menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Kultura > Sztuka, kulturoznawstwo
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #181  
Nieprzeczytane 05-09-2020, 00:36
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, polska
Posty: 4 324
Domyślnie

Witam !

Atum





Atum – jeden z głównych i najstarszych bogów starożytnego Egiptu.
Razem z Ra, Horachte i Chepri był bogiem słońca i stworzenia.
Imię jego można przetłumaczyć jako formę znaczenia pozytywnego, Znakomity Jeden, albo Całość, lub znaczenia negatywnego, Ten jeden, który jeszcze nie istnieje.
Atum jest dobrze udokumentowany w różnych tekstach ikonograficznych i religijnych.
Przedstawiany był jako człowiek, który miał na głowie Etfu, albo jako człowiek z głową barana, tak jak Chnum.
Jest jednym z ośmiu lub dziewięciu bogów najczęściej wymienianych w Tekstach Piramid.
Atum był uosobieniem początku i doskonałości.
W Tekstach Trumiennych i innych religijnych tekstach jest nazywany Władcą Całości, więc jest bogiem uniwersalnym.







__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #182  
Nieprzeczytane 20-09-2020, 09:31
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, polska
Posty: 4 324
Domyślnie

Witam !

MITOLOGIA EGIPSKA



Neith


w mitologii egipskiej : bogini matka.
Pierwotnie, lokalne bóstwo miasta Sais (Dolny Egipt).

Jej imię oznaczało Straszliwa lub Groźna. W Delcie była pradawnym bóstwem miejscowym.
Neith - wyobrażana była jako kobieta z łukiem i strzałami.
Była opiekunką domostwa (bywała przedstawiana z karmionymi piersią dwoma krokodylami, symbolizującymi Szu i Tefnut albo Re i Ozyrysa).

W okresie predynastycznym była boginią Delty, po zjednoczeniu, kult „wojowniczej dziewicy” upowszechnił się również w Górnym Egipcie. Stała się bóstwem opiekuńczym królowych, następnie i samych faraonów, którym jako bogini królewska symbolicznie nakładała koronę. W epoce Starego Państwa miała ośrodki kultu w całym Egipcie.


W sztuce przedstawiana była jako dzierżąca łuk i strzały kobieta w czerwonej koronie Dolnego Egiptu. Ukazywano ją także z symbolem dwóch złączonych łuków noszonym na głowie, co uzasadniało jej przydomek „Pani Łuków”. Największe znaczenie i szczególną popularność osiągnęła w czasach rządów XXVI dynastii (tzw. saickiej), kiedy na kilkadziesiąt lat zyskała rangę bogini państwowej.
Przez Greków i w okresie hellenistycznym utożsamiana była z Ateną, ze względu na wojenne atrybuty.

Dedykowanym jej świętem była opisywana przez Herodota „noc świateł” w Sais, gdy jego mieszkańcy palili lampy oliwne pod gołym niebem, a w całym Egipcie iluminowali swe domy ci, którzy nie mogli udać się z pielgrzymką do tamtejszego sanktuarium.

__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #183  
Nieprzeczytane 20-09-2020, 11:39
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, polska
Posty: 4 324
Domyślnie



Neith
– w mitologii egipskiej : bogini matka.











__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #184  
Nieprzeczytane 22-09-2020, 23:03
ewelina117's Avatar
ewelina117 ewelina117 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2016
Miasto: Łódź
Posty: 1 451
Domyślnie

Witam Starożytni Egipcjanie mieli bardzo dużo bogów. I dobrze, mamy co oglądać teraz.
A ja napomknę o greckiej ceramice. Oczywiście tej starożytnej i w skrócie Na naczyniach ceramicznych przedstawiano wizerunki bogów i herosów mitologii greckiej.
Ceramika starożytnej Grecji - streszczę się tutaj jedynie do stylów czarnofigurowych i czerwonofigurowych.

Styl czarnofigurowy - artysta malował firnisem postaci i przedmioty, które po wypalaniu nabierały czarnego koloru, a reszta naczynia – czerwonego.

Herakles walczący z Trytonem
Herakles, Posejdon i Atena

Amfora


Styl czerwonofigurowy - polegał na delikatnym wyskrobywaniu żądanej sceny lub postaci na wcześniej wymalowanym firnisem i wypalonym naczyniu. W odróżnieniu od stylu czarnofigurowego umożliwiał bardziej szczegółowe oddawanie detali. Dzięki odpowiedniemu wypalaniu uzyskiwano czerwone postaci na czarnym tle. Technika ta była łatwiejsza i dawała lepsze efekty artystyczne niż styl czarnofigurowy. Przy jej wykorzystaniu powstały największe dzieła malarstwa wazowego.
Amfora
Achilles opatrujący rannego Patroklesa
Ganimedes


Firnis – sporządzany z glinki zawierającej tlenek żelaza. Powlekano nim naczynia, następnie suszono, malowano i wypalano. Tlenki żelaza zawarte w glince po wypaleniu przy kontrolowanym dostępie tlenu przybierały kolor od fioletowego do czarnego. Naczynie otrzymywało lśniącą powierzchnię odporną na wodę. Technika ta odegrała ważną rolę w malarstwie wazowym w stylu czarnofigurowym i czerwonofigurowym
Odpowiedź z Cytowaniem
  #185  
Nieprzeczytane 28-09-2020, 21:07
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, polska
Posty: 4 324
Domyślnie

Witam !




W dawnych czasach, zanim plemiona słowiańskie połączył Mieszko I, na wzgórzu wawelskim, wyrósł gród, którym władał zacny Król Krak.

Księstwo było piękne i bogate, poddani Kraka cieszyli się że mają tak dobrego władcę i wspaniały gród który od jego imienia nazwano Krakowem. Król miał również piękną i mądrą córkę Wandę. Kraków szybko się rozwijał a do jego bram przybijali ludzie z sąsiednich plemion.

Wśród pielgrzymów poszukujących szczęścia, znalazł się młody szewczyk imieniem Skuba, którego do Krakowa przygnała pogoń za własnym warsztatem szewskim. Mieszkańcom Krakowa, życie płynęło w szczęści, a dni mijały beztrosko. Pewnego dnia ich spokojne życie wypełniła groza. Oto na niebie pojawił się ogromny smok. Jego wielkie skrzydła przyćmiły słońce, a gruby pancerz był odporny na strzały i miecze. Smok, zamieszkał w jaskini pod wzgórzem, nie zwracając uwagi na ludzi, którzy w swoim czasie mieli stać się jego posiłkiem. Od tego dnia bestie, w całej krainie i wśród sąsiednich plemion, zaczęto nazywać Smokiem Wawelskim.

Ludzie niewielkimi grupami zaczęli opuszczać miasto, bojąc się Smoka Wawelskiego, który co rusz pożerał bezradne bydło. Miasto powoli pustoszało, gwarne i ruchliwe ulice zamieniły się w ciche labirynty. Wyjście z domu nie było już niczym naturalnym, lecz prawdziwym męstwem. Bezradny Król, zwrócił się nie tylko do swoich doradców, ale również do rycerzy i mieszkańców Krakowa. Uradzono, aby zebrać kwiat słowiańskiego rycerstwa, który zabije Smoka Wawelskiego i uratuje gród od jego tyranii.

Smok Wawelski nie miał zamiaru ustępować, każdy rycerz, który samotnie przybył do jaskini był natychmiast pożerany. Nawet kilkuosobowe grupy rycerzy, nie stanowiły problemu dla Smoka Wawelskiego. W końcu przed jamą stanęła armia stu śmiałków, uzbrojonych w tarcze i miecze, lecz i oni stali się głównym daniem Smoka Wawelskiego.

Skuba dużo rozmyślał o Smoku Wawelskim "Nie może tak być, że przez jednego potwora cierpi cały Kraków”. Całymi dniami szukał sposobu przechytrzenia potwora. Kiedy lamenty mieszkańców ucichły i ludzie opuścili warsztat w którym pracował, poprosił majstra o baranią skórę z której szyje się kożuchy. Majster był ciekaw cóż wymyślił młody szewczyk. Gdy zapoznał się z planem Skuby postanowił mu pomóc, choć bardzo się bał, że nie znajdzie wystarczająco dużo materiałów. Szewczyk przez całą noc cieżko pracował, szyjąc kukłę podobną do owcy, rankiem wypełnił ją siarka, z kamieniołomów. Jeszcze tego samego dnia zaniósł swoją kukłę pod jamę smoka i ustawił tak, aby wyglądała jak prawdziwa owca.

Gdy szewczyk wrócił, ludzie zaczęli go wypytywać o to, czy widział Smoka Wawelskiego. Skuba odpowiedział, że Smok Wawelski, śpi w jamie. Po czym opowiedział wszystkim o swoim planie. Wtedy rozległ się przeraźliwy ryk, Smok Wawelski musiał się obudzić i pożreć owce. Ludzie zaczęli wchodzić na mury miasta aby lepiej widzieć bestię.

W tym czasie Smok Wawelski, pijąc wodę z Wisły pragnął zagasić ogień, który siarka w nim wznieciła. Bestia nie potrafiła się opanować, mimo pełnego brzucha Smok Wawelski pił więcej i więcej, aż z nadmiaru padł martwy. Ludzie natychmiast rzucili się aby obrać smoka ze skóry by więcej nie powstał. Niosąc Skubę na rękach, szczęśliwy wrócili do miasta. Król rad, że ktoś wreszcie pokonał Smoka Wawelskiego, obiecał szewczykowi, rękę swej córki, na co młoda Wanda przystała z radością. Wesele trwało tydzień, a Skuba jako prezent weselny podarował swej małżonce buty ze smoczej skóry.



Smok Wawelski na muralu
Smok Wawelski
Paweł Zych, jest rysownikiem, ilustratorem i autorem komiksów.
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #186  
Nieprzeczytane 07-10-2020, 12:24
ewelina117's Avatar
ewelina117 ewelina117 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Apr 2016
Miasto: Łódź
Posty: 1 451
Domyślnie

Witam Kolejnym symbolem Krakowa jest Lajkonik – zwany także Tatarzynem lub konikiem zwierzynieckim. Przemarsz Lajkonika ulicami miasta to zwyczaj kultywowany od wieków w pierwszy czwartek po święcie Bożego Ciała.
Legenda z nim związana dotyczy wydarzeń z 1287 roku. Pod miasto niepostrzeżenie zakradły się wówczas tatarskie wojska Tam też spostrzegli ich flisacy Napadli na śpiących Tatarów, ratując w ten sposób miasto przed grabieżą. Następnie przebrali się w azjatyckie stroje i wjechali na zdobycznych koniach do miasta, budząc początkowo przerażenie, później zaś radość mieszkańców. Burmistrz Krakowa ogłosił wówczas, że na pamiątkę tego wydarzenia raz do roku do miasta wjeżdżał będzie flisak przebrany za chana tatarskiego na czele orszaku krakowskich flisaków.

Michał Stachowicz - "Obchód lajkonika"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #187  
Nieprzeczytane 17-10-2020, 00:09
Martyna321's Avatar
Martyna321 Martyna321 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2019
Miasto: Sosnowiec, polska
Posty: 4 324
Domyślnie


Pustynia Błędowska


Pustynia Błędowska (zwana polską Saharą), to największy w Polsce obszar lotnych piasków, leżący na pograniczu Wyżyny Śląskiej i Wyżyny Olkuskiej.
Rozciąga się od Błędowa (dzielnicy Dąbrowy Górniczej) na zachodzie do gminy Klucze na wschodzie. Granicą północną pustyni jest wieś Chechło. Długość pustyni wynosi niecałe 10 km, a szerokość do 4 km. Przez pustynię, z zachodu na wschód, przepływa rzeka Biała Przemsza.
Obszar pustyni objęty jest programem ochrony Natura 2000.

Legenda o powstaniu Pustyni Błędowskiej

" Nie wiadomo dokładnie, gdzie znajduje się piekło, ale zapewne jakieś diabelskie siedlisko znajdowało się w okolicach Olkusza.
Było to przed wiekami, wówczas, gdy w tych stronach powstawały pierwsze kopalnie ołowiu i srebra. Właśnie te kopalnie stały się powodem wielkiej czarciej narady, która gdzieś tam głęboko pod ziemią się odbyła.

- To zuchwałość ze strony ludzi, że ośmielają się nas niepokoić - wykrzykiwał najznaczniejszy z diabłów, szarpiąc nerwowo kozią bródkę.
- Nawet zdrzemnąć się po obiedzie nie można, bo ciągle jakieś hałasy, jakieś stuki-puki, turkoty... Ciągle kopią, czegoś szukają, jak im w tym nie przeszkodzimy, to do samego piekła dotrą!
- Nie daj, Boże! - wyrwało się najmłodszemu z czartów, ale na szczęście to pobożne życzenie zginęło w ogólnym rozgardiaszu i nikt nie zwrócił na nie uwagi. Inaczej nie uszłoby mu to na sucho, a raczej na zimno.
- Trzeba ich stamtąd przepędzić i pouczyć, że co ziemskie to ziemskie, a co piekielne to piekielne - rzekł odkrywczo diabeł, mający minę mędrca i mocno wyliniały ogon.
- Ale jak to zrobić? - zastanawiali się zafrasowani czarci.
- Mam pomysł - odezwał się wreszcie najsprytniejszy z diabłów.
- Trzeba po prostu zasypać dziury, które ci zuchwalcy wykopali, zniszczyć ich pracę i będziemy mieli wieczny spokój.
- Zasypać! - wzruszyły ramionami diabły. - Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Diabeł może wiele, ale nie wszystko. Który z nas się tego podejmie?
- Ja!- rzekł jeden z młodszych podwładnych Belzebuba. Stare, doświadczone diabły spojrzały na niego z politowaniem.
- My łamiemy sobie nad tym rogi - zdawały się mówić ich spojrzenia - a ty wiesz, jak to uczynić?
- Ja to zrobię!- powtórzył młodszy diabeł z uporem i wyjaśnił, jak zamierza tego dokonać.
- Daleko stąd - mówił - nad morzem nieprzebrane piaski leżą. Wystarczy tam polecieć z ogromnym workiem, piaskiem go napełnić i tym piaskiem dziury zasypać. Stare, doświadczone czarty nie kryły uznania.
- A więc leć, kamracie, nad to morze - rzekły - a worek weź olbrzymi, byś za jednym razem parę dziur zasypał.
- Już się robi! - zapalił się diabeł, w worek piekielnie wielki się zaopatrzył i nad morze wyruszył.

Zjawił się na nadmorskiej plaży o północy, gdy tylko plusk fal ciszę zakłócał, a księżyc nieśmiało ciemności rozjaśniał i począł worek sypkim piaskiem napełniać. Gdy już był pełen, zarzucił go sobie na plecy i odbiwszy się czartowską mocą od ziemi, z powrotem do Olkusza poszybował. Nie dotarł jednak do celu. Może na skutek nieostrożności, a może z powodu zadziałania innych mocy, diabeł o wieżę kościoła pod Olkuszem zahaczył i piasek niesiony w worku wysypał się na okoliczne pola.

I tak właśnie powstała Pustynia Błędowska do dziś świadcząca o diabelskiej wyprawie nad Bałtyk. Z kopalni olkuskich zaś przez długie jeszcze lata wydobywano ołów i srebro, czemu wcale nie przeszkadzało wściekłe zgrzytanie czartowskich zębów... ...
"
Pustynia Błędowska zimą
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Biblia w malarstwie Bianka Sztuka, kulturoznawstwo 327 06-04-2020 16:37
Odchudzanie - fakty i mity - komentarze aleksa5 Ogólny 2 08-06-2015 13:36
Kremy przeciwzmarszczkowe - prawdy i mity - komentarze arczia Ogólny 21 28-05-2014 16:37
Niedosłuch: prawdy i mity - komentarze LENA Ogólny 3 21-04-2012 00:09
Policja w malarstwie, grafice i rysunku Mavronka Freydis Fotografia 1 02-10-2011 22:24

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:09.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.