menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > REGIONALNE > podkarpackie
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #33401  
Nieprzeczytane Wczoraj, 08:45
Iza_bella's Avatar
Iza_bella Iza_bella jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: podkarpacie
Posty: 15 557
Domyślnie

Witam na progu kolejnego dnia. Dzień dobry wszystkim....
Emocje po spotkaniu opadły...codzienność puka do drzwi. Zakupy zrobione, kawa wypita, śniadanie zrobione... dziś czeka mnie jeszcze wyjście po chłopców do szkoły...no i jakiś obiad dla nich trzeba przygotować. No chyba, że jakąś mrożonkę wyciągnę z lodówki.
Bogda... Tobie życzę miłego spotkania...niech Wam się dobrze gada, ładujcie akumulatory na następny miesiąc.
Pozdrawiam... Dobrego dnia Wam życzę...

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33402  
Nieprzeczytane Wczoraj, 09:06
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 48 109
Domyślnie

Dzień dobry.
Hej Izo.
Cytat:
Bogda... Tobie życzę miłego spotkania...niech Wam się dobrze gada, ładujcie akumulatory na następny miesiąc.
Dziękuję.
Na pewno takie będzie.
Teraz już lecę do wnusi, coś niedomaga i nie poszła do szkoły.
Dobrego dnia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33403  
Nieprzeczytane Wczoraj, 09:56
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 12 224
Domyślnie Dzień dobry kochani ludkowie!

Mnie wczoraj wieczorem napadł pewien młody człowiek z prośbą o pomoc
w zadaniach fizycznych, bo dziś ma sprawdzian, niewiele kuma,
a nie chce dostać miernej oceny bo coś tam...
No i siedzieliśmy cały wieczór. Nie, nie siedziałam, ja musiałam chodzić,
bo mnie odnóża mrowiły.
Młody w końcu zrozumiał materiał i dziś trzymam kciuki.

Spotkanie było jak Kama z Izą napisały - rozmawiamy serdecznie, ze zrozumieniem,
a kameralna atmosfera w knajpce pomogła stworzyć klimat.

Docu takich fotek się spodziewałam. Moja rodzina przetarła te szlaki (żując liście koki )*
od Limy poczynając po szczyt Machu Picchu. To są magiczne miejsca.
)*Tam w Peru panuje zupełnie inna mikro fauna, córka się mocno pochorowała
i w hotelu leczono ją naparem z koki, a na dalszą drogę dostała pęczek do żucia.
Koka jest dobra na wszystko

Mam zebrańko trzyosobowe na UTW, pewnie znowu obrady przeniosą się do Antico

Miłego Wam dnia!
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33404  
Nieprzeczytane Wczoraj, 10:48
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 22 630
Domyślnie

Dzień dobry
Cytat:
Napisał gratka
Spotkanie było jak Kama z Izą napisały - rozmawiamy serdecznie, ze zrozumieniem,
a kameralna atmosfera w knajpce pomogła stworzyć klimat.
To miałyście bardzo miłe spotkanie, musicie częściej, w miarę możliwości, organizować sobie takie przyjemności
Cytat:
Docu takich fotek się spodziewałam. Moja rodzina przetarła te szlaki (żując liście koki )*
od Limy poczynając po szczyt Machu Picchu. To są magiczne miejsca.
)*Tam w Peru panuje zupełnie inna mikro fauna, córka się mocno pochorowała
i w hotelu leczono ją naparem z koki, a na dalszą drogę dostała pęczek do żucia.
Koka jest dobra na wszystko
Docu, fotki piękne, Peru i Machu Picchu to moje niezrealizowane marzenie.
Teraz już nie do zdobycia.
Mój znajomy też się tam pochorował, musiał wrócić do wioski, żeby się zaaklimatyzować i też leczył się koką.

Będę miała ciężkie dni, zwłaszcza dzisiaj, bo kładą u mnie nowe podłogi a mnie głowa bardzo boli,
bo całą noc nie spałam przez łysego
Nic to, trzeba jakoś przeżyć.

Dobrego dnia Wam życzę.
Bodga, miłego sabatowania
__________________
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33405  
Nieprzeczytane Wczoraj, 13:12
Doc's Avatar
Doc Doc jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Posty: 31 545
Uśmiech Dzień dobry, Podkarpatki i Przychodźcy...

Cytat:
Moja rodzina przetarła te szlaki (żując liście koki )*
od Limy poczynając po szczyt Machu Picchu. To są magiczne miejsca.
Nasi 14 dniową przygodę też rozpoczęli od Limy, zamieszkali w hotelu gdzie właścicielami było małżeństwo, Polka i Peruwiańczyk.

Ona już 30 lat w Peru, doskonale poinstruowała młodych i Machu Picchu zostawili na ostatnie 4 dni.

Najpierw, gorące źródła w Cusco...





następnie kanion Colca...



i wypatrywanie kondorów...





Nie wiem co żuli, ale przeżyli...



U mnie pogoda brzydka, nie wychodzę z chałupy słucham Urszuli Sipińskiej: https://www.youtube.com/watch?v=U3RYrPMxkzA

i pozdrawiam serdecznie, Wszyściutkich...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33406  
Nieprzeczytane Wczoraj, 16:45
Doc's Avatar
Doc Doc jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Posty: 31 545
Domyślnie

Cytat:
Peru i Machu Picchu to moje niezrealizowane marzenie.
Jednak jest takie miejsce, na świecie...



gdzie Lulki nie było...



Na zewnątrz nadal mokro. Pogody ducha, życzę sobie i Wszyściutkim...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33407  
Nieprzeczytane Wczoraj, 19:25
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 12 224
Domyślnie Dobry wieczór!

Dzień jak co dzień, spokój, cisza, tylko telefon dzwoni z rzadka.
Wróciłam do swoich starych zainteresowań, czytam mądre księgi,
ale, że pamięć mam króciutką, to nie ma obawy, mądrzejsza nie będę Docu ŁD

Lulka jakoś ten superremont przeżyjesz, a potem dom masz jak nowy,
albo jeszcze piękniejszy.

Zamojszczaki, wspominałyśmy Was wczoraj. Na wiosnę musowo się spotkać

Bogda dziś sabatuje, to szatańskiego humoru życzę

Docu pozdrowka i poglaski!

Dobrego wieczoru i dobrej nocki!
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33408  
Nieprzeczytane Wczoraj, 21:00
Iza_bella's Avatar
Iza_bella Iza_bella jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: podkarpacie
Posty: 15 557
Domyślnie Dobry wieczór....

I znowu za sprawą Doca przeniosłam się do Peru, wykąpałam się w gorącym źródle i pochodziłam po górach... Wielkie dzięki...
Lulka... już wyobrażam sobie, jak będziesz mieć pięknie w domku. Mój "majster" też mi zaproponował wymianę podłogi w jednym pokoju, bo korniki dobrały się do sosnowego parkietu i gdzieniegdzie porobiły dziurki, ale mnie się nie śpieszy... na ten rok mam dość remontów...może uda mi się odwlec w czasie.
Gratko...ja mądre książki odstawiłam do lamusa... nie chcę się katować. Wprawdzie czasem przydałoby się rozruszać szare komórki, ale widocznie mój czas jeszcze nie nadszedł.
Czekam na Bogdę... może wpadnie i coś rzeknie o sabacie.
Kamo... Zamojszczaki...
Miłego wieczoru i dobrej nocki....

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33409  
Nieprzeczytane Wczoraj, 22:05
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 48 109
Domyślnie

Dobry wieczór Wszyściuchnym.
Spotkanie było super, zresztą same wiecie jak to jest.
No i dzięki Waszym życzeniom.
Rano była mgła okropna, później zrobiło się pięknie, nawet słonko było, a jak wychodziłam znowu mgła, a wracałam w deszczu.
Ale najważniejsze, że atmosfera spotkania była świetna i baterie naładowane.
Docu, dzięki za możliwość zwiedzenia Peru.
Piękne miejsca i okolice, a Młodzi szczęśliwi.
Cytat:
Nie wiem co żuli, ale przeżyli...
I to najważniejsze.
Cytat:
Tam w Peru panuje zupełnie inna mikro fauna, córka się mocno pochorowała
i w hotelu leczono ją naparem z koki, a na dalszą drogę dostała pęczek do żucia.
Koka jest dobra na wszystko
O qrcze, to jaki trzeba mieć żołądek, żeby to przeżyć.
Ale dla takich widoków na pewno warto było trochę pocierpieć.
Lulka, współczuję remontu, ale pomyśl jak później będzie pięknie.
Cytat:
Gratko...ja mądre książki odstawiłam do lamusa... nie chcę się katować. Wprawdzie czasem przydałoby się rozruszać szare komórki, ale widocznie mój czas jeszcze nie nadszedł.
Izo, ja podobnie.
Szare komórki traktuje teraz krzyżówkami.
Miłego wieczoru i dobrej nocki Wszyściuchnym.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33410  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 07:51
gratka's Avatar
gratka gratka jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Miasto: wioska
Posty: 12 224
Domyślnie

Cytat:
Napisał bogda
Dobry wieczór Wszyściuchnym.
Spotkanie było super, zresztą same wiecie jak to jest.
(...)

Szare komórki traktuje teraz krzyżówkami.
Takie rówieśnicze, przyjacielskie spotkania są nam bardzo potrzebne.
I niezależnie od sytuacji potrafimy na nich humor wykrzesać
Pewnie i ja powinnam się zabrać za krzyżówki, kiedyś bardzo lubiłam
takie wesoło trudne z Przekroju. A teraz coraz trudniej mi odpowiednie słowa
przylatują do kratek. Długo mi schodzi i zarzuciłam. Raczej kombinuję na sudoku.
Cytat:
Gratko...ja mądre książki odstawiłam do lamusa... nie chcę się katować.

Izuniu, Bogda - ja też nie chcę, czytam tyle, ile mi to sprawia przyjemność.
Samokatowanie się u schyłku życia uważam za głupotę.

Zaraz jadę do wampirów.
Trzymajcie się Wszyscy zdrowo!
__________________
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33411  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 08:55
Iza_bella's Avatar
Iza_bella Iza_bella jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: podkarpacie
Posty: 15 557
Domyślnie

Dzień dobry mówię z nadzieją, na faktycznie dobry dzień... Wprawdzie na zewnątrz deszcz pada i jest jeszcze szaro za oknem, ale od czego pogoda ducha. Żadnego wyjścia nie planuję, niech więc leje, ile chce.
Hej Gratko... jak miło wejść na wątek i zobaczyć, że już się krzątasz. Ja dziś wstałam późno - jak na mnie -... w nocy miałam dwugodzinny przystanek i musiałam dospać to, co mi noc ukradła.
Bogdo... cieszę się, że sabat udany. Gdybyśmy my mieszkały w jednej miejscowości też zapewne spotykałybyśmy się częściej. Chociaż we wtorek orzekłyśmy, że nie jest tak źle z komunikacją i Łańcut jest odpowiednim miejscem do naszych spotkań.
Gratko... mnie jakoś sudoku nie kręci...krzyżówki i owszem...kupuję "Rewię rozrywki" albo "100 krzyżówek"... czasem jakieś kolorowe gazety i rozwiązuję.
Trzymamy się zdrowo... Powodzenia u wampirów...
Pozdrawiam... Radości wszystkim życzę...

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33412  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:08
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 48 109
Domyślnie

Dzień dobry.
Hej Gratko i Izo.
Cytat:
Takie rówieśnicze, przyjacielskie spotkania są nam bardzo potrzebne.
I niezależnie od sytuacji potrafimy na nich humor wykrzesać
Masz rację Gratko, to jest sama przyjemność.
Też mam czasem problem z krzyżówkami, a jak nie mogę sobie przypomnieć, to mnie to później dręczy.
Taki nasz urok teraz.
Powodzenia u wampirów.
Cytat:
Gdybyśmy my mieszkały w jednej miejscowości też zapewne spotykałybyśmy się częściej. Chociaż we wtorek orzekłyśmy, że nie jest tak źle z komunikacją i Łańcut jest odpowiednim miejscem do naszych spotkań.
Izo, moja koleżanka tak zawsze gada....jak ktoś chce, znajdzie sposób, a jak nie chce, znajdzie powód....i ja się z tym w zupełności zgadzam.
Sudoku też mnie nie kręci.
Wnusia poszła do szkoły, widać to był jednorazowy przypadek.
A ja na robotę się rzucam, przynajmniej do mieszania w garnkach.
Dobrego i spokojnego dnia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33413  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:15
Iza_bella's Avatar
Iza_bella Iza_bella jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: podkarpacie
Posty: 15 557
Domyślnie

Cytat:
Napisał bogda
Wnusia poszła do szkoły, widać to był jednorazowy przypadek.
I z tego tylko się cieszyć, że to nie było nic poważnego.
Córka martwi się, żeby młodszy nic nie podłapał, bo u niego w klasie 4-ro dzieci nie chodzi do szkoły, w tym jego kolega z ławki... jakiś rotawirus panuje. Wprawdzie on był szczepiony jak był niemowlakiem, ale nie wiem na jak długo ma zapewnioną odporność. Trzeba być ostrożnym, bo dzieciaki zarażają się jeden od drugiego.

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33414  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:21
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 22 630
Domyślnie

Cytat:
Napisał Doc
Jednak jest takie miejsce, na świecie...

gdzie Lulki nie było...

Dzień dobry
Docu, uśmiałam się, pewnie, że jest, powiem Ci w sekrecie, że nawet miliony takich miejsc
Cytat:
Nie wiem co żuli, ale przeżyli...
Znajomy, młody człowiek, też właśnie wrócił z Peru, mówił, że jedzenie było pyszne.
Kondory na jego zdjęciach też podziwiam. I Amazonię...
Dzięki za fotki, z przyjemnością oglądam
Zawsze mnie fascynowała kultura Majów i Azteków, mam piękne albumy i książki,
ale widocznie wycieczki w tamte rejony zagwarantowane mam w przyszłym życiu
Bodga, nie wszyscy dobrze znoszą wysokości, zwłaszcza osoby starsze.
Machcu Picchu wprawdzie leży na wysokości około 2400 n.p.m. ale Cusco już na 3399 m n.p.m
i tu jest problem, bez odpowiedniej adaptacji mogą być sensacje żołądkowe.
Doc, jak Twoi to znieśli? Sądząc ze zdjęć, pewnie dobrze.


Takie spotkania towarzyskie też sobie bardzo cenię, dodają skrzydeł.
My mamy spotkania głównie muzyczne, w sobotę też jedziemy, tym razem na bluesowe, już się cieszę

Chałupka pięknieje z każdym dniem, zupełnie inaczej wygląda częściowo już z nową podłogą,
ale muszę być cierpliwa, jeszcze dużo przed nami.
Terminy są jakie są i nie wszystko można zrobić od razu.

Dobrego dnia Wam życzę, buźka
__________________
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33415  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:25
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 48 109
Domyślnie

Cytat:
Trzeba być ostrożnym, bo dzieciaki zarażają się jeden od drugiego.
No tak, ale w takim skupisku jak szkoła, czy przedszkole trudno się nie zarazić.
Dzieci piją czasem z jednej butelki, odgryzają owoce czy kanapki, nawet potrafią na spółkę lizać jednego lizaka... i ta pora roku sprzyjająca rozmnażaniu się wirusów.
Koleżanki wnuczka z Krakowa zachorowała na szkarlatynę.
A ta choroba właściwie została już zapomniana.

Hej Lulka.
Cytat:
Takie spotkania towarzyskie też sobie bardzo cenię, dodają skrzydeł.
My mamy spotkania głównie muzyczne, w sobotę też jedziemy, tym razem na bluesowe, już się cieszę
I fajnie, najważniejsze żeby się spotkać w dobrym towarzystwie.
Udanego spotkania i dobrej zabawy.
Przecież Ci gadam, że teraz pocierpisz, a później w chałupce pięknie będzie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33416  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:30
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 22 630
Domyślnie

Cytat:
Napisał bogda

Izo, moja koleżanka tak zawsze gada....jak ktoś chce, znajdzie sposób, a jak nie chce, znajdzie powód....i ja się z tym w zupełności zgadzam.
Hej Izo i Bogda
Bogda, to jest bardzo mądra maksyma -
chcesz, znajdziesz sposób, nie chcesz - znajdziesz powód.
I zawsze się sprawdza, w każdej sytuacji.
Właśnie przed chwilą podjęłam decyzję - chcę i znajdę sposób, a co, to napiszę Wam po Nowym Roku

Bogda, tam gdzie skupisko dzieci, zawsze można coś podłapać.
Dobrze, że Twoja wnusia już czuje się lepiej.
Moim zdaniem, trzeba czasu na uodpornienie się.
Mój mały duży już tak nie łapie często jak kiedyś.

Dzięki za życzenia
__________________
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33417  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 11:42
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 48 109
Domyślnie

Cytat:
Właśnie przed chwilą podjęłam decyzję - chcę i znajdę sposób, a co, to napiszę Wam po Nowym Roku
Znając Cię, to już zaczynam się bać.
Tak długo nie trzymaj nas w niepewności.
Chyba, że nie chcesz zapeszać.
Trzymam kciuki, żeby Ci się udało.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33418  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 12:20
Doc's Avatar
Doc Doc jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2010
Posty: 31 545
Uśmiech Dzień dobry, Podkarpatki i Przychodźcy...

Cytat:
Machcu Picchu wprawdzie leży na wysokości około 2400 n.p.m. ale Cusco już na 3399 m n.p.m
i tu jest problem, bez odpowiedniej adaptacji mogą być sensacje żołądkowe.
Doc, jak Twoi to znieśli? Sądząc ze zdjęć, pewnie dobrze.
Przede wszystkim pamiętali o radach, "peruwiańskiej Polki. Lekko strawne jedzenie i dużo picia, z początku byli lekko senni.

Ale adaptowali się regulaminowo...







ta firma ich "wlokła" bez taryfy ulgowej, przez Machu Picchu i okolice...



Sami przyznali, po zakończeniu wędrówki i uzyskaniu certyfikatu o zaliczeniu M.P. - popłakali się ze szczęścia i zmęczenia.

U mnie pochmurno i zimny wieje, pozdrawiam cieplutko Wszyściutkich...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33419  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 14:10
Iza_bella's Avatar
Iza_bella Iza_bella jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2009
Miasto: podkarpacie
Posty: 15 557
Domyślnie

A jednak rozpogodziło się i przestało padać. Wpadł kuzyn "złota rączka" i zagonił nas do roboty... zajął się lasem i przetrzebił piłą motorową trochę drzew... suszek, sęków, spadów. Nam już drewno niepotrzebne, więc wyzbieraliśmy wszystko na kupę do podsuszenia i na wiosnę ma sobie zabrać do palenia u siebie w centralnym. My będziemy mieć względny porządek, a on palenie. A potem - jak zwykle - piwko i pogaduszki, bo jeszcze sąsiad wpadł z wizytą, jak zobaczył ruch na podwórku.
Lulka...zaciekawiłaś swoim stwierdzeniem... nie trzymaj nas w niepewności... Pewnie planujesz jakąś podróż!!! Albo koncert???
Doc... dzięki za kolejną dawkę zdjęć z Peru. I objaśnienia...
Bogda...
Do wieczora....

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33420  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 14:16
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 22 630
Domyślnie

Cytat:
Napisał Doc
Przede wszystkim pamiętali o radach, "peruwiańskiej Polki. Lekko strawne jedzenie i dużo picia, z początku byli lekko senni.

Ale adaptowali się regulaminowo...

Sami przyznali, po zakończeniu wędrówki i uzyskaniu certyfikatu o zaliczeniu M.P. - popłakali się ze szczęścia i zmęczenia.

Doc, i to jest bardzo dobre podejście do tematu, trzeba słuchać tych, co się znają.
Moje dzieci po trekingu w Nepalu tak dostali w kość, że syn przyjechał 15 kg lżejszy, sama go nie poznałam.
Wyglądał jak globtroter, opalony, zarośnięty i szczupły
Tam są ogromne odległości, nie tyle wysokość co rozległość tych gór dale popalić.
Pomijając fakt, że spali na wysokości około 3200 m n.p.m (nasze Rysy mają około 2500 m) a to był tylko jeden z noclegów na trasie,
nachodzili się w kilka dni tak, że do końca życia zapamiętali
A miejscowi, nepalskie dzieci, żeby dojść do szkoły, muszą pokonywać codziennie niesamowite odległości,
i to po górach i niezliczonych schodach!















http://www.dreamer.pl/page/129.html
__________________
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:54.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.