menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

27-01-2017 16:15

Najmłodszy mój wnuczek spędza u mnie jeden tydzień ferii zimowych.
Wnuczek jest z tych misiowatych, co to muchy nie skrzywdzi, do schroniska z mamą jeździ i pieski na spacer wyprowadza, ptaki dokarmia,
a i do babci - czyli do mnie - się przytuli. Zapoznał się z chłopcem Mikołajem, swoim rówieśnikiem, a moim sąsiadem.
Byli razem na warsztatach telewizyjnych, razem malują najprawdziwsze obrazy pod moim okiem.
Dziś się cieszę, bo sfinansowałam wnukowi ładny tapczan, więc młody cały w skowronkach!
Sam wybierał tapicerkę, model, poduchy...
Firma tapczan na zamówienie zrobiła, zawiozła, do sypialni na górze wnieśli, zmontowali, poskręcali.

Miło było patrzeć jak się wnuk mozoli, gdy z ponad stu próbek materiałów miał wybrać najładniejszy
na okrycie tego tapczana. Wypożyczył próbnik do domu. Zastanawiał się dobę...
Brał pod uwagę kolorystykę, strukturę materiału, czy materiał jest miły w dotyku, czy tapczan będzie miał charakter "męski" a nie dziewczęcy i chyba jeszcze coś.
Rozmawialiśmy najpierw o tym, jak ważne jest dokonywanie różnych wyborów ,
wyborów przedmiotów, kolegów, sposobów zachowania się i po zatoczeniu koła zaś o tapczanie...
a potem musiałam zbagatelizować sprawę i wspomnieć, że są przecież narzuty na tapczany.... i jakby co, to się przykryje

03-01-2017 21:48

Czy jest coś bardziej podniosłego niż spacer
Sierpniową nocą pod gwiaździstym niebem?

Gdy otoczenie pozostaje prawie niewidoczne, znika…
gdy cisza unosi myśli ponad ziemskie sprawy,
a droga mleczna spiralą materii osłania Ziemię
i tylko ogniste gwiazdy nad głową...

gdy obcuję tak sam na sam z kosmosem,
dusza moja śpiewa , a usta milczą w pokorze,
dusza deklamuje hymn na cześć tego co jest ,
na cześć niepojętego ogromu wszechświata.

Gdy myślę, że to nie może być dla człowieka,
bo nie jest na człowieczą miarę,
bo go nieskończenie przerasta,
bo istnieje doskonale obojętne na losy
milionów gatunków, miliardów ożywionych istot.

Gdy błądzę wzrokiem wśród gwiazd,
omiatam galaktyki , gdy jestem gotowa
aby dziękować nawet sierpowi księżyca,
gdy dusza w hymnie wielbi naturę Istnienia...

nagle czuję coś miękkiego i lepkiego pod nogą…
i uświadamiam sobie, że tą samą drogą
przede mną przechodziła krowa.
Zdecydowanie mniej strzeliste stają się moje myśli.
Krowa ma podobny jak i ja udział w tym co jest.

21-12-2016 17:59

Kaczątka urodzily się pewnej nocy w mieście nie za dużym, ale i nie małym.
Ach, jakie piękne kaczątka ! słyszały od najmłodszych lat zachwyty mamusi, cioć, sąsiadów. A potem, gdy ich sława zataczała kręgi szersze od średnicy owego miasta – o piękności małych kacząt opowiadali ludzie całkiem nieznani, ale też i inni, znani, znaczący i nawet tacy ze świecznika.
Kaczęta opływały w sławie, zadzierały dzioby i nie potrafiły się bratać z innymi kurczakami, gąsiętami ani nawet młodymi indykami z podwórka. Kaczęta były drobiem lepszego sortu przecież. A kto był z innego podwórka, albo co gorsza i hodowli przemysłowej, z blokowiska – ten liczył się tylko jako ewentualne tło i drugi lub trzeci plan na obrazie z kaczętami w roli głównej. Jedynie tata kacząt stronił od wyrażania euforii i jego dyskretne hmmm… hmmm jako forma niesprecyzowanego aplauzu dla synów to było stanowczo za mało. Nic więc dziwnego, że tata bywał powoli, ale systematycznie wyfiksowany poza obręb gniazda rodzinnego, w którym królowała mama.
Kaczęta rosły, rosły jednak powoli. Kaczki mają jak wiadomo krótkie nóżki, nie mają też łabędzich szyj, które pozwoliłyby z wysokości spojrzeć na kaczy dołek, rozszerzyć horyzont, zachłysnąć się górnym powietrzem, które w owym czasie napływało wraz z nowinami gdzieś z Gdańska. Kaczki czuły że zmienia się klimat, że idzie front burzowy. I jakże to! Ma się coś stać bez kaczek? Kto – jak nie kaczorki powinien zagrać główne role! Postura nie pozwoliła im na przepchnięcie się do pierwszych szeregów frontu burzowego, ale chcieli, zgłosili się i robili wiele zamętu wokół siebie.
Jednak ci, z kurników wielkoprzemysłowych mieli ważniejsze sprawy na głowie niż hołubienie kacząt. Pomoc przyjęli, ale niejeden zastanawiał się w duchu, ze urok kacząt znika, że są zadziorne i coraz pospolitsze. Z czasem okazało się, że z dwóch takich co ukradli księżyc pozostał tylko jeden…. I że toczy się bajka o brzydkim kaczątku z narracją odwróconą w czasie. Że pięknym łabędziem, to już kaczorek był w młodości, a teraz staje się coraz to brzydszym i brzydszym kaczątkiem, a potem zgryźliwym, zadufanym w sobie kaczorem.
Kaczor wkroczył do wielkiej polityki, bo ciągle potrzebuje swojej wielkiej roli. Jego ambicje nigdy nie zostaly zaspokojone. Przegrywał i padał, ale znów się podnosił ciągnąc za sobą tłum sfrustrowanych, tasował polityczne karty, stawiał polityczne pasjanse. Siedem razy pasjans nie wyszedł, kaczor musiał znieść porażkę za porażką. Nic dziwnego, że znienawidził przeciwnika kimkolwiek by ten przeciwnik nie był. Ale kaczor choć brzydki i mściwy, zgorzkniały i dwulicowy zmienił sposób gry. Obiecywał, obiecywał, obiecywał…. potępiał, klękał i przyklaskiwał. Byle do sukcesu.
Nie wiadomo, czy sam w spełnienie tych obietnic wierzył. Nie wiadomo w jakich rejonach buszuje jego wyobraźnia. Być może ciągle wierzy, ze jest i pozostanie pięknym łabędziem, że będzie zachwycał szlachetnością, dalekosiężną wizją i snami o potędze.
Niestety, pięknym łabędziem to już kaczor był na początku naszej bajki, a teraz „ strach, strach rany boskie, dokąd prowadzi ten… kurnik.

11-09-2016 11:23

Jak się dobrze zestarzeć?
To pytanie ludzie zadają sobie po raz pierwszy gdzieś w okolicy pięćdziesiątki.
Potem starzeją się jak kto potrafi. Ja ciągle myślę, czy nie można lepiej....
Toteż gdy znalazłam stronkę - pobiegłam zobaczyć[/url]http://ohme.pl/lifestyle/jak-sie-dobrze-...-obejrzec/[/url][/url]
fizja9
Jest film, a pod nim scenariusz tego filmu po polsku. Rady dla ludzi w każdym wieku. Lepsze, gorsze, pasujące, niepasujące...ważne, że czasem nietypowe i zaskakujące. I z przymrużeniem oka.
Bo życie to jest sztuka, którą niby gramy i niby reżyserujemy i staramy się być widzami.
Pytamy jak to wygląda, czy nie zatraciliśmy sensu?
Wszystko nie do końca od nas zależy, ale gdyby nawet wszystko od nas zależało
to i tak nie wiedzielibyśmy jaki będzie najlepszy następny akt w tej sztuce.
Coś tam przewidujemy, mamy nadzieję, mamy obawy ....
Wiadomo tylko jakie będzie zakończenie.
I wiadomo, że to już trzeci akt.
Zwykle na starość ludzie ograniczają kontakty, wycofują się z pracy społecznej; zastanawiam się co jest tego przyczyną. Zmęczenie życiem, zniechęcenie, brak czasu czy tylko brak sił? Coraz więcej czasu i energii zabiera nam samoobsługa, czy w związku z tym zatracamy z pola widzenia wagę spraw innych, nie dotyczących nas bezpośrednio?Znaczy to, że stajemy się egoistami.

04-02-2016 19:31

W jesieni walczylam z jaskólczym zielem, które rozplenilo się u mnie wprost koncertowo. Wyrywalam i wyrzucilam kilka wiader zielonych części glistnika.
Przez dlugi czas nie wyrywalam go, nie przeszkadzalam mu ale i nie dbalam specjalnie o te roślinki. Mówiono, ze to ziolo dobre na kurzajki. A dziś przeczytalam, ze dobre jest " na wszystko".
Oto przeniesione z sieci:

Działanie i zastosowanie
Glistnik jaskólcze ziele jest ziołem niezmiernie cennym, wykazującym silne, szerokie, a zarazem ciekawe działanie farmakologiczne. Jego działanie jest widoczne i pewne jeśli będzie odpowiednio stosowany.

Jaskółcze ziele działa silnie uspokajająco, nasennie, obniża napięcie mięśni gładkich i prążkowanych, zmniejsza ich pobudliwość i hamuje skurcze (widoczne uczucie odprężenia), obniża napięcie mięśni naczyń krwionośnych, powoduje ich rozszerzenie, w tym także wieńcowych, obniża ciśnienie krwi, ułatwia oddychanie, działa przeciwbólowo, przeciwuczuleniowo, znieczulająco, lekko narkotycznie, moczopędnie, przeciwobrzękowo, przeciwwirusowo, przeciwpierwotniakowo, przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, silnie żółciopędnie, żółciotwórczo, przeciwzapalnie, przeciwnowotworowo; reguluje, a zarazem przyśpiesza przemianę materii, reguluje wypróżnienia, odtruwa organizm, wzmaga wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego, reguluje miesiączkowanie, likwiduje zastoje żółci, przez co zapobiega powstawaniu kamieni żółciowych (niektórzy medycy uważają, iż glistnik ułatwia wydalenie drobnych kamieni i złogów żółciowych oraz piasku i kamieni moczowych;), poprawia samopoczucie, znosi bóle jajników. Glistnik wywiera działanie papaweryno- kodeino- i morfinopodobne. Według Aminiewa jaskółcze ziele leczy polipowatość jelita grubego i brodawczaki pęcherza moczowego.

Wskazania:
kolka żółciowa, wątrobowa, jelitowa, żołądkowa, moczowodowa, nerkowa; bóle trzustki, kamica żółciowa i moczowa, zastoje żółci, zapalenie wątroby i pęcherzyka żółciowego, niedostateczne wydzielanie żółci, niewydolność wątroby, po wycięciu pęcherzyka żółciowego, zapalenie trzustki, nowotwory, choroba wrzodowa (zdania podzielone; osobiście nie widzę w tym przypadku chorobowym przeciwwskazań, wręcz przeciwnie), bolesna biegunka, zapalenie żołądka, skurcze odźwiernika, zaparcia, parcie na kał i mocz, skąpomocz, obrzęki, zapalenie nerek, dróg moczowych i przydatków, bolesne oddawanie kału i moczu, bóle nerek, skurcze oskrzeli (utrudnione oddychanie, astma, zadyszka, niemożność złapania tchu), dusznica bolesna, kaszel bolesny, skurcze mięśni i naczyń w kończynach (jednocześnie zażywać Dolomit !), kłucie w sercu, niedotlenienie mięśnia sercowego, nerwica i kołatanie serca, bezsenność, spięcie, zdenerwowanie, lęk, stres, wewnętrzny niepokój, nerwica żołądka i jelit, zmęczenie, osłabienie, złe samopoczucie, zaburzenia miesiączkowania i hormonalne, okres po- i przekwitania i choroby z nim związane, bóle miesiączkowe, otyłość, choroby skórne, gruźlica (glistnik zabija pałeczki), choroby alergiczne i zakaźne, reumatyzm, zapalenie płuc, choroby narządów płciowych (stany zapalne jąder, jajników), stan przedmiesiączkowy, zaburzenia trawienia, niestrawność.

Przeciwwskazania:
ciąża, zaćma, jaskra, zażywanie leków w skład których wchodzi atropina i jej podobne.

Napar:
1 łyżkę ziela zalać 2 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut; przecedzić. Pić 3-4 razy dz. po 100 ml (max 150 ml); dzieci powyżej 7 r. ż. - zgodnie z wagą ciała: 25-30 kg - 35 ml, 35-40 kg -50 ml, 45-50 kg - 64 ml, 3-4 razy dz.

Wywar:
1 łyżkę ziela zalać 2 szkl. wody; gotować 5 minut; odstawić na 20 minut; przecedzić. Dawkować jak napar.

Alkoholatura "zimna":
pół szkl. świeżego mielonego ziela zalać 400 ml wódki; wytrawiać 14 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 10 ml; w kolkach - 1 łyżka.

Intrakt - Intractum Chelidonii:
pół szkl. świeżego i mielonego ziela zalać 400 ml gorącej wódki; wytrawiać 10 dni; przefiltrować. Zażywać 3-4 razy dz. po 10 ml w 50 ml wody; dzieci ważące 25-30 kg - 3 ml, 35-40 kg - 4 ml, 45-50 kg - 6 ml, 3-4 razy dz. w 50 ml wody.

Nalewka glistnikowa - Tinctura Chelidonii:
pół szkl. suchego ziela zalać 400 ml wódki; macerować 14 dni; przefiltrować. Doustnie zażywać jak Intrakt. Leczy niektóre oporne zmiany trądzikowe. W tym celu przemywać skórę 3 razy dz.

Wyciąg glicerynowy z glistnika Gliceroextractum Chelidonii:
każdą łyżkę pobranego świeżego lub suchego ziela zalać 30 g gliceryny płynnej i 15 ml wódki; wymieszać; wytrawiać 7 dni; przefiltrować. Zażywać 2-3 razy dz. po 10 ml po rozcieńczeniu z dowolnym sokiem w zaparciach bolesnych, przy kolkach i kamicy moczowej oraz żółciowej. Lek silny w działaniu!

Strona 1 z 16:
 1 
 > 
Archiwum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:38.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X