menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

22-02-2017 15:26

Brak ruchu, wady postawy, wzrok psujący się od wpatrywania w ekrany komputera i telewizora – to coraz częstsze problemy, także polskich dzieci. Jeśli więc nie chcemy, aby nasze pociechy borykały się z problemami zdrowotnymi wynikającymi ze złego trybu życia, powinniśmy szukać sposobu na to, by od najmłodszych lat zachęcić je do ruchu i aktywnego spędzania czasu.


Komputer i telewizor oferują dziecku atrakcje, które rodzicom trudno pokonać. A im jest ono starsze tym trudniejsze staje się to zadanie. Dlatego do codziennej porcji ruchu warto zachęcać i przyzwyczajać jak najwcześniej, dzięki czemu zwiększamy szanse na to, że stanie się on nawykiem, towarzyszącym dziecku także w przyszłości. Zwłaszcza, że aktywna zabawa połączona z odpowiednim sposobem odżywiania, to nie tylko istotny elementem szczęśliwego dzieciństwa, lecz także czynnik w znaczącym stopniu wpływający na prawidłowy rozwój naszej pociechy. Podkreśla ten fakt dr Aneta Górska-Kot, Ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, ekspert wspierający ogólnopolską akcję edukacyjną „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Wiek przedszkolny to ważny moment nie tylko dla dziecka, ale też dla jego organizmu. W tym czasie następuje intensywny rozwój wszystkich istotnych układów, np. kostnego, krwionośnego czy oddechowego. Zaniedbanie na tym etapie tak ważnych dla wspomagania tego rozwoju elementów, jak ruch czy prawidłowa dieta może skutkować problemami zdrowotnymi, np. kłopotami z utrzymaniem prawidłowej wagi czy postawy ciała. Dlatego codzienna porcja aktywności fizycznej, połączona z różnorodną, dobrze zbilansowaną i bogatą w witaminy oraz inne, niezbędne składniki odżywcze dietą, to przepis na zdrowy rozwój i zdrową przyszłość naszego malucha.

Wspólna zabawa i dobry przykład
Kilkulatki są z natury aktywne i lubią się bawić. Dlatego w przypadku przedszkolaka najlepiej zacząć właśnie od aktywnych zabaw. Wystarczy np. zamienić kawałek dywanu w parkiet taneczny i puścić ulubione piosenki naszego malucha. Dzieci są także ciekawe świata i lubią obserwować przyrodę, na wspólnym spacerze możemy je więc np. zachęcić do naśladowania ruchów napotkanych zwierząt (np. podskakiwania jak wróbelek, skradania jak kotek). Doskonale sprawdzą się także osiedlowe place zabaw, na których dziecko może wspinać się po drabinkach, huśtać czy zjeżdżać ze zjeżdżalni. Warto też po prostu skorzystać z dziecięcej kreatywności do wymyślania zabaw, a na pewno będziemy się doskonale wspólnie bawić. Pamiętajmy jednak, że dzieci uczą się głównie przez naśladowanie nas, dorosłych. Dlatego na nic zda się zachęcanie do aktywnej zabawy i podsuwanie pomysłów, gdy sami nie lubimy aktywności fizycznej. Jeśli chcemy, aby nasza pociecha była zainteresowana ruchem, to od najmłodszych lat powinniśmy przyzwyczaić ją, że jest on naturalnym elementem naszej codzienności. Trudno bowiem oczekiwać, aby dziecko wychowane w domu, w którym wciąż widzi tatę z pilotem w ręce i mamę pochyloną nad laptopem samo zaczęło interesować się zajęciami wymagającymi większej aktywności. Dlatego właśnie warto samemu być aktywnym i pozwolić, by dziecko nam w tych zajęciach towarzyszyło. Wspólna, rodzinna wyprawa na basen, narty, kręgle czy na boisko do gry w piłkę to sposób na pokazanie, że ruch jest ważny, a jednocześnie na zacieśnienie relacji łączących całą rodzinę. Skorzysta na tym także nasze zdrowie, kondycja i figura.

Czy to już czas na sport?
Kilkulatki mogą już zacząć uprawiać różne dyscypliny sportu. Maluch próbując nowych aktywności, zarówno indywidualnych, jak i grupowych jednocześnie uczy się tego jak samodyscyplina może przyczynić się do sukcesu, jak zachowywać się w grupie czy jak sobie radzić, na przykład w roli kapitana. Jednak pamiętajmy, że nie wszystkie dzieci przejawiają takie samo zainteresowanie sportem. Dlatego najlepiej obserwować nasze dziecko i zwracać szczególną uwagę na to, jaki rodzaj ruchu sprawia mu największą przyjemność. Nie ma sensu proponowanie zajęć, które nie dają jednocześnie radości. Efekt może być bowiem odwrotny i nasza pociecha zupełnie zniechęci się do jakiejkolwiek formy aktywności fizycznej. Monika Perkowska, psycholog z Poradni „Co tam?”, a także ekspert współpracujący z akcją „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Co robić, gdy dziecko lubi sport rozumiany jako rekreację? Wystarczy mu towarzyszyć, to znaczy, pozwalać na eksperymentowanie z różnymi dyscyplinami – to dziecko niech wybierze, co chce robić w konkretnym semestrze, nie wybierajmy mu zajęć dodatkowych na siłę. Ważnym elementem w sporcie jest rywalizacja, szczególnie w kontekście konkursów i turniejów. Jeśli zauważamy, że u dziecka pojawia się niechęć do uprawiania sportu po tym, jak doświadcza zbyt dużego stresu z powodu nadmiernej rywalizacji i ambicji, powinniśmy omówić z nim, czy na pewno stres nie jest za duży i czy podejmuje się wyzwania, jakim jest konkurs. Bo turniej niestety może spowodować spadek motywacji do rekreacyjnego uprawiania sportu, a dziecko zaczyna angażować się na poziomie profesjonalnym, z dużym obciążeniem psychicznym.

Zapewnij energię i czas na odpoczynek
Ruch to niezbędny element w prawidłowym rozwoju naszego dziecka, a wyzwalane endorfiny dostarczają dużej radości. Warto jednak pamiętać, że uzupełnieniem aktywności fizycznej musi być prawidłowa dieta, która zapewni dziecku wystarczającą porcję energii do aktywnego spędzania czasu. Dr Aneta Górska-Kot podkreśla – W przypadku wzmożonego wysiłku fizycznego szczególnie ważny jest bilans energetyczny. Dziecko powinno otrzymać z pokarmem tyle energii, ile jest mu potrzebne do tego, by mieć siły aktywnie spędzić dzień. Ważne jest nie tylko regularne uzupełnianie jej poziomu, ale też to, co podamy dziecku. Warto postawić na produkty, które zapewniają dawkę zdrowej energii przez dłuższy czas, np. potrawy z udziałem razowego pieczywa i makaronu czy brązowego ryżu, a także warzywa i owoce. Poza tym pamiętajmy o nawodnieniu organizmu dziecka. Woda, sok czy mus – to wygodny, a jednocześnie zdrowy sposób na uzupełnienie płynów w organizmie.

Po aktywnym dniu dziecko powinno mieć czas na odpoczynek. Nie warto zapełniać kalendarza i organizować czasu tak, aby nie miało ani chwili na zregenerowanie sił. Inaczej nawet proste aktywności fizyczne mogą zacząć sprawiać trudność i w rezultacie zniechęcić malucha do ruchu. Warto zamiast kolejnych, pełnych wysiłku zajęć sportowych postawić na ćwiczenia relaksacyjne i oddechowe. Konieczne jest też oczywiście zapewnienie odpowiedniej ilości snu. Tylko wypoczęty maluch będzie miał chęć i siły na dalszą, aktywną zabawę lub uprawianie sportu – dodaje dr Aneta Górska-Kot.

Jeśli chcemy zapewnić naszym dzieciom zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo, zachęcajmy je do aktywności fizycznej od najmłodszych lat, najlepiej w gronie całej rodziny. Pomysłów i inspiracji, zarówno do ćwiczeń ruchowych, a także porad dotyczących prawidłowego odżywiania dziecka szukać możemy w materiałach akcji edukacyjnych poświęconych tej tematyce, jak np. „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, której bezpłatne materiały dostępne są na stronie przyjacielenatury.pl. Pamiętajmy bowiem, że ruch oraz zdrowa dieta to podstawa w budowaniu szczęśliwego dzieciństwa i niezawodny sposób na wspieranie prawidłowego rozwoju naszych dzieci.

09-02-2017 17:13

Od zawsze tam gdzie pojawiał się człowiek pojawiały się też odpady. Wraz ze wzrostem liczby ludzi na Ziemi, rozwojem technologii oraz przemysłu, odpadów jest coraz więcej, a w dodatku są one coraz trwalsze. Rozkład niektórych może trwać nawet kilkaset lat! W efekcie góry śmieci rosną, a przyroda nie potrafi sobie sama poradzić z ich szybkim usunięciem. Co więc możemy zrobić, by pomóc naturze uporać się z problemem, którego jesteśmy przyczyną? Jak każdy z nas, we własnym domu, może stać się przyjacielem natury?

W 2015 roku zebrano w Polsce w sumie 10 863,5 tys. ton odpadów komunalnych, co stanowi wzrost o 5,2% w stosunku do roku 2014. Na jednego mieszkańca naszego kraju przypadało ich średnio 283 kg. Zebrane odpady trafiają na wysypiska śmieci, niestety jednak, nie zawsze te legalne. Wciąż bowiem istnieje spory problem nielegalnych wysypisk, których w roku 2015 zlikwidowano aż 14 322. Andrzej Kruszewicz, polski ornitolog i podróżnik, dyrektor warszawskiego ZOO, założyciel Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz ekspert wspierający akcję „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Nielegalne wypiska śmieci są bardzo niebezpieczne dla środowiska. Nie posiadają odpowiednich zabezpieczeń, przez co szkodliwe substancje trafiają do gleby, a nawet wód gruntowych. W przypadku wysypisk legalnych, podlegających kontroli przez różnego rodzaju instytucje, takie jak Sanepid, śmieci od podłoża oddziela np. warstwa wytrzymałej folii zabezpieczającej i żużlu, dzięki czemu nie ma niebezpieczeństwa przedostania się groźnych substancji w głąb ziemi. W dodatku na „dzikie” wysypiska trafiają głównie śmieci nieposegregowane, a więc także te wyjątkowo niebezpieczne dla środowiska, np. baterie, leki czy opakowania po środkach chemicznych. Pamiętajmy też, że niekontrolowane wysypiska np. w lasach to także śmiertelne zagrożenie dla chętnie pojawiających się w takich miejscach ptaków i innych zwierząt.

Jak prawidłowo segregować odpady?
W Polsce, w 2015 roku do recyklingu trafiło 26,4% wszystkich odpadów komunalnych (2 867 tys. ton). Żeby śmieci mogły zostać przeznaczone do powtórnego wykorzystania, należy je odpowiednio segregować już w naszych domach. W ten sposób odzyskamy surowce potrzebne do wytworzenia nowych produktów, jednocześnie przyczyniając się do ochrony środowiska naturalnego, a także do zmniejszenia niepotrzebnego zużycia wody i energii. Jedna szklana butelka odzyskana i ponownie wprowadzona do obiegu pozwala na oszczędność energii potrzebnej do świecenia 100 W żarówki przez 4 godziny. Zużyte świetlówki można prawie w całości (80-90%) wykorzystać powtórnie do wyprodukowania nowych świetlówek, a z 700 aluminiowych puszek może powstać nowy rower. Jak więc widać, zasady segregowania śmieci po prostu opłaca się znać.

Aby prawidłowo segregować odpady, zwracajmy uwagę na opisy i kolory pojemników. Przykładowo do niebieskich wrzucamy papier, do zielonych szkło kolorowe, a do białych szkło bezbarwne. Pamiętajmy jednak, że do pojemników na szkło trafia tylko tzw. szkło opakowaniowe i nie wolno do nich wrzucać np. żarówek, luster czy porcelany. Z kolei żółte pojemniki służą do przechowywania odpadów z plastiku, a czerwone przeznaczone są dla aluminium. Koniecznie zgniatajmy puszki i plastikowe butelki, aby zajmowały jak najmniej miejsca. Do pojemników na plastik wrzucajmy też opakowania z surowców, których nie da się rozdzielić, np. karton po soku. Te, które rozdzielić można, jak np. opakowanie po jogurcie, rozdzielamy: osobno wieczko, które trafi do pojemnika na metal i plastikowy kubeczek do pojemnika na odpady z plastiku. Pamiętajmy też, by nie myć odpadów, które mają trafić do poszczególnych pojemników. To tylko niepotrzebna strata wody! Pozostałe odpady, niepodlegające segregacji wrzucamy do czarnych pojemników na odpady mieszane.

Uwaga! Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska, które wchodzi w życie od dnia 1 lipca 2017, zarówno odpady plastikowe, jak i metalowe oraz wielowarstwowe trafiać będą do pojemników koloru żółtego. Od tego dnia pojawiać się też zaczną pojemniki brązowe, do których trafiać powinny odpady ulegające biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów.

Nie wszystkie śmieci na śmietnik
Jednak nie wszystkie śmieci możemy wrzucić po prostu do kolorowych kontenerów lub kosza na odpady mieszane. Niektóre przedmioty czy urządzenia zostały wyprodukowane z udziałem związków chemicznych lub substancji, które są wyjątkowo szkodliwe dla środowiska. Do tej grupy należą np. sprzęty elektroniczne i elektryczne czy żarówki i świetlówki, które zawierają rtęć. Powinny one trafić do specjalnych punktów zbiórki selektywnej. W takie miejsce zawozimy też odpady o większych gabarytach, jak np. meble. Poza tym, wiele sklepów oferuje odbiór starego, zużytego sprzętu elektronicznego w przypadku zakupu nowego. Z kolei baterie i akumulatory mogą być wrzucane wyłącznie do specjalnych pojemników, które znajdują się w wielu sklepach, czy nawet szkołach i firmach. Przeterminowane leki to także wyjątkowo niebezpieczne substancje, które powinny zostać natomiast wrzucone do specjalnego pojemnika w aptece. W aptekach można też oddawać stare termometry rtęciowe.

Recykling w domu
Ogromna większość śmieci wyprodukowanych w 2015 roku w Polsce, bo aż prawie 82% (8 889 tys. ton) pochodziła z gospodarstw domowych. Dlatego warto pamiętać, że każdy nasz wybór, każda decyzja zakupowa ma wpływ na to, jak szybko i w jakiej ilości produkujemy śmieci, z którymi następnie będziemy musieli się uporać. Warto więc na co dzień stosować kilka prostych zasad, które sprawią, że liczba odpadów znacznie zmaleje, a te które powstaną łatwiej będzie unieszkodliwić lub odzyskać.

Idąc na zakupy zabierzmy ze sobą torbę wielorazowego użytku, zamiast korzystać z reklamówek, które rozkładać się mogą nawet kilkaset lat. W sklepie zastanówmy się, czy aby na pewno potrzebny jest nam dany produkt. Najlepiej na zakupy przyjść z listą. Dzięki temu nie będziemy marnować zakupionego w nadmiarze jedzenia. Warto też kupować opakowania zbiorcze, dzięki czemu zmniejszamy liczbę zużytych pudełek czy butelek. Korzystajmy, jeśli to tylko możliwe z artykułów wielokrotnego użytku, np. drugie śniadanie pakujmy do plastikowego pojemnika zamiast każdego dnia zużywać kolejne metry papieru czy folii. Przedmiotom, które na pierwszy rzut oka wydają się niepotrzebne można dać często drugie życie. Plastikowa butelka przyda się do podlewania kwiatów, a plastikowe pudełka do przechowywania drobiazgów. Z kolei pomalowany farbami do szkła słoik czy szklana butelka mogą stać się niepowtarzalnym wazonem. Warto w szukanie pomysłów na wykorzystanie materiałów wtórnych zaangażować całą rodzinę, a zwłaszcza dzieci, które mają niemal nieograniczoną wyobraźnię. Nie wyrzucajmy też ubrań, których nie będziemy nosić, a wciąż są w dobrym stanie. W wielu miejscach możemy spotkać specjalne pojemniki na używaną odzież. W ten sposób pomagamy zarówno środowisku, jak i innym, bardziej potrzebującym ludziom. Także książki mogą zyskać drugie życie w bibliotekach, a zabawki w domach dziecka.

Jak dodaje Andrzej Kruszewicz– Jeśli chcemy, aby na naszej planecie żyło się dobrze zarówno ludziom, jak też zwierzętom i roślinom, to warto zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć ilość odpadów oraz zwiększyć ich ponowne wykorzystanie. Zachęcam do spojrzenia na siebie i swoje nawyki, zwłaszcza te codzienne, wydawałoby się drobne, które jednak mają duże znaczenie w skali globalnej. Zachęcam też do korzystania z materiałów akcji edukacyjnych, takich jak np. „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, kształtujących proekologiczną świadomość dzieci, które przecież już wkrótce zaczną odpowiadać za losy naszej planety.

Źródła: GUS, Gospodarka odpadami komunalnymi. „Infrastruktura komunalna w 2015 r.”, www.przyjacielenatury.pl, Materiały edukacyjne dla nauczycieli przedszkoli, www.dziennikustaw.gov.pl/du/2017/19/1

06-02-2017 13:21

Przełom roku to moment, gdy wielu z nas robi noworoczne postanowienia. Chcemy być lepsi dla siebie samych i dla siebie nawzajem. Do listy postanowień warto dopisać jeszcze jedno – abyśmy stali się lepsi dla natury, która coraz bardziej potrzebuje naszej pomocy. Decyzję o wprowadzeniu proekologicznych zachowań do naszego życia powinna ułatwić nam świadomość realnych korzyści, które z tego wynikają. Zwłaszcza, że wiążą się one bezpośrednio z tak często podejmowanymi noworocznymi zobowiązaniami o zadbaniu o swoje zdrowie, figurę czy stan konta. Sprawdźmy więc, dlaczego bycie „eko” się po prostu opłaca.

1. Korzyści dla przyrody
World Meteorological Organization podaje, że między innymi w wyniku działalności człowieka, który wypuścił w 2016 roku w powietrze rekordową ilość gazów cieplarnianych, rok ten został ogłoszony najgorętszym w historii(1) . Efektem tego rodzaju działań są zmiany klimatyczne, które odczuwamy także w Polsce: coraz cieplejsze zimy, upalne lata i zanikający podział na tradycyjne pory roku. Pojawiają się też mało znane wcześniej zjawiska atmosferyczne, np. trąby powietrzne. Zmiany klimatu są również jednym z czynników zagrażających populacji pszczół, bez których udziału człowiek musiałby poszukać alternatywnych metod zapylania aż ok. 1/3 upraw dostarczających żywność(2) . W wyniku działalności człowieka kurczą się też zapasy wody pitnej i paliw naturalnych, a każdego dnia znika z powierzchni naszej planety las wielkości 36 boisk do gry w piłkę nożną(3) . Tak duży stopień degradacji środowiska naturalnego to nie tylko efekt działań podejmujących globalne decyzje głów państw, dyrektorów wielkich hut, fabryk czy kopalni. Te zmiany powstają bowiem jako suma postępowań nas wszystkich. Jak podkreśla Andrzej Kruszewicz, ornitolog i podróżnik, dyrektor warszawskiego ZOO, założyciel Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz ekspert wspierający akcję „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Znaczenie mają choćby decyzje, które podejmujemy przed sklepową półką, np. czy kupić kosmetyk testowany na zwierzętach czy raczej ten, który powstał w sposób przyjazny naturze, sprzęt AGD bardziej czy mniej energooszczędny, kolejną poliestrową bluzkę, czy może jednak tę z ekologicznej bawełny? To my, paląc w domowych piecach materiałami wypuszczającymi w powietrze kłęby szkodliwych substancji przyczyniamy się do powstawania smogu, który utrudnia oddychanie mieszkańcom wielu regionów Polski. Pamiętajmy też, że każda niepotrzebnie świecąca się lampka czy zostawiona w gniazdku ładowarka, to zmniejszająca się ilość paliw naturalnych, dzięki którym możemy korzystać z energii elektrycznej. Z kolei każdy niedokręcony kran, to znikające litry, bezcennej wody pitnej, a każde nieposegregowane śmieci, to utracone surówce wtórne, z których ponownie mogłyby powstać przedmioty codziennego użytku. Wszystkie te, wydawałoby się drobne decyzje dnia codziennego, podejmowane przez każdego z nas, sumują się w skali danego miasta, kraju i w końcu całego świata. Okazuje się więc, że mamy realny wpływ na to, czy zostaną zachowane czy znikną z powierzchni ziemi kolejne cenne przyrodniczo obszary, czy zginie czy ocaleje kolejny gatunek roślin lub zwierząt, czy będziemy oddychać czystym powietrzem, pić czystą wodę i po prostu cieszyć się pięknem nieskażonej przyrody czy wręcz przeciwnie.

2. Korzyści dla naszego zdrowia
Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że proekologiczne zachowania mają także bezpośredni wpływ na nasze zdrowie. Warto połączyć ze sobą te dwa fakty, dzięki czemu może łatwiej będzie nam zrealizować tak częste noworoczne postanowienie o prowadzeniu bardziej aktywnego trybu życia i przestrzeganiu zdrowej diety. Na przykład od tego, czy pojedziemy do pracy samochodem i stojąc w korkach spalimy litry paliwa czy raczej skorzystamy z roweru lub własnych nóg, zależy zarówno ilość szkodliwych substancji, jaka danego dnia znajdzie się w powietrzu, jak i nasza kondycja fizyczna. Jeśli do pracy mamy dalej, warto rozważyć skorzystanie z komunikacji miejskiej, dzięki której więcej ludzi dociera do celu i to przy mniejszych kosztach dla środowiska naturalnego niż ma to miejsce w przypadku jazdy samochodem pojedynczych osób. Wystarczy wtedy wysiąść np. 2 przystanki wcześniej, żeby przy okazji zaliczyć codzienną porcję ruchu zwłaszcza, jeśli przed nami 8 godzin siedzenia za biurkiem. Dobrze też przyjrzeć się bliżej naszym nawykom żywieniowym. Na pewno zdrowiej i dla nas i dla środowiska będzie, jeśli sięgniemy po produkty naturalne, takie jak warzywa, owoce czy soki. Znacznie ma także rozsądne gospodarowanie jedzeniem, dobre planowanie zakupów i posiłków tak, by jak najmniej pożywienia się marnowało (a najlepiej wcale!). Pamiętajmy też, że zużyte po produktach spożywczych opakowania należy odpowiednio posegregować przed wyrzuceniem.

3. Korzyści dla naszego portfela
Jeśli jednak kogoś nie przekonują argumenty dotyczące ochrony środowiska czy nawet te dotyczące zdrowia, to zapewne trafią do niego argumenty finansowe. Każda zgaszona żarówka, zakręcony podczas mycia zębów kran i wyłączona z gniazdka ładowarka, to realne oszczędności na naszym koncie. Oszczędnościami długofalowymi kierujmy się wybierając energooszczędny sprzęt elektroniczny i AGD (najlepiej klasy A+++). Na pierwszy rzut oka wydają się droższe, jednak jest to wyjątkowo opłacalna inwestycja, która wkrótce zwróci się w postaci niższych rachunków za wodę i prąd. Pamiętajmy też, że każdą kartkę można zadrukować i zapisać z obu stron, każdą reklamówkę, za którą trzeba zapłacić w sklepie, a która rozkłada się nawet 400 lat, możemy użyć ponownie, a telewizor czy radio wcale nie muszą być w ciągłym trybie „gotowości”, kiedy idziemy spać lub wychodzimy do pracy, ponieważ wtedy także pobierają prąd.

Bez względu na to czy noworoczne postanowienie dotyczy naszego zdrowia, stanu konta czy też kierujemy się po prostu chęcią pomocy naturze, każda zmiana, którą podejmiemy w tym względzie będzie z pewnością miała bezpośrednią korzyść dla nas samych, a w dalszej perspektywie dla całego środowiska naturalnego. Warto w te zmiany zaangażować całą rodzinę, w tym także dzieci. Rozmawiajmy z nimi i wyjaśniajmy, dlaczego bycie „eko” jest ważne, a jeśli brakuje nam pomysłów na to, by zagadnienia ekologiczne poruszyć w atrakcyjnej dla najmłodszych formie, skorzystajmy z materiałów, jakie proponują różne akcje poświęcone tej tematyce jak np. Kubusiowi Przyjaciele Natury, w której przedszkola otrzymują bezpłatne materiały edukacyjne. Gdy natomiast wyzwaniem jest dla nas przekucie noworocznych postanowień w rzeczywistość i zastąpienie starych przyzwyczajeń nowymi, warto skorzystać z rad Moniki Perkowskiej, psychologa z Poradni „Co tam?”, a także eksperta współpracującego z akcją „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Na początku potrzeba trochę samodyscypliny, aby pozbyć się starych przyzwyczajeń. Jeśli jednak każdego dnia zaczniemy świadomie dokonywać przemyślanych wyborów, to wkrótce nowe zachowania staną się naszymi nawykami i nie będziemy im musieli poświęcać aż tyle energii. Warto też regularnie przypominać sobie korzyści, jakie z tego wynikają. Jeśli przypomnimy sobie, że niższe rachunki za prąd i wodę oznaczają np. wyjazd w atrakcyjniejsze miejsce na wakacje, to na pewno nasza motywacja wzrośnie i nie będą nas tak bardzo kusić stare przyzwyczajenia. Dobrze też w wyrabianie pozytywnych, ekologicznych nawyków zaangażować dzieci, ponieważ jeśli przyswoją je sobie od najmłodszych lat, to istnieje duża szansa na to, że zachowania te staną się dla nich naturalne i będą im także towarzyszyć w przyszłości.

1. Źródło: http://public.wmo.int
2. Źródło: www.greenpeace.org/poland, Spadek populacji pszczół, Przegląd czynników zagrażających owadom zapylającym i rolnictwu w Europie, Raport techniczny Laboratorium Badawczego Greenepace 01/2013, kwiecień 2013
3. Źródło: www.przyjacielenatury.pl, Materiały edukacyjne dla nauczycieli przedszkoli.

30-01-2017 10:56

Lasy wytwarzają około 26,6 mld ton tlenu, czyli ponad połowę rocznego zapotrzebowania wszystkich ludzi i zwierząt na Ziemi. To nasz wielki sojusznik w walce o czyste powietrze. Nie bez powodu nazywa się je więc „zielonymi płucami”, zarówno naszej najbliższej okolicy, jak i całej planety. Niestety, jest to jednocześnie sojusznik niedoceniany, ponieważ oprócz naturalnych przyczyn zmniejszania się terenów zielonych (np. klęski żywiołowe, szkodniki), to właśnie ludzie, tak chętnie korzystający z ich dobrodziejstw są dla nich największym zagrożeniem. W 2015 roku ponad połowa pożarów lasów w Polsce została spowodowana właśnie przez człowieka. To także człowiek odpowiada za coraz bardziej i szybciej pogarszającą się jakość powietrza, utrudniając tym samym roślinom oczyszczanie go z zanieczyszczeń. Jeśli więc nie chcemy, aby kolejne pokolenia znały lasy tylko z opowieści lub ilustracji, należy działać zdecydowanie i szybko, aby ochronić te cenne obszary przed degradacją i zniszczeniem.

Obszary leśne zajmują ok. 30% powierzchni Polski. Wiele z terenów zielonych, nie tylko lasów, to obszary szczególnie cenne. Mamy 23 parki narodowe, 1490 rezerwatów i ponad 36,5 tys. pomników przyrody. To właśnie w Polsce znajduje się unikalna na skalę światową, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO Puszcza Białowieska, będąca ostatnim naturalnym nizinnym lasem w Europie. Andrzej Kruszewicz, ornitolog i podróżnik, dyrektor warszawskiego ZOO, założyciel Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków oraz ekspert wspierający akcję „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – Lasy i inne tereny zielone to dla człowieka miejsce relaksu, wypoczynku i rekreacji, gdzie można odetchnąć czystym powietrzem. Nie bez powodu nazywane są „zielonymi płucami”, ponieważ jedną z głównych funkcji drzew jest właśnie oczyszczanie powietrza z metali ciężkich i pyłów oraz produkowanie tlenu. Niestety, człowiek, który tak wiele zawdzięcza lasom, jednocześnie bez zastanowienia sięga po kolejne ich hektary, wycinając je i przekształcając np. w grunty rolne. Tymczasem obecnie, kiedy jakość powietrza, jakim oddychamy pozostawia wiele do życzenia, powinny być traktowane z jeszcze większym szacunkiem. Pamiętajmy też, że stanowią one schronienie dla żyjących w nich zwierząt, które także pełnią ważną rolę w naszym ekosystemie.

Co szkodzi lasom?
Każdego dnia, w wyniku działań człowieka, znikają z powierzchni naszej planety olbrzymie obszary leśne, a rabunkowa gospodarka nie pozostaje bez wpływu na zmiany klimatyczne oraz ginięcie kolejnych cennych gatunków roślin i zwierząt. Do przyczyn degradacji lasów należy dodać także, będące wynikiem ludzkiej działalności, zanieczyszczenie powietrza. W jego wyniku nasze „zielone płuca” mają coraz większy problem z oddychaniem. A przecież z 1 hektara drzew pochodzi tyle tlenu, ile potrzebuje 45 osób. Ta sama ilość drzew pochłania rocznie taką ilość dwutlenku węgla, jaką wytwarzają samochody przejeżdżające ponad 100 tys. kilometrów. Tymczasem jakość powietrza systematycznie się pogarsza, co sami odczuwamy ostatnio szczególnie wyraźnie, gdy coraz częściej dla wielu regionów ogłaszane są alarmy smogowe. Dlatego, jeśli nadal chcemy korzystać dobrodziejstw lasów i innych terenów zielonych musimy zrozumieć, że o jakość powietrza należy zadbać zaczynając od własnego podwórka. To przecież bowiem w prywatnych domach używamy pieców, w których palimy szkodliwymi materiałami, nierzadko nawet śmieciami, bo ich palenie wciąż niestety uznawane jest za jedną z lepszych metod pozbycia się kłopotu. Nie zawsze dbamy też o odpowiedni stan techniczny naszych pojazdów, które stają się przez to kolejnym groźnym źródłem zanieczyszczenia powietrza. Robimy to dla własnej wygody i źle pojętej oszczędności. Niewielu myśli jednak o tym, że koszty takich zachowań, zarówno zdrowotne, jak i finansowe poniesiemy wszyscy, a przede wszystkim poniosą je nasze dzieci.

Innym, poważnym zagrożeniem dla lasów są pożary, wywołane często ludzką beztroską i bezmyślnością. W 2015 roku wybuchło w Polsce 12 257 pożarów, które pochłonęły 5 510 hektarów lasów. To aż ponad 7 tys. pożarów więcej niż w roku 2014! W większości przypadków zawinił człowiek, ponieważ znaczną ich część stanowiły podpalenia – 5 134 (niemal 42%) oraz nieostrożność dorosłych – 3 723 (ponad 30%). Nieostrożność to głównie rzucanie niedopałków, zostawianie kawałków szkła – czyli po prostu śmiecenie, a także rozpalanie ognisk w niedozwolonych miejscach. Tymczasem ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko, po drodze niszcząc całą roślinność, zabijając i pozbawiając domu zwierzęta, zostawiając za sobą spaloną ziemię, na której jeszcze długo nic nie urośnie. Podczas pożaru wydzielane są toksyczne dymy i substancje, które dodatkowo zanieczyszczają środowisko.

Jak możemy pomóc lasom?
Każdy z nas wchodząc do lasu powinien zrozumieć, że wchodzi do domu mieszkających tam zwierząt i rosnących roślin. Dlatego należy zachowywać się z szacunkiem w stosunku do gospodarzy i przestrzegać obowiązujących w nim zasad: nie zostawiać po sobie śmieci, nie hałasować, nie łamać gałązek i nie zrywać niepotrzebnie roślin, a już szczególnie tych, które są pod ochroną. Nie dokarmiajmy także dzikich zwierząt ludzkim jedzeniem, ponieważ możemy im bardzo zaszkodzić.

Z kolei, aby zadbać o jakość powietrza i ułatwić oddychanie naszym „zielonym płucom” postępujmy też odpowiedzialnie we własnym domu. Dbajmy więc o dobry stan techniczny naszych pojazdów, kupując piec wybierajmy urządzenia możliwie nowoczesne, a jako paliwa do nich nie używajmy odpadów. Jak podkreśla Andrzej Kruszewicz – Absolutnie nie wolno traktować spalania śmieci, jako najlepszej metody na ich na utylizację. Jest to jeden z najbardziej niebezpiecznych sposobów na ich pozbycie się, ponieważ nigdy nie wiemy jak niebezpieczny jest materiał, który chcemy spalić. W przeciwnym razie z naszych pieców wydobywają się szkodliwe substancje, przyczyniające się do coraz gorszej jakości powietrza, które roślinom z kolei coraz trudniej oczyszczać, a które przecież my wdychamy. W efekcie trujemy się sami. Pamiętajmy też, że z dobrodziejstw roślin i ich zdolności do oczyszczania powietrza możemy korzystać nie tylko podczas spacerów. Nasze domowe rośliny także mogą w tym pomóc, zwłaszcza te o dużych, zielonych liściach. Dlatego pielęgnujmy je i dbajmy o nie szczególnie uważnie.

Aby wytworzyć tonę papieru, trzeba ściąć aż 17 drzew, a recykling stosu gazet o wysokości 125 cm umożliwia uratowanie jednej 6-cio metrowej sosny. Dlatego oprócz tego, by nie wyrzucać śmieci w lesie czy parku, należy też pamiętać o ich segregowaniu w domu. W ten sposób przyczyniamy się do ochrony kolejnych drzew przed ścięciem. Warto też zapoznać się bliżej ze znakami, jakie widnieją na niektórych produktach powstałych z drewna: meblach, książkach czy opakowaniach. Jeśli zauważmy na nich np. symbol FSC®, oznacza to, że powstały z drewna certyfikowanego, pochodzącego z lasów zarządzanych odpowiedzialnie, gdzie m. in. chroniona jest flora i fauna, a pozyskiwanie zasobów leśnych, nie przekracza poziomu, po którym ich odnowienie byłoby niemożliwe.

Ważna jest także edukacja ekologiczna przyszłych pokoleń. Agnieszka Olszewska, dyrektor Przedszkola „Magic Fish”, od wielu lat biorącego udział w akcji „Kubusiowi Przyjaciele Natury” – W ramach edukacji ekologicznej, dzieci z naszego przedszkola uczestniczą m. in. w wycieczkach do lasu, poznają zasady, których należy przestrzegać, by nie zaszkodzić ani samym lasom, ani ich mieszkańcom. Uczą się np. o chronionych gatunkach roślin i zwierząt, jak prawidłowo segregować odpady, a także dowiadują, dlaczego lasy nazywane są „zielonymi płucami”. Dużo inspiracji do ciekawych zajęć dostarczają nam m. in. scenariusze przygotowane w ramach ogólnopolskiej akcji „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, do której zgłaszamy nasze przedszkole już od wielu lat. Od lat realizujemy też projekt „Sprzątanie Świata”, polegający na tym, że dzieci sprzątają pobliską okolicę. Podejmujemy te działania, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że dzieci, które dziś są przedszkolakami, wkrótce, jako dorośli zaczną podejmować decyzje dotyczące środowiska naturalnego oraz będą musiały zmierzyć się z sytuacją ekologiczną, jaką zostawiły im poprzednie pokolenia.

13-01-2017 17:10

Wkrótce dzieci z radością powitają dwa tygodnie zimowych ferii. To czas, kiedy możemy korzystać z aktywności niedostępnych w pozostałych porach roku, dlatego warto go czynnie i kreatywnie wykorzystać. Niektóre dzieci wyjadą na ferie w góry, są i tacy, którzy nawet zimą wolą morze. Jak co roku, także i teraz, duża część dzieci zostanie we własnych domach. Jednak bez względu na miejsce, czas wolny najlepiej będzie spędzić możliwie najaktywniej. Również zimą ruch to istotny element dzieciństwa. Dzięki temu można oderwać wzrok od ekranu komputera, zrelaksować się i nabrać sił na wyzwania czekające w dalszej części roku. Tymczasem, dla wielu rodziców zaproponowanie form ruchu, które w oczach dziecka wygrają z grą komputerową lub programem telewizyjnym to spore wyzwanie.

Część z nas pakuje już kombinezony i sprzęt sportowy, aby wkrótce oddać się rodzinnemu, zimowemu szaleństwu na stokach. Niestety, duża część najmłodszych zostaje w domach, ponieważ nie wszyscy rodzice mają możliwość wzięcia urlopu czy zapewnienia dziecku wyjazdu na dwutygodniowe zimowisko. Mimo wszystko jednak, zawsze warto zachęcić naszą pociechę do aktywnego spędzenia czasu. Zwłaszcza, że jak podkreśla dr Aneta Górska-Kot, Ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie – Dla rozwijającego się organizmu naszego dziecka codzienna dawka ruchu jest niezmiernie ważna, dlatego zima nie może być wymówką, aby z niej rezygnować. Zimowa aktywność fizyczna, zwłaszcza ta na świeżym powietrzu, przynosi realne korzyści dla zdrowia. Ruch zimą doskonale hartuje i wzmacnia odporność organizmu. Warto więc dzieci do niego zachęcać, pamiętając jednocześnie o odpowiednim stroju, który zabezpieczy przed utratą ciepła. Czapka, szal, a nawet kombinezon przydadzą się zimą nie tylko dzieciom, które ferie spędzają w górach, ale także sprawdzą się podczas aktywności w mieście. Pamiętajmy też, że odpowiednio dobrana forma ruchu kształtuje np. pamięć czy umiejętność koncentracji, czyli elementy szczególnie przydatne w przedszkolu i szkole. Oto propozycje, które powinny sprawić wiele radości nie tylko najmłodszym, ale także rodzicom.

Śnieżne atrakcje
Dla młodszych dzieci doskonałą propozycją ruchu są wszelkie formy aktywnej zabawy, ponieważ jest ona dla nich naturalnym sposobem poznawania świata, który dzieci niezmiernie interesuje. Załóżmy więc dziecku czapkę, szalik, ubierzmy rękawiczki i rzucajmy się śnieżkami, róbmy śnieżne „aniołki”, zjeżdżajmy na sankach z pobliskiego pagórka albo ogłośmy konkurs na najpiękniejszego bałwana. Możemy też tropić z dzieckiem ślady zwierząt na śniegu i zgadywać czy przeszedł tędy pies, kot, czy może podskakiwał ptaszek. W głębszym śniegu można się ścigać (co nie jest łatwe!) albo zaproponować zabawę chodzenia po swoich śladach. Przegrywa ten, kto nie trafi w ślad poprzednika. Wykorzystaniem dziecięcej kreatywności będzie z kolei malowanie na śniegu. Wystarczy spryskiwacz, woda, trochę farby lub barwnika i odrobina wyobraźni, której najmłodszym przecież nie brakuje. Warto też odkurzyć lub wypożyczyć łyżwy, bo wiele miejscowości otwiera obecnie lodowiska na świeżym powietrzu. Są to zabawy i aktywności, które zapewne przypadną do gustu nie tylko najmłodszym. Wciągnąć mogą nawet starsze rodzeństwo, a także zapewne wielu dorosłych, przy okazji odkryje, jak dużą frajdę sprawia im powrót do takich dziecięcych zabaw. Z kolei szczęśliwcy, którzy spędzają ferie w górach, raczej nie powinni mieć kłopotu z wyborem najlepszych form ruchu. Głównym celem wyjazdów jest przecież jazda na nartach czy desce snowboardowej. Ale wspomniane wcześniej bitwy na śnieżki, lepienie bałwana, zjeżdżanie na sankach czy nawet zwykłe spacery mają przecież zimą w górach swój niepowtarzalny urok.

Kiedy brak śniegu
Jeśli jednak za oknem będą dodanie temperatury i brak śniegu, to nie powód, aby zostawać w domu! Zawsze można po prostu iść na spacer lub wycieczkę po okolicy, aby odkryć z dzieckiem miejsca, których jeszcze nie miało okazji widzieć, wybrać się do parku czy lasu, by odetchnąć świeżym powietrzem, a nawet na krótką wycieczkę rowerową. Jeśli pada deszcz można skorzystać z kolei z aktywności dostępnych pod dachem, np. pojechać na basen czy iść na kręgle. Także w domu wcale nie trzeba siedzieć przed telewizorem! Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym charakteryzują się naturalną potrzebą ruchu, dlatego zachęcenie ich do niego, nawet w domu nie powinno być problemem. Propozycji aktywności odpowiednich dla dzieci w tym wieku możemy szukać np. w materiałach akcji „Kubusiowi Przyjaciele Natury”, które bezpłatnie można pobrać ze strony www.przyjacielenatury.pl. Okazuje się, że „zwykłe” podskoki, klaskanie czy tzw. żabki, to także ćwiczenia, które poprawiają kondycję i sprawność ruchową maluchów. Jedynym wyznacznikiem dobrej zabawy jest nasza kreatywność. Pozwólmy też samym dzieciom wymyślać zabawy, bo przecież pomysłowość i niemal nieograniczona wyobraźnia, to kolejne cechy tak charakterystyczne dla dzieci. Może się okazać, że to one wciągną nas w doskonałą zabawę. Zawsze warto też sprawdzić na stronie internetowej naszego miasta, gminy czy dzielnicy, co dzieje się w czasie ferii w najbliższej okolicy. Często okazuje się bowiem, że na ten czas przygotowanych zostało sporo atrakcji, które pozwolą naszym pociechom spędzić czas aktywnie, ciekawie i w sposób odmienny od codziennej rutyny. Część szkół, a także innych placówek, takich jak kluby sportowe, proponuje dzieciom różne formy aktywnych zajęć na czas ferii. Odbywają się w nich np. kursy tańca, sztuk walki czy zawody sportowe.

Zwiększona aktywność wymaga energii
W czasie kilkugodzinnego, aktywnego pobytu na świeżym powietrzu lub zwiększonego wysiłku podczas zawodów sportowych organizm traci więcej energii, niż kiedy dziecko spędza czas przed telewizorem. Dlatego, bez względu na to, jaką formę ruchu wybierzemy warto przypomnieć, że na czas wzmożonej aktywności należy dziecku zapewnić zarówno odpowiedni posiłek, jak i zadbać o prawidłowe nawodnienie jego organizmu. Przede wszystkim nie wolno zapominać o śniadaniu. Kanapki z razowego pieczywa dżemem lub z plasterkiem wędliny, sałaty i pomidora, do tego szklana soku pomarańczowego lub kubek kakao – to przykładowy, prosty i szybki sposób na dostarczenie dawki energii, jaka wystarczy na kilka najbliższych godzin jazdy na nartach czy wycieczki po lesie. W dalszej części dnia także nie można zapominać o jej regularnym uzupełnianiu co kilka godzin. Dr Aneta Górska-Kot, Ordynator Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie podkreśla – Jeśli aktywność trwa dłużej niż 2 godziny, aby podtrzymać energię i pobudzić organizm do dalszego działania, szczególnie podczas zawodów sportowych w bieganiu, tańcu, czy też rowerowych warto wypić sok lub mus, jako naturalny zastrzyk energii i dawkę witamin. Dzięki temu nasza wydolność jest wzmocniona, a organizm ma siłę dalej być „aktywnym”, a jednocześnie wygrana naszego malucha w zawodach gwarantowana!
Dla najmłodszych ferie to czas zabawy i odpoczynku oraz możliwość spędzenia większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Dla rodziców, aktywny czas z dzieckiem może być z kolei doskonałym momentem na rozpoczęcie realizacji jednego z częstszych noworocznych postanowień zadbania o własną kondycję i figurę, co będzie jednocześnie doskonałym przykładem i mobilizacją dla dziecka. W dodatku, w czasie wspólnych zabaw na śniegu, w domu czy na kręgielni pogłębiamy także więź i relacje z dzieckiem, co tak często umyka w codziennej rutynie.

Strona 1 z 5:
 1 
 > 
Archiwum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:05.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X