Wyświetl Pojedyńczy Post
  #6  
Nieprzeczytane 30-08-2007, 13:26
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 50 857
Domyślnie

A to przy okazji...

Wołynia nie ruszę,za żadne skarby ....

Ale dziadka,co jak zając zmykał przed Ochraną z przyjemnością.Bo łobuz był z niego i tyle..
To z tymi gazetkami wynikało z jego wichrowatej natury.Był szalony.Nikt nie potrafił tak ujeździć konia jak on.
I takiego zobaczyła go po raz pierwszy moja biedna babcia,już zaręczona z kim innym......Na karym koniu i z czarnym wąsem..
Oczy błękitne ,a ogier tańczył pod nim..

Afera była,oj była.Babcia już po zapowiedziach.Do końca życia jej matka tego nie wybaczyła...

Wrócę do tego,bo to historia wielkiej miłości..
Ale zacznę od końca.W wieku 65 lat moja babcia opuściła dziadka,zamieszkując osobno.Zrezygnowała z luksusu i była bardzo szczęśliwa - bez niego,8 lat do swej śmierci..
Oczywiście dziadkowi zaraz rura zmiękła,bo miał lat 70 i co zwojuje facet w tym wieku...
Ale nic to.Babcia była nieugięta.Umarła sama ,leciutko ...nie obudziwszy się na przywitanie śmierci.

Kobiety w mojej rodzinie twardsze były od skały.Musiały ..
Odpowiedź z Cytowaniem