menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Zdrowie > Uzależnienia
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Uzależnienia Alkoholizm, palenie papierosów, narkomania ale też zakupoholizm, uzależnienie od hazardu czy nawet od telewizora - problemy seniorów z nałogami.

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #1  
Nieprzeczytane 22-02-2016, 11:57
cekinek cekinek jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2016
Miasto: Grudziądz
Posty: 5
Smutny nieszczęśliwa miłość czy to uzależnienie czy choroba ?


Wszystkie wątki są godne uwagi i bardzo ważne i ciekawe , jednak nie znalazłam tu wątku o uczuciach , które po czasie gasną u jednej ze stron , a druga cierpi , co wtedy robić , jak żyć ?
Przecież miłość to uczucie , które dopada nas niezależnie od wieku . Każdy człowiek potrzebuje miłości , uczucia i ciepła drugiej , kochanej osoby , bez tego żyje się bo tak być musi , ale to życie staje się szare , smutne , coraz częściej zadajemy sobie pytanie ... " dlaczego już nie jestem kochana ? " tym bardziej , że tego życia zostało tak niewiele .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Nieprzeczytane 13-01-2017, 08:58
wesolysenior wesolysenior jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Jul 2015
Posty: 178
Domyślnie

ja bym tego nie traktowała ani jako choroby, ani uzależnienia. Nie można tak zakwalifikować nieszczęśliwej miłości.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Nieprzeczytane 13-01-2017, 16:32
Zialka Zialka jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Oct 2016
Posty: 3
Domyślnie

A mi się wydaje, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Jeżeli życie nie jest takie, jakie być powinno i nie czujemy się szczęśliwi to trzeba zrobić coś, by to zmienić. Moja znajoma nie tak dawno, miała podobny stan, obróciła życie o 180 stopni, a pełnego szczęścia zaczęła szukać na portalach matrymonialnych. Chociaż wcześniej twierdziła, że takie zmiany to nie dla niej, a jednak. Przy okazji dla osóbek, którym jednak samotność by zaczęła doskwierać to warto zerknąć na poważne oferty pań i panów https://www.mydwoje.pl/uslugi/powazn...-matrymonialne. Trzeba brać z życia jak najwięcej.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Nieprzeczytane 13-01-2017, 17:41
Eliza2's Avatar
Eliza2 Eliza2 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Jan 2011
Miasto: Polska
Posty: 481
Domyślnie

Miłość nie jest jedynie uczuciem. To decyzja woli: chcę czynić dobro drugiej osobie. Nie zawsze związki oparte są na miłości. Jest ona mylona z poczuciem bezpieczeństwa i zauroczeniem, to nieświadome. To jednak rodzaj uzależnienia.

Tam, gdzie mamy do czynienia z miłością występuje wzajemność, szacunek i przyjaźń. Tu nie ma wypalenia uczucia, bo wypala się zauroczenie, nie prawdziwa miłość. O to, jak mniemam było pytanie w wątku.
Na to wszytstko nakłada się jeszcze wizja związku: tak długo będziemy jak długo będą motyle w brzuchu, czy traktujemy małżeństwo jako nierozerwalne. W ostatnim przypadku obie strony są zainteresowane budowaniem relacji opartych na przyjaźni i rozwiązywaniem nieuniknionych konfliktów zamiast ucieczki od nich, czy obwiniania drugiej strony o nie.

Z badań wynika, że wykładnikiem trwałości małżeństw jest umiejętność budowania relacji. Ta umiejętność powinna być rozwijana przez lata, bo w wieku senioralnym człowiek chowa się za dawnym doświadczeniem.

Tak w pigułce, bo to niezwykle szeroki temat.
__________________
Rozwój człowieka to dorastanie do dobra.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Nieprzeczytane 28-02-2017, 16:21
wojciech55's Avatar
wojciech55 wojciech55 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2017
Miasto: Kraków
Posty: 46
Domyślnie

Cytat:
Napisał Zialka
A mi się wydaje, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Jeżeli życie nie jest takie, jakie być powinno i nie czujemy się szczęśliwi to trzeba zrobić coś, by to zmienić

Dokładnie, zawsze jest jeszcze czas i warto próbować coś zrobić - choćby starać się poznać nowe osoby.

I tak jak już ktoś napisał - na pewno nieszczęśliwej miłości nie można przyrównywać do uzależnienia czy choroby.
__________________
Pozdrawiam, Wojciech.
http://klubseniorazlotajesien.pl/
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Nieprzeczytane 01-03-2017, 15:25
cekinek cekinek jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2016
Miasto: Grudziądz
Posty: 5
Domyślnie

Cytat:
Napisał wojciech55
Dokładnie, zawsze jest jeszcze czas i warto próbować coś zrobić - choćby starać się poznać nowe osoby.

I tak jak już ktoś napisał - na pewno nieszczęśliwej miłości nie można przyrównywać do uzależnienia czy choroby.
I oczywiście , ani szczęśliwej miłości , ani też nieszczęśliwej nie można porównać czy zakwalifikować do uzależnienia bądź choroby . Ja po prostu pisząc o tej nieszczęśliwej miłości , która zresztą mnie dopadła nie bardzo wiedziałam do jakiego postu to zaliczyć ponieważ weszłam tu pierwszy raz kiedy to napisałam . Fajnie piszecie jednak tak naprawdę to nie jest takie proste aby rozpocząć kolejny nowy rozdział w sferze uczuciowej . Portale randkowe ? hmm owszem to jest dla ludzi i być może w tym załamaniu kiedy poznamy kogoś na takim portalu może nam się wydawać , że to jest to , może nam się wydawać , że zaczynamy odczuwać coś w rodzaju euforii , jednak po krótkim czacie dochodzimy do tego , że to wszystko nam się tylko wydawało . Nie wspominając już tego jak dużo zakłamania i obłudy jest na takich portalach . Nadal dużo ludzi w sieci uważa , że jest anonimowa , że mogą manipulować słabymi , szczerymi ludźmi , szczególnie kobietami być może dlatego , że niestety my kobiety często jesteśmy naiwne , to nasza zła strona . Wystarczy , że mężczyzna wyczuje naszą słabość , nasze przygnębienie , smutek ..... wtedy obdarowuje nas miłymi słowami , zrozumieniem , okazuje nam ciepło , a my często to chwytamy ponieważ potrzebujemy tego ciepła , zrozumienia , uczucia , jednak zapominamy , że to może być ktoś , kto chce tylko nas w sobie rozkochać bo ma w tym swój nieuczciwy cel . Oczywiście pisząc to zdaję sobie sprawę z tego , że nie wszyscy mężczyźni są tacy sami . Nie mniej jednak musimy o tym pamiętać ponieważ jak już wspomniałam potrzebujemy ciepła , dobrego słowa , odrobinę komplementów ...... dostając to wszystko od mężczyzny nawet wirtualnego możemy same nie zauważyć kiedy rozkochujemy się .Miłość jest czymś bez czego tak naprawdę nie ma szczęśliwego życia bo to miłość dodaje nam skrzydeł , chce nam się żyć , zapominamy o wszystkim co złe , zapominamy , że lata nam uciekają , zapominamy też o tym ile mamy lat ..... bez miłości życie jest puste , smutne kolorów życia . Sama doświadczyłam pięknej miłości w dojrzałym wieku i śmiem twierdzić , że jest dużo piękniejsza niżeli w latach młodości i wszystko jest cudowne pod warunkiem , że miłość jest odwzajemniona .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Nieprzeczytane 01-03-2017, 18:21
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 660
Domyślnie

Cytat:
Napisał cekinek
Sama doświadczyłam pięknej miłości w dojrzałym wieku i śmiem twierdzić , że jest dużo piękniejsza niżeli w latach młodości i wszystko jest cudowne pod warunkiem , że miłość jest odwzajemniona .
W moim wypadku była odwzajemniona i przez Tą drugą połówkę... też ......., ale tylko wirtualnie czekałam 5 lat /to mój sąsiad wstydliwy /pod kobiecym nickiem -wyczuwałam , że jest dla mnie kochany ,
ale /okazało się/....tylko wirtualnie
JA POTRZEBUJĘ KOGOŚ BLISKIEGO TAKIEGO JAK ON , ALE REALNIE .......ta wirtualna miłość jest chora .....szkoda jego ...biedny człowiek...singel....egoista, który tą swoją wirtualną miłością zranił tylko mnie

Uważaj cekinku na taką wirtualną miłość...to jest tylko zabawa uczuciami...mnie nie zabiło, ale wzmocniło.


Ja wiekowa.... dałam się nabrać na niąale Polak mądry po szkodzie
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Nieprzeczytane 01-03-2017, 22:22
cekinek cekinek jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2016
Miasto: Grudziądz
Posty: 5
Domyślnie

Nie możesz zarzucać sobie , że dałaś się nabrać ... .. Ty po prostu odwzajemniłaś uczucie , uczucie które wydawało Ci się prawdziwe , poddałaś się temu uczuciu , wierzyłaś w nie , ale ten który rozkochał Ciebie w sobie i nie stać go było na to aby to wirtualne uczucie urealnić to jest ZEREM , kimś niegodnym miana człowieka , bo człowiek ma w sobie uczucia , zresztą uważam , że gdy kochał naprawdę to urealniłby tą miłość , jeśli tego nie zrobił tzn. że zabawił się Tobą . Serdecznie współczucie i dziękuję za ostrzeżenie mnie przed wirtualną miłością . Moja miłość zaczęła się wirtualnie , jednak urealniła się , to był najpiękniejszy czas w moim marnym życiu , jednak jego uczucie okazało się zwyczajnym zauroczeniem , które po czasie oczywiście mija , najgorsze jest to , że przez takiego człowieka , który zabawił się szczerymi uczuciami kobiety traci wiarę w innych mimo , że wiemy o tym iż nie wszyscy mężczyźni są draniami .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 01:40
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 31 988
Domyślnie

Cytat:
Napisał ewikomega
W moim wypadku była odwzajemniona i przez Tą drugą połówkę... też ......., ale tylko wirtualnie czekałam 5 lat /to mój sąsiad wstydliwy /pod kobiecym nickiem -wyczuwałam , że jest dla mnie kochany ,
ale /okazało się/....tylko wirtualnie
JA POTRZEBUJĘ KOGOŚ BLISKIEGO TAKIEGO JAK ON , ALE REALNIE .......ta wirtualna miłość jest chora .....szkoda jego ...biedny człowiek...singel....egoista, który tą swoją wirtualną miłością zranił tylko mnie

Uważaj cekinku na taką wirtualną miłość...to jest tylko zabawa uczuciami...mnie nie zabiło, ale wzmocniło.


Ja wiekowa.... dałam się nabrać na niąale Polak mądry po szkodzie

Ewuniu, glowa do gory. Bekart zawsze zostanie bekartem.
Nic z tym nie ma wspolnego "wirtualna" spodnica czy spodnie.
__________________
Kozła bój się z przodu, osła z tylu, a złego człowieka ze wszystkich stron.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #10  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 14:56
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 43 804
Domyślnie

Dziwne, mam wrażenie, że osoba o której piszecie,
nadal działa na tym forum pod babskim nickiem.


Mylę się?

Uwaga kobietki wobec tego. Nie ma nic gorszego, niż facet w damskich łaszkach.
Aha, w razie czego to nie ja!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #11  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 15:13
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 31 988
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lila
Dziwne, mam wrażenie, że osoba o której piszecie,
nadal działa na tym forum pod babskim nickiem.


Mylę się?

Uwaga kobietki wobec tego. Nie ma nic gorszego, niż facet w damskich łaszkach.
Aha, w razie czego to nie ja!


Nie mylisz sie!
__________________
Kozła bój się z przodu, osła z tylu, a złego człowieka ze wszystkich stron.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #12  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 15:45
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 43 804
Domyślnie

Z tego wniosek, że bardziej cenna jest przyjaźń nawet wirtualna.
Zresztą nie wierzę w miłość w starszym wieku,
to znaczy w nową miłość.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #13  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 18:53
cekinek cekinek jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2016
Miasto: Grudziądz
Posty: 5
Domyślnie

To uwierz , że w każdym wieku może dopaść nas prawdziwa , wielka miłość . Czasami jest tak , że cierpimy z powodu nieszczęśliwej miłości , kiedy okazuje się iż ta nasza miłość stała się jednostronna i przez to cierpimy tak bardzo , że nie zauważamy jak niszczymy same siebie , zapominamy o tym , że gdzieś jest ktoś kto pokocha nas tak bardzo jak my kochałyśmy ... tak jakie to wydaje się proste w pisaniu prawda ? tylko jak otrząsnąć się kiedy nas porzucono .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #14  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 19:54
cekinek cekinek jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Feb 2016
Miasto: Grudziądz
Posty: 5
Domyślnie

To uwierz , że w każdym wieku może dopaść nas prawdziwa , wielka miłość . Czasami jest tak , że cierpimy z powodu nieszczęśliwej miłości , kiedy okazuje się iż ta nasza miłość stała się jednostronna i przez to cierpimy tak bardzo , że nie zauważamy jak niszczymy same siebie , zapominamy o tym , że gdzieś jest ktoś kto pokocha nas tak bardzo jak my kochałyśmy ... tak jakie to wydaje się proste w pisaniu prawda ? tylko jak otrząsnąć się kiedy nas porzucono .
Odpowiedź z Cytowaniem
  #15  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 21:08
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 660
Domyślnie

Cytat:
Napisał cekinek
To uwierz , że w każdym wieku może dopaść nas prawdziwa , wielka miłość . Czasami jest tak , że cierpimy z powodu nieszczęśliwej miłości , kiedy okazuje się iż ta nasza miłość stała się jednostronna i przez to cierpimy tak bardzo , że nie zauważamy jak niszczymy same siebie , zapominamy o tym , że gdzieś jest ktoś kto pokocha nas tak bardzo jak my kochałyśmy ... tak jakie to wydaje się proste w pisaniu prawda ? tylko jak otrząsnąć się kiedy nas porzucono .
Cekinku "wielka miłość nie wybiera, czy ją chcemy, czy nie....jak śpiewa Krajewski.ale wielkie uczucie, emocje, przygłębienie jest matką weny , chęci tworzenia czy to kompozycji, czy poezji, obrazów ...itd.

Ja też się poddałam tej wenie napisałam ...................
ale nie zakończyłam ...bo nie wiem jak zakończyć????.....może wspólnie z innymi użytkownikami forum stworzymy zakończenie i
będzie to nasz wspólny wirtualny romans??????
Wirtualne fantazje
Nadzieja niech nie umiera, a będzie matką wynalazków

Wynalazkiem będzie nasz wspólny utwór

WIRTUALNE FANTAZJE



ROZDDZIAL I


Adam to typowy samotnik.
Życie jego nie pieściło, pomimo, że patrząc z boku wszystko wskazywało na wspaniałe warunki domowe.
Kochający się rodzice trzymali syna pod ”kloszem”, zapewniali dobre wszechstronne wykształcenie, ale przy tym sami się realizowali, wszystko robili ku zaspokojeniu swoich ambicji. Traktowali Adama jak swoją własność. O przyszłości chłopca decydowali tylko oni, za niego podejmowali życiowe decyzje. Adam był uległy, nie stwarzał problemów wychowawczych, słuchał się rodziców-dobre wychowanie nie pozwalało na jakiekolwiek dąsy-szacunek dla rodziców był najważniejszy.
Wszystko wskazywało na wspaniałą przyszłość młodego człowieka , wykształconego, dobrze wychowanego, w przyszłości ojca- gromadki dzieci u boku kochającej żony, lecz stało się inaczej.
Życie samo pisze scenariusze.
Jako dorastający młody człowiek został rzucony na „głębokie wody” -musiał radzić sobie sam. Ojciec twierdził, iż spełnił obowiązek rodzicielski-nie czuł się w obowiązku do dalszego wspierania syna, a może to było tylko wymówką, bo stawało się za trudne?
Receptą Adama na dorastające życie stały się walki wschodu. Idolem jego został Bruce Lee-mistrz sztuk walk, którego sprawność fizyczna zapewniała bezpieczeństwo i dodawała pewności siebie w brutalnym świecie jaki otaczał Adama.
Zaczął ćwiczyć jiu jitsu , a wkrótce los rzucił jego do dalekiej Azji , gdzie ćwicząc u boku samego mistrza ze wschodnich Chin poznał bardzo dobrze i skutecznie jeden z tradycyjnych stylów kung fu. Zainteresowanie walkami wschodu stało się pasją. Dewiza życiowa, sposób bycia i myślenia Chińczyków- wywarł na Adamie wielkie dodatnie wrażenie , a co za tym idzie zaczął interesować się filozofią chińską . Oczywiście nie mając problemu z nauką języków obcych, szybko nauczył się komunikować/w mowie i piśmie/ w tym bardzo trudnym języku, ze swoim mistrzem. Szybko, dzięki ciężkiej pracy sam się stał nauczycielem, oraz znaczącym trenerem w środowisku sportowym.
Jednak życie sportowca i życie prywatne nie szło w parze .
Ale ! Mamy dwudziesty pierwszy wiek; żyjemy w erze komputerów, coraz bardziej rozwijających się multimediów. Adam; inteligentny, nietuzinkowy, przesiąknięty filozofią chińską, pochłonięty swoją pasją, dla prywatnego życia nie poświęci swoich sukcesów zawodowych. Jedynie przez Internet-portal społecznościowy - wirtualnie pofantazjuje. Jest osobą z problemami emocjonalnymi, nieśmiały, izolujący się od kobiet, z którymi /jak twierdzi/ mogą tylko być problemy w realnym świecie, potrafią skomplikować życie.
W przestrzeni wirtualnej /tylko popołudniami/może zaistnieć bez swoich ograniczeń, może zająć się troskliwie swoją sąsiadką Elą-/w realnym świecie sąsiadką, która zawróciła mu w głowie/, lecz nie jest gotowy poświęcić jej - w realnym świecie - swojej drugiej połowy życia, ze względu na sukcesy trenerskie. Cały dzień pochłonięty jest pracą , która wymaga ciągłych treningów , doskonalenia się .Niemożliwe dla niego jest; zaopiekować się swoją wybranką serca, a równocześnie pogłębiać wyuczone walki wschodu-które stały się pasją.
Jest mężczyzną, który późnymi wieczorami w Internecie może obcować z bliskością tej konkretnej kobiety, którą wyidealizował, którą potrzebuje , ale tylko wirtualnie. Już nie jest samotny, w ciekawy sposób ucieka od rzeczywistości, która po osiemnastej stała się szara i monotonna. Koledzy są już dziadkami i nie mają czasu - często jak dawniej- wpadać na piwko, a ciągłe maile do przyjaciół są w jego wieku już niestosowne i nużące. Przecież wrażliwość i wyczucie sytuacji są niwą Adama, o czym drogi czytelniku przekonasz się czytając w dalszej części książki posty wysyłane do Eli.

Ela podobnie jak Adam jest samotnikiem z wyboru, ale różniło ich jej doświadczenie życiowe; była w poprzednich latach …żoną, matką, kochanką nie , lecz ukochaną wirtualną Adasia.

Nigdy nie bawiły ją ploteczki z koleżankami. Muzyka była od zawsze jej przyjacielem. W zależności od nastroju słuchała dźwięcznych nutek od klasyki po rock and roll.
Od kilku lat pokochała inny gatunek muzyczny; jazz klasyczny i smooth jazz, który jej zdaniem jest balsamem dla skołatanej dojrzałej duszy. Jest kobietą po „przejściach”, obecnie mieszka samotnie w centrum Warszawy.
Kilka lat temu przeszła na wcześniejszą emeryturę i nie musi już nic.
Codziennie od rana maszeruje z kijami nording walking , stara się co drugi dzień pływać i grzać w saunie. W swoim mieszkanku często ćwiczy słuchając muzyki, bo ona stała się jej cieniem, wiele godzin poświęca na malowanie w akwarelce, olejnej, lub pastelami-typowa dusza artysty.
Popołudniami ,od czasu przejścia na wcześniejszą emeryturę udziela się bardzo intensywnie. na portalach społecznościowych- prowadząc wątki muzyczne.
Nie mogła uwierzyć, że w swoim wieku może się jeszcze zakochać i to od pierwszego wejrzenia, a wybrańcem jej serca został nietuzinkowy sąsiad – Adam.
Ela z typowo słowiańską duszą; spontaniczna, ale i dumna kokietowała Adama , wyczuła, że on na jej próby uwodzenia nie jest obojętny. Odczytała sygnał z gry ciała jego/taki o jakim marzyła/ , choć milczał. Nie poszła za ciosem na całość, coś wewnętrznie ją hamowało. Jednak od tego momentu uniesienia miłosne ogarnęły jej duszę i ciało - zaczęła marzyć. Muzyka , która jest jej cieniem wirowała wokół niej i jego.
Każdy dzień spędzała według ustalonego od lat grafiku ,ale wieczorami siadała przed komputerem pewna, że zaraz on zagości na jej wątku. I …..
Otwierając komputer , głównie wchodziła na swój wątek jazzowy. Ze stałymi bywalcami tej muzyki wymieniała się utworami, ale myślami była przy nim, marzyła, aby był zwolennikiem klimatów jazzowych i żeby odnalazł ją w sieci , aby zawitał na wątku muzycznym. Duma nie pozwala rzucić się jemu na szyję w realnym świecie, ale najpierw ….choć niech połączy ją i jego sieć komputerowa. Bardzo pragnęła, aby odwzajemnione uczucie przepłynęło przez niewidzialne łącza-rozpaliło je do czerwoności. Przecież w dzisiejszych czasach taka forma okazywania wzajemnych uczuć jest możliwa!
W pragnieniu wzajemnego uczucia okazywanego wirtualnie, którego cieniem jest muzyka ryzyko jest wpisane i zakończyć się może porażką , ale i spełnieniem w realnym świecie.

ROZDZIAL II

Ela szalała na swoim wątku jazzowym.
Za dwa tygodnie Boże Narodzenie, więc stworzyć trzeba nastrój świąteczny poprzez wklejanie odpowiednich dekoracji i utworów typowo świątecznych. Bardzo starała się, aby jak najciekawiej jej wątek wszedł w klimaty gwiazdkowe i noworoczne, a muzyka typowo jazzowa odpowiednio nastrajała i jeszcze bardziej niż zwykle, zbliżała do siebie ludzi. Co tu mówić czas końca roku i nowego roku jest wyjątkowy.W połowie grudnia witając na swoim muzycznym wątku , każdy post starała się dopracować testowo, graficznie i muzycznie, wręcz bajkowo. W każdym poście dekorację świąteczną stanowiły girlandy z kolorowych lampek/animowane gify/. W tym roku w świąteczny nastrój uczestników forum wprowadziła młodziutka polska wokalistka Katarzyna Orczyk –zapowiadająca się bardzo dobrze w świecie muzycznym .W poście Ewa umieściła najważniejsze informacje o przyszłej, dobrze zapowiadającej się jazzmance, oraz utwory w jej wykonaniu z płyty Christmas Drams.
Często na strony muzyczne zaglądali inni melomani wymieniający się muzyką, oraz nowinkami i ciekawostkami świata muzycznego.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Połowa grudnia ,czas przedświąteczny i noworoczny dla Adama to istna droga przez mękę. Uczestnicy zajęć sportowych, których jest trenerem, myślami byli bliżej gwiazdki, często opuszczali zajęcia uczestnicząc w przygotowaniach przedświątecznych. Adam postanowił w tym czasie wyjechać z Warszawy, pojechać, a raczej polecieć samolotem; odwiedzić swoich przyjaciół zamieszkujących w Chinach. Czuł, że potrzebuje takiej odmiany dla ducha i ciała. Ponownie, ale niepowierzchownie postanowił odwiedzić ciekawe historycznie miejsca tego wielkiego kraju o niebywałej historii.
Adam jak zwykle poleciał połączeniem Warszawa – Frankfurt - Pekin. Przy okazji na lotnisku w Niemczech spotkał się z kolegą/wcześniej umówionym telefonicznie/ , też pasjonatem sztuk walk wschodu, aby wymienić się bardzo ważnymi informacjami w temacie kung fu. Z Frankfurtu /po dwóch godzinach przerwy między lotami, liniami Lufthansy poleciał prosto do Pekinu. Wielogodzinna podróż nie dłużyła się, ponieważ coraz większa ilość samolotów z floty dalekodystansowej jest wyposażona w system FlyNet®, który zapewnia pasażerom korzystanie z Internetu podczas podróży.
Adam jeszcze w Warszawie surfując po Internecie zlokalizował Ewę . Już wie na jakich portalach najbardziej się udziela, a teraz czytając jej posty zgłębi dużą wiedzę o osobowości swojej wirtualnej kobiety, pozna ją lepiej, co dla niego nie jest bez znaczenia. Co tam usługa, którą Lufthansa wprowadziła wspólnie z T-Mobile-piętnaście euro za cały lot.
W ciągu dziewięciu godzin lotu do stolicy jednego z największych krajów/Chiny są jednym z największych państw na świecie po Rosji, Kanadzie i USA-powierzchnia to ponad 9 000 000 kilometrów kwadratowych/Dzięki tak długiemu lotowi Adam ma czas dogłębnie zapoznać się z lekturą blogu prowadzonego przez Elę, oraz z jej dialogiem z innymi użytkownikami forum prowadzonym na wątkach typowo rozrywkowych , które są wspaniałym lekiem na samotność i beznadzieję, a rozśmieszanie i wklejanie dowcipnych filmików You tube, lub humorystycznych rysunków to specjalność Eli… no i oczywiście dowcipkowanie z samej siebie.
Każdy po drugiej stronie szyby komputera sam do siebie się uśmiechnie i odpręży.
O osiemnastej samolot wylądował na Beijing Capital International Airport dwadzieścia kilometrów od Pekinu. Adam przesiadł się w linie lotnicze Air China i z terminala 3C poleciał bezpośrednio do swoich przyjaciół mieszkających w wielkim mieście portowym nad Morzem Żółtym. Przy powitaniu nie zapomniał o zwyczajach kulturowych panujących w tym kraju. Chiński savoir-vivre jest bardzo ważny w kontaktach nawet z chińskimi przyjaciółmi.
Domownicy chińscy dla przybysza z Polski byli bardzo gościnni. Nie zgodzili się na zamieszkanie Adama w hotelu. Na czas pobytu swojego gościa odstąpili jeden z pokoi z osobnym wyjściem na zewnątrz z widokiem na góry Kunyu nieopodal morza.
Adam zaplanował w czasie pobytu w Chinach pojechać i ponownie dokładnie zwiedzić grobowiec pierwszego cesarza Qin Shi Huana znajdujący się u podnóża wielkiego wzgórza obok pałacu . Dowiedzieć się więcej o słynnym znalezisku nieopodal grobowca określanego jako Mauzoleum Terakatowej Armii.
Kolejną atrakcją turystyczną zaplanowaną przez niego, to ponowny długi spacer wzdłuż jednego z odcinków Wielkiego Muru Chińskiego, który wynosi według najnowszych danych /łącznie z barierami naturalnymi/ ponad 8.851 kilometrów –jest jednym z siedmiu cudów świata. Spacer wzdłuż Muru Chińskiego będzie wspaniałym czasem dla rozmyślań jak niekonwencjonalnie wejść i napisać pierwszy post na portalu, gdzie Ewa jako gospodyni wątku jazz załącza swoje propozycje muzycznie.
Dla Adama jednak największą atrakcją w czasie pobytu w Chinach są góry Kunhyu położone nieopodal obecnego miejsca zamieszkania w prowincji Szanding. Jest to idealne miejsce do codziennego treningu, szlifowania ćwiczeń walk wschodu, oraz rozmyślań w jakiej formie przekazywać swoje przemyślenia na forum, aby odbiorcą była tylko ona.
W tym roku chińskie Święto Wiosny rozpoczyna się w pierwszych dniach lutego. Gospodynie Państwa Środka już w drugiej połowie grudnia zaczynają wielkie porządki, robiąc skrupulatne przygotowania do piętnastodniowego święta, którego początkiem jest Chiński Nowy Rok / Święto Wiosny/, a końcem po dwóch tygodniach - Święto Latarni.
Adam po dwudziestodniowym pobycie we Wschodniej Azji powitał lotnisko Chopina w Warszawie z ustalonym planem ; jak zawitać na wątku muzycznym prowadzonym przez Elę i rozpocząć wirtualnie fantazje.


ps. to nie koniec jeszcze kilka rozdziałów
ale zawsze można coś dodać hihhi
cdnzapraszam do wspólnej zabawy ---obróćmy ten głupi romans i Twój i mój w dobrą zabawę
,bo zemsta musi być słodka jak mówił....... śp.kolega Stalin

__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #16  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 21:36
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 43 804
Domyślnie

Byłaby słodsza, gdyby było wiadomo czy tylko na wątku muzycznym udzielał się Adam.
Bo jeśli chcąc posłużyć się metodą Stalina- Andrzeja,
to trzeba podejść do sprawy z przebiegłością indiańskiego wojownika,
tak jak on, gdy zalogował się jako Mulisław von Owca na forum Laury, Niemki mówiącej po polsku i szkalującej Polaków. Faktycznie zemsta była słodka ,
w czym mu pomogła niżej podpisana ( swego loginu nie zdradzę, bo jest u nas na portalu szycha z tego Bagna).

Coś czuję, że Chińczykowi pali się w spodniach.
Mogę coś dopisać, ale ja tak pięknie jak Ewa nie umiem,
a chciałabym aby zemsta nad nikczemnym była dotkliwa.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #17  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 21:52
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 660
Domyślnie

Cytat:
Napisał Lila
Byłaby słodsza, gdyby było wiadomo czy tylko na wątku muzycznym udzielał się Adam.
Bo jeśli chcąc posłużyć się metodą Stalina- Andrzeja,
to trzeba podejść do sprawy z przebiegłością indiańskiego wojownika,
tak jak on, gdy zalogował się jako Mulisław von Owca na forum Laury, Niemki mówiącej po polsku i szkalującej Polaków. Faktycznie zemsta była słodka ,
w czym mu pomogła niżej podpisana ( swego loginu nie zdradzę, bo jest u nas na portalu szycha z tego Bagna).

Coś czuję, że Chińczykowi pali się w spodniach.
Mogę coś dopisać, ale ja tak pięknie jak Ewa nie umiem,
a chciałabym aby zemsta nad nikczemnym była dotkliwa.

Lilu jesteś wspaniała ...oj pali się ach gdyby żył .....to na pewno coś lepszego ......ale.
Przyznam się , że trochę opierałam się na książce Zaplątani w sieci ...z tym , że tam podstawą były maile , a w wirtualnych fantazjach;





ROZDZIAL III
Kilka dni po nowym roku rozpoczął się karnawał, więc wiadomo wątek jazz musi tętnić życiem. Co chwila ktoś ze stałych bywalców określany mianem melomana zamieszcza coraz to ciekawsze utwory.
Ela zadowolona z frekwencji użytkowników forum na jej muzycznym wątku, nawet zamieszczała utwory na pograniczu jazzu i bluesa. Przykładowo Erica Burdona - Split The Wine , czy Candy Dulfer - Lily was here.
Karnawał to czas zabawy , a dla Eli na tym forum… na wątku jazzowym, także bardzo wyjątkowy czas. Spełniły się jej marzenia –zawitał on.

Adam długo zbierał się na odwagę,
lecz trzynastego stycznia/trzynastka zawsze szczęśliwa dla Eli/ zawitał na portalu przybierając nick greckiej filozofki Teano…i…
”słowo stało się ciałem”
W wątku jazz napisał:
- witam ! Jestem tutaj „nowa”. Właśnie założyłam konto i robię puk, puk. Wchodzę na wątek jazz , ponieważ czuję moje klimaty. Na powitanie witam gospodynię utworem Norahy Jones-
DECEMBER
„Grudzień do mnie przyszedł
Mam nadzieję widzieć
Cię nie tylko w snach

Pozwolę Ci być
Dlaczego nie możesz uwierzyć
Jak dużo naprawdę chcesz...?

Zabiorę cię do domu
Wyjmę z samotności
Miejsca, które znasz

Zabiorę Cię do domu
Wyjmę z samotności
Miejsca, które znasz…”


Ela szybko zorientowała się, że kluczem do odczytania przekazu Adama/Teano// jest treść utworu.
Postanowiła, że jej odpowiedzi na posty Adama/pod nickiem /kobiety/,także będą ukryte pod tekstem załączanych utworów. Może nie cała treść piosenki jest przekazem, ale to co będzie chciała, aby było skierowane do niego odczyta- tak jak odczytuje ona, przecież intencje każdego z nas zawsze można odczytać między wierszami.
Adam identyfikujący się z kulturą chińską mówiącą między innymi; o wyzbyciu się okazywania emocji , a nawet wyeliminowania ich, chyba nie zdawał sobie sprawy jak mocno wpływa na życie emocjonalne Eli.
Gospodyni wątku jazz tłumacząc tekst utworu Norah Jones poddała się marzeniom o dzieleniu z Adamem wspólnego życia w realu i wszystkiego co się z nim wiąże.


Mówiąc słowami Krystyny Siesickiej to :
”… wspólne życie jest wspólnym domem, wspólnymi zakupami, wspólnymi wielkimi marzeniami, ale przecież także i to…mój domowy pantofel pod jego tapczanem. Niby prozaiczna rzecz, a przecież zamyka się tu cała poezja.”
Czternastego stycznia Ela wchodząc na wątek nie była pierwsza .
Wcześniej zawitał Adam załączając utwór : D’ont Explain.
W odpowiedzi na załączony przez Adama utwór Billy Holiday-D’ont Explain
- napisała:
- posłuchaj Teano tego samego utworu, ale w wykonaniu Niny Simone.
Odpowiedzią na jego post były te same słowa utworu tylko w ustach innej wykonawczyni, ale jak dużo mówiące Specjalnie odpowiedziała tym samym utworem, a jednocześnie przekazała dosłownie to samo ,co on jej wyśpiewał ustami Billy Holiday Ela poczuła się bajkowo jak „Alicja w krainie czarów”.
D’ONT EXPLAIN
„Wiesz, że cię kocham i dlatego to wytrzymam
Wszystkie moje myśli należą do ciebie
Cała jestem
twoja
Płaczę słysząc paplaninę ludzi, bo wiem że mnie oszukujesz
Ale dobro i zło naprawdę nie mają znaczenia kiedy śpisz ze mną”


Teano /Adam/ zareagował szybko na post Eli pisząc;
-witaj bardzo ciekawa aranżacja utworu ,nie znałam tego wykonania.
Nie przepadam za zbyt daleko idącymi zmianami aranżacyjnymi - w myśl zasady ,że lepsze jest wrogiem dobrego, ale tym razem…
Bezpośrednio po pierwszym, napisał następny post :
-w prawdzie dzisiejszy dzień jest wyjątkowo depresyjny i może powinnam podać coś lżejszego ,ale po wysłuchaniu Niny Simone nasunęła mi się na myśl inna zdesperowana kobieta Patsy Cline i jej utwór Crazy

CRAZY
„Szalona, jestem zbyt szalona żeby czuć samotność
Jestem szalona, zbyt szalona żeby czuć smutek
Wiem, że chcesz mnie kochać aż ci się nie znudzę
Aż pewnego dnia zostawisz mnie dla innej
Martwię się. Dlaczego ja się martwię?
I tak sobie myślę, co ja takiego zrobiłam?
Szalona, kiedy myślę że moja miłość mogłaby Cię zatrzymać
Och, udaję szaloną
Szalona do bólu
Szaloną, żeby kochać Cię
Martwię się. Dlaczego ja się martwię?
I tak sobie myślę, co ja takiego zrobiłam?
Szalona, kiedy myślę że moja miłość mogłaby Cię zatrzymać
Och, udaję szaloną
Szalona do bólu
Szaloną, żeby kochać Cię”

Ela tekst utworu odczytała jako przekaz , iż nieświadomie, lub świadomie w treści utworu podkreśla swoje szaleństwo, które jego ogarnęło.
A może to jednak nie szaleństwo, a fantazjowanie związane z tą konkretną kobietą.
Naprawdę jest chyba szalony, bo nie czekając na odpowiedź napisał
Trzeci, kolejny post :

- no no, no , teraz jeszcze tylko oglądnąć sobie Thelmę i Louise i dół jak wół.

Ile to jeszcze do wiosny? 66dni ! Od dziś będę codziennie odliczać , czy ktoś jest przeciw ,ktoś się wstrzymuję ?
Nie widzę ,a wiec odliczanie przeszło jednogłośnie. A to przedsmak wiosny;

APRIL IN PORTUGAL
„…uważam, że mój sen w kwietniu w Portugali z tobą kiedy ziścimy nasz romans Moja głowa będzie w chmurach Moje serce oszaleje Szaleńczo powiem Kocham Cię”
Ela tekst odczytała tak jak tylko ona chciała, pragnęła ; marzyła, marzyła , marzyła i cieszyła się bardzo z tak częstej obecności Teano na wątku.
To fantazjowanie jego jest wspaniałe, a może te fantazje to jednak wyrażanie najprawdziwszych uczuć ,emocji związanych z osobą Ewy?
Czy w dzisiejszych zwariowanych i interesownych czasach mężczyzna może być, aż tak romantyczny? Będzie liczył dni do wiosny-wspaniale!

W realnym świecie udają, że się nie znają. On zajęty swoją pracą , ona stara się nie myśleć o nim-jednak nie udaje się.
Codziennie stara się chociaż namiastkę czegoś co należy do niego musnąć wzrokiem , przykładem czarny rumak- rasy mercedes , który jest własnością Adama.

Szesnasty stycznia-południe
Teano pisze:
-witam!
ważny komunikat : 65 dni do końca zimy!
Na dzień dobry ; dom wschodzącego słońca.


Szesnasty stycznia – wieczór
Ela pisze :
-zajrzałam, aby powiedzieć dobranoc.
Spokojnych snów życzę,
bo jutro o jeden dzień bliżej do wiosny.

Za odliczanie dni do wiosny,
którą ma nadzieję, że powita w parku z Adamem , na dobranoc poetycko -prawie jazzowo załącza utwór z repertuaru Leonarda Cohena

DANCE ME TO THE END OF LOVE

„Wtańcz mnie w swoje piękno
Dźwięki skrzypiec płoną w nim
Przed panicznym lękiem
Swoim tańcem uchroń mnie
Poślub we mnie spokój
I jak gołąb znajdź mi dom
Po miłości kraniec w tańcu donieś mnie
Tak, wtańcz mnie w tej miłości kres

Gdy świadkowie już odejdą
Swoje piękno pozwól ujrzeć mi
W twoich ruchach czuję
Jak ożywają Babilonu dni
Przez granice przed którymi stoję
Nieśpiesznie prowadź mnie
Ach, po miłości kraniec w tańcu donieś mnie
Tak, wtańcz mnie w tej miłości kres

Wytańcz mnie do ślubu
Nie przestawaj, teraz w tańcu trwaj
Wytańcz mnie z czułością
I tak długo jak się da
Miłość nas przerasta
Miłość nie potrafi sprostać nam
Po miłości kraniec w tańcu donieś mnie
Ach, tańcz mnie po miłości kres”

Siedemnasty stycznia –skoro świt- Teano zagościł na wątku zapowiadając wiosnę za 64 dni ,
oraz załączając utwór Animals
DOM WSCHODZĄCEGO SŁOŃCA

Jest taki dom w Nowym Orleanie
Nazywają go wschodzącym słońcem

Zrujnował życie wielu biednych chłopców
Drogi Boże wiem to, jestem jednym z nich

Moja matka była krawcową
Uszyła moje nowe jeansy
Moj ojciec był hazardzistą
W Nowym Orleanie

Teraz jedyną rzeczą, jakiej potrzebuje hazardzista
Jest walizka i trunek
I tylko wtedy jest szczęśliwy
Gdy się upije

Och Matko powiedz swoim dzieciom
Aby nie robiły tego, co ja zrobiłem
spędzić swe życie w grzechu i nędzy
W Domu Wschodzącego Słońca

Więc jestem jedną nogą na peronie
A drugą w pociągu
Wracam do Nowego Orleanu
By nieść te kulę i łańcuch

Jest taki dom w Nowym Orleanie
Nazywają go wschodzącym słońcem
Zrujnował życie wielu biednych chłopców
Drogi Boże wiem to, byłem jednym z nich
Drogi Boże wiem to, byłem jednym z nich


Adam jest prawdziwym –w obecnych czasach rzadko spotykanym –romantykiem..
Załącza utwory pełne nostalgii, emocji – które są odzwierciedleniem jego stanu ducha w danej chwili .
Uczucie, które jest skutkiem uderzenia strzałą Amora-od której nie można się obronić nawet będąc nauczycielem walk wschodu. Uczucie kołatające ciałem Adama zaburza , a raczej wytwarza chemię między nim , a Ewą, której nie potrafi się oprzeć.
Adam jak tylko nadarzyła się okazja przyglądał się z boku swojej sąsiadce.
Mijając ją na klatce schodowej – już wcześniej wiedział, że się zbliża , identyfikował ją z zapachem perfum Dune firmy Dior – używany przez nią, a który po klatce schodowej jak cień płynął za nią, intensywny , a zarazem seksy Zapach drażnił nozdrza Teano- działał jak wabik bo: „seksapil to nasza broń kobieca: jak śpiewała Kalina Jędrusik, a Ewa to typowa kokietka – ubóstwiała „gonić króliczka”.
Obydwoje mijając się na klatce mimo woli przez ułamek sekundy zerkali na siebie. Język jej, jak i jego momentalnie paraliżował się. Rozumieli się bez słów –to była wspólnota dusz. Zostali zaplątani w dzikie wino jak śpiewał Marek Grechuta

„W przydomowym ogrodzie życie prawie nad stan
mogłabyś mieć moja pani
lecz cóż radzić na to mam ,nakrył ogród dziki łan
i myśmy tacy zaplątani

Bo w ogrodzie rośnie pnącze
w dzikim winie świat się plącze
bo w ogrodzie dzikie wino
kto je tutaj siał /x2

Powiedz kto mógł zasiać to
dzikie wino
może to zrobiłaś ty
ej, dziewczyno
powiedz kto mógł zasiać to
dzikie wino
kto je tutaj dał


Gdy ona mówi do mnie, że karocą jechać chce
i mówi do mnie tak jak do ściany
nie o to wcale chodzi że karocy nie ma, nie
ja jestem tylko trochę zaplątany

Bo w ogrodzie rośnie pnącze
w dzikim winie świat się plącze
bo w ogrodzie dzikie wino
kto je tutaj siał /x2


powiedz kto mógł zasiać to
dzikie wino
może to zrobiłaś ty
ej, dziewczyno
powiedz kto mógł zasiać to
dzikie wino
kto je tutaj dał

w zaciętości wpadam gąszcz i buszując w pnączu
zrywam wszystko z drzwi i ze ściany
ona nagle mówi, że wina pragnę wina chcę
ja jestem wtedy już całkiem zaplątany

gdzie to wino dzikie pnącze
czemu już nas nie oplącze
mógłbym z tobą w winie ginąć
i w osłonę winną zwinąć /x4

powiedz, kto zasieje nam
dzikie wino
może zrobisz dla mnie to
ej dziewczyno
powiedz, kto zasieje nam
dzikie wino
kto je tutaj da”

Ela stojąc przy otwartym oknie –łapiąc oddech po wyczerpującym, codziennym marszu z kijkami Nording Walking wzdłuż alejek pobliskiego parku-prawie każdego dnia widziała wychodzącego z klatki schodowej „zakapturzonego” Adama biegnącego wzdłuż budynku w kierunku pobliskiego parku około godziny dziesiątej . Pomyślała ;
z pewnością trenuje , ale nigdy nie spotkali się w parku.
- proste ja około godziny dziesiątej / rozpoczęcia jego ćwiczeń na łonie przyrody/, właśnie swój codzienny marsz kończę.
trzeba to zmienić!
Ela postanowiła śledzić sąsiada. Następnego dnia wyruszyła z domu przed godziną dziesiątą z nadzieją spotkania jego. Nie myliła się.
Codziennie około dziesiątej w tym samym miejscu; na parkowej polanie dookoła porośniętej iglastymi drzewami, które w słoneczny dzień dawały upragniony cień ćwiczył jej ukochany . Często intensywnie trenował ze swoimi kolegami, a nawet uczniami z sekcji -systemu rodziny Yu, którego był trenerem. Pod jego komendą uczniowie wykonywali trudne dla widza/a tych nie brakowało w parku/ pozycje walk wschodu.
Nareszcie codziennie o tej samej porze spotykali się w parku mogąc wzajemnie nasycić się do woli swoim widokiem. To nie był kontakt bezpośredni , lecz tylko wzrokowy, ale dający wielkie doznania jej jak i jemu..
Napatrzeć się mogli na siebie dowoli.
Ela za każdym razem idąc do parku ze swoimi kijkami Nording Walking cieszyła się w duchu mówiąc do siebie;
Idę na „randkę”.
Co to była za randka…ach!
Niesamowita otoczka zadbanego parku, styczeń wyglądał jak wczesna wiosna.
W nozdrza uderzał zapach świeżego powietrza To wszystko takie romantyczne i niepowtarzalne, a wieczorem kontynuacja randki, ale wirtualnie i odliczanie przez Adama dni do wiosny i przekazywanie swoich uczuć w tekstach piosenek.
cdn.




__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu

Ostatnio edytowane przez ewikomega : 02-03-2017 o 22:06.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #18  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 22:00
ewikomega's Avatar
ewikomega ewikomega jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: 00-621warszawa
Posty: 6 660
Domyślnie

Nastał wieczór Ela zajrzała na forum –na swój muzyczny wątek. Okazało się , że Teano /Adam/ zawitał na wątku raniutko przed parkową „randką” pisząc:

Już tylko 64 dni do końca zimy , dołączając utwór amerykańskiego wokalisty muzyki country Steve Holy
GOOD MORNING BEATIFUL
Dzień dobry, piękna
Jak Ci minęła noc?
Moja była wspaniała z tobą przy moim boku
Kiedy otwieram oczy, aby zobaczyć twoją słodką twarz,
To jest dzień dobry, dla mnie piękny dzień!

I nie mogłem ujrzeć światła
Nie odróżniałem dnia od nocy
Nic mnie nie obchodziło
Ale od kiedy się zjawiłaś
Mogę zmierzyć się ze świtem
Bo wiem, że będziesz tam

I nie martw się, jeśli pada deszcz na zewnątrz
Bo tutaj z Tobą
Zawsze świeci słońce!

Nigdy się nie martwię, kiedy na zewnątrz pada,
Ponieważ tutaj z Tobą, dziewczyno,
Zawsze świeci słońce.
.
To piękny dzień ... Good Morning Beautiful ... Dzień dobry ... Good Morning Beautiful ...
Co za piękny dzień ... Good Morning Beautiful!


Dla Eli i Adama czas płynął szybciutko; rano w realnym świecie „randki” w parku , wieczorem wirtualnie na wątku jazz.
Długi styczeń im obojgu nie dłużył się
Do wiosny według Adama wyliczeń już tylko i aż 64 dni.
Ela zafascynowana spotkaniami wirtualnymi ze swoim sąsiadem, wokół którego kręcił się jej bajkowy świat i wszystko widziała przez przysłowiowe różowe okulary , niestety zaniedbała inne swoje wątki na forum.
Oprócz wątku jazz, najbliższy jej sercu jest wątek muzyczna zgaduj-zgadula,
Wątek jest ogromnym bankiem wiedzy muzycznej. Dzięki niemu bywalcy zgaduj-zgaduli dowiadują się o wielu ciekawostkach nie z Internetu , ale często wiedza zaczerpnięta jest z książek biograficznych, audycji radiowych ,innych przekazów medialnych.
Na muzycznym wątku zgaduj-zgaduli w formie pytania, lub odpowiedzi zamieszczane są ciekawostki muzyczne będące kopalnią wiedzy dla użytkowników forum-przede wszystkim dla stałych bywalców/zrozumiałe-ciągle śledzą wątek/ zgaduj-zgaduli, którzy pogłębiają swoją wiedzę muzyczną przykładowo:
często zamieszczane są nowinki ze świata muzycznego w formie odpowiedzi na zadane pytanie z życia osobistego muzyków, ze spotkań wielkich tego świata z muzykami znaczącymi na rynku estrady,
Jak , również ekscesy wielu idoli muzycznych o których śmiało można by było powiedzieć; on/ona tak nie postąpił/ła by.
Teano coraz częściej zagląda na forum- wita się i zamieszcza komunikat :
Już tylko 63 dni do wiosny i prawie wiosennie rano witam gospodynię
utworem

RADOŚĆ O PORANKU
Jak dobrze wstać
Skoro świt
Jutrzenki blask
Duszkiem pić
Nim w górze tam
Skowronek zacznie tryl
Jak dobrze wcześnie wstać
Dla tych chwil
Gdy nie ma wad
Wspaniały,
piękny świat
Jak dobrze wcześnie wstać
Wiosną lat

Otrząsa się
Z rosy bez
Chcę w taki dzień
Znaleźć cię
Obiecał mi
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść
Nie zmąci mej
Radości żaden cień
Wschodzące słońce
Śmieje się
Co za dzień

Obiecuje nam ranek wszystko
Co chcemy mieć
Miłość ludziom
Deszcze listkom
Słowom sens
Budzimy się do życia
Naiwni tak
Jak czasami porankiem bywa
Piękny świat
Nadzieja i jutrzenka siostry dwie
Trzeba wiedzieć, że są
Wierzyć w nie

Dzisiaj
Odnajdę
Odnajdę siebie samą
Dzisiaj
Na pewno wyjdę za mąż
Dzisiaj
Dzisiaj
Bo dzisiaj...

... łaj di di di baj baj
Wstaje świt
Taki
piękny to czas
Chce się żyć
I chce się wstać
Bo chce się żyć...
... łaj di di di baj baj
Szkoda dnia
To czego pragniesz
Najgoręcej chcesz
To tylko może
W taki dzień
Zdarzyć się

Otrząsa się
Z rosy bez
Chcę w taki dzień
Znaleźć cię
Obiecał mi
Poranek szczęście dziś
I szczęście dziś
Musi przyjść
Nie zmąci mej
Radości żaden cień
Wschodzące słońce
Śmieje się
Co za dzień!


Treścią utworu wyśpiewanego przez Filipinki jest tekst wiersza napisanego przez Jonasza Koftę, w którym przekazuje autor optymistycznie;
byśmy cieszyli się tym, co jest, bo życie ma się jedno i przynosi nam różne niespodzianki. Jonasz Kofta uważa, ze każdy dzień przynosi coś innego. Dostrzega piękno natury, które wprowadza w dobry nastrój.
Po dołączeniu tej piosenki do postu przez Teano/Adama/ domyślać się można , że przenika przez niego wielki optymizm i wielka chęć do życia , a swoimi odczuciami chce się podzielić z Elą, z którą czeka go „randka” w parku. Choć to jest grudzień; to piękny , słoneczny dzień i w duszy ich dwojga wiosna , bo „ poranek obiecał im szczęście dziś”.

Na wątku jazz wiele można się dowiedzieć o historii tego gatunku muzycznego jak i twórczości przykładowo o Joe Kingu Oliver liderze big bandu u którego swoją karierę muzyczną w zespole Creole Jazz Band rozpoczynał Louis Armstrong .
Ela często przybliżała sylwetki wielkich dam jazzu;
Elii Fiztgerald, Bille Holiday czy Niny Simone.
Nie zapominała o współczesnych przedstawicielach jazzu;
między innymi wielkiej i kontrowersyjnej damie Dianie Krall, czy pięknej i zmysłowej Norah- Johnes, złotej trąbce Chrisa Botti, saksofonisty , w którego wykonaniu można usłyszeć wiele wielkich muzycznych przebojów , a którym jest - Kenny G.
Ela pamięta o polskim jazzie. Często wątek przeplatają utwory współczesnych muzyków polskich;
Ewy Bem, Marii Jopek, Leszka Możdżera, Gaby…itd.
Dużo postów na wątku jazz gospodyni napisała o prekursorach tego gatunku muzycznego w Polsce.
Oczywiście najwięcej miejsca gospodyni poświęca biografii kreatora nowoczesnego jazzu Krzysztofowi Komedzie – jego bardzo ambitnym, ale i trudnym utworom w szalonych pięćdziesiątych i sześćdziesiątych latach,
oraz pierwszej swingującej osobie w polskim jazzie – Marii Koterbskiej zwanej ;
"piosenkarką wesołą jak swing”",

Bajkowe wirtualne flirtowanie między Teano , a Elą trwało i trwało .
Treść ich postów to głównie słowa wyrażane tekstem piosenek. On jak i ona krępowali się bezpośrednio- bez ogródek wyrażać swoje uczucia w postach.
Ela uszczęśliwiona optymizmem Adama , który wyraził swoje pozytywne odczucia zamieszczając utwór Filipinek –„Radość o poranku” odpowiedziała utworem Norh Jones „wschód słońca” – sunrise. Ona była bardziej odważna w swoich posunięciach ; czyniła wielkie kroki ku zachodowi w wirtualnym flirtowaniu, bo

teraz dobra noc
zarzuca znów swoją szatę na mnie
Och, i jeśli mam rację
To jedyny sposób
By mnie przywrócić
Hoo...
Tobie”


SUNRISE
Wschód słońca, wschód słońca
wygląda jak poranek w Twoich oczach
Lecz zegary od godzin wskazują 9:15

Wschód słońca, wschód słońca
Nie skusiłby nas nawet gdyby próbował
Bo popołudnie nadeszło już i minęło

I mówię "hoo"...
Tobie

Zaskoczenie, zaskoczenie
Nie mogłam znaleźć w Twoich oczach
Lecz jestem pewna, że było wypisane na mojej twarzy
Zaskoczenie, zaskoczenie
Coś, czego nigdy nie umiem ukryć
Kiedy zdaję sobie sprawę, że przeszliśmy przez kolejny dzień

I mówię "hoo"...
Tobie

Teraz dobra noc
zarzuca znów swoją szatę na mnie
Och, i jeśli mam rację
To jedyny sposób
By mnie przywrócić
Hoo...
Tobie


Ela jeszcze jednym utworem wirtualnie powiedziała do uszka Adamowi , że na miłość warto czekać wiek, bo to jest takie wielkie doznanie jak śpiewa Beata Kozidrak, że serce z kamienia zamienia się w najczulszy skarb.
PLAMA NA ŚCIANIE

Nienawiść to jest serca trwoga,
Gdy nie czuje nic
Odwaga, aby z tym jakoś żyć
Bo kiedy się zmienia serce z kamienia
W najczulszy skarb
To tak, jakby człowiek
Wychodząc z cienia,
Zobaczył blask

Otulam się różową kołdrą
Myślę o czym chcę
Co będzie jutro - chyba już wiem
Twoje i moje czasu powoje
Praca i sen
Ludzie, dla których nigdy nie będę
Taka, jak chcę

Kiedy się stanę plamą na ścianie
Nie myśl o mnie źle
Życie to tylko chwila, kochanie
Nie zatrzymasz jej
Kiedy już wszędzie mało mnie będzie
Musisz wiedzieć, że
By przeżyć taką chwilę warto czekać wiek

Kiedy się stanę plamą na ścianie
Nie myśl o mnie źle
Życie to tylko chwila, kochanie
Nie zatrzymasz jej
Kiedy już wszędzie mało mnie będzie
Musisz wiedzieć, że
By, by przeżyć taką chwilę warto czekać wiek

Kiedy już wszędzie mało mnie będzie
Musisz wiedzieć, że
By przeżyć tę chwilę warto czekać wiek

Z przesłaniem , że „ kamienne serce zamienia się w najczulszy skarb” Ewa szykuje się na „randkę” z Adamem w piękny słoneczny dzień tej zimy.
Nie umawiali się poprzez pocztę elektroniczną , ale doskonale znają przedział czasu swojego grafiku dnia .Wiedzą o której godzinie mogą spotkać się w realnym świecie.
O dziesiątej słońce bardzo grzało, pomimo to mróz trzymał mocno w ryzach śnieg między alejkami parku. Nasycili się swoim widokiem.

ps.
juro dalszy ciąg , a może coś Ty, albo Ty , albo Ty Lilu, Marbello, Cekinku napiszecie ?????
Nikt nie wie co drzemie w środku . a może na milość w tym wieku nie jest druga miłość, lecz jakaś forma sztuki.......romans...wirtualne fantazje
__________________

Większość obrazków i tekstów pochodzi z Internetu
Odpowiedź z Cytowaniem
  #19  
Nieprzeczytane 02-03-2017, 22:16
Lila's Avatar
Lila Lila jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Polska
Posty: 43 804
Domyślnie

Ja jestem gotowa urwać mu jaja, skoro tak paskudnie się zabawił,
bo już wiem o co kaman.
.....

Klimaty poczuł także gdzie indziej, acz jeśli chodzi o mnie,
nie nadawaliśmy na jednej fali.
Bo gdzież mnie, stojącej wiecznie na barykadzie z włosem rozwianym lub najeżonym,
zależnie od fryzury,
do takiego romantyzmu?

Ile to jeszcze do wiosny? Od dziś będę codziennie odliczać ,czy ktoś jest przeciw,ktoś się wstrzymuję ? Nie widzę ,a wiec odliczanie przeszło jednogłośnie.

Adam, Adam ...jak ty mnie qrna zaimponowałeś.
Nie sądziłam do tej pory,
że potrafisz z taką niecierpliwością czekać na wiosenkę,
by wąchać kwiatuszki - polskie nie chińskie,
i słuchać świergotu ptasząt.

Oj muszę się przespać z tą wiedzą.
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Depresja i uzależnienie AlicjaJJ Uzależnienia 15 20-08-2015 01:47
Hipercholesterolemia rodzinna: choroba rodzin, choroba pokoleń - komentarze danusiia Ogólny 0 04-10-2014 15:53
Miłość vs. Liebe: miłość polska różna od niemieckiej - komentarze 10.82.98.xxx Ogólny 0 09-12-2012 01:41
uzależnienie od komputera emka46 Uzależnienia 191 30-06-2011 11:40
Uzależnienie od jedzenia Basia. Uzależnienia 280 07-03-2010 16:57

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:26.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X