menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

25-12-2009 19:37

Bałam sie wigilii. Wprawdzie wigilie robiłam u córki ale wiedziałam że mąż będzie. Kupiłam mu prezent pod choinkę. Gotowałam na prośbę dzieci potrawy które lubi. Przywieziono go godzinę przed wigilią. Ze mna się oczywiście nie przywitał. Normlka. Przywykłam. Przy dzieleniu się opłatkiem odszedł ode mnie. Głośno poprosiłam, że chce mu złożyć życzenia. Bak klasy i kultury wychodzi nadal na każdym kroku. Wszyscy dostali prezenty tylko nie ja od niego. Najbardziej bolesne jest to że dając drogie prezenty dzieciom zaskarbia sobie ich miłość. Chyba je jednak źle wychowałam. Wróciłam do mojej wynajętej "dziupli" i płakałam całą wigilię nad moją samotnością. Chyba podjęłam decyzję o rozwodzie.
Nie mogę dostać kredytu bez jego zgody. Poza tym wynajmowanie mieszkania nie rozwiązuje sprawy. Muszę mieć coś swojego. Jutrzejszego dnia znowu się boję. Chrzciny wnuka, przyjedzie moja mama i znowu spotkanie. Ciężko mi z tym wszystkim żyć. Wesołych Świąt i dzięki za wsparcie dużo to dla mnie znaczy.

22-12-2009 18:30

No i stało się. Po 30 latach małżeństwa odeszłam. o chyba nienormalne. Jak można tak długo czekać. No tak, ale zawsze było "coś" ważniejszego: najpierw mi się wydawało, że nie wypada, potem małe dzieci trzeba wychować, co powiedzą rodzice, nie poradzę sobie sama bez jego pomocy, psychiczne naciski, ucieczka w prace, utrata przyjaciół, samotność, czekanie nie wiem na co. Kiedy już wychowałam,. wykształciłam, osiągnęłam sukces zawodowy wydawało mi się, że teraz będzie dobrze. Nareszcie......Nic z tego. Najpierw uciekły z domu dzieci bo nie mogły funkcjonować w jednym mieszkaniu z ojcem. Zostaliśmy sami. Ja kolejny raz zmieniłam pracę....pięłam się po drabinie kariery. On uważał że nie musi chociaż dobrze nie było. Ja szukałam stale dodatkowej pracy...zarzutem było to że zariabiam więcej. Starałam się zawsze aby w domu było wszystko w porządku (zakupy, obiady 2 daniowe, wysprzątane mieszkanie). Większość wydatków ponosiłam sama bo przecież zarabiałam więcej (nie szkodzi że w soboty i niedziele też pracowałam).Wszystko znosiłam łącznie z objawami pijaństwa, nagminnego siedzenia codziennie w barach przy piwie, zero pomocy w domu, bfraku chęci spędzania czasu ze mną. Z kobiety bardzo ładnej, atrakcyjnej, światowej zrobiłam się kobietą zapracowaną, uciekającą z domu. Wszystko było ok do czasu kiedy znalazłam w domu damskie "ciuchy". gdyby to była zdrada mogłabym zrozumieć. Może wybaczyć. "Inności" nie. Przeżyłam szok. Jak dalej żyć. Wracając do domu znajdowałam często drzwi zamknięte, lub męża przebranego za kobietę uprawiającego straszny seks przed komputerem. Wytrzymałam jakiś czas. W pewnym momencie pękłam. Wyprowadziłam się z dnia na dzień. Po jakimś czasie ynajęłam mieszkanie. Zadłużyłam sie ale odzyskałam spokój. Znowu cieszę się z powrotu do domu. Mąż stara się odciągnąć dzieci ode mnie, które są już samodzielne. Zaczynam myśleć o rozwodzie. Dzieciom nic nie powiedziałam...nie chcę żeby starciły ojca jak ja męża. Zastanawiam się tylko jak to mośliwe, że przez tyle lat niczego nie zauważytłam....chociaż symptomy były namacalne. Teraz już za późno na wszystko...nie ma szans na ułożenie sobie życia na nowo. Cieszę się tylko żę mam spokój tylko czuję się tak bardzo samotna. To okropne uczucie. Na dzisiaj może dość.

Archiwum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:05.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.