menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Zdrowie > Uzależnienia
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Uzależnienia Alkoholizm, palenie papierosów, narkomania ale też zakupoholizm, uzależnienie od hazardu czy nawet od telewizora - problemy seniorów z nałogami.

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 11-10-2014, 03:03
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie ALKOHOLIZM: O rehabilitacji i przydatnych positywnych opinie


Cytat:
Napisał dziwna07
(... ) zachowywał się, jakby był alkoholikiem. Ponieważ go kochałam, chciałam zjawisko zrozumieć i tak trafiłam do ludzi z Al.-anon i AA.
Jakich pięknych ludzi ja tam spotkałam!
Z trzeźwym alkoholikiem, na pewno można żyć, choć nie jest to łatwe i pozbawione ryzyka, ale każdy kontakt z Drugim Człowiekiem ryzyko przecież niesie.
Sądzę, że mądry partner mądrego alkoholika ma większe szanse na szczęście, niż osoba związana z zupełnie zdrowym (w sensie medycznym) durniem.
Chyba jeden z najbardziej wzruszający i sprawiedliwy komentarz na tym temacie.

Zastanawiałem się czemu wśród wszystkich watkow związanych do alkoholizmu, większość opinii sa raczej negatywne, podczas gdy takie opinie (jw) są rzadkością — z chlubnym wyjątkiem zmarłego naszego Tadeusza (RIP) i małą garść innych osób.

Nie ma kwestii tutaj aby przesłonić komentarze o trudności i piekielne życie z alkoholiczka osoba - z tego mozna zrozumiec zakres urazy, oburzenia i resentymentu w niewielu postow - ale malo kto podaje dzielenie doświadczenie lub świadectwo, które by dalo chociarz malusienki promyk nadzieji osobom doświadczających tego piekła.

Przekonany jestem ze oprucz zwyklych zarejestrowanych użytkowników, sa goście "za dzwiami" ktorzy czytaja watki o alkoholizmu ; w tym, byc moze osoby dotknięte problemem: pijących lub małżonkowie alkoholików.

"Alkoholizm - nałóg czy choroba?", "Alkoholik, czy da się z nim żyć?" a propos tych pytan juz napisano wszystkich pewności — a ich przeciwieństwem. Ale i tez z fal darmowych pewników, truizmów i frazesy wreszcie wychodzi ze ostateczny wplyw nie jest bardzo optymistyczny — racej bez nadzieji.

Więc, na zmianę, wszystkie pozytywne osobiste doświadczenia takze nie emocjonalne komentarze - i tylko takie jezeli są - byłyby mile widziane na tym nowym watku.

Serdecznie zapraszam.


__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 15-10-2014, 03:13
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Nie latwy temat i brak wolontariuszow, to moze ja zaczne z tym co znam.

Cytat:
Napisał dziwna07
(...) trafiłam do ludzi z Al.-anon i AA.
Jakich pięknych ludzi ja tam spotkałam!
O co chodzi ?...

Rozważanie małżonki alkoholika wedlug Al-Anon - < http://www.al-anon.org.pl/>
"Właśnie dziś przeżyję dzień dobrze, nie próbując natychmiast rozwiązać moich wszystkich problemów.
Jestem w stanie czynić przez dwanaście godzin to co przeraża mnie, gdy pomyślę że miałabym znosić przez całe życie."


To potrzebne dla tego ze malzonka alkoholika jest niby uwięziona w jego toxicznym "wszechświat" i nigdy nie bedzie
w stanie jemu "pomagac", wlasciwie bo zyje znim i jest, z tego powodu, za bardzo zwiazana emocjonalnie do wszystkich
problemow tyczacych sie do tej sytuacji.
Malzonka musiala by byc kazdy dzien absolutnie neutralna, ale to najtrudniejsze. Do takiego celu uczy i pomaga Al-Anon.
Uczy takze byc rozsądnie egoistyczna i nie akceptowac nosić płaszcz niedoli alkoholika.


AA - Anonimowi Alkoholicy
AA określają siebie tak:
"Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją,
aby rozwiązać swój wspólny problem i pomagać innym w wyzdrowieniu z alkoholizmu.
Jedynym warunkiem uczestnictwa we wspólnocie jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat,
jesteśmy samowystarczalni poprzez własne dobrowolne datki.
Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją,
nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów.
Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu."

(Copyright "A.A. Grapevine", Inc.)

Z tego punktu widzenia wyglada ze, wedlug pierwszy akapit, ​​tylko alkoholik może pomóc innemu alkoholikowi.
Widocznie to łączy doświadczenie z Al-Anon.
Warto tez podkreslic ze AA "nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów"; czyli między innymi, odmienne sposoby
"leczenia" i roznych tw terapie dla alkolikow.



just my few cents...
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 19-10-2014, 05:44
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Kiedys tu napisalem ze czesto alkoholik(czka) tonie w przestrachu kiedy w chwilach jasnością doskonale daje sobie
sprawe ze jezeli bedie nadal pic to idzie prosto do smierci ; a kiedy rozumie ze nie ma innego wyjscia tylko przestac pic,
zaraz wpada na mim jeszcze wieksza groza : "Jak to bedzie mozliwe zyc bez dzienna (i co raz wieksza) dawke alkoholu?"

Czyli: jutro jest o tyle przerażające ze lepiej się powaznie upić aby znieczulić takie bolace mysli. Kiedy alkoholik sie
przewiduje w bliższej przyszłości, to jemu jest nie do utrzymania ; a alkoholikowi bliższa przyszłośc to nie dalej niz jutro

Po drugie alkoholik jest cały czas przeciążeniowy żalu i wstydu o wszystko co zniszczyl po sobie: rodzine, praca, zdrowie,
bezpieczeństwo finansowe, znajomi, wlasny wizerunek, niekiedy dach, itd. To też jest o tyle strasznie boloce i niemożliwe
do utrzymania w glowie, ze lepiej sie upic bo nie da sie o tego wszystkiego usunac z glowy.

Czyli: alkoholik ciągle kreci sobie film w glowie o tym co sie stalo wczoraj

Mozna powiedziec ze alkoholik "zyje" tylko w przyszłości i w przeszłości.

W teraźniejszości, dzisiaj, nie ma go — jest pijany.

To co uczy Al-Anon i przywaznie AA to wlasnie jak przerwać tego błędnego koła : przestac się martwić o jutro i wczoraj.
Co sie stalo wczoraj nie mozna ani poprawic ani zmienic ; co ma sie stac jutro to dzisiaj jeszcze nie istnieje, wiec dzisiaj,
i tylko na dzis, mozna porzucić strachy do szatni na 24 godzin i oddychac — bez sztucznej podpory.


Just my few cents.
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 19-10-2014 o 05:53.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 23-10-2014, 10:21
pluto37 pluto37 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Mar 2010
Miasto: Częstochowa Ślaskie
Posty: 24 403
Domyślnie

Cytat:
Napisał Vendôme
........
W teraźniejszości, dzisiaj, nie ma go — jest pijany.
........
.
To nie jest tak do końca prawda. Bo jest kategoria alkoholików, którzy muszą codziennie przyjąć dawkę alkoholu w postaci szklanki whisky, kieliszka koniaku, czy lampki wina.
Nie wyłącza to ich świadomości i nie są pijani w powszechnym rozumieniu a te dawki alkoholu są im konieczne do codziennej egzystencji, jak innym kawa, czy inne nałogi z tytoniem włącznie.
Tak, że alkoholik alkoholikowi nie równy jest
Jeden musi sie upodlić, żeby żyć, a innemu do życia potrzebna jest dawka alkoholu, która nie powoduje upodlenia ale musi być przyjmowana codziennie i regularnie w podobnej wielkości.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 26-10-2014, 02:03
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie Bonsoir

Witam

W podobnym duchu z tym co napisałem powyżej - czytajac jeden z watkow Tadeusza; wpadlem na takie klarowne świadectwo...

Cytat:
Napisał xyz58
Porzuccie wszelkie nadzieje Wy ktorzy pic nie przestaniecie. Nie pilem 78m-cy i 29 dni. Pedzony niepojeta instynktowna moca wypilem male piwo, niestety powtorzylem. Zniknal juz opor, poszla setka. Daje sie zaprosic na kieliszek konikaku, skonczylo sie na 2. Juz ludzie widzda ze przestaje byc abstynentem. Juz zauwazaja to wszyscy. Dyrektor banku blokuje mi konto, dla mojego dobra. Mam jeszcze troche forsy zaczyna sie winsko w krzakach.To sie tez konczy pozyczam, pozyczaki sie koncza, przyjaciele widza co sie dzieje. Znajduje wyjscie Lombard ,dostaje raz bo tez widza o co chodzi. Szukam okazji, jacys ludzie widzac moja twarza solidaryzyja sie ze mna, zapraszaja do siebie serwuja biala dame, nie dostrzegam roznicy, tylko efekt. W koncu widze sie w lustrze ide do kierownika stosownej przychidni. Wojtek ja jeszce jestem na swiecie ale juz nie dla swiata. Nie chce porzucac wszelkich nadzieji. Przyjdz jutro, przyszedlem, chodze na terapie. Wspaniala Rodziona 6 lat studiow, prestizowy zawod, w chorobie alkoholowej nie maja dla mnie i kazdego alkoholika zadnego znaczenia. To jest choroba w ktorej general rozumie szeregowca. Zechca panstwo zauwzyc, ze w obecnym czasie szanse wyjscie z choroby nowotrwrowej sa znacznie wyzsze niz z alkohohlizmu. Reasumujac najwieksza wiedze o chorobie alkoholowej maja sami alkoholicy badz osoby wspoluzaleznione. Szanuje jednak opinie kazdego, ktory wypowiada sie w tym temacie, poniewaz kazda opinia dodaje motywacjii do zaprzestania picia badz do refleksji nad samym soba.
Zrodlo : http://www.klub.senior.pl/showpost.php?timehash=1414278147&p=492964&postcoun t=36


Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 26-10-2014, 10:00
babciaela's Avatar
babciaela babciaela jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Miasto: Sanok
Posty: 9 085
Domyślnie

...znalazłam na FB,może KOMUŚ się przyda?
http://kefir2010.wordpress.com/2014/...e-na-zywca-18/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 26-10-2014, 12:55
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Cytat:
Napisał Astroida
zlapalam jakies przeziebienie; chodze zakichanai zasmarkana, boli mnie glowa i wygladam koszmarnie. Pije duzo herbaty z malinami i miodem, ale to niewiele pomaga, a jutro musze isc do pracy. Moze Wy mi cos jeszcze podpowiecie w tej sprawie?
Temat watku jest "Alkoholizm - O rehabilitacji i przydatnych i pozytywnych opinie"
Mam wrazenie ze, z tym nieżyt nosa i zapas malinowej herbaty, Pani wsiadla tutaj do niewłaściwego tramwaju...

... chyba ze do tej herbaty, za kazdym razem, Pani dodaje 20 dk malinówki!

Pozdrawiam (w takim danym razie)
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 26-10-2014 o 13:02.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 29-10-2014, 04:13
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie 12 krokow AA

Warto poczytac o co chodzi: < Program 12 kroków >

W czasie PRL, cenzura zatrzymała 12 kroków ze względu na odwołanie się do Boga w trzech miejscach.
"Towarzysze" nie wiele zrozumieli o co chodzi ; wedlug AA to nie jest kwestia konkretnego Boga w sensie
religijnym tego słowa, lecz bóstwo według wierzeń każdego.
Ze niekiedy ludskie slowa sa za slabe aby dokładnie opisać coś niematerialne, co wyłania się z duchowości.
Jakie slowa uzywac które mogą być rozumiane na wszystkich poziomach kształcenia? "Bog" wyglada latwiej
zrozumiane przez większość niz "Potęga Wyzsza", lub odniesienia do "Świadomość Kosmiczne", dla ateistow.

Istnieja w Polsce ponad 2000 grup AA i ponad 300 Al-Anon,
ale malo kto mowi o grup DDA - < Dorosłe Dzieci Alkoholików >

Mozna głęboko ubolewac nad tym faktem...


Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 29-10-2014 o 04:21.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 30-10-2014, 23:18
gynek66's Avatar
gynek66 gynek66 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: May 2014
Miasto: Żernica
Posty: 41
Domyślnie

Witam
Okres jesienno zimowy i, osoby powinny jeść czosnek lub wodzionkę to po śląsku na przeziębienie. Ja jestem już emerytem i, grypa ani żaden kaszel mnie nie chwyta, bo dziennie jem czosnek przynajmniej 3 ząbki pognieść z chlebem jem. Czosnek jest zdrowy na jelita.
Pozdrawiam/Senior/Gliwice
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 30-10-2014, 23:32
gynek66's Avatar
gynek66 gynek66 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: May 2014
Miasto: Żernica
Posty: 41
Domyślnie

Cytat:
Napisał pluto37
To nie jest tak do końca prawda. Bo jest kategoria alkoholików, którzy muszą codziennie przyjąć dawkę alkoholu w postaci szklanki whisky, kieliszka koniaku, czy lampki wina.
Nie wyłącza to ich świadomości i nie są pijani w powszechnym rozumieniu a te dawki alkoholu są im konieczne do codziennej egzystencji, jak innym kawa, czy inne nałogi z tytoniem włącznie.
Tak, że alkoholik alkoholikowi nie równy jest
Jeden musi sie upodlić, żeby żyć, a innemu do życia potrzebna jest dawka alkoholu, która nie powoduje upodlenia ale musi być przyjmowana codziennie i regularnie w podobnej wielkości.
Witam
Przecież, kieliszek koniaku lub lampka dobrej nalewki ale, własnej roboty domowej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ja jestem tego zdania.Nawet wino jest zdrowe w małych ilościach ._ Ja robię wino z czarnych porzeczek-bycza krew. Najlepsze wino. Przynajmniej 2 lata musi leżakować.
Pozdrawiam/senior. Eug...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #11  
Nieprzeczytane 31-10-2014, 00:56
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Cytat:
Przecież, kieliszek koniaku lub lampka dobrej nalewki ale, własnej roboty domowej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ja jestem tego zdania.Nawet wino jest zdrowe w małych ilościach ._ Ja robię wino z czarnych porzeczek-bycza krew. Najlepsze wino. Przynajmniej 2 lata musi leżakować.
Nie śmiem myśleć, że to może być prowokacja w najczystszym stylu rodem z PRL-u, czyli "Jak zepsuć komuś wątek"...

Cytat:
Okres jesienno zimowy i, osoby powinny jeść czosnek lub wodzionkę to po śląsku na przeziębienie. Ja jestem już emerytem i, grypa ani żaden kaszel mnie nie chwyta, bo dziennie jem czosnek przynajmniej 3 ząbki pognieść z chlebem jem.
(Dziekujemy, juz mielismy herbatke z malinami i miodem...)


I aby poprawić stanu wzroku, polecam sok z borówek — i surowe marchewki (... nikt jeszcze nie widzial krolika z okularami)

Temat watku jest "Alkoholizm - O rehabilitacji i przydatnych i pozytywnych opinie"


__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 31-10-2014 o 16:02.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 02-11-2014, 01:41
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Troche powazniej...

Na początku procesu zatrucia, alkoholik jeszcze nie zdaje sobie sprawy ze jest chory. Kiedy ktos go ostrzega ze chyba włożył palec w przekładnie, to odpowie zeby sie nie martwic o nim; ze wszystko jest "under control", on moze przestac pic kiedy zechce — tak nagle, na raz. Osoby wokół niego pierw uwierza, tak samo i on. Bo alkoholik to madral, wie co robi, dobrze zna siebie samego, itd. Bo na poczatku jeszcze jakos wyglada. Podobnie jak wielu innych...

Niestety, szybko sie okazuje ze w ogole nie zna swoje granice. Gdyby znal, to by na pewno jego instynkt przetrwania dal mu w pewnyn momencie jakis zbawienny strzał ostrzegawczy.

Zaledwie cztery piec lat potem, może tylko zracjonalizować aby sobie samemu ukryc ze cos juz w ogole nie gra; kontroli juz nie ma, klopoty i niepowodzenia padaja mu na glowie jak zimowy grad; ale jest przekonany ze to nie jest z jego powodu; zawsze to wina czegos czy kogos innego.

Jeszcze rok i w najbardziej optymistycznym scenariuszu osoba rozumie ze jest na stałe uzależniona od alkoholu, a w gorzym wypadku pozostanie nieświadoma tego co się jej dzieje. W obu sytuacjach jest to groza i przerażenie. Osoba uświadamia sobie, że jest samotna, tyłek na lodzie w środku ogromnej zamarzniętej rzeki. Czysta trwoga!

Gdzies piękniej to powiedziano na jednym watku:
Cytat:
Napisał baburka
Uzaleznienia, nikt nie wybiera. Wchodzi sie w nie krok po kroku jak w morska glebine, a potem juz nie widac ladu
Dodam ze nieszczęście nigdy nie poszloby tak daleko jeśli jej by nie towarzyszyla duma...

Bo alkoholik sie dusi w swej dumy tak jak sie dusi w wlasnych wymiocinami o czwartej rano.

Taka duma kieruje instynkt śmierci, — do dna. A dno co to jest, jak to wyglada? Ciekawe. Alkoholicy to jak koty, zabija ich ciekawosc; z wyjatkiem ze koty nie chlają gorzały.

Jeszcze daleko do : "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem."
(Pierwszy Krok Wspólnoty AA)


... daleko.
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 02-11-2014 o 13:52.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 03-11-2014, 15:03
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Cytat:
Jeszcze daleko do : "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem."
(Pierwszy Krok Wspólnoty AA)
Daleko. Wlasciwie daleko w glebi — az pierw w dno.

Otoz jeden wzruzajacy filmik z cyklu "Zależni Nie Zależni". Wiele o tych pozytywnych wiadomosci ktore byłe
napisane tutaj - w roznych forach o alkoholikow(czski) - sa przedstawione, zatężone, w tej sekwencji filmowej.

Zapraszam uprzejmie.

- Odbić się od dna : < http://www.youtube.com/watch?v=iVG4OTip6bU > - YouTube


Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 04-11-2014, 17:54
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie "Alkoholik potrafi!"

Bez względu na poziom świadomości i edukacji, trudno takiej osoby uznac ze jest bezsilna wobec alkoholu i jeszcze trudniej akceptowac ze calkowicie zgubila kontrole nad wlasnego codziennego zycia.

Kto kontroluje? Fizyczna potrzeba alkoholu pcha alkoholika robic nieprawdopodobnych rzeczy aby dostac/znaleźć jego dawkę alkoholu. Kiedys slyszalem ze (w Saskatchewan), jeden nawet polecial swym prywatnym wodnosamolotem, 600 km, tylko aby sobie kupic alkohol ktorego mu zabraklo w domu (i w krwi)...

Nie zalezy czy wodnosamolotem, autem, czy rowerem lub pieszo pod deszczem, kiedy alkoholik przestal kierować własne życie, wszystko potrafi za dawke. Dziwne rzeczy, jak i szkodliwych — niekiedy śmiertelne. Przykladow jest pletora!

Cytat:
Napisał tadeusz50
Alkoholizm jest chorobą która może dopaść każdego bez względu na wiek, stan majątkowy, wykształcenie, pochodzenie społeczne, zawód wykonywany
Swieta prawda, np tu: < http://www.youtube.com/watch?v=sNOI3pCwm48 > --- < http://www.youtube.com/watch?v=924ykn_cTbg >



Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 06-11-2014, 01:17
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie Witam

Mała dygresja : < Wódka - Technologia rozpijania ludzi > .
Nie mozna wszystko "połknąć", ale troche prawdy w tym jest.

Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Nieprzeczytane 28-11-2014, 06:11
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie Witam

"Fizyczna potrzeba alkoholu pcha alkoholika robic nieprawdopodobnych rzeczy aby dostac/znaleźć jego dawkę alkoholu"

- Ale jest wyjście : < Sławek stracił dom przez alkohol >


Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 28-11-2014 o 06:19.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Nieprzeczytane 30-11-2014, 19:52
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

Cytat:
Napisał agnmar2
AA nie jest poradnią
Mozliwe, ale takie oświadczenie to juz lejtmotyw.

Czytam na KSC roznych opinii o alkoholikow jak np, czy to nalog czy choroba, jak leczyc, itd... Kazdy poradzi jakiegos
terapeuta ktory ma swoja metode, albo rozne programy prowadzone przez "alkohologow"; takich jest nadmiar i pletora.

Roznica pomiedzy tego wszystkiego i AA jest taka:
Jezeli ktos mi doradzi jakies wskazówki a propos granie na gitarze i znajde ze ta osoba nigdy nie grala, nie będę zwracać
tyle uwagi na nia. Tak samo jest z alkoholem.

Cytat:
Napisał Vitamarket_pl
Alkoholizm jest zarówno nałogiem jak i chorobą, na którą w większości cierpią osoby nadwrażliwe, z delikatną psychiką
skłonną do depresji i załamań nerwowych, choć wielu alkoholików przejawia agresję i przemoc w rzeczywistością
są to osoby bezradne i słabe psychiczne.
Amen. Otoz kilka przykladow takich bezradnych :

- Lou Reed (AA) - gitarista/spiewacz
- Oona Chaplin (AA) - wdowa Charlie Chaplin
- Eric Clapton (AA) - gitarista/spiewacz
- Steve Ray Vaughan (AA) - gitarista/spiewacz
- Sir Anthony Hopkins (AA) - aktor (film "Milczenie owiec")
- Jorma Kaukonen (AA) - gitarista (Jefferson Airplane)
- Buzz A!drin (AA) - astronaut, pierwszy czlowiek na Kziezyc razem z Neil Young
- Patrick Kennedy (AA) - US senator
- Ann Richard (AA) - ex Gubernator Texas -



Są tacy mądrale, którzy powinni nosic napis — ostrzegać przed sobą
(dixit Vendome)



Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Nieprzeczytane 24-12-2014, 09:40
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie



Wesolych Swiat i Pogoda Ducha




__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 24-12-2014 o 12:10.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Nieprzeczytane 01-01-2015, 14:46
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie

------

Zaglądającym życzę szczęśliwego Nowego Roku 2015



.
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #20  
Nieprzeczytane 10-01-2015, 10:10
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 195
Domyślnie (10-01-2011)

__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 




Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
alkoholizm kobiet jaras Uzależnienia 88 10-07-2017 18:47
Alkoholizm - komentarze green Ogólny 512 22-07-2015 13:31
Magnetoterapia i elektrostymulacja w rehabilitacji i fizjoterapii - komentarze 178.36.177.xxx Ogólny 0 04-05-2012 12:38
Rezygnacja z rehabilitacji Rybka28 Choroby, badania, terapie 1 13-01-2010 22:43
alkoholizm, czy da się z tym żyć? jaras Uzależnienia 512 02-06-2009 07:09

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:42.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X