|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|||||||
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
||||
|
Dobry wieczór...
To co miałam zaplanowane na dziś zostało zrealizowane, z tym, że niestety fotek zwałów śniegu nie będzie, bo przez zapomnienie nie wzięłam komórki, coraz częściej mi się to zdarza. Bogda...u Ciebie jak czytam łagodniejsze temperatury...u mnie przez calutki dzień mróz był dwucyfrowy.. Mimo to zaliczyłam spacer, mocno opatulona. A po powrocie zaliczyłam drzemkę pod ciepłym kocykiem by rozgrzać zmarznięte kości. Gratko...smacznie Was karmią... Kama...to fajnej wycieczki do Świdnicy Wam życzę....oby pogoda dopisała.. No i dobranoc wszystkim..
__________________
|
|
||||
|
Dobry wieczór.
Izuniu j też planowałam i... człowiek pisze los kreśli Może jutro mi się uda. Na pocieszenie zrobiłam sobie pyszności W niedzielę miałam robić mielone z kapustą ale że byłam na gotowe to dzisiaj prawie mi się przydało , Ja to nazywam leniwe gołąbki i bardzo to lubię https://www.przyslijprzepis.pl/przep...oogle_vignette Dobrej spokojnej nocy Wam ![]() |
|
||||
|
Dobry wieczór.
Kamo, mnie też te dni bardzo szybko uciekają, może dlatego, że to czas zimowy. Ja miałam niewychodzącą przyjaciółkę...ale już jej nie ma. ![]() Też ją dość często odwiedzałam, tak trzeba, bo ludź do ludzia lgnie. Udanej wycieczki Ci życzę. Tarninko, ja też robię takie oszukane gołąbki, największy problem zawsze miałam z obgotowaniem kapusty, ile razy się poparzyłam. Zaraz poczytam co zalecają w linku. Izo, że też Ci się chciało wędrować w taki mróz ale czasem trzeba, nie ma wyjścia.Ja często zapominam zabrać ze sobą telefon, zwłaszcza jak się spieszę. U mnie cieplej niż u Ciebie, ale i tak zimno. Dzisiaj wpadła do mnie synowa z jednym wnukiem, wnuczka też akurat wróciła ze szkoły i do nich dołączyła, przynieśli pączki i trochę posiedzieliśmy. A jutro wszystkie wnuki przychodzą na obiad, będzie wesoło. Miłego wieczoru i spokojnej nocki Wam życzę. ![]() |
|
||||
|
Dzień dobry na progu dnia...
Mam zaproszenie do koleżanki - sąsiadki na kawę, ciastko i grzańca na rozgrzewkę, bo ziąb dalej się utrzymuje. Ponoć w południe ma być cieplej, ale jeszcze 3, 4 stopnie mrozu prognozują. Zobaczy się jak będzie...chciałoby się już do wiosny. Tarninko...takich oszukanych gołąbków jeszcze nie robiłam...muszę wypróbować...może w przyszłym tygodniu, bo muszę kupić mięso i kapustę..pozostałe składniki chyba mam. Bogda...jak jest mus, to trzeba wyjść nawet w mroźny dzień. Nie bardzo mi się chciało ruszać z domu, ale jak już wyszłam, to cieszyłam się...powietrze było czyste, mogłam pooddychać - wprawdzie przez szalik, no i dotleniłam się na maksa, bo jak wróciłam poczułam się senna i zaliczyłam drzemkę. Kobra...dzięki za piękne widoki z lodospadów....aż Ci zazdroszczę - oczywiście tak pozytywnie...fajnie się prezentujesz na ich tle, super babka z Ciebie. No i podziwiam tego śmiałka na lodzie...ludzie to mają pomysły. Miłego dnia wszystkim...
__________________
|
|
||||
|
Dzień dobry.
Hej Izo. U mnie tylko -2 i słońce na bladych lazurach, ale za kilka dni znowu ma być mróz, śnieg i marznący deszcz...co już mi się mnie podoba. Ty idziesz na grzańca, a ja po południu mam wnuki. Zaraz muszę skoczyć do sklepu, odebrać też zamówione ciasto. Izo, wiem, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie się, tylko jak duży mróz, to nawet ciepło ubranej nie chce mi się wychodzić, jak nie mam musu. Kobro, cudne widoki, a Ty jak narciarka, tylko bez nart. Powinnaś mieć biegówki do takich spacerów.. Wchodzący na lodowe sople mocno ryzykują, ale jak ich to bawi... Dobrego dnia Wam życzę. |
|
||||
|
Kochane babcie trzymajmy się nie dajmy się i ogólnie dobrze się miejmy!!!
Od rana mam zajęcie dostaliśmy z dziadkiem ramkę elektroniczną na zdjęcia w prezencie ,dziadek po przeczytaniu instrukcji białą flagę wywiesił i przekazał ramkę do konfiguracji mnie..wszystko zrobiłam i jest ok tylko transfer z kompa zdjęć do ramki mi się nie udał. Na razie zostawiam w spokoju aby cierpliwość ze mnie nie uszła i tak sobie myślę ..chcą nas wykończyć tym prezentem czy odrdzewić ??? Czy może zaimportować na siłę do cyfrowego świata?? Cokolwiek to ma być babcia się nie podda .Niedoczekanie !!! Wszystkie babcie pozdrawiam !!! |
|
||||
|
Cytat:
Mama z córką kręcą lody w śniegu ... . . ![]() https://www.google.com/search?sca_es...0fOdE08uI,st:0 |
|
||||
|
Dryblasy - moje wnuki wparowali do pokoju i nic ich nie zatrzymało,
bo informacji o grypie na oddziale i ograniczonych odwiedzinach nie doczytali. Izolatkę, której używałam jako pracowni malarskiej zamieszkuje pani chora, na grypę to mi się warunki pogorszyły. Poza tym u mnie bez zmian, nie ma o czym pisać, mówią, że grypa szaleje w Łańcucie. Miejcie się dobrze, trzymajcie się cieplutko! Kobra nie takie przeszkody pokonywałaś, dasz radę ramce.
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić.... |
|
||||
|
Dobry wieczór...
Miałam dość przyjemny dzień...spotkanie z sąsiadką przesympatyczne - już jesteśmy umówione na kolejne, w okolicach Ostatków. Bogda...też mi się nie podobają prognozy pogodowe na najbliższe dni... Rankiem, gdy pisałam posta było minus 14 stopni, w dzień - mimo iż miało być mniej minusów, było - w najcieplejszym momencie - minus 7. Coś wspominają o deszczu ze śniegiem, oblodzeniach, ślizgawkach...nie będzie dobrze. Myślę, że spotkanie z wnukami udane...że było wesoło i ciasto smakowało. Kobra...fajny prezent dostałaś i uporasz się z nim prędzej niż zakładasz...w końcu jak nie Ty, to kto. No i oczywiście trzymamy się i nie dajemy się...a co... Tarninko...Laura z mamą pięknie prezentują się na śniegu, a mała jaka zainteresowana lodami...pewnie smakowała. Gratko...grypa szaleje...nie tylko w Łańcucie. Miłego wieczoru...
__________________
|
|
||||
|
Dobry wieczór.
Cytat:
No bo kto radę, jak nie my, nie z takimi nowościami radziłyśmy sobie. Tarninko, z jakim zainteresowaniem Laura przygląda się mamie kręcącej lody. Ale tam dużo śniegu. Cytat:
Najważniejsze, że ich nie wyrzucili, spryciule. Wiem, że w szpitalu, czy w sanatorium życie płynie leniwie i jednostajnie, ważne są zabiegi, wytrzymasz, bo i tak nie jest Ci tam źle. Nie straszcie grypą, jeszcze tego nam potrzeba. ![]() Izo w dzień u mnie było +4, ale tylko na termometrze, bo w odczuciu o wiele mniej. Spotkanie z wnukami zawsze jest fajne. Długo nie siedzieli, bo szkoła, trzeba się uczyć itp. Obiad zjedli, posiedzieli trochę, a ciasto zabrali do domu, podzielą się z rodzicami. Nie wiem kto był taki "mądry" i wymyślił te święta w samym środku zimy, żeby chociaż wiosną, albo nawet jesienią. Fajnie, że spotkanie z sąsiadką udane i planujecie kolejne. Z miłymi ludźmi warto się spotykać. Miłego wieczoru i spokojnej nocki Wam życzę. |
|
||||
|
Kochane już po świętowaniu serniczek z brzoskwiniami ,sok świeżo wyciśnięty. No i ramkę ogarnęłam młodzi zasypali mnie fotami kilka fajnych wkleję.
Tarninko ale super lody !!! Jaka Laura zaangażowana Gratka no fakt grypa szaleje a szpitale narażone w pierwszej kolejności.Lepiej teraz odpuść malarstwo bo grypę sobie zafundujesz. Bogda też mnie martwią te pogodowe zapowiedzi bo znów uziemi nas w domu. Iza już też po spotkaniu z wnukami ..no i nie damy się!! Foty z ramki ![]() ![]() ![]() ![]() |
|
||||
|
Dzień dobry...
U mnie nadal mrozi...w tej chwili jest minus 16, ale w dzień prognozują w okolicy zera...zobaczy się. Bogda...no fakt, że termin świętowania babć i dziadków trochę nietrafiony, ale cóż możemy, nie miałyśmy wpływu. Zima w tym roku zaskoczyła, terminy ferii dla naszych województw w 2 połowie lutego, więc musimy przyjąć to co jest i godzić się z tym, że nasze wnuki muszą siedzieć w książkach i uczyć się. Kobra...Wojtuś uroczy i jaki rozkoszny, widać, że dziecko szczęśliwe. No i od małego zapoznawany z elektroniką... A i Ty, jak widzę dałaś radę nowemu sprzętowi...wierzyłam w Ciebie. Miłego dnia...niech wszystkim mija radośnie i szczęśliwie.
__________________
|
|
||||
|
Dzień dobry.
Hej Izo. U mnie -8, wyszłam uzupełnić jedzonko do karmnika i okropnie zmarzłam, nie wyobrażam sobie temperatury -16. Dawniej żaden mróz mi nie przeszkadzał, a teraz mało odporna zrobiłam się na takie niskie temperatury. Ostatnie zimy były bardzo łagodne, odzwyczailiśmy się od takich mrozów, z jednej strony to dobrze, wymrozi różne insekty, oby tylko nie wymroziło różnych roślinek. U Ciebie siedzą pod śniegową pierzynką, a u mnie śniegu malutko, miejscami całkiem zniknął. Moje wnuki też ferie mają dopiero od 15 lutego. Kobra Wojtuś mały spryciula, taki do schrupania. Teraz trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby sobie jakiejś krzywdy nie zrobił. Dzisiaj nigdzie nie wychodzę, zaraz się biorę za prace domowe, ale najpierw kawa. Dobrego i cieplejszego dnia Wam życzę. Lulka...gdzie się zapodziałaś? |
|
||||
|
Cytat:
trochę wyjeżdżałam w górki, a tak ogólnie to mam duże zawirowania rodzinne,nabrałam sobie na własne życzenie trochę nowych obowiązków, którym muszę sprostać, w związku z tym czas mi się skurczył i mam go mniej do bywania na seniorku. Pewnie nie będę się meldować codziennie ale będę wpadać rzadziej. Samo życie... Widzę, że na Podkarpaciu jakoś się trzymacie, pomimo mroźnej i śnieżnej zimy... muszę przyznać, Izo, że dowaliło Wam tym śniegiem nieźle, współczuję Gratka się rehabilituje i dobrze, bo nie musi odśnieżać a zdrowie sobie podreperuje. Kama ma się jak u pana Boga za piecem w ciepłym Wrocławiu na łonie rodziny i tak trzymaj, Kamuś Kobra, masz pięknego wnuka, w oczach Wojtusia można się zakochać, podziwiam fotki i wyprawy do "lodowca". Tarninko, Twoja Laura też wyrasta na śliczną panienkę i jaka odważna Bogda, a Ty ciągle walczysz z tym bólem rąk... ja sobie prawie przemroziłam palce jednej ręki w listopadzie i teraz muszę bardzo uważać na te palce, bo wystarczy zdjąć rękawiczkę na mrozie na moment i już ból w dwóch palcach ogromny A u mnie jeszcze godzinę temu było -11°C. Trzymajcie się wszyscy w zdrowiu, pokażę Wam kawałek stolicy. Tak dziki podchodzą pod ogrodzenie w jednej z dzielnic Warszawy... ![]()
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.” – Maya Angelou |
|
||||
|
Cześć Lulka.
Dobrze, że się odezwałaś bo już się martwiłam.Najważniejsze, że nic poważnego się u Ciebie nie zadziało, a czasu nam ciągle brakuje, a miałyśmy się nudzić na emeryturze. Walczę z moimi łapkami, bolą dalej, już nie wiem co mam robić, ogranicza mnie ten ból, jadę na prochach. Dzisiaj wyszłam tylko na chwilę do karmnika, tak mi zmarzły, że nie wiedziałam gdzie je wsadzić. Może neurolog coś mi pomoże, po niedzieli mam wizytę. Ja się boję dzików, kiedyś podkopały się do ogrodu, zryły wszystko dokładnie, a czasem spacerują po ulicy. Też się trzymaj w zdrowiu i czasem coś skrobnij. |
|
||||
|
Dobry wieczór...
Jak miło, że Lulka się pokazała...też się zamartwiałam. Zdjęcie z dzikiem podchodzącym pod zabudowania fajne...w mojej mieścinie też zdarza się taka sytuacja...nie bezpośrednio u mnie, ale kilkanaście domów dalej, na skraju lasu. Bogda...też gorzej znoszę zimno...ale chyba starsze osoby tak mają, to naturalne zmiany fizjologiczne. U mnie cały dzień była temperatura dwucyfrowa, a prognozy mówiły o ociepleniu...nic z tego, nadal ziąb. No i miałam dzień domowy i leniłam się z książką i krzyżówkami. Miłego wieczoru...
__________________
|
|
||||
|
Dobry wieczór.
Izo, to u Ciebie mróz dalej mocno się trzyma, u mnie zelżał, w dzień było zero, a teraz -2, ale w nocy pewnie będzie większy, chociaż w moim regionie zapowiadają ocieplenie. I dobrze, bo od poniedziałku będę biegać na zabiegi. Masz rację, czym człowiek starszy, tym trudniej znosi takie zimno, a jeszcze nie tak dawno, do -10 chodziłam z gołą głową. Ludzie weszli na tereny dzikich zwierząt, teraz zimno, toi wędrują w poszukiwaniu jedzenia. Fajnie mieszkać blisko lasu, z drugiej strony trzeba się liczyć z odwiedzinami dzikich zwierząt. Nic dzisiaj nie wymyśliłam, podobnie jak Ty książka, krzyżówka i już koniec dnia. Miłego wieczoru i spokojnej nocki Wam życzę. |
|
||||
|
Dzień dobry na progu weekendu.
Bogda...u mnie mróz też wreszcie zelżył...jest tylko 6 stopni, ale za to od nocy sypie śnieg....wyszłam za drzwi i jest taka - ok. 4 cm warstwa...będzie szuflowanie. Muszę tylko założyć pas ortopedyczny by nie zniweczyć efektów fizjoterapii. Mam wprawdzie - od wtorku - naklejone na krzyż plastry tejpy, ale jak czuję - guzik pomagają. Pewnie to już zastarzałe zmiany i tylko silne środki przeciwbólowe są bardziej skuteczne. Miałam zamiar wyjść na weekendowe zakupy, ale pewnie wyślę córce SMS-a z listą potrzebnych rzeczy - niech się wykaże i zaszyję się w domu. Miłego dnia wszystkim...
__________________
|