Wyświetl Pojedyńczy Post
  #209  
Nieprzeczytane 16-07-2012, 17:07
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 48 499
Domyślnie

Droga Hypatio.
Hmm, w polityce egzaltacja.
A co ma wspólnego pisanie na forum z wykonywaniem zawodu polityka. Polityk musi mieć stałość poglądów, jak krowa.
Jego wyborca - niekoniecznie.
Ja się trzymam prawej strony, a ślub to brałam z Dozgonnym ( wprawdzie po 2 latach też się rozmyśliłam...tylko nie do końca) a jeszcze nie mówię 'the end'.

Stałe sympatie polityczne?
Gdy Mazowiecki został premierem, otworzyłam szampana na plaży w Jugosławii. Niepotrzebnie, bo okazał się niezgułą, nie przeprowadzając dekomunizacji.
Wałęsa zaczął nieźle, dostając ogromny kredyt zaufania. Ba, niewiele zrobił w czasie swojej kadencji, a drugą przegrał.
Dopiero później było wiadomo o roli kapitana SB - kapciowego Wachowskiego.
Nic dziwnego, że w następnych wyborach ośmieszył się jednocyfrowym wynikiem. Mam także na koncie głosowanie na AWS - totalna porażka.
Tusk nawet mi się podobał. I to był błąd, to głosowanie na polityka ładniejszego. Pokazał, gdzie ma Polskę, żądajac jako przegrany kluczowych ministerstw, a potem obrażając się śmiertelnie.
Więc przerzuciłam się na Prawo i Sprawiedliwość, choć przedtem specjalnie nie robiło mi różnicy PiS czy PO.
No....a Smoleńsk przewartościował wszystko.
Dokładnie nie będę się rozpisywać,
bo napisałam tu tylko przez estymę, jaką pałam do Ciebie Hypatio,
jako iż uważam, że wątek o prezydenturze Kaczyńskiego nie ma najmniejszego sensu.
Czy zaspokoiłam Cię moja miła, w stopniu dostatecznym, to znaczy Twą ciekawość?