menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Kudowo, moja Kudowo !
05-22-2016 04:22 PM

Już wróciliśmy z Kudowy. W jednym zdaniu – było pięknie, cudownie i wspaniale. Wspomnień co niemiara.Jak dobrze, że była moja córka Mirunia i siostrzenica Ania. One pamiętają Kudowę po swojemu ja po swojemu, ale wszystkie łącznie z pozostałymi wczasowiczami z grupy senioralnej były zadowolone.

Polonia, Zameczek, Pijalnia, unikalny Park, Góra Parkowa, staw, mój dom przy Zdrojowej, szkoła to moje ukochane miejsca.
Osobiście miałam wiele powodów do radości, np. niezwykłe spotkanie z byłym uczniem Kotułą. Dzisiaj ma lat 60. Wprost nie do wiary, poznał mnie. Pomyśleć tyle lat. Ostatnio widziałam go w roku 1970.

Poznanie syna jednego z uczniów Jana Kurzydlaka. Janek był okropnym "ancymonem" Jego syn został artystą malarzem. Jeden z obrazów spodobał mi się najbardziej. Piękna dziewczyna z kwiatami, parasolem i rowerem Kupiłam go. Teraz myślę gdzie powiesić, jutro odbiorę z oprawy. Rozjaśni pokój.

Spotkanie w kawiarni Sisi z moimi nauczycielami. Stefanem, Marysią, Karoliną i Staszkiem. W spotkaniu udział wzięła oczywiście Mirunia przecież byli to Jej nauczyciele. Karolina uczyła polskiego, Staszek matematyki. Doprowadził ją do Olimpiady Wojewódzkiej gdzie zdobyła drugie miejsce.

Niezwykłe spotkanie ze Zbyszkiem. Znamy się lat 61. To długa i dobra znajomość, wreszcie spotkanie z Andrzejem.

Same wzruszenia i niespokojne bicie serca.

Wreszcie spotkanie z umarłymi na cmentarzach w Czermnej i na Zakrzu. Wśród znajomych sprzed laty jest więcej umarłych niż żywych. Każdy grób to inna znajomość, to osobny rozdział w ich i moim życiu.

W ostatnim dniu pobytu pojechałam z moimi przyjaciółkami do Gołaczowa gdzie była moja pierwsza praca w szkole. Budynek stoi, ale woła o ratunek. Nagle przypomniałam sobie wszystko co było z tym miejscem związane. Malutkie dzieci, ich przywiązanie do mnie, oficer WOP na siwym koniu i Tadziu, ale to zupełnie inny i bardzo długi rozdział w moim życiu.

W drodze powrotnej zatrzymałyśmy się w Darnkowie, wsi gdzie od kilku lat znajduje się świątynia buddyjska (gompa) i stupa. Wrażenie niezwykłe. To moje pierwsze osobiste spotkanie z tą kulturą. Wszystkie byłyśmy oczarowane budowlą a w szczególności malowidłami, które tworzyli artyści z Buthanu.

Jest to mój ostatni pobyt w Kudowie. Jestem pewna, że więcej się z nimi nie zobaczę, smutne, ale trzeba spojrzeć realistycznie na życie i śmierć.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 01:11.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X