senior.pl - aktywni w każdym wieku



Wróć   Klub Senior Cafe > Zdrowie > Uzależnienia
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Uzależnienia Alkoholizm, palenie papierosów, narkomania ale też zakupoholizm, uzależnienie od hazardu czy nawet od telewizora - problemy seniorów z nałogami.

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #101  
Nieprzeczytane 15-05-2010, 14:32
gagunia's Avatar
gagunia gagunia jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Warszawa
Posty: 178
Domyślnie

Cytat:
Napisał tadeusz50
Mam pytanie

Czy nadmierna otyłość jest chorobą?
Doprowadzają sie do niej z własnej woli, nikt im jedzenia na siłę nie każe jeść.
bo łone głodne są i przez to chore,ale się odchudzają przecież nie???
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #102  
Nieprzeczytane 15-05-2010, 22:50
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 4 843
Domyślnie

Alkoholizm jest chorobą-jednak nie wszystkie osoby mające problem z alkoholem przyjmują fizycznie dawki uzalezniające od etanolu.Nie m rownież typu osobowosci zdefiniowanego jako typ alkoholika, a rola czynnikow genetycznych i srodowiskowych rozni się znacznie u poszczegolnych pacjenow. Badania i obserwacje kliniczne wskazuja jednak na znaczenie czynników genetycznych w tej chorobie, jednak zwiazek ten jest złozony i dotyczy z pewnoscia wiecej niż jednego genu.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #103  
Nieprzeczytane 15-05-2010, 23:16
szunaj szunaj jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Miasto: kielce
Posty: 159
Domyślnie

Każdy ma prawo do własnego zdania,opinii.Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i kilka słów napiszę.Alkoholizm jest chorobą i z tym nie dyskutuję,choć dla mnie alkoholika zwalanie tylko tego faktu że jestem alkoholikiem na chorobę jest zbyt łatwym tłumaczeniem,ale jest to moje zdanie.Chodzę na mitingi AA,na spotkania terapeutyczne też,wszędzie tam gdzie mnie poproszą abym powiedział o sobie,jak sobie radzę,o moim trzeźwieniu i nigdy nie spotkałem się z wypowiedzią że ktoś świadomie chciał zostać alkoholikiem.Spotkałem się też z wypowiedziami że sam sobie zgotowałem swój los,że jako alkoholik jestem człowiekiem "drugiej kategorii".Nie próbuję nawet dyskutować z tymi ludźmi,bo z kimś kto "wie najlepiej", dyskusji nie ma.Alkoholik który przestał pić wcale nie chce aby go za to podziwiano, chwalono,nie chce pomnika,on to zrobił dla siebie.Nieprawdą też jest że alkoholik zapomina o tym co robił w przeszłości. Każdy nie alkoholik nie zrozumie tego poczucia winy za czyny popełnione w czasie picia które każdy alkoholik nosi w sobie. Każde z Was spotkało się zapewne z takim faktem że jeśli ktoś pije,nadużywa alkoholu to spotyka się z pobłażliwością, natomiast ten który przyzna się do tego że jest alkoholikiem jest potępiany.Większość przyzna że fakt,że jestem alkoholikiem to moja wina,że ja sam kierowałem swoim życiem Ja nie zrzucam winy z siebie,moim błędem było to,że gdy już zauważyłem że jest ze mną źle nie szukałem pomocy,tylko piłem dalej,ale ja w tamtym czasie nie potrafiłem przestać pić, alkohol był silniejszy ode mnie,to on kierował moim życiem. To nie jest żadne moje tłumaczenie,piszę tylko o sobie,o swoich doświadczeniach.Wszystkim Wam życzę pogody ducha
Odpowiedź z Cytowaniem
  #104  
Nieprzeczytane 16-05-2010, 10:26
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 4 843
Domyślnie

Brawo Szunaj, Ty jestes trzezwym,krytycznym co do swojego postepowania i stanu niepijącym alkoholikiem. Brawo Tadziu-tu jest juz dlugi okres wytrzezwienia, i nie sięgania po alkohol...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #105  
Nieprzeczytane 19-05-2010, 20:57
cruella's Avatar
cruella cruella jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Jan 2008
Miasto: Wybrzeże
Posty: 105
Domyślnie

Cytat:
Napisał Prefekt
...Tylko czemu przybrałaś nick "Cruella"? Zasługuje nań zupełnie ktoś
inny...

Dawno mnie tu nie było... Czemu taki nick? Bo często bywam Cruellą, a kiedy czytam taką bezsensowną, pełną zacietrzewienia i wyzwisk dyskusję, mam wielką ochotę nią być - tylko się hamuję. Bo wiem, że rzeczowe argumenty powinny być jedynie słusznymi w dyskusji.
Co do meritum - jeszcze raz powtórzę, że alkoholizm jest chorobą ze względu na niemożność powstrzymania się od picia, mimo wiedzy o jego tragicznych skutkach. Gdyby ktoś znalazł sposób na leczenie tej niemożności, byłby to wspaniały wynalazek. Bo zapewniam, że to naprawdę nie jest tylko kwestia słabej woli.Wszystkie inne dolegliwości - marskość wątroby, niewydolność nerek, padaczka itp. są oddzielnymi chorobami będącymi jedynie następstwem tej pierwszej.

Nie zamierzałam nigdy gloryfikować ani usprawiedliwiać alkoholików. Ale wiem, jak wielką tragedią jest dla mnie ciągle, mimo upływu lat, fakt, że nie udało się pomóc kobiecie, o której wcześniej pisałam. Ani mnie, ani żadnej z pozostałych, kochających ją osób, a było ich wiele. I wszyscy czuliśmy się bezradni. Stąd moje przekonanie, że to straszna choroba. I podziw dla tych, którym jednak udało się wygrać.

Ostatnio edytowane przez cruella : 19-05-2010 o 23:32.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #106  
Nieprzeczytane 19-05-2010, 21:51
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Cytat:
Napisał Idalka
Dziekuje,jestem wzruszona.




Podziwiam Twoja odwage,moze cie spotkac ostracyzm forumowy.


===========================================
Wszystkie naukowe traktaty o chorobie alkoholowej,ktore Rada Medrcow Siwych podsuwa mi do przeczytania mam w glebokim powazaniu razem z medrcami.
Nikt alkoholikiem nie stal sie wbrew wlasnej woli,a z wlasna nieprzymuszona wola przychodzimy na ten swiat.
Mozecie stawiac pomniki wszystkim dewiantom,odchylencom i pomylencom,ktorzy doprowadzili siebie na dno i od tego dna sie odbili.
Tylko,ze w drodze na dno uczynili tyle zla,pociagneli za soba takie ofiary,ze ich samotny powrot na powierzchnie nie wyrownuje bilansu.


....i mozecie mnie zliczowac, zbanowac,nie pochyle glowy przed trzezwym alkoholikiem,nie bede piala hymnow pochwalnych na jego czesc,zrobil to dla siebie,a w czasie odlotow w tamta strone uczynil tyle zla,ze tego nikt i nic nie jest w stanie wyrownac.... i prosze moich wypowiedzi nie personifokowac.

Idalko ! Zapewniam Cie ,ze zaden trzezwy alkoholik nie oczekuje ani od Ciebie ani od nikogo innego zadnej laudacji na swoje czesc bo dla niego trzezwosc jest darem najcenniejszym , ktorego nic i nikt nie jest w stanie zastapic.Osobiscie nie mam zamiaru Cie linczowac, tyllko prosze racz zauwazyc ze osoba niepijaca wyrzadza czasem wiecej zla , ktorego tez nikt i nic nie jest w stanie wyrownac.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #107  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 00:27
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Szanowni Panstwo! Przeczytalem na tym forum rozne zdania n/t alkoholizmu . Rozumiem kazdego kto wyraza swoja opinie bo kazdy ma prawo do wyrazania swoich sadow tyczacych sie nie tylko alkoholizmu. Jezeli chodzi o alkoholizm to na nic zadza sie zadne dyskusje , nic nie jest w stanie zrobic sad czy tez stosowna komisja ,jezeli sam alkoholik nie wypowie niezwykle istotnych slow: Tak jestem alkoholikiem.W Polsce nie ma zakazu picia , w ta sfere zycia obywatela prawo nie ingeruje , prawo ingeruje wowczas jezeli osoba pijaca poprzez swoje picie narusza przepisy prawa i wtenczas bedzie odpowiadac za przstepstowo pospolite zagroznone wzysza kara bo po spozyciu alkoholu ,jednak taka osoba nie zostanie przez sad uznana alkoholikiem i sad jej nie zobowiaze do poddania sie leczeniu. Sad zobowiaze osobe naduzywajaca alkoholu do poddania sie leczeniu tylko wowczas kiedy otrzyma wniosek stosownej Gminnej Komisjii ,a z kolei Komisja nie wskaze we wniosku powodu samego faktu picia tylko naruszenie poprzez picie postanowien ustawy , z reguly jest to rozklad zycia rodzinnego. W tym przypadku bedzie to wyjatkowy wyrok sadu poniewaz sad nie moze nakazac jego wykonania w tym przypadku zaprzestania picia. Jak wiec z tego wynika tylko chory musi sie okreslic jasno i tylko sam chory sam musi prosic o pomoc w rozwiazaniu swojego problemu.Sadze ze dyskusja nad nazewnictwem choroby alkholowej jest bezprzedmiotowa .Reasumujac , kazdy trzezwy alkoholik w tym rowniez ja, trzezwosc zawdziecza samemu sobie i jasna rzecza jest ,ze osobom , ktore przyczynily sie do trzezwosci alkoholika naleza sie podziekowania i tego aspektu lekcewazyc nie mozna ale pamietac trzeba , ze chory tej pomocy sam chcial i zdyskontowal ja w zyciu przez czas blizej nieokreslony.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #108  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 02:49
graboa1@wp.pl graboa1@wp.pl jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: May 2010
Posty: 1
Domyślnie

Cytat:
Napisał Idalka
Taka jest Twoja opinia,alkoholizmem nikt sie nie zarazil i nie porownuj rzeczywistych chorob do swiadomego wyboru,na luszczyce ,czy mnostwo innych choro zapadasz,czy nie wiem jak medycznie to nazwac,po wode siegasz swiadomie/nie wode,/tak wychodzi na mojej klawiaturze ,u z kreska powinno byc
Właśnie dziś zorientowałam się, że mój mąż jest alkoholikiem. Nie mogę w to uwierzyć. Mamy dwoje dzieci: 3 letnie i 2 miesięczne, a trzecim jest kredyt. Ostatnio (rok) skarżył się bardzo na bóle głowy, żołądka, wymiotował, miał biegunkę, odczuwał silne pragnienie. Nie pił dużo...nawet nie zauważyłam, a znamy się 10 lat. Pewnie się ukrywał, znał mój pogląd na temat alkoholizmu. Zawsze twierdziłam, że zostawiłabym takiego człowieka. Dopiero dziś byłam u niego w pracy, on wyglądał bardzo niekontaktowo, miał niezgrabne ruchy, jak zawsze nerwowy był ostoją spokoju, dorwał się do kanapki, choć ostatnio w ogóle nic nie jadł przez te swoje bóle, nie jadł nawet 3 dni, bo wszystko zwracał. Szukałam gastrologów, zapisałam go na gastroskopie, prosiłam o zrobienie próby na grzyba, czytałam i czytałam, nie mogłam spać po nocach...a dziś znalazłam 3 puste butelki po czystej, śmierdzącą szklankę po alkoholu. Nie sądzę, że będzie chciał się leczyć. Próbuje mnie obwiniać za wszystko, szantażuje mnie, że popełni samobójstwo, nie można mu zwrócić w ogóle uwagi. Na razie on nawet chyba nie kojarzy swoich dolegliwości z alkoholem, bo by mi o nich tak nie opowiadał. Właśnie płaczę. Zapiera mi dech w piersiach, jak przypomnę sobie jego komentarze na temat osób, które piją dużo, albo mają stwierdzoną chorobę psychiczną (których mój mąż nie uznaje, choć jego stan psychiczny daje mi dużo do myślenia...jest taki egzaltowany, łatwo zmieniają mu się nastroje z płaczliwego popada w agresję lub też euforię...nie pamiętam czasów, gdy był spokojny, a wydaje mi się, że był).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #109  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 07:49
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 352
Domyślnie

graboa1@wp.pl
Witaj.
Widzę, że jesteś młodą osobą -(wiek dzieci). Na spokojnie i całkowicie na trzeźwo porozmawiaj z mężem. Musi powiedzieć STOP dla alkoholu. Niestety ale jest na drodze do uzależnienia, ma jeszcze szansę opamiętać się.Życzę powodzenia.
ps. Przeczytajcie -może wspólnie- inne watki o alkoholiźmie tu w tym dziale.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
  #110  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 09:40
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Cytat:
Napisał tadeusz50
graboa1@wp.pl
Witaj.
Widzę, że jesteś młodą osobą -(wiek dzieci). Na spokojnie i całkowicie na trzeźwo porozmawiaj z mężem. Musi powiedzieć STOP dla alkoholu. Niestety ale jest na drodze do uzależnienia, ma jeszcze szansę opamiętać się.Życzę powodzenia.
ps. Przeczytajcie -może wspólnie- inne watki o alkoholiźmie tu w tym dziale.

Tadeuszu,ja sie zgadzam z Toba i nie tylko z Toba bo sa tu tez i inni piszacy i do ludzi i do rzeczy. Tak trzeba rozmawiac , trzeba motywowac , trzeba nawet zastraszac , trzeba stawiac twarde warunki to wszystko ma sans, tylko ze nawet przy zalozeniu ,ze alkoholik znajdzie sie przed obliczem sadu to oczywistym jest ,ze za naruszenie porzadku prawnego z powodu picia odpowie jak kazdy pozwany natomiast jesli idzie o zaprzestanie picia to zarowno sam alkoholik jak i sad jest bezsilny wobec tej choroby. Nakazanie przez sad umieszczenia pozwanego np: na oddziale odwykowym jest jedynie danie mu szansy na leczenie ,jednakze nie mozna zadnym aktem prawnym zmusic nikogo do podjecia leczenie bo bylo by to naruszeniem jego dobr osobistych a ponadto mijalo by sie to z celem bo nic i nikt na swiecie nie osiagnal niczego pod przymusem. Sam fakt picia a nawet zapicia sie na smierc nie jest prawem zakazany.Zadnym wyrokiem sadu nie wyleczy sie alkoholika. Pamietam ze sam pisales o swoim pobycie na odwyku wiec dobrze wiesz ,ze mimo iz pacjenci byli z nakazu sadowego to i tak mieli zadane pytanie : mianowicie czy chca sie leczyc . Jezeli odmowili ich decyzja nie podlegala dyskusji , temat zostawal zamkniety.W przypadku kiedy alkoholik wroci i ponownie swoim piciem narusza porzadek prawny to sad moze wyznazcyc mu kuratora badz tez orzec kare bezwzglednego pozbawienia wolnosci, ale w najgorszym scenariuszu jezeli alkoholik zdecyduje sie opuscic rodzine i wybierze picie juz nikt nic nie jest w stanie zrobic.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #111  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 10:42
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 4 843
Domyślnie

Pierwsze , to złożyc pozew o rozwód , dopóki nie jest za pózno- a kjak wynika z opisy choroba jest zaawansowana.Jednoczesnie zaproponowac leczenie psychiatryczne i psychologiczne- aby powiedział - tak jestem alkoholikiem i przestal pic. Poten poczekac,. Sama tez idz do psychiatry, abys nie popadła we współuzaleznienie( psychiczne)Radzę rozwod dlaczego?- zrozumie Twoją determinację- i poczuje Twoją siłę- a to jest wazne. Rozwod nie przesądza o tym , ze nie będziesz mu pomagala- to już zalezy od Ciebie -choroba jest chorobą na całe zycie i zastanow się, czy podolasz, bo nie wszystkim kobietom się to udaje- a rola meczennicy jest zdecydowanie na ręke choremu. SIła, sila ( psychiczna)to jest to czego musisz sie nauczyc, masz male dzieci i to one przde wszystkim potrzebuja Twojej opieki, potem on.Nie daj się, jezeli masz silę na tyle wyrzeczen i poswięcenia , to zrób to , jezeli nie , to nie baw sie w sentymenty, tylko uciekaj.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #112  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 12:18
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

[quote=babciela]Pierwsze , to złożyc pozew o rozwód , dopóki nie jest za pózno- a kjak wynika z opisy choroba jest zaawansowana.Jednoczesnie zaproponowac leczenie psychiatryczne i psychologiczne- aby powiedział - tak jestem alkoholikiem i przestal pic.
Babcielu . Powodztwo o rozwod w tym konkretnym przypadku bedzie mialo sens wtedy kiedy strony procesu wyraza taka wole,wowczas sad orzeknie rozwod natychmiast. W przypadku kiedy jedna ze stron -a jak mozna sie domyslac maz -nie zgodzi sie na rozwod wowczas sad uruchami inne procedury m.in. najpierw nakaze leczenie o ktorym piszesz.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #113  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 12:35
babciela babciela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 4 843
Domyślnie

Uważam , ze nakaz leczenia nic nie da , pijący musi sam podjąc taka decyzję- nakaz leczenia wywoluje w pijącym agresję - i tworzy sie bledne kolo. Zona osoby pijącej nie ma klopotu z uzyskaniem rozwodu. Soczku- ja okreslilam tylko swoj punkt widzenia- a decyzja nalezy do zainteresowanej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #114  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 12:48
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Cytat:
Napisał babciela
Uważam , ze nakaz leczenia nic nie da , pijący musi sam podjąc taka decyzję- nakaz leczenia wywoluje w pijącym agresję - i tworzy sie bledne kolo. Zona osoby pijącej nie ma klopotu z uzyskaniem rozwodu. Soczku- ja okreslilam tylko swoj punkt widzenia- a decyzja nalezy do zainteresowanej.
Babcielu ja pisze o procedurach a nie o skutkach.Przeciez wyzej juz pisalem, ze zadnym aktem prawnym nie mozna nikogo wyleczyc z kazdej choroby nie tylko alkoholowej.Jestes jak pamiatam lekarzem i doskonale wiesz ,ze tylko osoby nie posadajace zdolnosci prawnej mozna leczyc wbrew ich woli i to za zgoda sadu.W kazdym swoim poscie wyraznie pisze ,ze skutecznosc leczenie choroby alkoholowej i nie tylko zalezy od samego chorego.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #115  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 12:57
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 352
Domyślnie

Nakaz leczenia!! Już o tym pisałem może 1 na 1000 bywa skuteczny i alkoholik zaczyna rozumieć, że ma problem z alkoholem.
Dziewięć lat temu zostałem postawiony "pod ścianą" przez dorosłe dzieci. Albo idziesz na leczenie zamknięte albo My (syn i córka) nie mamy ojca i idź zapić się na śmierć.
Poddałem się losowi i "dobrowolnie" udałem się na odwyk. Po przebyciu całej 8-mi tygodniowej terapii i powrocie do domu, po około dwóch tygodniach bylem już w drodze do sklepu monopolowego, gdy na drodze stanęła wówczas 9-cio letnia wnuczka i zapytała gdzie idę i wyraziła chęć towarzyszenia. Zrozumiałem w tym momencie, że to żona z "tamtego
świata" podesłała ostatnie ostrzeżenie. Od tej pory jestem trzeźwy. Tego jeszcze wcześniej nie pisałem.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
  #116  
Nieprzeczytane 21-05-2010, 13:17
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Cytat:
Napisał tadeusz50
Nakaz leczenia!! Już o tym pisałem może 1 na 1000 bywa skuteczny i alkoholik zaczyna rozumieć, że ma problem z alkoholem.
Dziewięć lat temu zostałem postawiony "pod ścianą" przez dorosłe dzieci. Albo idziesz na leczenie zamknięte albo My (syn i córka) nie mamy ojca i idź zapić się na śmierć.
Poddałem się losowi i "dobrowolnie" udałem się na odwyk. Po przebyciu całej 8-mi tygodniowej terapii i powrocie do domu, po około dwóch tygodniach bylem już w drodze do sklepu monopolowego, gdy na drodze stanęła wówczas 9-cio letnia wnuczka i zapytała gdzie idę i wyraziła chęć towarzyszenia. Zrozumiałem w tym momencie, że to żona z "tamtego
świata" podesłała ostatnie ostrzeżenie. Od tej pory jestem trzeźwy. Tego jeszcze wcześniej nie pisałem.

Tadeuszu! Mozna rzec ,ze rowniez 1 na 1000 wyciaga korzystne dla siebie wnioski z podobnych do Twoich zdarzen.Jestes dla mnie wzorem do nasladownaia. Czasem sobie mysle ,ze w tym wieku jest malo prawdopodobne by doszlo do recydywy, no ale.................. Trzymaj sie !
Odpowiedź z Cytowaniem
  #117  
Nieprzeczytane 24-07-2010, 19:20
czarna12.3 czarna12.3 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Nov 2009
Miasto: zachodniopomorskie
Posty: 30
Domyślnie Proszę o radę.

Witam! Bardzo proszę o radę. Nie wiem, jak mam reagować na zachowania mojego kuzyna. Jestem z nim emocjonalnie związana, zawsze mieliśmy bliski kontakt. Według mnie jest alkoholikiem, on twierdzi,że nie. Co kilka miesięcy ma kilkudniowe ciągi alkoholowe i wtedy dzwoni do mnie ( z zagranicy, bo tam pracuje). Wtedy płacze, żali się na swoją żonę, dorosłe dzieci ( które mają swoje rodziny, pracują).
Taki jego monolog trwa i godzinę. Gdy jest trzeźwy, też dzwoni do mnie i wtedy rozmowa wygląda zupełnie inaczej- u niego w życiu wszystko jest w porządku.
A ja zastanawiam sie, czy podczas jego płaczu mam odłożyć słuchawkę ( on prosi,żeby go wysłuchać, bo jest daleko od kraju, bo jest sam, bo ...)? Czy mam inaczej reagować?
Często jest tak,że dzwoni znowu po kilku dniach, gdy trzeźwieje i tłumaczy się,że pił z przemęczenia. Prosi,żeby nie mówić o tym jego żonie i.t.p.
Jak mam się zachowywać w stosunku do kuzyna?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #118  
Nieprzeczytane 24-07-2010, 19:53
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 352
Domyślnie

czarna12.3
Droga by alkoholik przyznał się przed otoczeniem a nawet przed samym sobą, że nim jest bywa bardzo długa i bywa bez końca lub kończy się nad przepaścią, czyli śmiercią.
Z tego co piszesz jest alkoholikiem lub pijakiem a to jest różnica. Pijak może przestać pić kiedy chce, alkoholik nie może tego zrobić, bo brak mu alkoholu we krwi.
Co masz zrobić jak dzwoni w stanie wskazującym na spożycie?
Moja rada skończyć rozmowę mówiąc "zadzwoń jak wytrzeźwiejesz", odłóż słuchawkę raz, drugi a nawet wyłącz telefon na pewien czas. Na trzeźwo -jego- powiedż co czujesz i przypuszczasz poradź by udał się do ośrodka leczenia alkoholików na terapię. Z pewnością i tam takie są. Ale dokąd sam nie będzie chciał podjąć leczenia i przestać pić jest to tylko marzenie nierealne.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
  #119  
Nieprzeczytane 24-07-2010, 22:02
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 337
Domyślnie

Cytat:
Napisał tadeusz50
czarna12.3
Droga by alkoholik przyznał się przed otoczeniem a nawet przed samym sobą, że nim jest bywa bardzo długa i bywa bez końca lub kończy się nad przepaścią, czyli śmiercią.
Z tego co piszesz jest alkoholikiem lub pijakiem a to jest różnica. Pijak może przestać pić kiedy chce, alkoholik nie może tego zrobić, bo brak mu alkoholu we krwi.
Co masz zrobić jak dzwoni w stanie wskazującym na spożycie?
Moja rada skończyć rozmowę mówiąc "zadzwoń jak wytrzeźwiejesz", odłóż słuchawkę raz, drugi a nawet wyłącz telefon na pewien czas. Na trzeźwo -jego- powiedż co czujesz i przypuszczasz poradź by udał się do ośrodka leczenia alkoholików na terapię. Z pewnością i tam takie są. Ale dokąd sam nie będzie chciał podjąć leczenia i przestać pić jest to tylko marzenie nierealne.
Tadeusz , ja rzecz jasna pisze o sobie i Ty masz racje. Patrzac z perspektywy czasu zadaje sobie pytanie : dlaczego do mnie nie docieraly nawet najsluszniejsze argumenty , dlaczego ja niczego sluchac nie chcialem , dlaczego sam sobie wmawialem ,ze jeszcze dzis ,jeszcze tylko 2 piwa i koniec ,a konca jak nie bylo widac tak nie bylo.Tadusz ja wiem ze masz dobre intencje chcesz pomoc , ja tez wiele razy chcialem ale jak uslyszalem pare razy tekst w o tresci: A co Ty ku... mnie bedziesz pouczal , zapomniales jak chlales , dalem sobie spokoj . Sa poradnie odwykowe , sa mitingi bedzie chcial skorzysta , nie bedzie chcial ja jego decyzjii nie zmienie.Mojej decyzjii tez nikt nie mogl zmienic az do czasu kiedy wstydzilem sie spojrzec w lustro , do czasu ,kiedy ludzie przestali mi sie klaniac , do czasu kiedy nie wiedzialem gdzie mieszkam , zadalem sobie pytanie zgola retoryczne :Czlowieku do czego doszedles?


.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #120  
Nieprzeczytane 25-07-2010, 07:59
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 352
Domyślnie

soczku55
Miałem to szczęście, że któraś kolejna prośba bliskich dotarła nieco głębiej niż poprzednie i zechciałem uświadomić sobie kim jestem (byłem). Dlatego też staram się też nadać podobny kierunek tym proszącym o radę. Zdaję sobie sprawę, że to gadka do muru, ale być może chociaż raz słowo przebije ten mur i dotrze do uszy pijącego tak jak to dotarło do mnie.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
alkoholizm kobiet jaras Uzależnienia 63 28-11-2014 07:24
Alkoholizm - komentarze green Ogólny 511 04-11-2014 16:57
Choroba lokomocyjna siwy włos Choroby, badania, terapie 27 19-12-2011 20:55
alkoholizm, czy da się z tym żyć? jaras Uzależnienia 512 02-06-2009 08:09
Zakupoholizm - jak pokonać nałóg? - komentarze Zastawny Ogólny 0 22-01-2007 09:19

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:00.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X