menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Generacja 50Plus > Społeczeństwo
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Społeczeństwo Sprawy społeczne wielkie i całkiem małe. Religia, dyskryminacja, działalność charytatywna, problemy społeczne - nie tylko seniorów. UWAGA - bez polityki.

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1041  
Nieprzeczytane 20-01-2026, 11:08
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Miasto widmo w Polsce

Pstrąże

Pstrąże to największe w Polsce, opuszczone, poradzieckie miasto-widmo na Dolnym Śląsku, znane jako "polska Prypeć".
Był to zamknięty garnizon wojskowy, zamieszkany przez żołnierzy radzieckich i ich rodziny, który funkcjonował poza mapami, a po wycofaniu wojsk w 1993 roku został wyludniony, pozostawiając po sobie ruiny bloków i infrastruktury, a legendy mówią o przechowywanej tu broni atomowej.

https://nieustanne-wedrowanie.pl/pstraze/



Miasto widmo – Pstrąże, czyli największe opuszczone miasto w Polsce. Często porównywane do ukraińskiego miasta Prypeć (ewakuowanego po awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu). W miejscu tym do roku 1992 stacjonowała Armia Radziecka. Jest ono podzielone na dwie części, między którymi ciągnie się linia kolejowa. Starsza część niemiecka w większości zbudowana z cegły i nowsza radziecka to blokowisko „z wielkiej płyty”. Niestety trwają tam właśnie prace rozbiórkowe i do końca tego roku ma zniknąć sześć budynków, a później wyburzone mają zostać pozostałe. Pstrąże kryje wiele ciekawych historii oraz tajemnic jak na przykład silosy, w których według niektórych mogły być ukrywane radzieckie wyrzutnie głowic jądrowych.
https://www.youtube.com/watch?v=WoFOHgZsHtQ
Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1042  
Nieprzeczytane 22-01-2026, 09:58
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Poniżej nieco informacji o regionie w którym mieszkam. Historia ... czyli ... dawno, dawno temu ...

Mapa regionalna - ziemie śląskie i ziemie małopolskie Granice Śląska i Małopolski łatwo jest wyznaczyć. Na poniższej mapie jest ona poprowadzona białą linią, Śląsk jest oznaczony kolorem niebieskim a Małopolska czerwonym.




Śląskiem nazywamy krainę historyczną położoną w południowo-zachodniej Polsce, w dorzeczu i górnym biegu Odry. Śląsk dzieli się na Dolny Śląsk, którego stolicą jest Wrocław, a także Górny Śląsk ze stolicą w Opolu (choć wiele osób uważa, że stolicą Górnego Śląska są Katowice). Niemniej w świadomości społecznej pojęcie Śląsk utożsamiane jest głównie ze wschodnią częścią Górnego Śląska i większymi miastami tego regionu, takimi jak Katowice, Gliwice, Zabrze, Bytom, Chorzów i Rybnik.

Symboliczna granica pomiędzy Górnym Śląskiem a Zagłębiem przebiega wzdłuż rzeki Brynicy.

Historia Śląska a historia Zagłębia Dąbrowskiego

Różnice pomiędzy Śląskiem a Zagłębiem wynikają z przeszłości obu regionów.

Sięgająca X wieku historia Śląska jest bardzo zawiła, ponieważ region ten był związany politycznie z Koroną Czeską, a następnie został podporządkowany Austrii, a później Królestwu Prus.

Pod panowaniem pruskim Śląsk rozwijał się gospodarczo i ekonomicznie, a także przejmował cechy cywilizacji zachodnioeuropejskiej (kapitalizm, demokrację, ubezpieczenia społeczne, obowiązek szkolny). Ponadto ludność poddawano germanizacji, przez co Ślązacy byli dwujęzyczni lub mieli problem z porozumiewaniem się po polsku.

Natomiast Zagłębie, po rozbiorach, zostało wcielony do Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego.
W rezultacie oba regiony zostały podzielone zaborami, co jedynie pogłębiło ich odrębność.

W Zagłębiu przez dłuższy czas panował wschodnioeuropejski feudalizm, a mieszkańcy mieli słabsze warunki do rozwoju (niższe płace, brak obowiązku szkolnego, brak ubezpieczeń społecznych, gorsze warunki mieszkaniowe).

"Bieda, panie, bieda"

Zagłębie to wpływy Małopolski czy Ziemi Kieleckiej.

Zagłębie miało swój udział w zrywach niepodległościowych w 1863 i 1905 roku, co wywarło silny wpływ na świadomość narodową mieszkańców tego regionu.

Jak mówią na Śląsku, a jak w Zagłębiu?

Rodowici mieszkańcy Śląska posługują się charakterystyczną gwarą, w której widoczne są zapożyczenia z języka czeskiego, niemieckiego i słowackiego. W rezultacie wiele zwrotów jest niezrozumiałych dla osób z innych części kraju.

Inaczej jest w Zagłębiu, gdzie mówi się językiem ogólnopolskim.

*

Dlaczego wiele osób myli Zagłębie ze Śląskiem?

Nie tylko Sosnowiec, ale również inne miasta Zagłębia Dąbrowskiego (Dąbrowa Górnicza, Będzin, Czeladź ...) mylone są ze Śląskiem. Prawdopodobnie jest to pokłosie tego, że miasta te leżą w województwie śląskim.
Śląsk i Zagłębie to dwa odrębne regiony, które ze sobą sąsiadują.

Nie powinno się ich mylić, ponieważ każdy z tych regionów ma własną historię, kulturę i tradycję.


(Informacje z internetu, wikipedii)



Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1043  
Nieprzeczytane 27-01-2026, 06:35
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !
16 godzin temu
Wielka czystka w chińskiej armii, Eskalacja wokół Minneapolis, Problemy KSA, 1 bln na zbrojenia
https://www.youtube.com/watch?v=WF-pJPnuszU
Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1044  
Nieprzeczytane 31-01-2026, 08:53
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Mroczne i fascynujące. Tajemnicze miejsca, które skrywa Polska

https://www.youtube.com/watch?v=7adJynESIIg&t=102s

#tajemnice #miejscamocy #urbex

Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1045  
Nieprzeczytane 31-01-2026, 10:43
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Cytat:
Napisał Martyna321
Witam !

Mroczne i fascynujące. Tajemnicze miejsca, które skrywa Polska

https://www.youtube.com/watch?v=7adJynESIIg&t=102s

#tajemnice #miejscamocy #urbex

Pozdrawiam
Dzień dobry, Martyno
Zwiedziłam kilka z tych miejsc, jednym z nich jest

zamek Krzyżtopór w Ujeździe, na filmie #8

Tak opisywała go moja córka;

"Zamek Krzyżtopór w Ujeździe to budowla niesamowita. Rzadki u nas palazzo in fortezza pełnić miał zarówno funkcje obronne, jak i reprezentacyjne. Przede wszystkim jest to jednak ogromne zamczysko, którego twórca przyćmić chciał sam Wersal. Sala balowa z ogromnym akwarium na suficie, stajnie z marmurowymi żłobami i gigantycznymi lustrami, pięcioboczne wieże. Przepych i luksus, świadczący o pysze pierwszego właściciela – Krzysztofa Ossolińskiego. Zamek ukończono w 1644 r., niedługo jednak Ossoliński cieszył się swoim skarbem. Niespełna rok później umarł bowiem i jak to w życiu bywa, do grobu ani bogactwa ani zaszczytów wziąć ze sobą nie mógł... Taki zamek z morałem."
https://dreamer.pl/page/321.html

Zwiedzałam ten zamek trzy razy, najpierw pokazała mi go córka z koleżanką a potem ja przy
okazji pobytu w tym regionie, pokazywałam go rodzinie i koleżance z drugiego końca kraju.
Za każdym razem Krzyżtopór robi wrażenie swoim ogromem.

Widać go już z daleka jak dojeżdża się do miejscowości Ujazd





https://dreamer.pl/page/321.html

A to moje ostatnie zdjęcia z 2020 roku, z podróży z przyjaciółką, nieco okrężną drogą w Bieszczady









To jest wieża z salą balową, gdzie miał się znajdować szklany sufit - akwarium





to jeszcze wybrane zdjęcia córki





to stajnie, a raczej ich pozostałości, gdzie konie miały mieć kryształowe lustra



zamek zwiedza się długo, bo wszędzie są ciekawe zakamarki





Innym razem opowiem o innych miejscach z tego filmu.

Pozdrawiam.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou

Ostatnio edytowane przez Lulka : 31-01-2026 o 10:50.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1046  
Nieprzeczytane 01-02-2026, 10:46
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko !
Krzyżtopór - widziałam ten zamek baaardzo dawno temu w dzieciństwie i właściwie niewiele pamiętam. A przecież, w ubiegłym roku, była okazja zobaczyć to miejsce po latach.
Zwiedzałam zamek w Chęcinach a stąd do Krzyżtoporu to tylko godzina jazdy samochodem.
Do dzisiaj nie wiem jak to się stało ..., po prostu, przeoczyłam a raczej nie załapałam że jestem tak blisko tego miejsca. Cóż, stało się.
Lato ubiegłego rok było dla mnie wyjątkowe, zwiedziłam niemal całą Polskę.




Lulko ! Piękne zdjęcia. Czekamy na kolejne opowiadanie.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe powstał w latach 1627 -1644. Był siedzibą wojewody sandomierskiego Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego. Był rezydencją typu włoskiego, otaczały go bastiony i fosy. Był to największy kompleks pałacowy w Europie przed powstaniem Wersalu.

Legenda głosi, że okien miał tyle co dni w roku – 365, pokoi ile tygodni – 52, sal tyle ile miesięcy -12 oraz 4 baszty ile pór w roku. Nad jedną z sal balowych, w suficie miało być akwarium.

Niestety fundator zamku nie miał szczęścia cieszyć się nim długo i rok po zakończeniu budowy, zamek splądrowali Szwedzi a później dzieła dokończyli Rosjanie.
Zamek Krzyżtopór zmieni się nie do poznania. Będą kolejne prace rewitalizacyjne. Co zostanie zrobione?
Podpisano umowę na realizację projektu „Krzyżtopór - Odkryj zamek w nowym świetle”.
– Planujemy odtworzyć sklepienie w wieży zegarowej, w budynku bramnym zaadaptować pomieszczenie straży przylegające do wieży zegarowej. W oficynie wschodniej planujemy zmienić przeznaczenie tego miejsca tak ... Planujemy także rekonstrukcję kaplicy zamkowej wraz z wyposażeniem.
W planach jest także odtworzenie ogrodów zamkowych. ...
Chcemy je odtworzyć w oryginalnym kształcie, tak jak one wyglądały w XVII wieku, ...

Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1047  
Nieprzeczytane 01-02-2026, 12:48
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Cytat:
Napisał Martyna321
Witam !
Witaj Lulko !
Krzyżtopór - widziałam ten zamek baaardzo dawno temu w dzieciństwie i właściwie niewiele pamiętam. A przecież, w ubiegłym roku, była okazja zobaczyć to miejsce po latach.
Zwiedzałam zamek w Chęcinach a stąd do Krzyżtoporu to tylko godzina jazdy samochodem.
Do dzisiaj nie wiem jak to się stało ..., po prostu, przeoczyłam a raczej nie załapałam że jestem tak blisko tego miejsca. Cóż, stało się.
Lato ubiegłego rok było dla mnie wyjątkowe, zwiedziłam niemal całą Polskę.

Lulko ! Piękne zdjęcia. Czekamy na kolejne opowiadanie.
Dzień dobry, Martyno, dziękuję
Byłaś blisko zamku w Ujeździe, szkoda, że go nie zwiedziłaś.
Jak tylko mogę, promuję ten obiekt znajomym i przyjaciołom, którzy go nie znają, bo wiem, że na każdym
robi niesamowite wrażenie.
Do Ujazdu nie jest tak daleko, może jeszcze kiedyś będziesz miała okazję go zwiedzić.

Przygotowuję kolejne opowiadanie z życia, gdzie pojawią się... siły nadprzyrodzone, ale muszę się przygotować,
bo to wymaga dokładniejszego szukania...

W międzyczasie, z racji tego, że jesteśmy w okolicach Kielc,
chciałam zwrócić Twoją i czytających uwagę na jeszcze jeden obiekt z tego regionu,
który zwiedzałam kilka lat temu,
a który zachwycił mnie swoją bogatą historią, której nie znałam.
Ale to już w osobnym poście.
Zapraszam.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1048  
Nieprzeczytane 01-02-2026, 13:21
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Zwiedzając kilka razy Ziemię Świętokrzyską, ponieważ zbyt mało wiedziałam o tym regionie, natknęłam się
kilka lat temu na niezwykłe miejsce, które zachwyciło
mnie swoją bogatą historią.

To Kolegiata św. Marcina w Opatowie.

Opatów jest jednym z najstarszych polskich miast.

Trochę historii

Początki osadnictwa w Opatowie sięgają X w. Wtedy to powstał gród położony prawdopodobnie w okolicach dzisiejszego klasztoru Bernardynów noszący nazwę „Żmigród”. Nazwa Opatów pojawia się po raz pierwszy w 1189 r. W 1241 r. osada doznała poważnych zniszczeć w czasie najazdu Tatarów. Opatów uzyskał prawa miejskie w 1282 r. W 1502 r. Opatów wraz z okolicznymi wsiami nabył kanclerz Krzysztof Szydłowiecki, pod którego rządami miasto przeżyło dynamiczny rozwój. Kolejnymi właścicielami Opatowa były rodziny Tarnowskich, Ostrogskich, Radziwiłłów, Lubomirskich i Potockich. Wojny, pożary i epidemie w XVII i XVIII doprowadziły do stopniowego upadku miasta. Po trzecim rozbiorze Polski Opatów znalazł się w zaborze austriackim, następnie stał się częścią Księstwa Warszawskiego, a po porażce Napoleona miasto włączono do Królestwa Polskiego. Po odzyskaniu niepodległości, Opatów znalazł się w granicach Polski. W czasie II wojny światowej hitlerowcy wymordowali blisko połowę ludności miasta.

Pierwszą atrakcją, którą warto zobaczyć w trakcie zwiedzania miasta, jest Brama Warszawska. Wybudowaną ją z kamienia w latach 1520-1530, a jej fundatorem był właściciel Opatowa Krzysztof Szydłowiecki.




Jest jedyną z czterech bram systemu obronnego miasta, która zachowała się do dnia dzisiejszego. Pozostałe, Lubelska, Krakowska, Sandomierska, nie przetrwały do naszych czasów.

Tuż obok Bramy znajduje się Kolegiata św. Marcina. Świątynię wybudowano z ciosów piaskowca na planie krzyża łacińskiego około 1150 r. Zaliczana jest do cenniejszych zabytków architektury romańskiej w naszym kraju.

Jestem miłośniczką architektury romańskiej, tej najstarszej,
od XI do XIII wieku, niektóre źródła podają
od X w. do połowy XII w. we Francji, a dłużej w innych regionach.
Zwiedziłam ich wiele, nie tylko w Polsce, najpiękniejsze kościoły romańskie widziałam we Włoszech,
we Francji...

Ale wróćmy do Kolegiaty w Opatowie, już sama tablica przed wejściem robi wrażenie!
Ile tu historii! Już od XII wieku! (mam nadzieję, że tablica jest w miarę czytelna).








najciekawsze jest we wnętrzu kolegiaty.
cdn.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1049  
Nieprzeczytane 01-02-2026, 17:17
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie Kolegiata św.Marcina w Opatowie - ciąg dalszy

Odwiedzając ten kościół, warto zwrócić uwagę na barokowy ołtarz a także
na malowane w XVI, XVII i XVIII w. polichromie






ta kropielnica pochodzi z I połowy XII wieku, czyli ma około 800 lat




To pierwotny zachowany portal od strony zachodniej kolegiaty, mury mają 900 lat



Ale największym zabytkiem jest renesansowy nagrobek rodziny Szydłowieckich.
Jego najsłynniejszym elementem jest wykonana z brązu płaskorzeźba, zwana
Lamentem Opatowskim.

Jej fundatorem był hetman wielki koronny Jan Tarnowski, zięć Krzysztofa Szydłowieckiego.
Lament Opatowski to renesansowa, brązowa płaskorzeźba z 1536 roku, znajdująca się na nagrobku
kanclerza wielkiego koronnego Krzysztofa Szydłowieckiego w kolegiacie w Opatowie.
Przedstawia 41 postaci pogrążonych w żałobie, które przerywają ucztę na wieść o śmierci kanclerza, ukazując emocjonalną reakcję otoczenia na stratę wybitnej osobistości.
To skarbnica wiedzy o ówczesnych strojach i obyczajach.





Warto zobaczyć ten filmik, który opowiada o płaskorzeźbie zwanej Lamentem Opatowskim.


Niezwykła historia Kolegiaty w Opatowie (klik)

Elementy architektury romańskiej na zewnątrz murów: dwuwieżowy korpus zachodni
z ciosów piaskowca, relikty fryzu romańskiego, biforia w wieżach oraz portal.
Biforia to romańskie okna dzielone kolumienką, znajdujące się w partiach wież.
Świątynia stanowi wybitny przykład architektury sakralnej z okresu średniowiecza.












Pozdrawiam.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou

Ostatnio edytowane przez Lulka : 01-02-2026 o 17:46.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1050  
Nieprzeczytane 01-02-2026, 18:15
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Odkryłam właśnie wspaniały cykl filmów, które przybliżają
nam polską kulturę i niezwykłe zabytki,
to opowieść o zamku Krzyżtopór.
Bardzo ciekawe opowieści, zapraszam.

Krzyżtopór, czyli ostatnie dni Rzeczypospolitej
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1051  
Nieprzeczytane 02-02-2026, 11:53
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko ! Bardzo Ci dziękuję za piękne zdjęcia i opowieść o Kolegiacie św. Marcina w Opatowie.
Film "Krzyżtopór, czyli ostatnie dni Rzeczypospolitej" - bardzo, bardzo ciekawy.
Dorzucę mapę tych miejsc tzn. Opatów (kolegiata), Krzyżtopór (zamek), Chęciny (Zamek Królewski).



Dawno temu byłam w kilku ciekawych miejscach za granicą ale... dla mnie ... zawsze była to ich historia, lokalsów. Tak mam, że zachwyca mnie wszystko co nasze ponieważ, pomimo burzliwej historii naszego kraju, zachowało się mnóstwo miejsc, pięknych z ogromnym urokiem, opowiadających o naszych wzlotach, upadkach o czasach kiedy Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć, itd.... itd. ............ Uwielbiam nasz kraj, ten odzyskany "kawałek podłogi" gdzie tyle się działo .... Jesteśmy tu, " ... skąd nasz ród "(patetycznie, ale co tam), w zadbanym (wiem co mówię, widziałam na własne oczy jak pozytywne nastąpiły zmiany), pięknym i spokojnym kraju. Oby tylko te antychrysty ...............

Lulko ! Czekamy na kolejną opowieść.

Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1052  
Nieprzeczytane 02-02-2026, 21:24
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Cytat:
Napisał Martyna321


Dawno temu byłam w kilku ciekawych miejscach za granicą ale... dla mnie ... zawsze była to ich historia, lokalsów. Tak mam, że zachwyca mnie wszystko co nasze ponieważ, pomimo burzliwej historii naszego kraju, zachowało się mnóstwo miejsc, pięknych z ogromnym urokiem, opowiadających o naszych wzlotach, upadkach o czasach kiedy Rzeczpospolita Obojga Narodów przestała istnieć, itd.... itd. ............ Uwielbiam nasz kraj, ten odzyskany "kawałek podłogi" gdzie tyle się działo .... Jesteśmy tu, " ... skąd nasz ród "(patetycznie, ale co tam), w zadbanym (wiem co mówię, widziałam na własne oczy jak pozytywne nastąpiły zmiany), pięknym i spokojnym kraju. Oby tylko te antychrysty ...............

Lulko ! Czekamy na kolejną opowieść.

Cześć Martyno
Podzielam Twój patriotyczny odzew, też kocham swój kraj, choć tyle przeszedł, a im więcej się o nim dowiaduję,
tym bardziej mi żal, że tak mało ludzi docenia spuściznę
naszych przodków...

Ale nie będziemy się zagłębiać w politykę, jedziemy dalej...

Jak jesteśmy przy woj. świętokrzyskim, to jest tutaj więcej perełek.

Jednym z nich jest

- Opactwo na Świętym Krzyżu


(inaczej opactwo świętokrzyskie lub łysogórskie)
– zespół klasztorny założony przez benedyktynów, położony na Świętym Krzyżu (Łysej Górze), w Nowej Słupi.

Przechowywane w nim są relikwie Krzyża Świętego, od których opactwo i wzgórze wzięło swoją nazwę.
Od 1936 klasztor zamieszkuje Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.

Jak mówi w swoim kolejnym filmie Obywatel JC;
"Legenda chrześcijańska stanowi, że pierwszy kościół ufundował tutaj sam Bolesław Chrobry w roku 1006
i że sprowadził tu Benedyktynów."

Kniaź Jarema na Świętym Krzyżu (klik)

Pewnym jest, że klasztor i romański kościół ufundowane zostały pomiędzy latami 1102-1138 przez Bolesława Krzywoustego.

I znowu pojawia się szwedzka nawała w 1655 roku, która trawiła ten kraj, Szwedzi zajęli wszystko, nie
pominęli też św.Krzyża.
Dokonali tutaj rzezi zakonników benedyktyńskich, próbowali wywieźć nawet freski, które odkuwali ze ścian (!).
Dalsza historia tego miejsca jest nie mniej burzliwa, warto posłuchać tego filmu.

Po ogromnym pożarze w 1777 r., który strawił wszystko, klasztor został odbudowany w stylu klasycystycznym.
Potem władze carskie zlikwidowały Zakon Benedyktynów i utworzyły tu więzienie.
Wg najnowszej historii, w 1939 r. Niemcy zrzucili na klasztor kilkaset ton bomb.
Po wojnie ruszyła kolejna odbudowa.

Ważnym jest, że od 600 lat był to najpopularniejszy ośrodek kultu w całej Rzeczypospolitej.

W okresie panowania dynastii Jagiellonów, opactwo było najważniejszym sanktuarium religijnym w Królestwie Polskim. Siedmiokrotnie odwiedzał je Władysław Jagiełło (m.in. w drodze na koronację w Krakowie oraz w drodze pod Grunwald), dziesięciokrotnie przebywał w klasztorze król Kazimierz Jagiellończyk, sześciokrotnie król Zygmunt Stary, trzykrotnie król Zygmunt August.


Mam tylko kilka zdjęć ale warto zobaczyć film do końca, bo tam są ważne informacje o podziemiach klasztoru.
Uzupełnij, proszę, moją opowieść o stosowne mapy, bardzo dobrze to robisz













Pozdrawiam.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou

Ostatnio edytowane przez Lulka : 02-02-2026 o 21:29.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1053  
Nieprzeczytane 03-02-2026, 09:25
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Dzień dobry.

Ważne uzupełnienie do Opactwa na św.Krzyżu.

Martyno, czy wiesz, że w tamtym miejscu, na zbudowanej niedawno wieży, znajduje się
najważniejsza relikwia chrześcijaństwa, czyli drzewo z Krzyża Świętego?
Ja nie wiedziałam o tym fakcie.

Lokalizacja:
Bazylika pw. Trójcy Świętej na Świętym Krzyżu, prowadzonej przez Misjonarzy Oblatów.
Wieża została oddana do użytku w 2014 r. czyli stosunkowo niedawno.
Natomiast relikwie św.Krzyża (bo są trzy) zostały przekazane w roku 1620 przez Emeryka, księcia
węgierskiego biskupowi krakowskiemu.
Wcześniej św. Stefan, król węgierski przekazał je swemu synowi, Emerykowi.
Całe to zdarzenie można zobaczyć na freskach w Kaplicy Relikwii Drzewa Krzyża Świętego (Kaplica Oleśnickich).
Kaplica stanowi serce najstarszego polskiego sanktuarium.
Jest ona częścią kompleksu klasztornego dostępnego dla turystów i pielgrzymów.

O tym pięknie opowiada Obywatel JC na swoim filmie;

Najważniejsza relikwia Chrześcijaństwa

Może przy okazji pobytu w tamtych stronach, warto wdrapać się na wieżę po wielu schodach
i zobaczyć to na własne oczy.




A to gołoborze na Łysej Górze (Świętym Krzyżu) w Górach Świętokrzyskich, które
musiałam najpierw pokonać.


__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou

Ostatnio edytowane przez Lulka : 03-02-2026 o 09:35.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1054  
Nieprzeczytane 04-02-2026, 07:27
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko !

Twoja opowieść przypomniała mi że ja tam byłam w lecie ubiegłego roku. Byłam tak bardzo blisko zamku Krzyżtopór i, o zgrozo, ominęliśmy go (z Łysej Góry do Krzyżtoporu jest bliżej niż z Zamku Królewskiego w Chęcinach).



Łysa Góra, drugi co do wysokości szczyt Gór Świętokrzyskich (594 m n.p.m.). Na szczycie znajduje się klasztor Misjonarzy Oblatów M.N. z muzeum oraz Radiowo-Telewizyjne Centrum Nadawcze. W przeszłości na górze znajdował się ważny ośrodek kultu pogańskiego.

Sabat czarownic na Łysej Górze (Święty Krzyż) w Górach Świętokrzyskich to legenda o nocnych zlotach wiedźm, diabłów i złych mocy. Podczas sabatów czarownice tańczyły, ucztowały i warzyły mikstury, a ich harce kończyło pianie kura.
Zloty rozpoczynały się od hołdu dla najważniejszej wiedźmy, po czym następowała zabawa z diabłami przy muzyce z pił i gwoździ. Na miejsce zlatywały się na miotłach, często wypowiadając zaklęcie: "las nie las, wieś nie wieś, ty mnie tam, miotło nieś".
Według podań, sabaty ustały po wybudowaniu klasztoru benedyktynów.


Czarownice, w regionie świętokrzyskim, budziły gorszy strach niż same diabły.
Czarownice zatruwały wodę, wywoływały choroby i burze, zamieniały psy w myszy, a nawet zabierały żonom mężów.


Czorty Kielecczyzny raczej nie były groźne. Owszem, razem z czarownicami uczestniczyły w sabatach, ale próżno wśród nich szukać diabła pokroju słynnego Boruty. Jak podawali w swoich opowieściach gawędziarze, świętokrzyskie diabliki były figlarzami dokuczającymi mieszkańcom wsi. Czorty rozrzucały stogi siana i stosy drewna, dosiadały się na wozy i straszyły ludzi piekielnym śmiechem. Przyłączały się nawet do kolędników płatając różne psikusy. Jeden z psotników, znany jako Trzaska, nie darzył sympatią szczególnie pijaków, których z lubością spychał do rowów. Zdarzały się i diabły groźniejsze, takie, które potrafiły opętać człowieka. Jednak, aby się przed nimi uchronić, wystarczyło nosić przy sobie kawałek święconej kredy.


Co innego czarownice… Ich zaklęcia budziły powszechne przerażenie. Jak wiadomo, wiedźmy spotykały się na sabacie i odprawiały różne gusła, którymi szkodziły ludziom. Zloty czarownic odbywały się na łysych górach. Najsłynniejszą jest oczywiście Łysa Góra w Górach Świętokrzyskich. Inną lubianą przez wiedźmy górą jest Łysica.



Choć wszystkie sabaty wyglądały podobnie, to każda grupka czarownic miała własne rytuały. I tak, wiedźmy lecące na Łysicę najpierw nacierały się tajemniczą maścią, wypowiadały zaklęcie: „Płot nie płot, las nie las, wieś nie wieś, a ty biesie nieś!” i wsiadały na miotłę lub łopatę i leciały na górski szczyt. Sabat odbywał się nocą. Czarownice rozpalały ogromne ognisko. Najpierw musiały oddać hołd najważniejszej wiedźmie kłaniając się jej. Czarownica ubrana była w aksamitną szatę, a na jej ramieniu siedziała ropucha. Potem rozpoczynała się uczta. Za naczynia służyły końskie kopyta i trupie czaszki. O menu czarownic lepiej nie wspominać. Po jedzeniu wiedźmy w rytm melodii wygrywanej na gwoździach, piłach i grzebieniach rozpoczynały zabawę z diabłami. Te, którym zabrakło partnera tańczyły z czarnymi kotami. Następnie rozpoczynał się najważniejszy element sabatu, czyli warzenie mikstur i czary. Sabat kończył się wraz z zapianiem pierwszego kura.


Czarownica stała się symbolem regionu świętokrzyskiego. To właśnie tutaj odbywają się największe w Polsce, współczesne zloty czarownic w ośrodku „Sabat-Krajno”.


Zdięcia umieszczę w następnym poście.


Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1055  
Nieprzeczytane 05-02-2026, 09:46
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko ! Zabieram Cię (podczytujących też zapraszam) na wędrowanie ze mną, w kierunku klasztoru.
Tylko przypomnę że, mówimy o Łysej Górze (woj.świętokrzyskie)

Na Łysej Górze istniał kiedyś zakon Ojców Benedyktynów, a obecnie żyją tu Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.

Okres przedchrześcijański, znany z pośrednich wzmianek w dokumentach, świadczy o szczególnej roli tego miejsca, od najdawniejszych czasów. Materialnym świadectwem słowiańskiego sanktuarium są m. in.: nieukończone wały kamienne datowane na IX-XI w.

Obiekt był kilkukrotnie plądrowany przez wojska szwedzkie, węgierskie, saskie. Największych zniszczeń dokonał gwałtowny pożar wywołany w 1777 r. uderzeniem pioruna. Żywioł pochłonął wówczas zabudowania klasztorne i kościół, a mnichom udało się uchronić tylko relikwie i bibliotekę.

W wyniku rozbiorów, klasztor na łysej Górze trafił w 1795 r. pod zabór austriacki, a w 1815 r. rosyjski.
W 1882 r. władze carskie utworzyły na Świętym Krzyżu ciężkie więzienie, .....
Podczas I wojny światowej Austriacy zburzyli wieżę kościelną, odarli kościół z miedzianej blachy i zrabowali dzwony.

Podczas II wojny światowej Niemcy urządzili tu obóz zagłady dla jeńców radzieckich (ok. 6000 zagłodzonych i zamordowanych jeńców spoczywa na cmentarzu nieopodal klasztoru).

Po wojnie rozpoczęto porządkowanie i odbudowę klasztoru ....

Wędrujemy : przez las.


Mijamy (po lewej) wieże radiowo-telewizyjną.


Po około 40 minutach, na horyzoncie widać klasztor




Budynki klasztorne








Kolejne zdjęcia w następnym poście.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1056  
Nieprzeczytane 06-02-2026, 09:41
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

.....ciąg dalszy opowieści o klasztorze na Łysej Górze (góry świętokrzyskie)

Widok na góry świętokrzyskie z Łysej Góry


Góry Świętokrzyskie – niski łańcuch górski w centralnej części Wyżyny Kieleckiej. Najwyżej położony punkt: Łysica 614 m n.p.m.



Kazania świętokrzyskie
Dzieje tekstu
Polskie średniowieczne kazania, uznawane za najstarszy dokument stworzony w języku polskim. Zabytek składa się z jednego całego kazania i fragmentów pięciu innych kazań.

Tekst Kazań świętokrzyskich został pocięty na paski (XV w.) i introligator podkleił nimi karty starego manuskryptu. Niezachowane części posłużyły prawdopodobnie do wzmocnienia innych ksiąg. Pergamin był kosztowny i często używano go do wzmacniania cenniejszych ksiąg.



Prawdopodobnie od XV w. do 1819r. kodeks znajdował się w klasztorze na łysej Górze. Po kasacie zakonu trafił do biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego. Między rokiem 1832 a 1834, wraz z innymi zabytkami piśmiennictwa wywiezionymi do Rosji w ramach represji po powstaniu listopadowym, kodeks trafił do Cesarskiej Biblioteki w Petersburgu.

W 1890 roku, w Cesarskiej Bibliotece, odkryto 18 podłużnych pasków w oprawie. Po złożeniu okazały się zawierać cały tekst jednego i fragmenty pięciu kazań. W Petersburgu została wykonana pierwsza reprodukcja fotograficzna pasków.

Na mocy traktatu ryskiego z 1921 Kazania powróciły do Polski a w1925r. do Warszawy.
W sierpniu 1939r. Kazania razem z innymi najcenniejszymi rękopisami Biblioteki Narodowej ukryto w Banku Gospodarstwa Krajowego.
Po wybuchu II wojny światowej na początku września przewieziono je przez Rumunię do Paryża, a po kilku miesiącach do Kanady.
Do Polski powróciły w 1959r. i od tego czasu ponownie znajdują się w zbiorach Biblioteki Narodowej.





Zdjęcia wnętrza klasztoru pomijam (są dostępne w internecie).

Wracamy


Wędrowanie po łysej Górze zakończyło się w uroczym miejscy o nazwie Jodłowy Dwór.











To wszystko, z mojej strony, o Łysej Górze.
Pozdrawiam
Lulko ! Czekamy na kontynuację Twoich opowieści
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1057  
Nieprzeczytane 06-02-2026, 11:53
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie

Cytat:
Napisał Martyna321

Góry Świętokrzyskie – niski łańcuch górski w centralnej części Wyżyny Kieleckiej. Najwyżej położony punkt: Łysica 614 m n.p.m.




Lulko ! Czekamy na kontynuację Twoich opowieści
Cześć Martyno
Wynika z tego, że każda z nas maszerowała po Górach świętokrzyskich na Łysą Górę, oczywiście każda
w innym czasie.
Ja byłam tam w 2015 roku.

W 2020 roku zrobiliśmy sobie dodatkową niewielką wycieczkę na szczyt Łysicy 614 m n.p.m
Po drodze mijaliśmy Klasztor Bernardynek w Świętej Katarzynie




"Święta Katarzyna to wieś położona na skraju Świętokrzyskiego Parku Narodowego u podnóża Łysicy, 20 km od Kielc. Najbardziej charakterystycznym zabytkiem wsi jest zespół klasztorny w skład którego wchodzi kościół pw. św. Katarzyny. Powstanie klasztoru związane jest z postacią Wacławka, legendarnego rycerza Władysława Jagiełły. Za odwagę w walce i oddanie król obdarował go ziemiami, a ten z pomocą Benedyktynów zbudował drewniany kościółek (XIV w.). Ołtarz ozdobiono przywiezioną przez Wacławka figurką świętej Katarzyny męczennicy chrześcijańskiej, od której kościół przyjął swoje wezwanie, a wioska nazwę. W miejscu tego kościółka w XV wieku biskup Jan z Rzeszowa wybudował świątynię murowaną z kamienia, a obok powstał klasztor dla ojców Benedyktynów. Całość oprócz figurki Patronki została zniszczona w 1534 roku w wyniku pożaru. Odbudowa trwała kilka lat. Zespół klasztorny został konsekrowany w 1539 roku, a w 1815 roku do klasztoru przybyły z Drzewicy siostry Bernardynki, które do dzisiaj są właścicielkami obiektu. W 1847 roku kolejny pożar zniszczył całkowicie budynki, w tym także świętą figurę, a odbudowa trwała wiele lat. Warto wiedzieć, że siostry bernardynki stronią od kontaktu ze światem zewnętrznym, prowadzą mnisi tryb życia i słyną z haftowania sztandarów, a klasztor w Świętej Katarzynie jest klauzurowany i zamknięty."





obok kapliczki św. Mikołaja






weszliśmy na niewysoki szczyt Łysicy





W drodze powrotnej zajrzeliśmy do kościoła przylegającego do Klasztoru w Świętej Katarzynie





Następna wycieczka będzie w pobliżu tego miejsca.

Pozdrawiam
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1058  
Nieprzeczytane 07-02-2026, 11:38
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko !
Dorzucę swoje tzw. 3 grosze.

Przypomnę tylko że : wędrujemy po Górach Świętokrzyskich. Jesteśmy w Świętokrzyskim Parku Narodowym. To tutaj jest góra Łysica (najwyższa) i Łysa Góra (niższa). U podnóża Łysicy jest Klasztor Bernardynek.
Odległość do Kielc (stolica woj.) to około 20 km.

Z Łysicy do Łysej Góry jest około 14 km. czyli ponad 3 godziny wędrowania.



Mapa Świętokrzyskiego Parku Narodowego.



Obok Świętokrzyskiego Parku Narodowego są oczywiście Kielce i tutaj, kilka lat temu, zlatywały się czarownice z całej Polski aby wziąć udział w dorocznym Sabacie w Amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach.

W Sabacie wystąpili m.in: Edyta Górniak, Maryla Rodowicz, Urszula, Andrzej Piaseczny, zespoły IRA i Lady Pank, zwycięzca "Voice of Poland" Damian Ukeje oraz Janusz Radek i Mateusz Ostrowski. Kielecki Teatr Tańca wykonał etiudę baletową "Spalenie czarownicy" do fragmentu muzycznego ze "Święta Wiosny" Igora Strawińskiego a całą imprezę otworzyła muzyka Modesta Musorgskiego "Noc na Łysej Górze".


Wyjątkowa była czarownica Maryla Rodowicz.
Maryla Rodowicz na Sabacie Czarownic w Kielcach wystąpiła w fantastycznej kreacji.



Impreza ta promowała województwo świętokrzyskie, po raz ostatni w tamtej formie odbyła się ok. 2015-2016 roku.

Nie ma już koncertu pod nazwą "Sabat Czarownic" ale jego tradycję przejęły inne letnie koncerty w amfiteatrze na Kadzielni.

Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1059  
Nieprzeczytane Wczoraj, 18:27
Lulka's Avatar
Lulka Lulka jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Posty: 28 881
Domyślnie Zamek w Bodzentynie

Cytat:
Przypomnę tylko że : wędrujemy po Górach Świętokrzyskich. Jesteśmy w Świętokrzyskim Parku Narodowym. To tutaj jest góra Łysica (najwyższa) i Łysa Góra (niższa). U podnóża Łysicy jest Klasztor Bernardynek.
Odległość do Kielc (stolica woj.) to około 20 km.
Z Łysicy tylko przysłowiowy rzut beretem
do Zamku w Bodzentynie.



Na początku drewniany dwór z XIV wieku, zbudowany przez biskupa krakowskiego Bodzanta, potem
zastąpiono go gotyckim zamkiem z wieżą, otoczonym fosą i połączono z murami miejskimi Bodzentyna.
Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii zamku był pobyt na nim 19 czerwca 1410 r. króla Władysława Jagiełły
przy okazji pielgrzymki na Święty Krzyż w drodze na koncentrację armii przed bitwą pod Grunwaldem.
Przyjął on wówczas w Bodzentynie posłów książąt pomorskich.




Zamek rozbudował kardynał Zbigniew Oleśnicki.
Zamek był kilkakrotnie przebudowywany przez biskupów krakowskich, zmieniając swą funkcję z obronnej na rezydencjalną.
Dziś, po wielu kolejach losu, stanowi malowniczą ruinę na wzgórzu.
Zachowały się wysokie ściany z otworami okiennymi oraz XVII wieczny portal wykonany z czerwonego piaskowca.
Od dłuższego czasu trwa rewitalizacja XIV-wiecznego zamku w Bodzentynie.
Zamek w Bodzentynie wpisany jest do rejestru zabytków. Będzie jednym z elementów szlaku śladami Kultury Benedyktyńskiej.


















Pozdrawiam.
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
– Maya Angelou
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1060  
Nieprzeczytane Dzisiaj, 09:45
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, Zagłębie
Posty: 8 231
Domyślnie

Witam !

Witaj Lulko ! Dzięki za Zamek w Bodzentynie.

Przypomnę że :
Jesteśmy w województwie świętokrzyskim.
"Zwiedziliśmy" zamki w :

- Chęcinach
- Krzyżtoporze
- Bodzentynie
- Kolegiatę św. Marcina w Opatowie.
- klasztor Braci Oblatów na Łysej Górze
- Klasztor Bernardynek w Świętej Katarzynie (u podnóża Łysicy)



Chęciny



Krzyżtopór



Bodzentyn
Pozdrawiam
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Prawie jedna trzecia seniorów korzysta z mediów społecznościowych - komentarze 94.40.46.xxx Ogólny 0 01-09-2013 14:42
Jedna piosenka na dzień dla Was, od Scarlett Scarlett Muzyka - wątki archiwalne 195 12-07-2012 08:56

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:13.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.