedoszły związek z facetem i zamieszkaniem przez niego u mnie.No ok-bez podtekstów seksualnych bo nie mógł wcale!!Musiałam koło niego skakać,podawac pod nos jedzenie a jak zaczął myć talerze to lał wodę bez opamiętania.jak byłam w łazience w kabinie prysznicowej to nasikał do termosu bo tylko to znalazł pod ręką!Fuj...ja wcześniej z niego piłąm na wycieczce kawę bo to jego.Owszem wypłukał ale i tak obrzydził mi!!Już nie używałam go więcej.No i nasza znajomość skonczyła sie po 2 spotkaniach u mnie.Najlepiej poznaje się ludzi jak się z nimi zamieszka ale na krótko i bez palenia mostów!!Czasem na forum piszę otwarcie-co mi tam i tak mnie nie znają przeciez.Ale cieszę się ,ze możemy korespondować.Skaypa nie mam tylko mesenger na facebooku.Mozesz mnie tam znalezćanuta Pledziewicz
z Kościerzyny.To na razie na tyle moja droga.Do jutra i kolorowych snów!
22-12-2017 21:04
Awatar użytkownika alekss

Też już o tym myślałam,są to wszystko problematyczne sprawy...gotowanie to chyba każdy sobie,bo nie każdy potrafi się zgodzić przy wspólnym gotowaniu,a w razie niedyspozycji jeden drugiemu pomaga,ale jest to kwestia pogodzenia się w kuchni,a to nie z każdym się da,,,sprzątanie tez jakoś wspólnie,poza swoimi pokojami i to też może być problem,chyba żeby złożyć się na osobę dochodzącą do sprzątania,ale trzeba mieć na to finanse,,,w razie choroby wzajemna pomoc,ale ja to tak widzę ,a z drugą osobą może być różnie,znam to z doświadczenia,że może być tak,że Ty będziesz pomagać w razie potrzeby,a kiedy Ty jej będziesz potrzebować to niestety druga osoba Ci nie pomoże,,,a w sprawie mieszkania w razie śmierci właściciela-to już w ogóle nie wiem,szczerze powiedziawszy.
Tak więc to chyba może być więcej problemów niż pożytku i ograniczenie swobody w swoim domu.
Wiesz kochana tak sobie myślę,że chyba najlepszym wyjściem byłoby mieć przyjaciółkę blisko i każda swoje mieszkanie i trochę jedna u drugiej pomieszkiwać i w razie choroby również,a trochę każda u siebie.Jednak to musi być osoba ,z którą można na siebie liczyć wzajemnie,nie jednostronnie..
Widzisz ja mam koleżankę samotną blisko,która chętnie by do mnie przychodziła na weekendy,ale jak sądzę finansowo by się chyba nie dokładała i wiedząc,że jestem chora nawet nie zadzwoni zapytać jak się czuję, nie mówiąc już o tym,że pali potworne ilości papierosów i tego bym w domu nie zniosła,bo ja palę niewiele i raczej na balkonie...
trzeba by było się chyba bardzo zastanowić,bo w praktyce to może być różnie bardzo,różne są charaktery i problemy...
22-12-2017 20:41
Awatar użytkownika danusiia

Cytat:
Napisał alekss
Danusiu kochana już właśnie czytałam ten wątek o wspólnym zamieszkaniu i zastanawiam się,że to może być naprawdę dobre rozwiązanie,tylko ważne żeby dobrały się zgodne osoby i polubiły się...sama nawet pomyślałam,że będę mieć 2 pokoje i może kiedyś na coś takiego bym się zdecydowała.
Napisz proszę jakie jest Twoje zdanie na ten temat...
Pozdrawiam jeszcze raz kochana

Jest dużo przeciw!!Najgorsze jest to co zrobić gdy główny lokator odejdzie a współlokatorzy pozbędą się mieszkan albo w ogóle ich nie mają??Przecież spadkobiercy wyrzucą ich,nikt nie będzie czekał aż znajda się jakies inne rozwiązania! Druga sprawa kto będzie pielęgnował jak starsza osoba powaznie zachoruje?(udar,zawał).potem sprawa kuchni i jadłospisu-kto będzie odpowiedzialny za gotowanie?Czy będzie to na 2- 3 gary? Potem sprzątanie i pranie-każdy za siebie i problem z suszeniem!
Ach,trzeba się zastanowić!!Pomysl o tym i ciekawa jestem do jakich wniosków dojdziesz?Pozdrawiam!
22-12-2017 19:46
Awatar użytkownika alekss

Danusiu kochana już właśnie czytałam ten wątek o wspólnym zamieszkaniu i zastanawiam się,że to może być naprawdę dobre rozwiązanie,tylko ważne żeby dobrały się zgodne osoby i polubiły się...sama nawet pomyślałam,że będę mieć 2 pokoje i może kiedyś na coś takiego bym się zdecydowała.
Napisz proszę jakie jest Twoje zdanie na ten temat...
Pozdrawiam jeszcze raz kochana
22-12-2017 19:39
Awatar użytkownika alekss

Witaj Danusiu
Dziękuję bardzo za przyjęcie zaproszenia do znajomych,bardzo się cieszę Pozdrawiam Cię serdecznie i Życzę Tobie wspaniałych Świąt i wszystkiego dobrego,przede wszystkim zdrowia kochana!!!
22-12-2017 19:12
Awatar użytkownika danusiia

Witam Helenko!Dziękuję za zyczenia!Wzajemnie i dla Cieb ie dużo zdrowia a reszta sama przyjdzie!!Coś mi się porobiło z laptopem i nie mogę przez postimage wysłać Ci zadnego zdjęcia!Przykro mi-ale zyczenia szczere!!
Ostatnie wpisy do bloga
25-07-2017

No i ugrzęzłam jak przysłowiowa Andzia w ogródku!!Od kwietnia nie napisałam do Ciebie ani razu!Wybacz proszę mój przyjacielu!!Ale teraz nazbierało sie sporo spraw i przemyślen!Otóż miałam gościa-pana którego poznałam na facebooku!Było miło do czasu kiedy okazało się że jest chory.Nie wziął lekarstw ze sobą a siedział u mnie długo bo aż 5 tygodni łącznie ze świętami Wielkiej Nocy!Dobrze,ze nie narobił mi większego kłopotu,że nie dostał udaru albo zawału!!Lekkomyslny bardzo ten Leszek ale najgorsze jest to,że mi nic nie powiedział!A ja ciągnęłam go po lasach na spacery,nad morze po 4-5 km dziennie!!
Kończe ten list teraz bo przyszedł kurier z papierami wyjazdowymi do Niemiec i muszę zapoanać się i podpisać!Pa mój drogi zeszyciku do jutra!!

08-04-2017

Cześć mój drogi!
Pomyślisz,ze zwariowałam na moje stare lata ale chyba zakochałam się!Poznałam rok temu w internecie na facebooku pana a własciwie dziadka wiekowego-80 lat!Jest bardzo miły,spokojny i czuły dla mnie!Ale chciałby zamieszkać u mnie na stałe.Tak wyczułam z jego gadki!Spotkaliśmy się w realu dopiero teraz i wiesz kochany,wygląda lepiej niz na zdjęciach.Albo na skypie.
Opowiedział mi o swojej sytuacji rodzinno-mieszkaniowej,nie ma za ciekawej!!Tylko,ze może to nieprawda co opowiada?Zreszta wszystko okaże się potem.Czas nam pokaze cała prawdę!Nawet jak nam nie wyjdzie to nie będę !!
Mój drogi,kocham ludzi,chcę im pomagać,czasem nawet nie dla kasy tylko ot tak,z serca.Tylko kto ma miękkie serce ten ma tardą d...,znasz takie przysłowie?Często jest tak,że wykorzystuja mnie na maksa a ja głupia wierzę w człowieka,ale juz teraz nie do konca tak bezgranicznie!Sto razy wolę Ciebie zeszycie,mogę Ci powierzyć wszystko a nie wysmiejesz mnie!Jest mi lzej na sercu kiedy mogę zwierzyć się!Nie oczekuję żadnej rady bo i tak nie posłucham!!
Wiesz,marzę aby ktoś zaopiekował się wreszcie mna ale tak naprawdę.Żebym nie musiała juz sama troszczyć się o dzień dzisiejszy ani o przyszły.Aby ktoś mi pomógł we wszystkim!Chyba jednak to nie będzie obecny"chłopak"??
Odezwę się niebawem znów.Cześć!

0 komentarzy
23-03-2017

Znów zmiana!Tym razem to nie opowiadanie ale list!Uwielbiam pisać a nie mam do kogo!Wobec tego piszę do wymyślonego przyjaciela-może trochę zmyślam i dodaję marzenia?
motto to:
-ale nie wierzę już w człowieka
co fałsz,obłudę niesie wszędzie
więc wolę Ciebie mój zeszycie
Ty przyjacielem moim będziesz.

Mój drogi-witaj!
Dawno do Ciebie nie pisałam,chyba ze dwa lata!Pamietasz,że opisywałam Ci mój ostatni nieudany związek z Gruzinem.Okazało się,że jest żonaty,a z żonatym ja nie zadaję się!Przecież to normalne-nie chcę stawać nikomu na drodze do szczęścia!!
Wiesz,jak sobie tak pomyślę,to wydaje mi się,że nie mam szczęścia w związkach!Ani za bardzo w miłości!Miłe są początki ale bardzo szybko wszystko się kończy.Szybko zrażam się bo nie zależy mi tylko na seksie!!Chcę romantyzmu,kolacji przy świecach niekoniecznie zakończonych śniadaniem,kina,teatru,spacerów....
Taka ze mnie romantyczka!Gdzie oni są,ci prawdziwi mężczyzni?Chyba umarli już dawno z subiektem Rzeckim z "Lalki".
Moja koleżanka też poznała pewnego pana.Byli szczęśliwi tylko przez miesiąc! Jak rozstawali się to on zabrał wszystko co kupił dla niej do wspólnego mieszkania!!Nienormalny jakiś i chytry co?Właściwie lepiej jest być samej,nie ma wtedy problemów i zazdrości!Przyzwyczaiłam się do samotności,wiesz?Jakoś sobie z nią radzę i to nawet dobrze.
Siedzę teraz w Niemczech na służbie u dziadka.Jest mi tu dobrze,mam wyżywienie i kasę wcale godną!
Wiesz,będę już kończyć,odezwę się jutro!Pa!

0 komentarzy
03-03-2017

Przed 20,00 byłyśmy już przy molo.Z daleka zobaczyłam Jerzego.Szedł sam,w ręku trzymał mały bukiecik stokrotek.-witajcie dziewczyny-powiedział i wręczył mi kwiatki.-to dla Ciebie Kasiu!
-To czekamy na Pawła i pójdziemy chyba pod parasolki?-Elka,znawczyni wszystkich dyskotek wiedziała gdzie najlepiej się tańczy!Spoglądałam ukradkiem na Jurka,wyglądał rewelacyjnie w koszuli w kratkę i dżinsach!
-No jesteś wreszcie-to do Pawła bo nadszedł właśnie.-Ile można na Ciebie czekać?-spytał.
Dyskoteka była udana,tańczyliśmy w kółku i w parach.Tylko Paweł pił dużo drinków i jeszcze zamówił piwo!
Jest tak ciepło,chodzmy się kąpać!-zawołał.
No coś ty-przecież nie mamy strojów i jesteś pijany-mitygowała go Ela.
Oj tam,oj tam-to nic-nie bądzcie tchórzami!!-rozebrał się do slipek i wskoczył do wody.z początku baraszkował niedaleko brzegu ale nagle oddalił się na głęboką wodę.Robiło się powoli ciemno i zniknął nam z oczu.
-Gdzie on jest?-Paweł,Paweł-krzyczała Elka.-O Boże,chyba utonął!!-Jerzy w ubraniu wszedł do morza i podpłynął do miejsca,gdzie widzieliśmy Pawła.Ja też weszłam za nim ale nie umiem pływać więc stałam tylko po ramiona i czekałam.
Jerzy zanurkował raz i drugi.-Jest,mam go!-powoli wyciągał Pawła.Pomogłam mu już bliżej brzegu i wyciągnęliśmy go na piasek.Przyłożyłam ucho do jego ust-nie oddychał!
Trzeba reanimować!-Elka dzwoń po karetkę!!-zawołałam i zaczęłam robić masaż serca.
Akcja trwała już 20 minut ale Paweł nie oddychał!Zastąpił mnie Jurek,kiedy nadjechało pogotowie.Lekarz i ratownicy przejęli resuscytację,ale bez efektu!
-Dosyć,czas zgonu 22,30!!-powiedział lekarz.-Kolega pił alkohol?Potem wszedł do wody?Tak kończy się brawura i bezmyślność!
Ale dzień!Fajnie się zaczął ale jak skończył?Dopiero teraz do mnie dotarło co się stało i zaczęłam się trząść!Byłam cała mokra i zrobiło mi się zimno.Jerzy przytulił mnie mocno i sam też dygotał.Elka biegała po plaży i klęła i płakała!!
-Zabieramy ciało bo konieczna będzie sekcja-czy znacie jego rodzinę?-spytał lekarz.
-Ja zadzwonię i powiadomię-to mój kolega!-Jerzy wyciągnął komórkę ale zapomniał,że miał ją w wodzie.Nie działała.
Ale zapoznanie chłopaków,nie ma co!!Jerzy odprowadził nas do hotelu i umówiliśmy się na jutro na 17 tą. cdn....

Jeszcze nie skończyło się lato,jeszcze będą spotkania,przygody,miłość."Lato z długim warkoczem"trwa!!

01-03-2017

Wypadałoby się poznać,co dziewczyny?
ja mam na imię Paweł a ty?-spytał barczysty Elżbietę.
Jestem Elka! Spojrzałam na okularnika i czekałam kiedy odezwie się.Ja mam na imię Jerzy-powiedział wreszcie.
A ja Kasia-powiedziałam i zaraz pomyślałam,że jest z tą swoją nieśmiałością bardzo sympatyczny!!Miło byłoby go bliżej poznać a może umówić się z nim na wieczór?Tylko chyba nigdy nie odważę się tego zaproponować bo i ja nie jestem odważna w kontaktach!
_To jakie plany na wieczór mamy-to Paweł.Ale fajnie,problem z głowy!
-Może jakaś dyskoteka na plaży?-
-Ok!Tylko z Kaśką musimy na razie wracać ale spotkamy się przy molo o 20,00?-
No to mamy randkę!Wróciłyśmy do naszego pokoju i zaczęłyśmy szykować się na wieczór.Byłam podniecona i szczęśliwa bo nie miałam żadnego chłopaka od dawna-ci w szkole pielęgniarskiej to nie liczyli się-to tylko koledzy!
W ogóle nie mam się czym pochwalić jeśli chodzi o te sprawy-nigdy nie byłam aż tak blisko z chłopakiem.Na pierwszym miejscu zawsze stała szkoła,zdobycie zawodu który pokochałam,a tym samym załatwienie zatrudnienia w Głównej Izbie Przyjęć tutejszego szpitala.Co ja dziewczyna z bidula z wyprawką,bez mieszkania mogłam mieć za cel w życiu?Może teraz będę miała chłopaka?Czas pokaże! cdn...

Akcja
Akcje dostępne są po zalogowaniu.
Oceń
Oceny dostępne są po zalogowaniu.
amicus Sąsiadujące profile coltoni


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:10.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X