menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Rodzina, bliscy > Rodzina bliższa i dalsza
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #141  
Nieprzeczytane 29-05-2010, 08:49
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 521
Domyślnie

Przeczytałam cały ten smutny wątek ...i...
Relacje między mną i moją mamą też bywały różne....kiedy byłam dzieckiem , zawsze wydawało mi się, że mama kocha mnie mniej...zawsze to mój młodszy brat był u niej na kolanach, a ja musiałam żebrać o przytulenie...
Pózniej pojawił się kolejny ( drugi ) brat i ja musiałam tylko pomagać....
Kiedy rodzice wybudowali duży dom...od razu było powiedziane, że góra jest dla brata, choć on jeszcze był kawalerem, a ja już założyłam rodzine....
Owszem...pomogli mi rodzice....ale to ja musiałam brac potężne kredyty i bardzo długo je spłacać....natomiast obaj bracia dostali wszystko bez kiwnięcia palcem...
wiem, ze nie tak powinien wyglądać sprawiedliwy podział.....ale trudno...taką decyzje podjęli rodzice...
Mieszkałam blisko, ale oddzielnie i moja mama z wiekiem coraz bardziej przekonywała się, ze zrobiła błąd....
Zrozumiała, że bracia są nauczeni ( niestety przez nią,) tylko brać ....natomiast kiedy była chora lub potrzebowała nawet tylko porozmawić, wówczas zwracała się do mnie....
Teraz , kiedy mama nie żyje...nie zauważyłam na grobie w dniu święta matki lampki od jej ukochanego syna...
Ja mam syna i córke i choć bym nie wiem co zrobiła....z córką jest mi " pod górke"....różnica charakterów....cały czas mam przed oczami moją młodość i nie chciałabym popełnić takich błędów jakie kiedys popełniła ( nieświadomie ) moja mama.... chciałabym abyśmy były " przyjaciółkami "....ale do " tanga potrzeba dwojga" i szkoda, że często to tylko ja chcę....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #142  
Nieprzeczytane 30-05-2010, 12:04
destiny's Avatar
destiny destiny jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Posty: 12 002
Uśmiech Jp50

Jadziu, też mam 2 młodszych braci.Stosunkowo wcześnie wybyłam z domu. Też (kiedyś) jakieś tam dostałam wsparcie.
Ale nie dostałam najważniejszego - miłości. I nie nauczono mnie tego w dzieciństwie...
Na dzień dzisiejszy moja mama pomaga finansowo i nie tylko finansowo tylko jednemu bratu, najmłodszemu. Płaci im za mieszkanie jakieś 30 lat...a nie są to małe koszty, bo sięgają obecnie prawie 600 zł. Tak sobie w głowie zakodowała, że to jej obowiązek, bo zginą z głodu, bo wyrzucą ich na bruk...bo są dzieci.
Jestem zła, ale nie na tą pomoc finansową, bo na to nie mam wpływu i jestem niezależna finansowo, ale na jej postawę.
Również na akceptację sytuacji /brat od dłuższego czasu bezrobotny/, zła na to, że często bywa chora kiedy wraca od brata,
zła na to, że nie potrafi powiedzieć "nie".
__________________
You never have this day again...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #143  
Nieprzeczytane 30-05-2010, 16:12
cha_ga's Avatar
cha_ga cha_ga jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Dec 2007
Posty: 2 610
Domyślnie

Często sie słyszy "synek mamusi", "córeczka tatusia" i cos w tym jest. Ja miałam to szczęście mieć wspaniałych , kochajacych rodziców. Moja mama była czułą, troskiliwą wręcz nadopiekuńcza matką. Ale... była tez bardzo wobec nas wymagajaca , zawsze wiedziałam,ze jestem na kazdym kroku obserwowana i oceniana, do tego stopnia,ze dopiero po jej śmierci zdałam sobie sprawę jak bardzo mnie ograniczała/byłam osoba niebywale niesmiałą/ , bardzo ja kochałam, ale przy ojcu nigdy nie byłam tak skrepowana. Jej akceptacja była dla mnie niesłychanie wazna, do dziś czasem mi się sni ,ze jest ze mnie niezadowolona.I to nie jest miłe.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #144  
Nieprzeczytane 04-02-2012, 11:31
Scarlett Scarlett jest offline
Użytkownik zabanowany
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Posty: 27 416
Domyślnie

Czy mama z Sosnowca nie zaakceptowała swoje pół rocznej córeczki?
Oto jest pytanie!!!!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #145  
Nieprzeczytane 04-02-2012, 12:13
Jadzia_G's Avatar
Jadzia_G Jadzia_G jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Miasto: Sosnowiec
Posty: 14 579
Domyślnie

Cytat:
Napisał Scarlett
Czy mama z Sosnowca nie zaakceptowała swoje pół rocznej córeczki?
Oto jest pytanie!!!!
Podejrzewam że tak.....bo wcześniej już zostawiła ją
na 2 tygodnie i gdzieś zniknęła.
Mam nadzieje że spotka ją za ten okrutny czyn - zasłużona kara.
__________________
Jadzia G
Odpowiedź z Cytowaniem
  #146  
Nieprzeczytane 04-02-2012, 18:34
Ninka50's Avatar
Ninka50 Ninka50 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Dec 2011
Miasto: Pszczyna
Posty: 280
Domyślnie

A mnie wychowywali rodzice mojej mamy (bo tak będzie lepiej)tylko dla kogo?Dziadkowie zmarli kiedy byłam już mężatką a z mamą do Jej śmierci jakoś nie miałam po drodze.Czułam się zawsze inna ale po swojemu zawsze Ją kochałam.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #147  
Nieprzeczytane 05-02-2012, 20:23
aka210's Avatar
aka210 aka210 jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Miasto: Kraków
Posty: 51
Domyślnie

Ja tez z moja mamą jak zyla nigdy sie nie zgadzalam, bo byla apodyktyczna. Ale dzis widze, ze pokolenie naszych rodzicow a my juz powojenni, styl zycia i wszystko inne na to wplynęlo. My juz szlismy za nowym, a nasi rodzice jeszcze tkwili w starym.
Nasze obecnie dzieci tez nas uwazaja za staroswieckich. Wiekszosc z nas nie nadaza za nowym. Mnie ziec nie lubi, bo zamiast gotowac mu rosól to ja siedze w internecie. Kto to widział ??????
Odpowiedź z Cytowaniem
  #148  
Nieprzeczytane 16-02-2012, 19:01
katarzynah123 katarzynah123 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Miasto: Polska
Posty: 21
Domyślnie

dobrze jest mieszkać blisko rodziców bo można sobie pomagać ale mieszkanie na jednej kuchni, łazience i wspólnym pokoju dziennym (nawet jak sypialnie są oddzielne) to nie jest dobry pomysł.
__________________
tester
e-ogrodnik
Odpowiedź z Cytowaniem
  #149  
Nieprzeczytane 24-02-2012, 21:48
polwieczna polwieczna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Miasto: Warszawa
Posty: 879
Domyślnie

Tez nie mialam i nie mam, najlepszych relacji z matka, troche tlumacze to tym ze byla bardzo mloda jak mnie urodzila? Ale przeciez w koncu sie postarzala i tez sie nic nie zmienilo...za to mialam dwie wspaniale babcie, kochane i kochajace...Przyznam szczerze ze boje sie jej niedolestwa..( poki co jest sprawna i niezle sie trzyma.) Opiekowanie sie nia, w ogole kontakt z nia bylby dla mnie droga przez mękę...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #150  
Nieprzeczytane 03-03-2012, 16:51
ansty's Avatar
ansty ansty jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Cieszyn-okolice
Posty: 2 655
Domyślnie

Dużo by pisać, a to takie trudne! Uważam, ze nie wszystkie kobiety zdają egzamin życiowy z macierzyństwa.... Ma rację p.Maria Czubaszek - lepiej dzieci nie mieć, niż ich nie kochać!!!!
__________________
ANIA
Odpowiedź z Cytowaniem
  #151  
Nieprzeczytane 06-03-2012, 15:15
actyvny actyvny jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Mar 2012
Miasto: Ruda Śląska
Posty: 6
Domyślnie

Dokładnie Ansty! Tyle młodych kobiet traktuje rodzenie dzieci jako hobby, przypadek, ot stało sie. A to przecież obowiązki i miłość!!! Na całe życie...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #152  
Nieprzeczytane 16-03-2012, 22:37
rebelio's Avatar
rebelio rebelio jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Dec 2009
Posty: 1 556
Domyślnie

Cytat:
Napisał actyvny
Dokładnie Ansty! Tyle młodych kobiet traktuje rodzenie dzieci jako hobby, przypadek, ot stało sie. A to przecież obowiązki i miłość!!! Na całe życie...
Mała dygresja - jakby to był dla mnie obowiązek nigdy nie byłabym w stanie kochać. Co ma wspólnego miłość z obowiązkiem? Czy do uczucia można zmusić kogokolwiek w imię czegokolwiek? Albo siebie? Toż to czysta przemoc, uczuć nie można wyzwolić na siłę. Albo są albo nie, a nawet powiem więcej - bywa, że jednego dnia jest ich więcej a drugiego jakby mniej.

Dla mnie macierzyństwo była przede wszystkim potrzebą, no i wielką radością, (rozczarowaniem, złością albo niechęcią też czasami). Ale silna potrzeba stała ponad wszystko.


"Obowiązek" - to słowo budzi we mnie lekko koszarowe skojarzenia, a jak się ożeni koszary z miłością to wiemy co wychodzi.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Prosze o informacje na temat.... barbara.s eSenior 6 14-05-2011 18:26
pomozcie znalezc,prosze elusia Różności - wątki archiwalne 9 16-07-2007 22:04

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:49.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.