menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

14-07-2013 17:12





Swiatynia Wszystkich Wyznan w Batavii w USA. Zbudowano po jednym gmachu modlitewnyn na kazdym zamieszkalym kontynencie . Bialy marmur, cisza, skupienie.
W srodku nie ma oltarza, nie ma swietych . Kazdy kto ma potrzebe modli sie do swego Boga. Wokol swiatyni piekne ogrody.




nieznane mi drzewo w otoczeniou swiatyni w Batavii.


10-07-2013 00:38

Zarathustra dzieli ewolucje ludzkiej swiadomosci pomiedzy trzy symbole: wielblad, lew i dziecko.
Wielblad to zwierze juczne gotowe oddac sie w niewole, nigdy sie nie buntuje. Nie potrafi nawet powiedziec nie.
Jest istota wierzaca na slowo, wyznawca, zwolennikiem, wiernym niewolnikiem.
To najnizszy poziom ludzkiej swiadomosci.
W swiadomosci wielblada zawsze jest potrzeba kogos, kto bedzie prowadzil i kto bedzie mówil “powinienes…”
Potrzeba mu dziesieciorga przykazan.
Potrzebne mu sa wszystkie religie, wszyscy ksieza i wszystkie swiete pisma, bo sam sobie nie potrafi zaufac.
Nie ma odwagi , brak mu niezaleznosci mysli i nie ma tesknoty do wolnosci. Jest posluszny.

Lew jest rewolucja. Poczatkiem rewolucji jest swiete nie.

Lew jest tesknota do wolnosci, pragnieniem zniszczenia zakazow. Lew nie potrzebuje zadnego lidera – sam sobie wystarcza. Nikomu nie pozwoli nakazywac “bedziesz…” – jest to uraza dla jego dumy. Moze on tylko powiedziec: “ja to zrobie”. Lew jest uosobieniem odpowiedzialnosci i wyzwolenia sie ogromnym wysilkiem z wszelkich lancuchów.
Ale i lew nie jest najwyzszym szczytem ludzkiego wzrastania.

Najwyzszy szczyt jest wtedy, gdy lew takze przechodzi metamorfoze i staje sie dzieckiem.
Dziecko jest niewinnoscia. Nie jest posluszenstwem, nie jest nieposluszenstwem.
Nie jest wiara, nie jest niewiara – jest czysta ufnoscia.
Dziecko jest samym szczytem czystosci, szczerosci, autentyzmu, chlonnosci i otwartosci na egzystencje.
Dziecko nie oszuka , dziecko oczekuje dobra.

Te symbole sa bardzo piekne.

I tu zakoncze te rozwazania. Zastanowie sie, ile w nas wielblada, ile lwa i czy z dziecka jeszcze cos pozostalo????

09-07-2013 03:16

Dziwna maniera zapanowala.
Optymistycznie przypuscmy, ze mam cos do powiedzenia.
Moge to zrobic w formie felietonu, zlotej mysli, zrobic z tego dydaktyczne opowiadanko albo na przyklad napisac wiersz.
Jaki wiersz? Zwyczajny, seniorkowy.
Przelecialam sie po watkach literacko-poetyckich seniorka i juz wiem.
Najtrudniej napisac limeryk, bo to musi byc lekkie, z sensem i pieprzem i do tego wymogi formalne; kto , gdzie, rym, rytm ...
Szacun dla ekipy od limerykow, ale za trudne. Nie dla mnie.
Natomiast wiersz zwyczajny - jak widze - robi sie tak:
Piszesz bez wiekszego sensu, moze byc ble ble, ale musisz pisac to rwacymi sie, najlepiej krotkimi linijkami.
Nie wiecej niz trzy slowa w linijce...
Nie obowiazuje ani rytm, ani rym, ani tym bardziej logika, ani sens, ani nic z poetyki; zadnych tam przenosni, porownan, onomatopei.
Mozna urywanymi zdaniami pisac duzo o przyjazni, samotnosci, zranionym sercu, a najlepiej sie pisze o sobie.
O sobie mozna zawsze, wszedzie i bez znuzenia. Bez znuzenia autora, bo czytelnik sie specjalnie nie liczy.
I tak komentarze beda pochlebne, innych po prostu nie wypada pisac. Wszak jestesmy tu dla przyjemnosci. Nie wrzasne wiec: ludzie opamietajcie sie, troche samokrytycyzmu ! Nic z tych rzeczy. Tu pisze sie dla terapii, dla samozadowolenia, tu pisze sie, bo sie chce pisac.
Do mnie tez nikt nie warknal - ale gniotka napisalas! Odpowiedzialabym wtedy skromnie: nno tak, dzieki, napisalam, ale wokol sa wieksze dziela!

Archiwum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:21.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.