Klub Senior Cafe

Klub Senior Cafe (http://www.klub.senior.pl/index.php)
-   Opieka (http://www.klub.senior.plhttp://www.klub.senior.pl/f-opieka-102.html)
-   -   Opieka w DPS nad matką (http://www.klub.senior.plhttp://www.klub.senior.pl/opieka/t-opieka-w-dps-nad-matka-23482-print.html/)

Szafir451 06-11-2020 20:29

Opieka w DPS nad matką
 
Moja mama ma 94 lata i cały czas się nią opiekuję.Ma kłopoty ze wstaniem z łóżka i muszę ją podnosić.Sam mam wypadnięcie dysku i boję się,że któregoś dnia nie będę w stanie jej podnieść.Mam dwóch braci w tej samej miejscowości ale oni się nią nie interesują.Mama ma demencję starczą i rano jest zasikana.Śpi w pampersach.Nie daję już rady i proszę o informację jak dla niej załatwić DPS.Dodam ,że nawet nie pamięta jak się nazywa.Jestem z woj.zachodniopomorskiego.Będę wdzięczny za wszelkie rady.

kalina3 07-04-2022 14:48

Podbijam temat

kordianka 15-06-2022 13:58

Zatrudnij opiekunkę do domu a nie oddawaj mamy do DPS. Nie jesteś świadomy tego, jakie straszne tam warunki panują? Skontaktuj się z Agencją Służby Społecznej https://www.assopieka.pl/ i porozmawiaj na temat domowej opieki nad mamą.

Magdalila 15-06-2022 16:26

Opieka
 
Ja mam podobną sytuację. 7 tyg temu mama upadła w domu i od tej pory ma trudności z chodzeniem. Leży w pampersach. Załatwiłam opiekunkę z MOPSu, ja pracuję. Też mam chory kręgosłup, jestem po operacji I nie wolno mi dźwigać. Opiekunka przychodzi 2 razy dziennie po godzinie. Tylko w tygodniu. Przychodzi rehabilitantka I myśleliśmy że ją uruchomimy. Było lepiej, chodziła z balkonikiem, jest gorzej. I też myślę o czymś na stałe.
Dlaczego w Polsce panuje takie przekonanie, aby nie zapewnić opieki w ośrodku dla takiej osoby? Są różne domy opieki, są też prywatne. Są hospicja. Jestem w trakcie poszukiwań.
Niedługo mam sanatorium dla siebie. Mam rezygnować?

Gabi K. 15-06-2022 21:48

Cytat:

Napisał Magdalila
Niedługo mam sanatorium dla siebie. Mam rezygnować?

Dobry wieczór.
Jeśli rehabilitantka przychodzi od siedmiu tygodni
i efekty marne to proszę zmienić rehabilitantkę.
Jeśli już zdecydowała się Pani ,
by umieścić mamę w ośrodku,
to radzę "zaklepać " sobie
już miejsce na przyszłość i dla siebie.
Jeśli ma Pani dzieci,
może kiedyś zadecydują o Pani losie podobnie..
Polecam
https://vimeo.com/246687060

Co Pani rozum dyktuje
gdy serce uśpione?

Wybór należy do Pani .

Stefan 16-06-2022 00:07

Cytat:

Napisał Gabi K.
Co Pani rozum dyktuje
gdy serce uśpione?
Wybór należy do Pani.

Droga Gabi. Ja już próbowałem.
Ta Pani ma zbyt wysoką samoocenę. Jej Mama jest na drugim planie.
Ja miałem także podobną sytuację życiową. Doświadczenie życiowe.
Z pozytywnym zakończeniem. Pozwolę sobie je przytoczyć.
To dla innych. Którzy znajdą się w takiej sytuacji: przed wyborem jak postąpić.
Opisałem kiedyś, (w wątku podkarpackie, # 38234).

Zacytuję:
Wiele już napisano na forum nt. opieki nad osobami starszymi.
Długo nie mogłem się zdecydować, ażeby o tym napisać.
Będzie o moim Tacie.
To było w latach 78-83. Mojego tatę dotknął udar mózgu, był w połowie sparaliżowany.
Ponieważ moja Mama nie była w stanie się nim opiekować, któraś z sióstr, (nb. pielęgniarka) wymyśliła, nie było mnie przy tym, umieszczenie taty w domu starców.
Uwzględnijcie tamte lata - to były lata 70-te. Nie było wtedy DPS-ów.., i in. "domów "pogodnej jesieni":|. Z obecnymi standardami.
Miejscowość: k/Jasła w krośnieńskim.
Po roku pojechaliśmy z moją żoną odwiedzić tatę. Już pierwsze moje wrażenie było...przygnębiające: widok pacjentki-staruszki wchodzącej po schodach ubranej tylko w górę piżamy, i boso...:| Tato leżał w chyba w sześcioosobowej sali. Inni pacjenci:
- jeden głośno majaczył, inny coś wołał, inny płakał, inny modlił na głos, a inny przeklinał...
Tylko tato cichutko leżał przy drzwiach.
Zabraliśmy tatę na 10-dniową przepustkę. Do jego rodzinnego domu pod Krosnem.
Stał wtedy pusty, zamknięty, klucze miała jedna z sióstr. Posprzątaliśmy dom, zaopiekowała się tatą moja żonka. Pod ścianą słoneczną domu tato miał swoją ławeczkę, z której mógł sobie paaatrzeć i patrzeć... Na swoje obejście, stary ogród..., w nim posadzone przez siebie drzewa... Posłuchać śpiewu ptaków... Jak w tej góralskiej - "..a góral na góry spoziera, i łzy rękawem ociera... ".
Wszystko co piękne ma swój koniec, skończył się czas..., trzeba było tatę odwieźć z powrotem do tego dps'u. To było pożegnanie taty z jego rodzinnym gniazdem.
Odjeżdżając, gdy go żegnałem, powiedziałem mu:
"Tato, ja tylko raz jeszcze tutaj przyjadę do ciebie - po to żeby cię stąd zabrać, wytrzymasz?" Powiedział że tak, i się rozpłakał.
Wtedy w Gdańsku mieliśmy małe mieszkanie, dwa pokoiki. Chłopcy byli mali, 7 i 3 lata. Mirek chodził do 1 klasy, Wojtka ja odprowadzałem do przedszkola. Chłopców przenieśliśmy do naszego pokoju, a w małym spał dziadek. Przeniosłem do niego telewizor, (chyba był czarno-biały, tv nie miały wtedy pilota). Kupiłem dla dziadka kanarka, żeby mu śpiewał. I ażeby coś mu się ruszało, gdy zostawał sam w mieszkaniu. Bo ja z żonką jechaliśmy do pracy. Wtedy ja musiałem odłożyć zakończenie pracy doktorskiej. Również odpowiednio planować obowiązkowe, (pensum) zajęcia dydaktyczne. U mojego szefa oraz kolegów wykładowców mogłem liczyć na zrozumienie. Moja żonka pracowała do g.16.
Załatwiłem dla dziadka obiady w stołówce szkolnej Mirka. Zawsze rano wychodził z menażką, którą zostawiał w okienku kuchni, i zabierał z obiadem, gdy wychodził ze szkoły. Przynosił po lekcjach do domu, (klucz na pasku miał na szyi), stawiał na stole w kuchni, i uciekał na dwór do kolegów. A ja spieszyłem się z pracy, żeby zagrzać obiad dziadkowi i go nakarmić. Daruję sobie szczegółowe czynności mojej opieki. To było wszystko: od golenia, po częściowe karmienie, (miał jedną rękę bezwładną, łyżki nie mógł utrzymać), aż do umieszczania go w wannie i zmienianie pościeli. Pomagała mi w tym moja niezawodna żonka.
Tato bardzo lubił Edytkę. Gdy ona wracała z pracy, pierwsze kroki kierowała do pokoju dziadka. A tato na jej widok witał ją: "o, przyszło moje słoneczko!". A ona siadała przy nim na łóżku, brała za rękę ...pytała jak się czuje...
Tak było przez trzy lata.
Ostatnie trzy miesiące były b. ciężkie. Lekki zawał, szpital. Po miesiącu oddali mi go w stanie pogorszonym, miał okropne odleżyny. Przecież tam nie wstawał z łóżka. Tam nie miał mu kto zmieniać pościeli, myć go. U nas miał to codziennie, pod koniec.
Zmarł w 1981 roku.
Tak, to było dla mnie cenne doświadczenie życiowe, lekcja życia.
I pozostała mi satysfakcja. Że Tato miał życie i śmierć wśród swoich. W rodzinie.


Przepraszam za przydługi tekst.


Magdalila 16-06-2022 00:27

...
 
Tak, myślę o tym. Zapowiedziałam dzieciom, że mogą ze mną zrobić co chcą jeśli będę w takim stanie jak babcia. Mój znajomy już sobie taki ośrodek wybrał i zaklepał, nie chce byč ciężarem dla dzieci. Na razie odwiedza tam starszego kolegę, grają w szachy. Moja mama na razie pójdzie do szpitala z rehabilitacją, potem do ośrodka rehabilitacyjnego. Mam nadzieję że pomogą.
Rehabilitantka? Zmienić? 2 tygodnie szukałam prywatnie, nikt nie chciał przyjść.
Dom opieki będzie ostatecznością I nie będzie to pierwszy lepszy DPS. Ja jestem marną opiekunką, mama np zsunęła mi się z wersalki I czekałyśmy kilka godz aż jakiś mężczyzna przyjdzie I podniesie. Ja ją tylko okryłam. Nie wie pani nic o moim stanie zdrowia więc po co się wypowiadać. Robię to co dla mamy najlepsze. Ja sama potrzebuję rehabilitacji mam zawroty głowy I omdlenia. Od 7 tyg prawie nie odpoczywam.
Oj ten polski styl myślenia!

Magdalila 16-06-2022 00:37

Stefan
 
Ty wszędzie musisz wejść i 3 grosze wtrącać. A ile miałeś lat w 1981 roku? 62 tak jak ja? To teraz masz ponad 100. I chory kręgosłup, nadciśnienie?
Na razie nigdzie mamy nie umieszczam. A jeśli poszukam to prywatnego luksusowego ośrodka. Nie ma co tutaj pisać na tym seniorku. Sami bohaterowie. I krytykanci.

Jewka52 16-06-2022 21:33

Witam .
 
Cytat:

Magdalila
Ty wszędzie musisz wejść i 3 grosze wtrącać.





SENIOREK dla Seniorów więc
ode mnie też 3 grosze pragnę dorzucić :P
Poczytuję interesujące mnie wątki
i zauważam że ...
niektórym forumowiczom wydaje się że
mają prawo oceniać ludzi o których nic nie wiedzą
poza jakimś wpisem o ich smutkach czy radościach
....o sposobie życia.
A przecież ....każdy ma swój własny sposób.


Cytat:

Ja już próbowałem.
Ta Pani ma zbyt wysoką samoocenę. Jej Mama jest na drugim planie

Po cóż więc
''wchodzić z butami''w czyjeś życie ?..Chorera''!:confused:
Jestem na Seniorku już parę lat i czytam sobie
bo to takie forum nazwała bym ''Z ZYCIA WZIĘTE''.
Ale... nigdy by mi do głowy nie przyszło
''DOWALAĆ '' komuś kogo zupełnie nie znam :icon_eek:




To tyle za te 3 grosiki ode mnie :)
Pozdrawiam Ciebie Lilu i życzę by jak najszybciej
dla Ciebie i dla Twojej Mamy ten trudny czas minął.




Taki krótki tekst z netu o wzajemnym zrozumieniu



Cytat:

Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i zrozumienia motywów nimi kierujących, jako źródeł ich decyzji i postaw. Empatia jest podstawową cechą umożliwiającą prawidłowy dialog zarówno na płaszczyźnie interpersonalnej, jak i ogólnospołecznej

Gabi K. 17-06-2022 20:21

Cytat:

Napisał Stefan
I pozostała mi satysfakcja. Że Tato miał życie i śmierć wśród swoich. W rodzinie.


Stefanie, piekny przykład człowieczeństwa w Waszej rodzinie,
nie bohaterstwa ale właśnie człowieczeństwa.

Cytat:

Napisał Magdalila
Robię to co dla mamy najlepsze.
Oj ten polski styl myślenia!


Proszę Pani ,Pani mama ,jak wynika z postu,
jest osobą w pełni świadomą .

Czy zapytała ją Pani ,czy wyraża zgodę
na pobyt w placówce?Choćby i luksusowej ?
Jeśli tak,to nie ma o czym dyskutować .

Nie wiem, jakie wcześniej miała Pani relacje z mamą .

Myślę ,że kiedy się kocha i jest kochanym,
można znieść wszystko... i ból, trud opieki i cierpienie
które przyszło nieproszone do naszego życia.
Bezradność i brak wsparcia ze strony rodziny
do opieki nad chorą to stan najtrudniejszy
chyba do zniesienia.
Wszechogarniający smutek zaburza nam wtedy
widzenie Prawdziwego Człowieka.


Wiem o czym mówię ,
bo byłam dwukrotnie w takiej sytuacji jak Pani.
Była też w takiej moja mama,
w ramionach której umarł mój tata,
obłożnie chorujący dwa lata.
Były to czasy,kiedy nie było pampersów
ani wszelkich pomocnych rzeczy do pielęgnacji chorych.

Cytat:

Napisał Magdalila
Ty wszędzie musisz wejść i 3 grosze wtrącać. A ile miałeś lat w 1981 roku? 62 tak jak ja? To teraz masz ponad 100. I chory kręgosłup, nadciśnienie?
Na razie nigdzie mamy nie umieszczam. A jeśli poszukam to prywatnego luksusowego ośrodka. Nie ma co tutaj pisać na tym seniorku. Sami bohaterowie. I krytykanci.


Po co te złośliwości proszę Pani.
Chory kręgosłup i nadciśnienie mamy w pewnym wieku wszyscy w pakiecie.

Polski styl myślenia,pisze Pani...
Tak ,ma Pani rację .
W przeciwieństwie do wielu innych nacji
jesteśmy rodzinnym narodem.
Pielęgnujemy relacje, dbamy o tradycję,
lubimy spędzać ze sobą czas.

Czy to naganne ?

Życzę Pani ,by problemy rozwiązały się korzystnie,
z uwzględnieniem przede wszystkim
potrzeb mamy .To żywy świadomy człowiek,
który u schyłku życia znalazł się w potrzasku.

W wiadomości prywatnej wyślę Pani
"namiar"na fantastycznego efektywnego rehabilitanta,
który przyjeżdża do członka mojej rodziny do Sosnowca.

Jeśli oczywiście Pani zechce
skorzystać z tej informacji.
Panią pozdrawiam ,mamę przytulam.

Magdalila 18-06-2022 23:21

Dobry wieczór
 
Późno jest więc krótko:
1. To nie ja chyba byłam tutaj złośliwa, ale wyjaśniliśmy już to sobie ze Stefanem.
2. Tak, mama jest świadoma i to bardzo i od dawna mówi, aby jej załatwić jakiś ośrodek. A teraz ja mówiłam o szpitalu geriatrycznym z rehabilitacją i kontynuacją tej rehab w ośrodku, gdzie długo jej nie potrzymają. Czy ja pisałam, że oddaję ją do DPSu?
3. Jeżeli ma Pani namiary na tego rehabilitanta to bardzo poproszę i z góry dziękuję. Szpital mamy od 8.08 dopiero, bo jest kolejka, więc przyda się taka rehabilitacja.

Pozdrawiam.

Gabi K. 19-06-2022 00:53

Dobry wieczór.
Proszę sprawdzić maila.Pani skrzynka na Seniorku nie przyjmuje wiadomości, więc wykorzystałam drugą możliwość. Proszę sprawdzić,czy dotarła.
Dobrej nocy.

Kaima 19-06-2022 10:49


Magdalila 19-06-2022 11:44

Dzięki serdeczne, musze opróżnić skrzynkę na seniorku.

seniorita18 12-08-2022 17:02

Takie rzeczy są faktycznie bardzo ważne i ja również jestem zdania, że całkiem fajną sprawą jest to aby przede wszystkim dbać o swą rodzinę. Na dzień dzisiejszy już wiem, że blog dla mam jest naprawdę bardzo fajnym miejscem po wiele nowych inspiracji.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:40.

Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.