menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Rodzina, bliscy > Rodzina bliższa i dalsza
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #41  
Nieprzeczytane 05-01-2009, 22:46
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 521
Domyślnie

Cytat:
Napisał seniorka61
Synowej matka nadużywa alkohol i z jej ojcem rozwiodła się gdy synowa miała parę miesięcy i nie zaprosiła jej na święta co do finansów to syn bardzo dobrze zarabia i to nie stanowiłoby powodu.Jedno co zauważyłam to jak bardzo syn oddala się od nas nie zadzwoni nie zapyta jak sie czujemy czy nam coś nie dolega (pracuje na drugim końcu Polski i zjeźdza do domu raz na miesiąc),tylko liczy się rodzina synowej która stale u nich się gości.Jak rozmawiam o tym z samym synem to z raz zadzwoni i zapyta co u nas i na tym koniec.
Seniorko, jeszcze raz przeczytałam cały wątek i utwierdzam się w przekonaniu, że tylko Twoja dobra relacja z synową załatwi całą sprawe.
Przynajmniej ja bym tak zrobiła.
Sama piszesz, że syn ciężko pracuje z dala od domu, że przyjeżdża do domu raz na miesiąc.
On jak przyjedzie to chce się nacieszyć swoją rodziną i nie zawsze starcza mu czasu dla rodziców. Choć powinno....
A wtedy , gdybyś dobrze żyła z synową , ona by go nakłaniała by Was odwiedzić lub zaprosić do siebie. Ja tak to sobie wyobrażam....bo ja tak bym postąpiła....
Dam Ci jedną rade, możesz tak zrobić lub nie....decyzja należy do Ciebie...
Piszesz że młodzi mieszkają 10km od Ciebie. A więc blisko.
Kupiłabym jakiś (skromny, na miarę Twoich możliwości )prezent i sama, bez zaproszenia, pojechała do synowej.
Pojechałabym zobaczyć jak się urządzili, zawiozłabym jakiś drobiazg na nowe mieszkanie.
Próbowałabym przekonać ja na swoją strone. Pochwaliłabym jak ładnie mieszkają , że sobie dobrze dają rade.....
Spróbuj, to nic nie kosztuje....a możesz wiele zyskać...
Jak poprawisz stosunki z synową to i z synem będzie o"cay...
Pamiętaj, mąż jest głową , ale żona szyją....Jak ona go nakręci tak on będzie chodził....
Życzę Ci powodzenia i jak najlepszych układów ze swoimi dziećmi.
Ja takie mam, bardzo dobrze układa mi się z moją synową.....choć na początku bywało różnie....
Odpowiedź z Cytowaniem
  #42  
Nieprzeczytane 05-01-2009, 23:05
basia73's Avatar
basia73 basia73 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Miasto: Płock
Posty: 2 625
Domyślnie

Mój syn też jest jedynakiem i kiedy ożenił się nie zauważyłam zmiany na gorsze w naszych relacjach, wręcz przeciwnie ostatnio stał się bardziej troskliwym synem, może dlatego że
jestem sama i poczuwa się do opieki. Pewnie też ma znaczenie i to że od kilkunastu lat mieszka w innym mieście.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #43  
Nieprzeczytane 05-01-2009, 23:16
Janczar's Avatar
Janczar Janczar jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Miasto: Łódzkie
Posty: 695
Domyślnie

Cytat:
Napisał jp50
... Kupiłabym jakiś (skromny, na miarę Twoich możliwości) prezent i sama, bez zaproszenia, pojechała do synowej.
Pojechałabym zobaczyć jak się urządzili, zawiozłabym jakiś drobiazg na nowe mieszkanie.
Próbowałabym przekonać ja na swoją strone. Pochwaliłabym jak ładnie mieszkają , że sobie dobrze dają rade.....

... Pamiętaj, mąż jest głową , ale żona szyją....Jak ona go nakręci tak on będzie chodził....
No, Jadziu nie wiem czy cię dobrze zrozumiałem, proponujesz przekupstwo i słusznie ja też tak robię, jak przyjadą do domu to zawsze dostaną jakąś naleweczkę albo winko domowej produkcji. Toteż są systematycznie co 2 tygodnie, mimo że mieszkają 250 km od nas.

W rodzinie tak jak i wszędzie rządzą kobiety, a chłop chce mieć święty spokój, mówi: tak, tak kochanie, oczywiście, masz rację .. chociaż nawet nie słyszał co żona mówiła.

Ale zauważyłem ,że chłopcy często wybierają sobie partnerki podobne do ich matek.
Jakiś kompleks Edypa, czy co?
Złudzenie mają, że to oni wybierają, ale to zupełnie inna bajka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #44  
Nieprzeczytane 05-01-2009, 23:22
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 521
Domyślnie

Ja zawsze uważam, że dobrym słowem i miłym gestem więcej się zyskuje niż traci...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #45  
Nieprzeczytane 05-01-2009, 23:28
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
OK No właśnie

Cytat:
Napisał jp50
Ja zawsze uważam, że dobrym słowem i miłym gestem więcej się zyskuje niż traci...
mnie jest bardzo miło kiedy telefonuje do mnie moja synowa żeby z "mamą pogadać".
Odpowiedź z Cytowaniem
  #46  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 10:44
Nika's Avatar
Nika Nika jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Miasto: Małopolska,Kraków
Posty: 36 760
Domyślnie

Mnie się udało!Z zięciem mam wspaniałe relacje,kocha moją kuchnię idługie rozmowy.Przyszła synowa też mi się ogromnie podoba,bardzo się lubimy..zeby tylko młodzi wytrwali w tym związku /są dopiero 1 rok/to będę szczęśliwą i lubianą teściową!Może Bozia będzie łaskawa przynajmniej w tej materii..
Odpowiedź z Cytowaniem
  #47  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 21:58
seniorka61 seniorka61 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Posty: 6
Domyślnie

Dziękuje wszystkim za zabranie głosu i wypowiedzi na temat relacji, jedynak a rodzice.Jeżeli chodzi o moje relacje z synową to od początku były dobre tym bardziej ,że zamieszkała u nas gdyż w domu miała bardzo trudne warunki a syn mnie o to prosił. Przyjęłam ją i traktowałam jak córkę bardzo dużo ją nauczyłam, obycia zachowania postępowania w różnych okolicznościach zawsze służyłam radą i pomocą.W miarę możliwości załatwiałam jej pracę.Obecnie nadal dużo mi się radzi i korzysta z tych rad.Odwiedza nas a jak jest syn razem i to nieraz kilka razy w tygodniu,tylko jednego nie potrafią powiedzieć mamo tato odwiedźcie nas.Myślę sobie czy ja jestem przewrażliwiona.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #48  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 22:12
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 259
Domyślnie

Seniorko61
A czemu na początku tego nie napisałaś, tu wszyscy gdybają, kombinują jak was pogodzić a tu sielanka. Bądż mądry człowieku w poradach. Jedż do ich i postaw sprawę jasno. Jestem. Wyrzucą cię? Wątpię.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
  #49  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 22:30
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 521
Domyślnie

Oj chyba jesteś troche przewrażliwiona...
Do dzieci można jechac bez specjalnego zaproszenia. Podobnie jak one mają prawo przychodzić do Ciebie nie czekając aż ich zaprosisz.
Zaznaczam, że to jest moje zdanie w tym temacie.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #50  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 22:30
seniorka61 seniorka61 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Jan 2009
Posty: 6
Domyślnie

Cytat:
Napisał tadeusz50
Seniorko61
A czemu na początku tego nie napisałaś, tu wszyscy gdybają, kombinują jak was pogodzić a tu sielanka. Bądż mądry człowieku w poradach. Jedż do ich i postaw sprawę jasno. Jestem. Wyrzucą cię? Wątpię.

Mylisz się Tadeuszu bardzo dużo mi te wszystkie spostrzeżenia i rady pomogły a może również i innym rodzicom jedynaków.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #51  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 22:35
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Domyślnie

Cytat:
Napisał jp50
Oj chyba jesteś troche przewrażliwiona...
Do dzieci można jechac bez specjalnego zaproszenia. Podobnie jak one mają prawo przychodzić do Ciebie nie czekając aż ich zaprosisz.
Zaznaczam, że to jest moje zdanie w tym temacie.
Ja postawiłam sprawy inaczej, zawsze przed przyjazdem telefonujemy do siebie i upewniamy się czy wizyta będzie w porę. Przed chwilą zakończyłam rozmowę z moim jedynakiem, który chce mnie zabrać w ten wekend do swojego drugiego domu w górach. Powiedziałam, że przemyślę propozycję i dam odpowiedź w czwartek.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #52  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 22:58
Jadzia P.'s Avatar
Jadzia P. Jadzia P. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2008
Miasto: Polska
Posty: 11 521
Domyślnie

Basiu, ja też przed odwiedzinami moich dzieci dzwonię do nich, ale to tylko po to by upewnić się czy będą w domu.
Podobnie czynią oni...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #53  
Nieprzeczytane 06-01-2009, 23:02
Basia.'s Avatar
Basia. Basia. jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2006
Miasto: Polska
Posty: 13 157
Domyślnie Jadziu

Cytat:
Napisał jp50
Basiu, ja też przed odwiedzinami moich dzieci dzwonię do nich, ale to tylko po to by upewnić się czy będą w domu.
Podobnie czynią oni...
kiedyś chcieli nie odwiedzić w nieodpowiednim dla mnie momencie byłam wtedy umówiona ze znajomymi, więc grzecznie powiedziałam, że nie mogę się z nimi spotkać i od tamtej pory telefonujemy do siebie i się upewniamy czy wszystko gra.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #54  
Nieprzeczytane 07-01-2009, 00:07
akusia's Avatar
akusia akusia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Posty: 5 520
Domyślnie

Ja choć nie mam jedynaka tylko dwóch synów,to ten co mieszka razem ze mną w jednym mieście nigdy nie wpada bez zapowiedzi jak i synowa. J też nie wpadam nie zapowiedziana
choć mam super relacje z synem jak i z synową. Synowa ta co mieszka 100km o demnie codziennie dzwoni i gadamy
bardzo długo.Zawsze mamy sobie dużo do pogadania.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #55  
Nieprzeczytane 07-01-2009, 05:54
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 259
Domyślnie

Dość dawno temu, mieszkałem w mieszkaniu teściowej - z powodu jej niepełnosprawności- i idąc sam z żoną czy też ona z dziećmi nie zapowiadaliśmy się w sytuacji odwrotnej tak samo. Moi rodzice do nas przychodzili bez zapowiedzi. Może inne czasy -brak telefonów. Seniorko61 uważam jednak, ze należy przedstawić sytuację taką jaka jest faktycznie. Ja odczytałem twoją prośbę o rozwiązanie konfliktu pomiędzy wami /rodzicami/ a dziećmi. Żle oceniłem sytuację. To tyle.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
  #56  
Nieprzeczytane 07-01-2009, 08:48
Nika's Avatar
Nika Nika jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jan 2007
Miasto: Małopolska,Kraków
Posty: 36 760
Domyślnie

Myślę,że inni też,Tadziu,bo pierwszy post tak był sformułowany.Czasem ma się gorszy dzień i wszystko widzimy w ciemnych barwach.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Ewa Woydyłło-Osiatyńska, My - rodzice dorosłych dzieci - komentarze Basia. Ogólny 3 14-01-2012 11:09
Sędziwi rodzice to wyzwanie. Jak pomóc im i sobie? - komentarze aannaa235 Ogólny 75 28-12-2009 18:10
TOKSYCZNI RODZICE - prawda czy fałsz ? Lila Rodzina bliższa i dalsza 33 14-12-2009 11:13
Mój syn jest gejem pomocy co robić?? Zbyszek1952 Rodzina bliższa i dalsza 541 24-10-2008 21:15

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:59.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.