menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Generacja 50Plus > Różności
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Różności ... czyli tematy, które "nie pasują" gdzie indziej

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #21  
Nieprzeczytane 23-11-2015, 17:54
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 46 713
Domyślnie

Ewo, postarałam się tego ANIOŁA wyhaftować... Przedstawiam Go Zostawiam pozdrowienia.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Nieprzeczytane 23-11-2015, 21:43
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kasandra1
Ewikomega, to nie Twoja wina, że link się
nie otwiera, po prostu mieszkam za granicą
i dlatego niektóre linki są w moim kraju niedostępne.
Pozdrawiam cieplutko;
Kasandro film Gabriel bardzo ciekawy następny rozmowy z Bogiem obejrzę jutro.
Dobranoc
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 11:11
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał barteczek
Ewo, postarałam się tego ANIOŁA wyhaftować... Przedstawiam Go Zostawiam pozdrowienia.
Witaj Barteczku jaka wyjątkowa jesteś.
Ja tak nie potrafię haftować -zdolniacha jesteś w prezencie dla Ciebie i zaglądających wyjątkowych dzisiaj wklejam film :
Między Piekłem a Niebem z moim kochanym aktorem Robin Williamsem

http://www.cda.pl/video/96674f9

Recenzja dystrybutora DVD

Ile trzeba uczucia, by pokonać Piekło - oto pytanie, które stawiają sobie widzowie oglądając "Między piekłem a niebem", Niezwykle sugestywną i wzruszającą zarazem wizję życia po życiu, wyróżnioną Oscarem za niesamowite wprost efekty specjalne. Po tragicznej śmierci dzieci w wypadku samochodowym Chris Nielsen (Robin Williams) skupia się na ratowaniu żony Annie (Annabella Sciorra), która popadła w manię samobójczą. Niestety, on również ginie w wypadku drogowym. Niebo, do którego się dostał, skomponowane jest z plastycznych wizji Annie. Wędrując po świecie jej obrazów odnajduje nie tylko wspomnienia szczęśliwych dni, ale i dusze. Tkwi teraz na samym dnie piekła, pogrążona w głębokim letargu. Czy Chris zdoła ją wyrwać z mrocznej odchłani?

Anioł Stróż barteczku piękny
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 16:02
Kasandra1's Avatar
Kasandra1 Kasandra1 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 58 842
Domyślnie

Ewuniu, jeżeli lubisz filmy chrześcijańskie,
polecam Ci film
; Joni na yotube; https://www.youtube.com/watch?v=aTS3...Oio MoCwPcUjF i "Kwietniowe łzy" https://www.youtube.com/results?sear...niowe+%C5%82zy
Przy tym pierwszym bardzo się wzruszyłam. Piękny film, zresztą
ten drugi też bardzo ciekawy. Pozdrawiam Cię gorąco
.
__________________
" Dla przyjaciela nowego, nie opuszczaj starego"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 18:07
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kasandra1
Ewuniu, jeżeli lubisz filmy chrześcijańskie,
polecam Ci film
; Joni na yotube; https://www.youtube.com/watch?v=aTS3...Oio MoCwPcUjF i "Kwietniowe łzy" https://www.youtube.com/results?sear...niowe+%C5%82zy
Przy tym pierwszym bardzo się wzruszyłam. Piękny film, zresztą
ten drugi też bardzo ciekawy. Pozdrawiam Cię gorąco
.
Kasandro dziękuję
Zaraz siadam i oglądam , lecz pożegnam Cię w kolorze jesieni..... kiedyś.....nie tak dawno.... namalowałam w akwarelce rudą wg. obrazu Śliwińskiego


Jutro opiszę historię wyjątkowej młodej kobiety, którą poznałam w sanatorium Włókniarz w Busku-Zdroju,
a pracuje w Warszawie.

Jest to historia jej choroby.
Powiem tylko tyle ;lekarze postawili diagnozę
spastyczność dopiero po 3 miesiącach,

a właśnie trzy miesiące wcześniej .....
na szyję spadła jej walizka w pociągu - kiedy jechała w 2007 roku do rodziny na święta.
Nie była zraniona do krwi , ale bolała ją głowa, następnie powoli dostawała paraliżu.....uszkodziła dysk tak bardzo ........niszcząc go i wbijając w rdzeń kręgowy.Obecnie odzyskała -dzięki rehabilitacji 80% zdrowia.
Chodzi, ale do swoich ostatnich dni na ziemi musi się rehabilitować.
Lecz.......jest pogodna, cieszy się życiem , bo myśli tak:
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 20:21
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kasandra1
Witam w niedzielny wieczór.
Ewikomego, miasto Aniołów oglądałam,
te dwa linki co podałaś, jeden z nich nie jest dostępny w moim kraju. Tak, że nic z tego.
Mam link do filmu
;https://www.youtube.com/watch?v=FJAOrPlrv2M
Bardzo ciekawy film. Polecam i pozdrawiam
Kasandro ten link wyżej jest do filmu GABRIEL

Przed chwilą obejrzałam kolejny film ROZMOWY Z BOGIEM , korzystając z podanego linku

Recenzja:

"Conversations with God" opowiada prawdziwą historię Neale'a Donalda Walscha, która zainspirowała i odmieniła życia milionów na całym świecie. Podróż rozpoczyna się od niespodziewanego wypadku samochodowego w wyniku którego główny bohater łamie kark oraz traci pracę. Wkrótce jesteśmy świadkami transformacji jak z normalnego faceta przeistacza się z bezdomnego włóczęgę walczącego o przeżycie. Obserwujemy jego emocjonalną walkę aby zdobyć wystarczająco żywności, nawiązać przyjaźnie oraz odzyskać swoje życie. I już w chwili kiedy wszystko zdaje się iść w dobrym kierunku sytuacja staje się jeszcze gorsza. Czując się jak kompletny nieudacznik w każdym aspekcie życia, Neale pełen gniewu i goryczy zadaje Bogu pytania i ku swojemu niedowierzaniu otrzymuje odpowiedzi. "

Bezpośredni link co filmu;ROZMOWY Z BOGIEM
http://www.filmweb.pl/film/Rozmowy+z+Bogiem-2006-336243


Henry Czerny



Dobranoc
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 20:33
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 46 713
Domyślnie

Ewo, z tak wielkim zainteresowaniem czytałam Twoje wypowiedzi, spostrzeżenia z życia, z filmów...jestem wzruszona....Pozdrawiam moja droga!
Też mam moc różnych myśli jakie miałam po wypadku, po śmierci męża ( miał 33 lata ). Właśnie o Boga....po dwu tygodniach odzyskałam świadomość na tyle, że zapytałam bardzo stanowczo o męża...dzieci stały przy łóżku i płakały....
Potem leżałam 6 miesięcy i zadawałam Bogu pytanie - dlaczego dzieci mnie myją, podmywają, dźwigają dziewczynę w gipsie i płaczą...
Ewo, tych pytań i przeżyć, każdy ma swój krzyż...
Może zbytnio sobie pozwoliłam tutaj zakłócać spokój...
Pozdrawiam, i nadal będę zaglądać...
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Nieprzeczytane 24-11-2015, 21:46
Kasandra1's Avatar
Kasandra1 Kasandra1 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 58 842
Domyślnie

Witajcie Ewuniu i Barteczku.
Za świadectwo życia Tobie, Ewo że opisałaś
i Barteczkowi, która przeżyła, bardzo dziękuję.
Sami wiemy,że na tym świecie mamy Opiekunów.
I to jest ważne.
Pozdrawiam gorąco.


__________________
" Dla przyjaciela nowego, nie opuszczaj starego"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 12:57
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Witam
Tak to racja mamy swoich opiekunów i wierzmy w to z całego serca . Najważniejsze......
co nas nie zabije to nas wzmocni
Dzisiaj opiszę historię wyjątkowej Marii o której przypadku ....powrotu do życia jako osoby niepełnosprawnej-choć postronna osoba nie zauważy jej ułomności ......bo jest wspaniała...nietuzinkowa.
Teraz załączam wiersz, którego treść ujęła mnie, a skradłam z innego forum.
Wiersz załączyła mimoza.....nie gniewaj się
Niech więcej osób pozna jego treść.

GAŁĄZKA WIŚNI

Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,
że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

Katarzyna miała wiele niepowodzeń,
próbowała tak i tak,
ale życie uciekało od niej co dzień -
Katarzyno, to zły znak.
Siostra miała chłopca z mandoliną,
z mandoliną, z piosenką -
do Katarzyny każdy mówił "Katarzyno",
nigdy "Kasiu", "Kasieńko".

Ale wiedz, że są cuda na świecie,
nie zrozumiesz tego głową:
w imieniny Katarzynie w sekrecie
przysłał ktoś gałązkę wiśniową.
Uśmiechnęła się w mieszkaniu samotnym,
jakby ktoś ją przytulał,
i wstawiła do wazonu pod oknem
tę gałązkę, biedula.

Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,
że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

No i patrz, kiedy Gwiazdka przyszła,
Katarzyna widzi zdumiona,
że gałązka wiśniowa rozkwitła,
jak różdżka Aarona.
I rozkwitły czyjeś oczy nad Katarzyną,
nad Kasią, Kasieńką,
przyszedł do niej chłopiec z mandoliną
i z małą piosenką:

Gdy ci się kiedyś przyśni
na przykład gałązka wiśni,
to wiedz,
że to znaczy szczęście -
bo wiśnia we śnie znaczy,
że koniec twej rozpaczy
i że będziesz szczęśliwy
coraz częściej.

K.I. Gałczyński
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 15:10
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał Kasandra1
Ewuniu, jeżeli lubisz filmy chrześcijańskie,
polecam Ci film
; Joni na yotube; https://www.youtube.com/watch?v=aTS3...Oio MoCwPcUjF i "Kwietniowe łzy" https://www.youtube.com/results?sear...niowe+%C5%82zy
Przy tym pierwszym bardzo się wzruszyłam. Piękny film, zresztą
ten drugi też bardzo ciekawy. Pozdrawiam Cię gorąco
.


Obejrzałam Kwietniowe łzy smutny, ale
naszła mnie refleksja;
Bądźmy szczerzy w uczuciach, bo nigdy nie wiadomo czy nie przytrafi się nic złego i wtedy będzie za późno,
aby je okazać.https://www.youtube.com/results?sear...niowe+%C5%82zy









__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #31  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 16:22
Kasandra1's Avatar
Kasandra1 Kasandra1 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2009
Posty: 58 842
Domyślnie

Ewuniu znalazłam jeszcze jeden film godny obejrzenia.
https://www.youtube.com/watch?v=TkaD...74be86Q8fWNo76

Pozdrawiam.
__________________
" Dla przyjaciela nowego, nie opuszczaj starego"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #32  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 17:34
mimoza's Avatar
mimoza mimoza jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Wałbrzych 58-300
Posty: 46 074
Domyślnie

Ależ Ty zdolna jesteś Ewuniu.
Tworzysz cudeńka na YT, malujesz, piszesz książki,
a do tego walczysz z przeciwnościami losu...
Gdzieś mi mignęło, chyba przy wierszy KIGałczyńskiego,
żebym się nie gniewała... Mogę być tylko zadowolona,
że to co pokazuję w necie innym się podoba.
Kasandro, znajdę chwilę to obejrzę Twoje filmowe propozycje.
Ninko już kiedyś pisałam, że podziwiam Twój kunszt hafciarski
i nie tylko. Też jesteś wszechstronnie uzdolniona: poetka, pisarka
i niezła gawędziarka. I co ja tutaj robię? - Cz
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 18:12
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 46 713
Domyślnie

Czesiu, rób tutaj co chcesz! Ja mogę tylko skłonić przed Tobą czoło....
Witam Was....zostawiam pozdrowienia.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #34  
Nieprzeczytane 25-11-2015, 19:48
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Takie motto na dobranoc


Nie mam zbyt lekkiego pióra, ale spróbuję ;

historia Marii-młodej kobiety, którą poznałam w sanatorium.


Jest dwudziesty drugi grudnia 2007 rok .
Dwa dni do świąt .
Maria jest myślami z mamą , przyjaciółmi.
Ma gotowe prezenty pod choinkę.
W Warszawie pada śnieg- jest pięknie . Miasto wystrojone odświętnie.
Wystawy udekorowane kolorowymi bombkami, gwiazdkami, aniołkami, reniferami i oczywiście świętymi mikołajami, na drzewach przepiękne girlandy z kolorowych migocących
lampek . Na Placu Zamkowym obowiązkowo bajeczna , wielka choinka.


Ach, nareszcie jutro będę w swoim mieście.
Myślę, że Białystok w tym roku nie będzie gorszy
od Warszawy ; też przystrojony świątecznie., a w centrum wielka kolorowa choinka.


Dwudziestego trzeciego grudnia Maria prosto po pracy pojechała na dworzec, zjechała schodami ruchomymi na drugi peron .

O piętnastej wsiadła do pociągu,
który zawiezie ją do miasta, wspaniałego jej rodzinnego Białegostoku , ale wsiadając do pociągu jako zdrowa, wysportowana pełna planów na przyszłość ....nie wiedziała , że

wysiądzie jako……. niepełnosprawna, ale......
wysiadając z pociągu jeszcze o tym nie wiedząc.
Pierwsze objawy jej niepełnosprawności wyszły po około dwóch miesiącach .
Lekarze postawili diagnozę ;spastyczność i uszkodzenie centralnego układu nerwowego. Diagnozę ostateczną postawili po……. trzech miesiącach- za późno na całkowite wyzdrowienie poprzez operację .


Maria nie sądziła, że pociąg będzie tak zatłoczony.
Wsiadła na Dworcu Centralnym, a on tylko przejechał jedną stację. Jednak udało się jej znaleźć siedzące miejsce po długim poszukiwaniu i zaglądaniu do kolejnych przedziałów. Nie było to komfortowe siedzące miejsce. Pasażerowie poprzesuwali się do okna , a dwóch z nich do drzwi przedziału, aby po środku ławki-nowej pasażerce ustąpić miejsca. Na górnych półkach znajdowały się wielkie walizki, a między nimi w foliach upchane ogromnych rozmiarów pluszowe zabawki. Nad głową Marii zwisała wielka łapa tygrysa- tylko łapa , ponieważ był upchany między walizami i nie sposób było dojrzeć jego pysk i resztę postury. Na pewno prezent od świętego Mikołaja dla jakiegoś malucha.

Maria spoglądając na bagaże nad jej głową zwróciła się do współpasażerów, aby lepiej zabezpieczyli bagaże. Czyżby intuicja?
Dwóch młodych mężczyzn siedzących obok, znacząco kiwnęło głową . Wstali i sprawdzili poukładane walizki. Jak mogli tak zabezpieczyli poprzez dociśnięcie ich do ściany – nie było możliwości lepiej zabezpieczyć, aby w razie nagłego hamowania nie spadły na głowy podróżującym .

Maria wyjęła swoje ulubione krzyżówki , pomyślała- rozwiązując je szybko minie czas.
W przedziale było gorąco, ktoś uchylił drzwi ,
choć z korytarza dolatywał zapach dymu papierosowego.
Było późno , jadąc do rodzinnego miasta wsiadała do pociągu jako zdrowa, wysportowana pełna planów na przyszłość, a wysiadła jako……. niepełnosprawna
Na zewnątrz pociągu było ciemno- przez szybę niewiele było widać. Z korytarza dobiegł głos , ktoś z pasażerów powiedział:
godzina i będziemy w Białymstoku.
Po około dwudziestu minutach pociąg nagle zahamował –jakaś awaria.

Tego momentu nie pamięta Maria . Wielki tygrys spadł jej na kark- amortyzując spadającą walizkę .
Nie zemdlała , ale była w szoku. Pamięta jak wszedł konduktor i pytał się jej czy potrzebuje pomocy medycznej. W amoku odpowiedziała –nie .
Mimo woli dotknęła szyi- nie wyczuła krwi , będąc w szoku nie czuła bólu.
Stacja Białystok .
Mama Mari zobaczyła ją na peronie , podbiegła i ucałowała .
Jak zwykle- przy każdym przyjeździe swojej córki- nie była w stanie jej przegadać .
Dzisiaj było inaczej.
-Co się stało Marysiu?
-Jesteś chora?
Maria odpowiedziała:
-trochę przeziębiłam się i zaczęła boleć mnie głowa chyba od ciągłego rozwiązywania krzyżówek w czasie podróży.
Cdn.
Mimozo, barteczku,kasandro
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu

Ostatnio edytowane przez ewikomega : 25-11-2015 o 19:53.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #35  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 07:19
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Napisała Kasandra:

"polecam Ci film; Joni na yotube; https://www.youtube.com/watch?v=aTS3...Oio MoCwPcUjF"

Wczoraj obejrzałam-faktycznie warto, budujący bardzo.
Uczy , że kalectwo nie jest 'końcem świata', a często początkiem czegoś pięknego.
Joni to historia naszego polskiego malarza śp.Włodzimierza Kmiecika W wieku 16 lat uległ wypadkowi podczas skoku do wody, doznając złamania kręgosłupa szyjnego. Następstwem urazu był całkowity paraliż kończyn dolnych i częściowy kończyn górnych.

Z Wydawnictwem "Amun" współpracował od 2000 roku.

Był samoukiem. Swą wiedzę o malarstwie zdobywał z fachowych książek, a także wzorował się na dziełach mistrzów podpatrując ich technikę, sposoby malowania, kompozycję.

Mówił "moje pierwsze szkice powstały dzięki namowom przyjaciół. Nieco później trzymając już pędzel w ustach zacząłem malować farbami olejnymi. Sięgam po różne tematy choć najbardziej ulubionym jest pejzaż."

W 2012 roku byłam na wernisażu wystawy malarzy wydawnictwa Amun. W mojej pracy, również miałam bezpośredni kontakt z obrazami tych wspaniałych malarzy , których prace emigrowały w różne zakątki świata.

Żyj kolorowo
https://www.youtube.com/watch?v=vFeAgQMYIjI
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #36  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 07:46
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Wielkimi krokami zbliża się weekend - zapraszam na film.
Jest to prawie komedia , chyba bardziej tragikomedia z rolą główną Robin Williamsa .

"Dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzi przytuli Cię jeśli jesteś klownem. Tak się z kolei nie stanie, kiedy jesteś ubrany w zwykły, lekarski strój, niczym jakiś stary pierdziel.”


Zapraszam
http://filmy24.tv/patch-adams-1998/


Film oparty jest na faktach.Autentyczny, prawdziwy Patch
"był zwykłym, szczęśliwym dzieciakiem, który wykazywał duże zainteresowanie naukami ścisłymi, w szczególności matematyką. Pewnie nikt by o nim później nie usłyszał, gdyby nie pewne traumatyczne wydarzenie. Kiedy chłopak miał szesnaście lat, jego ojciec, który był oficerem armii Stanów Zjednoczonych, zmarł podczas swojej służby w Korei. Wkrótce po tej tragedii Patch wraz z mamą przeprowadził się do Virginii, gdzie po raz pierwszy zetknął się z przemocą i rasową nienawiścią. Wrażliwy młodzieniec po trzech samobójczych próbach trafił do szpitala psychiatrycznego.


Tam właśnie, dzięki wsparciu przyjaciół i rodziny, Patch nie tylko stanął na nogi, ale i podjął najważniejszą decyzję w swoim życiu: „nie zabijaj się - twórz rewolucję”, „służ ludzkości poprzez medycynę i nigdy więcej nie miej złego dnia”.

I tak też po skończeniu studiów Adams zgromadził dwudziestu natchnionych wolontariuszy, w tym trzech zaprzyjaźnionych doktorów, i w pewnym domu w Zachodniej Virginii otworzył czynny non-stop „darmowy szpital” - Gesundheit Institute. Wizją jego twórców było połączenie standardowej medycyny z metodami nieco bardziej alternatywnymi - oprócz klasycznych metod leczenia, Patch Adams serwuje swoim pacjentom takie atrakcje jak: taniec, przedstawienia teatralne, skecze..."

__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #37  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 08:12
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 32 210
Domyślnie

Ewuniu, stuk,puk. Dopiero teraz wpadlam na Twoj super watek, ktory czytam z duzym zaciekawieniem. Jezeli tylko znajde cos interesujacego – napewno podziele sie z Toba i Twoimi goscmi. Na Facebooka nie zagladam – tak naprawde nie lubie tego miejsca spotkan.

Przedwczoraj na francuskiej ARTE ogladalam wspanialy film o naszym malo znanym Polaku – Jozefie Czapskim.
Byl nie tylko malarzem i pisarzem – reprezentowal duzo wiecej. W Polsce prawie go nieznano do lat koniec 80-tych, za to mozna bylo zobaczyc jego prace malarskie we Francji, Szwajcarii, Belgii…UK.
Byl dla mnie mistrzem kolorow i swiatla oraz form w jego prostych motywach z zycia codziennego.

Udalo mi sie znalesc link do filmu z ARTE – mam nadzieje, ze uda sie Wam go obejrzec. Jest w jezyku polskim ale w ARTE byl z podtytulami we francuskim. Trwa 1 godzine.
Uwaga: Wedlug ARTE mozna go ogladac na tym linku tylko do 24 grudnia.

Jozef Czapski -1896-1993 -témoin de son siècle
http://tinyurl.com/prsdq3v

tylko do 24.12.2015

Na wszelki wypadek link do arte:
http://www.arte.tv/arte_vp/index.php...u ide&share=1

Pare slow o Jozefie Czapskim – jak znajdziecie czas – polecam:

Cytat:
Przeznaczona mu była kula w potylicę, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności dożył blisko setki, by stać się po drodze świadkiem pomordowanych towarzyszy i oskarżycielem ich katów z "nieludzkiej ziemi". Przeznaczona mu była ślepota, ale wzorem Bacha i Beethovena, Piera della Franceski i tylu innych stworzył dzieło pełne światła i barwy, zanim pogrążył się w ciemności, a tym samym oszukał przeznaczenie i przezwyciężył słabości. Przeznaczone mu było zwątpienie i w pióro, i w pędzel ("Nie urodziłem się malarzem...", "w gruncie rzeczy uważam się za dyletanta" - powtarzał wielokrotnie z wrodzonej skromności), a wspierając pędzel piórem - jak wrażliwość intelektem - stał się dla paru już pokoleń mistrzem i autorytetem, wielkim malarzem i głębokim teoretykiem sztuki, cenionym pisarzem i publicystą. Przeznaczone mu było mieszkać kątem u Giedroycia, na "górce", na pięterku Maisons-Laffitte, a przecież giedroyciowe "pielgrzymki" lądowały prawie zawsze na wielogodzinne "nasiadówki" u Józia Czapskiego, który w sposób niemal konieczny dopełniał, to znaczy zmiękczał, humanizował "Kulturę" i Wielkiego Zasłużonego Redaktora. Bo Czapski miał w sobie niemal od początku coś z błędnego rycerza, przybysza z innej, trochę lepszej planety, sprawiał wrażenie kogoś tak autentycznie "nieżyciowego", że zabijanie takiego oryginała, takiego Don Kichota byłoby nawet dla zawodowców śmierci, nawet w ognistym piecu, w środku hekatomby, jakimś nieporozumieniem czy nietaktem. Przywykło się mówić o nieprawdopodobnym szczęściu tego wielce charakterystycznego człowieka o wyglądzie dwumetrowej tyczki przyrzuconej, nakrytej zawsze za obszernym ubraniem, intelektualisty o naiwności i uśmiechu dziecka, z promieniującą czystością w duszy. Rzeczywiście, przynajmniej dwukrotnie, cudem raczej niż sprytem, bardziej prostolinijnością niż fortelem, wychodził Czapski z opresji, które dla innych kończyły się tragicznie. Wychodził także obronną ręką z rozrywających go sprzeczności, wcale nie bagatelnych, skoro jako żołnierz, w najgorszym dla idei pacyfistycznych, ewangelicznych czasie wojny i rewolucji (1917), postanowił n i e z a b i j a ć i nigdy nie sprzeniewierzyć się temu postanowieniu. To, co brano za szczęście Czapskiego w środku rosyjskiego (1918), a potem radziecko-stalinowskiego (1941) piekła, gdy dwukrotnie w beznadziejnych misjach poszukiwał zaginionych w zawierusze wojennej i, jak się miało okazać, metodycznie uśmierconych żołnierzy, było naprawdę nową i, co dziwniejsze, skuteczną jakością wnoszoną o s o b i ś c i e, a nie pod etykietą bezosobowej idei, do strasznego świata, paradoksalnie głodnego elementarnych, ludzkich wartości. Być może sam Czapski nie był w pełni świadomy swojej siły i swej prawdziwej misji, swojej rozbrajającej bezbronnością d o b r o c i. Nie szkodzi, skoro wyczuwali to świetnie inni, choćby pułkownik Dziewicki, wysyłający odszczepieńca-"dezertera" z pierwszą misją poszukiwawczą do bolszewickiego Petersburga, czy generał Anders, powierzający swemu "kulturalnemu" ustalenie losów zagarniętych przez Sowiety po 17 września 1939 polskich oficerów, co przyniesie rewelację katyńską; skoro wyczuwali owo promieniowanie dobroci "pensjonariusze" i goście Maisons-Laffitte, początkowo, do 1954 roku, na Korneju (1 rue de Corneille), potem, do końca, przy Avenue de Poissy 91, skąd - z niemałym trudem - wyniesiono w połowie stycznia 1993 roku specjalnie stalowaną trumnę z ciałem Józefa Czapskiego.
Z upływem czasu widać coraz bardziej, że Czapski był nie tylko o s o b n y. Widać, że był piękny. Z wyglądu, życiorysu, przekonań, twórczości do nikogo niepodobny. Oryginał pełen najdziwniejszych, wzruszających sprzeczności. Trochę Don Kichote, trochę Bayard ("Chevalier sans peur et sans reproche"). Mężny artysta, czuły żołnierz. Niebanalny, trochę niepozbierany, chaotyczny, bardzo przez to ludzki myśliciel. Przyjaciel. Ciepły, piękny człowiek.

Dobrze przysłużył się sztuce, prawdzie i Rzeczpospolitej.

Autor: Aneta Wiatr, maj 2007.

Wiecej tutaj:
http://culture.pl/pl/tworca/jozef-czapski

Polecam rowniez “Wyrwane Strony” – Jozefa Czapskiego. Doskonale.

Milego dnia dla wszystkich.
__________________
Kozła bój się z przodu, osła z tylu, a złego człowieka ze wszystkich stron.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #38  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 08:12
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

11 sierpnia 2014 nieprzytomny Williams został w swoim domu znaleziony przez asystentkę. W południe lokalnego czasu stwierdzono zgon aktora. W toku śledztwa ustalono, że zmarł on śmiercią samobójczą, wskutek powieszenia. Aktor wcześniej zmagał się z głęboką depresją oraz uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Na krótko przed śmiercią wykryto u niego chorobę Parkinsona.



„Depresja to symptom samotności, a nie choroba. To samotność jest prawdziwą chorobą”.





__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #39  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 08:31
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 661
Domyślnie

Cytat:
Napisał Mar-Basia
Ewuniu, stuk,puk. Dopiero teraz wpadlam na Twoj super watek, ktory czytam z duzym zaciekawieniem. Jezeli tylko znajde cos interesujacego – napewno podziele sie z Toba i Twoimi goscmi. ........

Milego dnia dla wszystkich.
Marbello Ber-Basiu dziękuję za odwiedziny
ha ha ....kiedy pisałaś do mnie ja byłam tutaj i też pisałam.
Dzisiaj z pewnością obejrzę film.
Uczę się chodzić z nowym kręgosłupem.Niestety jeszcze o kijach N.W, ale od operacji minęło tylko 9 miesięcy . Mało chodzę obecnie w "realu"/wiatr i deszcz/, ale mam w domu bieżnię i mierzę kilometry oglądając filmy.

ps. w weekend dokończę niesamowitą historię zdiagnozowania choroby Marii.
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #40  
Nieprzeczytane 27-11-2015, 09:01
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 32 210
Domyślnie

Ewuniu, podziwiam Twoja odwage i sile zyciowa. Napewno bez "Krola" nie jest to latwe. Cos o tym wiem.
Bylam pare dni temu ponownie w Warszawie. Mimo wstretnej pogody wyszlam do "reala" na Straszny Dwor Poutney'a.
Hmm...mam mieszane opinie. Pewnie starzeje sie lub ciagle zostal we mnie romantyczny duch.
Wrocilam do "siebie" - dobre pytanie - gdzie jest to "do siebie" ??? Mimo slonca, mamy zimno i wiatr, ktory wysusza wszystko.
Jak ja to lubie...a podrozowac teraz - coraz bardziej niebezpiecznie i uciazliwie. Mialam tego dobry przyklad lecac do W-wy 13-go listopada.

Serdecznie Cie pozdrawiam.
__________________
Kozła bój się z przodu, osła z tylu, a złego człowieka ze wszystkich stron.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:15.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.   X