menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Rodzina, bliscy > Rodzina bliższa i dalsza
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 13:08
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Pytanie Czy bylibyście w stanie adoptować dziecko i pokochać je jak "własne"?


Długo się nad tym zastanawiałam i powiem szczerze "jak na spowiedzi", ja nie mogłabym adoptować dziecka i pokochać je jak własne. Jestem szczera aż do bólu, ale taka jestem.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 13:40
ammi1952's Avatar
ammi1952 ammi1952 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Miasto: Grodzisk Maz
Posty: 5 177
Domyślnie

szczerze mówie nie wiem
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 13:51
iwo1111's Avatar
iwo1111 iwo1111 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Posty: 2 223
Domyślnie

Raczej nie byłabym w stanie. Tak mi się wydaje, choć bardzo lubię dzieci.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 14:17
Kundzia's Avatar
Kundzia Kundzia jest offline
....
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: małopolska
Posty: 4 696
Domyślnie

Zbyt dużo znam rodzin które adoptowały dzieci i wiem że ja bym nie potrafiła.Może jestem okropna ale uważam że jak kto nie ma mieć dzieci to choć ciężko się z tym pogodzić widocznie tak ma być.
__________________
"nie jestem absolutnie gruba, tylko moja bogata osobowość nie mieści się w mniejszym rozmiarze"

http://mojezacisze-kundzia57.blogspot.com/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 14:20
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Strzałka

Zrobiło mi się lżej na duszy, po przeczytaniu Waszych postów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 16:15
Nika's Avatar
Nika Nika jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Miasto: Małopolska,Kraków
Posty: 36 760
Domyślnie adopcja

dzidzius.jpgtrudno powiedzieć,człowiek dopiero wtedy dowiaduje się jakby postąpił w danej sytuacji,gdy się w niej znajdzie.Mam własne dzieci....więc nie znam determinacji kobiety spragnionej macierzyństwa, a pozbawionej realizacji tegoż marzenia...znam parę,która po latach leczenia bezplodności wzięła niemowlę,obecnie ma ono 15 lat.Są przeszczęśliwą,kochającą się rodziną.Zona mojego chrzestnego jest adoptowanym dzieckiem,gdy jej matka naturalna na starość zapragnęła opieki i odnalazła ją-ciocia nie odwróciła się od przybranej matki /miała wtedy 18 lat/,gdyż ta ofiarowała jej prawdziwą matczyną miłość w przeciwieństwie do matki biologicznej.Jak to w życiu-różnie bywa.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 16:43
Kundzia's Avatar
Kundzia Kundzia jest offline
....
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: małopolska
Posty: 4 696
Domyślnie

Zeczywiście trudno to powiedzieć moja siostra nie ma dzieci,od lat przymierzała się do adopcji ale w końcu przeszło25 lat małżeństwa i nie zdążyli.Moje dzieciaki twierdzą że te dzieci których niezaadoptowała miały szczęście,bo one z ciotką dwa dni wytrzymać nie mogą a dopiero całe życie!
Sąsiadka adoptowała dziecko/dziewczynkę/ i mimo starań ,zapewnienia mu wszystkiego/może za dużo/nie skończyła żadnej szkoły,zafundowała sobie dwójkę dzieciaków,a ostatnio wyczyściła matce konto i znikła za granicą .
__________________
"nie jestem absolutnie gruba, tylko moja bogata osobowość nie mieści się w mniejszym rozmiarze"

http://mojezacisze-kundzia57.blogspot.com/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 17:05
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Zły, wściekły

Moja koleżanka nie mogła mieć dzieci i razem z mężem postanowili adoptowac dziecko. Adoptowali półrocznego chłopca, stworzyli dziecku kochający dom. Marzyli, że ich syn skończy studia tak jak oni jego rodzice, na marzeniach się skończyło. Chłopak nie chciał się uczyć, edukację zakończył na szkole podstawowej i nie było siły żeby go zmusić do dalszej nauki. W wieku 17 lat został tatusiem, żądał od swoich rodziców żeby przed sądem wyrazili zgodę na jego małżeństwo i mając niecałe 18 lat został "głową rodziny". Odnalazł swoich biologicznych rodziców, zaczął u nich i z nimi pić alkohol w nadmiernych ilościach, małżeństwo się rozpadło. Moja koleżanka i jego przybrana matka owdowiała, jej ukochany adoptowany synek odwiedza ją kiedy potrzebuje kasy.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 17:36
malgos651's Avatar
malgos651 malgos651 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Posty: 227
Domyślnie

ja kocham wszystkie biedne dzieci nie moge patrzyc gdy w tv p uszczaja programy zwiazane z domami dziecka
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 18:03
inka-ni's Avatar
inka-ni inka-ni jest offline
Odeszła...
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: kraków
Posty: 13 448
Domyślnie adopcja

Ja ze względu na zdrowie nie moglam mieć swoich dzieci.Lecz jako panna pomagalam wychowywać moim siostrom.Dzieci latwo nawiązują ze mną kontakt,a ja z nimi.Gdybym miala możliwość nie bala bym się adoptować.
Przecież tyle rodzonych dzieci z dobrych malżeństw,zchodzi na zlą drogę,nikt nie ma pewnosći jak potoczą się losy rodziny???
normal_kocie.jpeg
Odpowiedź z Cytowaniem
  #11  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 19:37
Malgorzata 50 Malgorzata 50 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 9 624
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia
Moja koleżanka nie mogła mieć dzieci i razem z mężem postanowili adoptowac dziecko. Adoptowali półrocznego chłopca, stworzyli dziecku kochający dom. Marzyli, że ich syn skończy studia tak jak oni jego rodzice, na marzeniach się skończyło. Chłopak nie chciał się uczyć, edukację zakończył na szkole podstawowej i nie było siły żeby go zmusić do dalszej nauki. W wieku 17 lat został tatusiem, żądał od swoich rodziców żeby przed sądem wyrazili zgodę na jego małżeństwo i mając niecałe 18 lat został "głową rodziny". Odnalazł swoich biologicznych rodziców, zaczął u nich i z nimi pić alkohol w nadmiernych ilościach, małżeństwo się rozpadło. Moja koleżanka i jego przybrana matka owdowiała, jej ukochany adoptowany synek odwiedza ją kiedy potrzebuje kasy.
Basiu a jaka jest gwarancja ,ze gdyby dziecko urodzila to jej marzenia o jego karierze i przymiotach by sie spelnily .Moja kolezanka ma rodzonego syna ,ktory zaczal uciekac z domu w wieku lat 13 w wieku 25 wyladowal w wiezieniu za pobicie dziadkow i kradzieze ,w miedzyczasie sprokurowal dziecko,ktore porzucil itd itd ...a oni naprawde nie sa rodzina pijakow i meneli -maja wyzsze wyksztalcenie i znakomita sytuacje materialna.Wiec mysle,ze przyklady "z zycia wziete" sa na tyle jednostkowe ,ze o niczym nie swiadcza.Inna sprawa to gotowosc do zaadoptowania dziecka -to tez jest bardzo indywidualne - ktos kto zdobywa sie na to musi miec chyba wieksza swiadomosc niz ci obdarzeni dziecmi z natury rzeczy,swoje dziecko akceptujemy bez wzgledu na wszystko(mowie o normalnej sytuacji) i z calym dobrodziejstwem inwentarza -adoptujac,
chyba trzeba miec na tyle dojrzalosci i absolutnej pewnosci ,ze bedzie tak samo ,ze jestesmy w stanie zaakceptowac i kochac dziecko,a pozniej nastolatka ,az wreszcie doroslego osobnika bez wzgledu na wszystko.Dlatego milion razy wole taka postawe jak twoja niz radosne zakochiwanie sie w uroczym maluszku,a pozniej nie dajace sie ukryc rozczarowanie ,jesli z maluszka wyrosnie ktos inny niz oczekiwalismy.Ja tez nie jestem pewna ,czy gdyby pojawila sie taka perspektywa (hipotetyczna ) w przeszlosci bylabym gotowa przyjac na siebie tak wielka odpowiedzialnosc.Chociaz wiem ,ze mam macierzynski stosunek do malych dzieci -ale to jest latwizna.
__________________
Bo jesli kochac to nie indywidualnie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 20:38
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 48 809
Domyślnie

Małgorzato 50 !!!

Masz moją prawicę,jako rękojmę poparcia.Nic dodać,nic ująć...

A co do adopcji,to muszą się wypowiedzieć osoby które kiedykolwiek brały ją pod uwagę.
A ja ledwo dorosłam,już byłam mamusią.

Natomiast mam na swym koncie wiele adoptowanych zwierząt.Obecnie,ze względu na wiek ,tylko 5 psów i 9 kotów,oraz konia...ale słowa ostatniego jeszcze nie mówię.

Tak sobie jednak myślę,że to nie takie trudne pokochać ''obce''dziecko.Tym bardziej,że ja na swoje własne wylałam wiadro łez.To jest ...na jedno z moich dzieci.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 21:43
Wilhelmina's Avatar
Wilhelmina Wilhelmina jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Miasto: Kraków
Posty: 2 190
Domyślnie

Nie!
Myślałam nad tym nieraz w zyciu. Pierwszy raz, gdy w ramach socjalizacji byłyśmy obowiązkowo parę razy, opiekować się dziećmi w domu dziecka. Potem jeszcze kolkakrotnie, wtedy gdy czytałam na ten temat, lub oglądałam w telewizji dzieci oczekujące na adopcje. Jest mi ich ogromnie żal. Ale jest to tylko współczucie. Nie ma we mnie tego ogromu dobroci i miłości, którym mogłabym się podzielić z obcym dzieckiem. A na litości nie powinno się budować ani swojego , ani tymbardziej cudzego życia.
__________________
"Miłość nie jest słaba.
Miłość nie jest ślepa".
-Phil Bosmans
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 21:48
ammi1952's Avatar
ammi1952 ammi1952 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Miasto: Grodzisk Maz
Posty: 5 177
Domyślnie

Bardzo mądre spostrzeżenie w zupełności się z Tobą zgadzam
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 22:27
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Uśmiech Do Małgorzaty 50, skorpionki.

Małgosiu, oczywiście że nie ma się gwarancji co z dzieciaka wyrosnie /może mieć cechy np. prapradziadka/ ale to jest nasze dziecko i przeklinając w duchu na czym świat stoi dźwigamy "swój ciężar", no bo co nam pozostało? Przecież nie wykopiemy dzieciaka z domu, "nasza krew" musimy znaleźć jakieś wyjście.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 23:18
Malgorzata 50 Malgorzata 50 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 9 624
Domyślnie

No to tyz pod koniec wywodu napisalam ,ze jesli sie nie ma takiego absolutnego przekonania ,ze to do tego zaadoptowanego bedzie sie mialo taki sam stosunek -czyli nie zacznie sie w momencie kiedy pojawia sie trudnosci rozwazac slusznosci swej decyzji to NIE WOLNO tego robic. I przyznalam ,ze szanuje bardziej Twoja postawe niz radosne ,beztroskie branie z dziecka w wieku niemowlecym ,bo taki "slodki maluszek,i taki biedny"
__________________
Bo jesli kochac to nie indywidualnie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Nieprzeczytane 26-04-2007, 23:25
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Uśmiech

Małgosiu, dlaczego: "Bo jesli kochac to nie indywidualnie"?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Nieprzeczytane 27-04-2007, 04:41
Malgorzata 50 Malgorzata 50 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2007
Miasto: Warszawa
Posty: 9 624
Domyślnie

Cytat:
Napisał Basia
Małgosiu, dlaczego: "Bo jesli kochac to nie indywidualnie"?
A tak sobie -lubie Kabaret Starszych Panow -a poza tym w grupie razniej
__________________
Bo jesli kochac to nie indywidualnie
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Nieprzeczytane 27-04-2007, 11:44
krise1's Avatar
krise1 krise1 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Nov 2006
Miasto: Police-zach.pom
Posty: 406
Domyślnie

Wstyd się przyznać, ale ja nie potrafiła bym wychowywć i kochać obce dziecko, może to egoizm z mojej strony? Chociaż sama byłam od niemowlaka wychowywana przez obcych ludzi, których bardzo kochałam i traktowałam ich jak własnych rodziców. Oni byli naprawdę wspaniałymi rodzicami, szczerze mnie kochali i dbali o mnie, bardzo mi ich brakuje. ( niestety już nie żyją)
__________________
-Wiek dojrzały zaczyna się wtedy,
kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego.
Zapraszam na bloga
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Nieprzeczytane 27-04-2007, 14:17
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Post

Cytat:
Napisał krise1
Wstyd się przyznać, ale ja nie potrafiła bym wychowywć i kochać obce dziecko, może to egoizm z mojej strony? Chociaż sama byłam od niemowlaka wychowywana przez obcych ludzi, których bardzo kochałam i traktowałam ich jak własnych rodziców. Oni byli naprawdę wspaniałymi rodzicami, szczerze mnie kochali i dbali o mnie, bardzo mi ich brakuje. ( niestety już nie żyją)
To nie jest egoizm, szanuję ludzi którzy otwarcie o tym mówią. Gdyby wszystkie dzieci "były nasze" nie byłoby domów dziecka.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Województwo warmińsko-mazurskie: powitanie i "lista obecności" admin warmińsko-mazurskie 292 24-12-2017 19:20
Województwo kujawsko-pomorskie: powitanie i "lista obecności" admin kujawsko-pomorskie 10460 13-06-2010 08:36
"SZKOŁKA" PhotoFiltre Studio - bezplatny program do obrobki zdjec Dreamka eSenior 86 25-10-2009 21:59
"Porządki" w III albo IV RP /nie wiem, którą mamy/ Basia. Polityka - wątki archiwalne 260 05-09-2007 07:18

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:47.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.