Klub Senior Cafe

Klub Senior Cafe (http://www.klub.senior.pl/index.php)
-   Ogólny (http://www.klub.senior.plhttp://www.klub.senior.pl/f-ogolny-112.html)
-   -   Masz tyle lat, na ile si czujesz - komentarze (http://www.klub.senior.plhttp://www.klub.senior.pl/ogolny/t-masz-tyle-lat-na-ile-si-czujesz-komentarze-756-print.html/)

Basia. 30-04-2007 22:04

Masz tyle lat, na ile się czujesz - komentarze
 
Komentarz do artykułu: Masz tyle lat, na ile się czujesz
--------------------
Nam uczestnikom tego forum chyba takie rady nie są potrzebne? Co sądzicie kochani?

bogda 30-04-2007 22:18

Wiesz co Basiu, piszą tam takie rzeczy jakby to była jakaś rewelacja, a to przecież jest normalne życie. Zawsze jest kontakt z osobami w różnym wieku,czy to w rodzinie czy w pracy. A zmuszać się do oglądania programów, których nie lubię po to tylko aby zabłysnąć wiadomościami, to nie dla mnie.Oglądam to co chcę i co mnie interesuje, a najczęściej coś na luzie i jak najdalej od polityki , co by się nie wkurzać :)

Malgorzata 50 01-05-2007 00:15

Basiu podziwiam twoje samozaparcie w czytaniu tych brykow dla niedorozwinietych umyslowo,dotknietych demencja staruszkuw ,ktorym trzeba wszystko b a r d z o w o l n o i w y r a z n i e w y t l u m a c z y c. Gdybym zamiast do Klubu trafila najpierw na czesc ,ze tak powiem "publicystyczna" to chiba bym tu wiecej nie wrocila-bo ja sie zastanawiam DLA KOGO te artykuly sa ........moj 80 -cio letni ojciec nie zatrzymalby na tych bzdurach wzroku przez minute .Szkoda ,ze nie pisza tego jeszcze DOZA I POGRUBIONA CZCIONKA zeby nam Boze Bron jaka zlota mysl nie umkla.Bzdurne oczywistosci czyli jak trzydziestolatek wyobraza sobie niewyobrazalny wiek 50+

Malgorzata 50 01-05-2007 01:31

Basienko wybacz ,jestem niestety debilem .Najpierw napisalam co wiedzialam -bo niestety te artykuly dzialaja na mnie jak plachta na byka.A pozniej puknelam sie w glowe i dotarlo do mojej opanowanej demencja czaszki ,ze ty bierzesz na siebie ciezar czytania tego (ok) TYCH artykulow -zebysmy mieli o czym gadac -i moze sluszna bedzie idea dania odporu latwiznie i schematom przedstawiajac nasz na te sprawy pkt widzenia-czego nie omieszkam uczynic po odbyciu masochistycznej sesji pt "dziennik Polsatu" czyli wiadomosci z Ojczyzny - (katuje sie zawartoscia a nie forma) na deser moglabym obejrzec sobie jeszcze TV "Trwam" ale do tego stopnia umartwiac sie nie mam sily.U Was noc zapada a we mnie wstapila energia wiec podczas gdy bedziecie spali sobie smacznie ja tu niewatpliwie cos wypoce.Pozdrawiam

Wilhelmina 01-05-2007 06:22

Te artykuły to faktycznie pisze ktoś, komu bozia poskapiła rozumu. Taka chałtura dla zarobku. I nieważne czy Wasiak, czy Papiernik, czy inne nazwisko. Panie zachowują się tak, jakby wszystko co ma 50+ było nienormalne.

emka46 01-05-2007 07:18

Nie czytam tych artykułów.Raz czy dwa razy przeglądnęłam i miałam dosyć.Jak dla idiotów.

Nika 01-05-2007 08:20

I słusznie!

Malgorzata 50 01-05-2007 16:48

Ale mozemy sobie stworzyc wlasne interpretacje na kanwie....dac odpor i zmusic do podniesienia poziomu.Najsmieszniejsze jest to ,ze to pismiennictwo nijak sie ma do poziomu czytelnikow -wystarczyloby zeby redakcja tzw zadala sobie trud poczytania forum i dostosowala tresc do tzw targetu czyli nas.

urszula-kol 01-05-2007 17:19

Cytat:

Napisał emka46
Nie czytam tych artykułów.Raz czy dwa razy przeglądnęłam i miałam dosyć.Jak dla idiotów.


Ja po zainstalowaniu internetu, gdy dowiedziałam się, że taka
strona istnieje http://www.senior.pl/ to parę razy wchodziłam, ale oceniłam ją jako beznadzieja. Jedyny plus to informacja o
Cafe Senior /teraz Klub Senior/, gdzie się zarejestrowałam i tak już zostało, a tą główną stronę wykreśliłam dawno z ulubionych i nigdy tam nie zaglądam.

jolita 01-05-2007 17:45

Urszulko - wydaje mi się, że my też jeszcze "kilka lat temu"miałyśmy podobną filozofię jak autorki tych artykułów i tak będzie z pokolenia na pokolenie. Być może dla tak licznie odwiedzających nasze stronki gości stanowimy kuriozum, a naszym sposobem może tylko być nie podejmowanie wrzucanych tematów co przy swoistym wyścigu otwieraniu nowych wątków wydaje mi się niewykonalne.
Ja (trochę wstyd przyznać się) na pytanie koleżanki jak czuje się i sprawuje moja Mamusia - wyraziłam się, że tak dobrze, że chyba będą Ją w cyrku pokazywać. Bałam się, że obrazi się, ale jeszcze raz dowiodła swojej hm.- jak to nazwać, może - erudycji życiowej, bo jeszcze ze śmiechem powtarza to dalej.Takie określenie świadczy, że ja mimo "sędziwego wieku" też nie potrafię innego pokolenia zrozumieć. I tak to już jest...

Malgorzata 50 01-05-2007 19:05

Jak to nie potrafisz? bardzo ladnie to okreslilas -a mnie sie wydaje ze warto otwierac nowe watki ,bo ile mozna miedlic na ten sam temat.A wracajac do tematu watku.
Problem polega na tym ,ze nasze rokendrollowe pokolenie jest jednak inne niz pokolenie naszych rodzicow -mniej powazne ,wydaje mi sie i dostojne.Zreszta jest takie zjawisko jak babyboomers ,ktorzy nie chca sie zestarzec -to wlasnie my !!!! Mysle tez, ze bylismy pierwszym pokoleniem ,ktore mialo zupelnie inne ,bardziej kolezenskie relacje z rodzicami i dlatego lepiej rozumie ludzi od siebie starszych.Natomiast to,ze mlodsi nie maja wyobrazni wybiegajacej iles lat naprzod jest zrozumiale -nie jest dla mnie zrozumiale natomiast, ze nie potrafia obserwowac (niektorzy "dziennikarze" )i wyciagac wnioskow oraz drazani mnie schematyzm i pewien przymitywizm.
Jesli chodzi natomiast o samopoczucie -chyba najlepsza recepta jest po prostu byc soba -nie mizdrzyc sie do mlodych udajac "mlodziezowca" bo to smieszne i nie popadac w powage i dostojenstwo. W naszym pieknym kraju jak nigdzie strasznie zwraca sie uwage na "roznice" takze wieku -w wielu znanych mi srodowiskach w roznych krahjach mlodsi i starsi nie tylko ze soba gadaja normalnie SLUCHAJAC sie nawzajem ,ale takze wspolnie sie bawia nie robiac z tego problemu.Ale faktem jest ze dziadkowie nie dzidkuja za bardzo - robia to ,ale w ramach rozsadku ,maja swoje zycie rowniez osobiste ,nikogo nie dziwia starsze pary trzymajace sie za rece ,kobitka w naszym wieku bez oporow idzie sobie sama albo z kumpela do baru ,restauracji czy potanczyc,nie jest zbrodnia powiedzenie dzieciom -nie mam czasu itd.To podporzadkowanie sie potzrebom mlodych (i nie takich juz mlodych) postarza,kobitki nie koncentruja sie na kuchni i robotkach recznych ale zyja -i to nie jest zwiazane ze stanem posiadania tylko nastawieniem do zycia .amen

emka46 01-05-2007 21:18

Moje relacje z synem/teraz41/ i córką/34/ i z ich przyjaciolmi
zawsze ok.Bez zbytnich spoufaleń ale wszyscy znają ze tak powiem swoje miejsce.Z niekktórymi jestesmy na ty.Razem w towarzystwie nie ma róznicy wieku.Tak samo moje dzieci z moimi przyjaciółmi.

Lila 02-05-2007 00:23

No proszę...:)

To jest i jakaś pierwsza strona ,która na dodatek zniechęca.Jakie to szczęście,że Desti podała mi gotowca na gg,i od razu trafiłam do Club Cafe..


Pozdrawiam serdecznie ,podpisując się w całości pod tym co napisała Małgosia -Lila..

Malgorzata 50 02-05-2007 02:51

Cytat:

Napisał Lila
No proszę...:)

To jest i jakaś pierwsza strona ,która na dodatek zniechęca.Jakie to szczęście,że Desti podała mi gotowca na gg,i od razu trafiłam do Club Cafe..


Pozdrawiam serdecznie ,podpisując się w całości pod tym co napisała Małgosia -Lila..

He bo my wszystkie Lila jestesmy mlode 50-tki dobiegajace 60-tki ale co nam tam,jak bedziemy dobiegac 70-tki tez bedziemy mlodymi starszymi paniami albowiem lubimy sie smiac -a to jest eliksir mlodosci.

Nika 02-05-2007 07:56

Znam wielu młodych staruszków,bez zapału do życia, maruderów,pesymistów,których nic nie cieszy...a bez dopingu alkoholowego czy jeszcze gorzej-narkotykowego-nie potrafią zorganizować fajnej imprezy...i to jest tragiczne!!

czort 10-05-2007 20:07

Z młodymi się nie będę zadawać bo wyjdę na pedofila. A właściwie to oni
już wszyscy mówią po angielsku. Więc o czym, z kim i do kogo ! A po za tym, kto będzie rozmawiał ze starym zgredem literackim językiem jak taki
m nie mówią ani w radio ani w telewizji. Hej ! Pozdrowienia ! Czort !

Moje przedmówczynie mają rację !

Dreamka 05-07-2007 02:15

Powitac was chcialam pieknie na poczatek, bo to moja pierwsza wypowiedz na tym forum.
A teraz do rzeczy :)
Nie czytam z zasady tego typu artykulow, bo wygladaja one tak, jakby uczyly zycia od nowa. Szkoda, ze jeszcze nie dolozyli instrukcji jak poslugiwac sie papierem toaletowym !
Ja tam uwazam, ze zycie zaczyna sie po piecdziesiatce. dzieci odchowane, raty posplacane, mozna zyc pelna para, zyc tak jak sie chce!
I tego sie trzymam.
Bo utartym juz sloganem powiem, ze my nie mamy po 50+, my mamy po 20 lat, a reszta to doswiadczenie i od tego doswiadczenia zalezy, czy ramolejemy, czy cieszymy sie zyciem.
Pozdrawiam serdecznie

Malgorzata 50 05-07-2007 03:48

Masz we wszystkim rację z wyjątkiem ...rat!!!(niestety)

Nika 05-07-2007 08:03

Zycie powinno się zaczynac dla nas na nowo,jestesmy madrzejsi,bogatsi w doświadczenia,ale nie zawsze potrafimy korzystac z tego,ze dzieci juz odchowane i czas skupic sie na sobie wreszcie.Rozwijac zainteresowania,korzystać z bogatej oferty rozrywek,nawiazywac nowe znajomości...

green 05-07-2007 12:06

Ho, Ho... nareszcie drgnęło pozytywnie, z jajem, bez krempacji i zgodnie z zasadami mojego życia 50+. Odnosząc się do artykułu który "zmuszony byłem" przeczytać żeby wiedzieć w czym dzieło, chcę podzielić się swoimi przemyśleniami... otóż mimo że jestem zgodny z moją zasadą "ustąp a zwyciężysz" (sztuki walki wschodu), w tym wątku jestem za tym żeby pokazać swój pazur "seniora". W życiu nie zwracałem szczególnej uwagi na wiek do momentu kiedy postanowiłem zmienić pracę i aplikowałem do uznanej firmy na stanowisko związane z doradztwem i marketingiem, gdzie uważałem że moje umiejętności, wiedza i bogate doświadczenie życiowe, będą docenione. Znajomy zasugerował że mogę zaistnieć w tej firmie, żeby nie wyjść na wariata wykonałem kilka telefonów, między innymi trafiłem na członka zarządu tej firmy i po ciekawej rozmowie zostałem zaproszony do złożenia swojej oferty, co uczyniłem osobiście zanosząc swoją dokumentację do sekretariatu. I tu uświadomiono mnie... że jestem do odstrzału, gdyż... mam więcej lat niż to było podane w ofercie pracy zamieszczonej w prasie. Pani sekretarka, blondynka, z nogami do sufitu... oznajmiła że nie może przyjąć mojego zgłoszenia ze względu na niezgodność ofert dotyczących wieku. W ogłoszeniu był ("jak wół") zapis:..."z bogatym doświadczeniem, do lat 35". Kiedy oświadczyłem że się wszystko zgadza gdyż mam właśnie owe doświadczenie i wiek chrystusowy tylko że z watem czyli 33 +vat 22%=senior, czyli tyle ile faktycznie wtedy miałem, petenci siedzący obok biurka Pani sekretarki wybuchnęli śmiechem , natomiast właścicielka długich nóg poczuła się urażona i wydęła policzki. Jak się domyślacie nie zakwalifikowałem się do dalszego etapu... i byłem bardzo zdziwiony kiedy ów członek zarządu zadzwonił do mnie po jakimś czasie z zapytaniem... dlaczego nie złożyłem swojej oferty... domyśliłem się szybko że moje zgłoszenie dotarło tylko do przedwstępnego obszaru kwalifikacji, czyli kosza w sekretariacie. Dzisiaj już wiem że bardzo dobrze się stało...Drugim moim zapamiętanym przypadkiem dotyczącym świadomości moich lat była sytuacja kiedy to rowerem wyprzedziłem (na światłach) małolatów jadących starym BMW, a Oni z pogardą w głosie krzyknęli do mnie:"- Gdzie się pchasz dziadku." I dopiero wtedy dotarło do mnie że "TAK JESTEM DZIADKIEM" i że wiek Mój ma swoje inne prawa w społeczeństwie i inaczej jest postrzegany przez młodszych, Ja natomiast mam prawo być sobą, i tak jest do dzisiaj. Wcale nie mam zamiaru dać się wypchnąć z dostępu do dobrej jakości życia na jaki sobie zasłużę. I tak mi jest dobrze że aż dobrze mi tak za to. A i tak Wszystkich słonecznie pozdrawiam bez względu na wiek H.T.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:07.

Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.