|
|||||||
| Wszystkie zwierzęta duże i małe Nasi podopieczni w domach i inne "co skaczą i fruwają" |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|||||||
| Wszystkie zwierzęta duże i małe Nasi podopieczni w domach i inne "co skaczą i fruwają" |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
#1
|
||||
|
||||
|
WILK jaki jest, każdy widzi...
![]() Wilk to drapieżnik, o którym wszyscy słyszeli, lecz niewielu miało okazję zobaczyć go na wolności. W Polsce jest zwierzęciem tak rzadkim, że objęto go ochroną gatunkową. Wilk uwielbia przestrzeń, zamieszkując głównie gęste lasy, tereny podmokłe, rozległe równiny oraz obszary wysokogórskie. Jest również przodkiem psa domowego, jednakże wykazuje się większą siłą, wytrzymałością, a także posiada bardziej wyostrzone i czułe zmysły. Niezwykłe jest także podglądanie tych zwierząt w ich naturalnym środowisku. Wilki prowadzą życie rodzinne i gromadzą się w stada. Wilcze stada, znane jako watahy, mogą składać się z kilkunastu osobników i zajmują przestrzeń od 100 do 300 km˛ - co odpowiada mniej więcej powierzchni jednej lub dwóch gmin w Polsce. W skład watahy wchodzi m.in.: samiec, nazywany basiorem, samica - wadera,oraz ich potomstwo z dwóch kolejnych miotów. Władzę w stadzie sprawuje najmocniejsza para dorosłych wilków, zwana parą alfa. Wszyscy członkowie stada mają swoje miejsce i role, a posłuszeństwo wobec przywódców jest normą. Co więcej, te dwa osobniki, czyli basior i wadera, łączą się w związek na całe życie i jako jedyne z całego stada mają prawo się rozmnażać. Pozostałe osobniki to przede wszystkim potomkowie pary rodzicielskiej, które dzięki sile swoich zębów ustalają między sobą swoją pozycję. Wadera rodzi młode w wykopanej przez siebie norze, wykrocie lub w skalnej szczelinie. Karmiąc je przez pierwszy miesiąc mlekiem i nadtrawionym mięsem. ![]() Wilki, tak samo jak psy, mają genialną zdolność komunikacji między sobą. Porozumiewają się za pomocą różnorodnych dźwięków, takich jak wycie, warczenie, skomlenie i popiskiwanie. Dodatkowo komunikują się poprzez odpowiednie ułożenie ciała. Zadowolony wilk sygnalizuje swój nastrój przez radosne machanie ogonem, a w uśmiechniętym pysku można zobaczyć wysunięty język. Gdy są zaniepokojone, stawiają uszy, a ich sierść jeży się na grzbiecie. Także, podobnie jak ludzie, wilki doświadczają strachu, co objawia się poprzez odpowiednie ułożenie, przytulanie uszu i ogona do ciała, a także kurczeniem się w kłębek. Te drapieżniki dzień spędzają w ukryciu, zaś na łowy wyruszają po zmierzchu. W poszukiwaniu zdobyczy przebiegają średnio 20 km w ciągu doby. Dużo? Otóż niezupełnie. Wilki w ciągu jednego dnia są w stanie pokonać dystans nawet 160 km. ![]() Latem na przykład żywi się lisami, zającami, a nawet ptakami, żabami i jaszczurkami. Zimą z kolei wraz ze swoim stadem poluje na jelenie i sarny, ale najczęściej jego ofiarą padają zwierzęta chore, stare, zranione lub osłabione. Nie pogardzi również padliną. Wilki nie odmawiają sobie również deserów - chętnie konsumują owoce i runo leśne. Wygłodniałe drapieżniki mogą podchodzić w pobliże ludzkich osad zwabione zapachem zwierząt hodowanych. Jeżeli bydło czy owce nie będą właściwie dopilnowane (zamknięte lub zabezpieczone) może się zdarzyć, że wilk je zaatakuje. Najprawdopodobniej temu właśnie faktowi, wilki zawdzięczają złą sławę. Należy jednak pamiętać, że wilk nigdy nie poluje dla przyjemności, a robi to jedynie z głodu i po to, by przeżyć. Samego człowieka zaś unika i kiedy tylko może, a najczęściej właśnie tak się dzieje, to schodzi mu z drogi. (za "Gazetą Lubuską")
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) Ostatnio edytowane przez Kaima : 15-01-2026 o 08:56. |
|
#2
|
||||
|
||||
|
Ciekawostki o wilku:
- Wilk jest bezpośrednim przodkiem psa. - Samiec alfa oraz samica alfa łączą się w parę zwykle na całe życie. - Wilki mają doskonały węch, potrafią wyczuć swoją ofiarę z odległości 2,5 km. - Wilki są daltonistami- rozpoznają głównie kolor szary, żółty i niebieski. - Wilki widzą lepiej w nocy, za dnia widzą gorzej niż ludzie. - Podczas polowania potrafi biec z prędkością do 50 - 60 km/h. - Wilcze wycie słyszą nawet z odległości 10 km. - Terytorium wilczej watahy wynosi od 90 - 400 km2, w Skandynawii nawet do 2 000 km2. - Wokół wilczej nory wyznacza się strefę ochronną (500 m) w okresie 01.04.-15.07. - Penetrując swoje terytorium potrafią dziennie przebyć dystans nawet do 20 km. Podobieństwo wilka do psa - jak rozróżnić? Na pierwszy rzut oka trop wilka i psa może wyglądać podobnie. W praktyce jednak te różnice są dość wyraźne. ![]() Trop wilka jest bardziej wydłużony i zwarty. Pazury są ułożone prosto do przodu, a linia łącząca wewnętrzne krawędzie opuszek palców często tworzy regularny kształt litery „X”. Trop psa ma zwykle kształt bardziej okrągły. Opuszki palców są rozstawione szerzej, pazury ułożone pod różnym kątem, a linia łącząca opuszki daje kształt przypominający „U”. Ponadto, wilki często idą w jednym śladzie (single file) i stawiają łapy w ślady poprzedników - dzięki temu trop może wyglądać, jakby przeszedł tylko jeden osobnik. Dopiero na rozstajach dróg, gdy osobniki rozchodzą się i sprawdzają kierunki, można zobaczyć więcej odcisków i oszacować liczbę. To naturalna strategia oszczędzania energii i zachowania dyskrecji. W myśliwskim żargonie... Myśliwi na oczy wilka mówią lampy. Wietrznik to nos wilka, latarnia - łeb wilka, polano - ogon wilka, kłańce - zęby, jazgot to po prostu wilcze ujadanie. Wataha to oczywiście rodzina wilcza, wadera - samica, a basior - dorosły samiec. Z kolei dużego, starego wilka nazywają kobylarzem.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#3
|
||||
|
||||
|
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#4
|
||||
|
||||
![]()
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#5
|
||||
|
||||
|
Po mrozach i śniegach przyszedł czas na odwilż w Bieszczadach. Leśnicy z Nadleśnictwa Baligród ostrzegają przed spotkaniem z niedźwiedziami, które wybudziły się ze snu.
![]() Co zrobić w przypadku spotkania niedźwiedzia? Przede wszystkim, jak podkreśla Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie (RDOŚ), najważniejsze jest zachowanie spokoju. Panika może sprowokować zwierzę do ataku. „Przede wszystkim nie należy panikować i nie zbliżać się do niedźwiedzia!” – apelują eksperci z RDOŚ. Jeśli zauważymy niedźwiedzia z daleka, nie krzyczmy i nie wykonujmy gwałtownych ruchów. Jeśli zwierzę nie jest świadome naszej obecności, należy wycofać się cicho i powoli, obserwując jednocześnie jego reakcję. Unikajmy bezpośredniego kontaktu wzrokowego, który dla zwierząt jest sygnałem agresji. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku spotkania młodych niedźwiedzi. „Jeśli spotkasz młodego ciekawskiego niedźwiedzia, pamiętaj, że jego matka prawdopodobne jest w pobliżu. Zawróć i opuść miejsce drogą, którą przyszedłeś” – radzi RDOŚ. Matka niedźwiedzica, broniąc swoje młode, może być szczególnie niebezpieczna. W takiej sytuacji najlepiej jest oddalić się jak najszybciej, nie prowokując zwierzęcia. Jeśli niedźwiedź zaczyna się zbliżać, należy pozostać na swoim miejscu i odzywać się spokojnym głosem. „Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierząt to sygnał agresji). Jeśli niedźwiedź się zbliża, pozostań na swoim miejscu i odzywaj się spokojnym głosem. Jeśli się zatrzyma - zwiększ dystans wycofując się powoli. Postaraj się zejść mu z drogi. Być może tylko tego oczekuje” – informuje RDOŚ. Wycofywanie się powinno być powolne i ostrożne, aby nie sprowokować zwierzęcia do ataku. W sytuacji, gdy niedźwiedź jest rozdrażniony i wydaje się gotowy do ataku, najważniejsze jest zasygnalizowanie mu swoich pokojowych intencji. „Jeśli niedźwiedź jest rozdrażniony, może zaatakować, należy jak najszybciej zasygnalizować mu swoje pokojowe intencje. Mów głośno, nie rób żadnych gwałtownych gestów. Opuść miejsce spokojnie, nigdy nie biegnij! Szarżujący niedźwiedź często chce tylko przestraszyć intruza, wycofa się zanim dojdzie do bezpośredniego kontaktu. Fizyczne ataki są rzadkością” – podaje RDOŚ. Bieganie może sprowokować niedźwiedzia do pościgu, dlatego należy unikać tego za wszelką cenę. Jeśli wszystkie inne metody zawiodą i dojdzie do bezpośredniego ataku, należy spróbować odwrócić uwagę niedźwiedzia, rzucając przed siebie jakiś przedmiot, np. plecak lub kurtkę. Jeśli to nie pomoże, jedynym wyjściem może być udawanie martwego. „Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot (plecak, kurtkę, coś znacznego)” – radzi RDOŚ. Autor - Agnieszka Przystaś
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6
|
||||
|
||||
|
Nietypowe spotkanie w Leśnictwie Kania na Pomorzu Zachodnim. Dwa młode rysie spotkał podleśniczy Piotr Nowak, kiedy zwierzęta wygrzewały się na słońcu na drodze przy lesie.
![]() Osobniki na zdjęciu to pierwsze młode rysi reintrodukowanych na tamtych terenach przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. Ryś euroazjatycki jest największym dziko żyjącym kotem w Polsce i jednocześnie jednym z najrzadszych drapieżników. Najliczniejsze populacje występują w Karpatach oraz w północno-wschodniej części kraju, głównie w Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej i Augustowskiej. Rysie preferują rozległe, spokojne kompleksy leśne, gdzie mają dobre warunki do polowania i ukrycia się przed człowiekiem. Czy ryś jest groźny dla człowieka? Ryś jest zwierzęciem skrytym i niezwykle ostrożnym. Kontakty z ludźmi należą do rzadkości, ponieważ drapieżnik ten unika obecności człowieka. W naturalnych warunkach nie stanowi zagrożenia dla ludzi, a przypadki agresji są praktycznie nieznane. Nawet podczas niespodziewanego spotkania ryś zazwyczaj szybko się oddala. Autor: Danuta Pałęga
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#7
|
||||
|
||||
|
Dzisiaj podano w telewizji, że te dwa młode rysie straciły matkę i nie wiadomo, czy dadzą radę same przeżyć.
![]()
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#8
|
||||
|
||||
|
Jan Chryzostom...
Jan Chryzostom Pasek był XVII-wiecznym polskim szlachcicem, autorem słynnych Pamiętników, które stanowią cenny zapis obyczajowości i języka epoki. Jesienią w ogrodach pałacu w Łazienkach Królewskich zamieszkał borsuk. Zwierzę najprawdopodobniej przywędrowało do parku znad Wisły. Łazienki Królewskie leżą w pobliżu rzeki i stanowią ważny korytarz migracyjny dla wielu gatunków. Borsuk mógł przemieszczać się wzdłuż jej koryta, a następnie Kanałem Piaseczyńskim dotrzeć do ogrodów pałacowych. Nowy lokator nie musiał samodzielnie budować schronienia — zastał gotową norę wykopaną wcześniej przez lisy. Dokładna lokalizacja nie jest ujawniana, aby zapewnić zwierzęciu spokój. Choć w Łazienkach wcześniej obserwowano już kuny i łasice, pojawienie się borsuka jest pierwszym takim przypadkiem. Zdaniem specjalistów świadczy to o wysokiej bioróżnorodności terenu i ważnej funkcji ekologicznej, jaką pełni park. Borsuk jest największym przedstawicielem rodziny łasicowatych w Polsce. To zwierzę wszystkożerne — jego głównym pokarmem są dżdżownice, lecz chętnie zjada także owoce, grzyby czy drobne ssaki. W ciągu jednej nocy potrafi spożyć nawet ponad 200 dżdżownic. Borsuki prowadzą życie rodzinne i są zwierzętami towarzyskimi. Ich rozbudowane nory, przekazywane z pokolenia na pokolenie, mogą służyć przez kilkadziesiąt lat. Zazwyczaj mają kilka wejść połączonych siecią podziemnych korytarzy. Zimą borsuki zapadają w sen zimowy, choć nie jest on całkowicie ciągły — podczas cieplejszych dni mogą opuszczać swoje kryjówki i wychodzić na powierzchnię. ![]() Borsuk w stołecznym parku wzbudził sensację w mediach społecznościowych. Z tego powodu władze Łazienek Królewskich zorganizowały w sieci głosowanie, które pozwoliło wyłonić nowe imię dla czarno-białego ssaka. Wśród finalnych propozycji znajdował się: Borys, Henio i Jan Chryzostom w Pasek. Ta ostatnia przypadła do gustu wielbicielom dzikich zwierząt najbardziej. Imię zobowiązuje… Skoro już mamy Jana Chryzostoma, to może czas na "Pamiętniki borsuka z Łazienek"?
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#9
|
||||
|
||||
|
Nietypowy gość
W nocy z 17./18. lutego w miejscowości Kierszek pod Warszawą zgłoszono błąkającego się chorego rysia. Na wezwanie odpowiedziała "Fundacja Kopytka z Nadzieją", która zajmuje się pomocą zwierzętom leśnym i gospodarskim. Po przyjeździe wolontariuszy okazało się, że to nie ryś, lecz egzotyczny kot z Afryki – serwal sawannowy. ![]() Według relacji wolontariuszy zwierzę wyglądało na zdrowe i w dobrej kondycji. Próba zabezpieczenia serwala zakończyła się jednak niepowodzeniem. "Oddano niecelny strzał z broni Palmera, po czym serwal uciekł" - relacjonuje Fundacja. Przez ponad godzinę prowadzono intensywne poszukiwania w terenie. Nie udało się go odnaleźć, a każde kolejne godziny na mrozie mogą pogarszać sytuację zwierzęcia. Wolontariusze zwracają uwagę, że serwal nie jest przystosowany do polskiej zimy. Niskie temperatury i brak odpowiedniej okrywy włosowej sprzyjają wychłodzeniu, a utrudniony dostęp do pożywienia zwiększa ryzyko śmierci. Zwierzę najprawdopodobniej uciekło z prywatnej hodowli. " Serwal sawannowy to mieszkaniec afrykańskich stepów, którego smukła sylwetka i długie nogi umożliwiają polowanie w wysokiej trawie i zwinne unikanie drapieżników. Choć jest stosunkowo małym przedstawicielem kotowatych, to mistrz polowania na gryzonie, ptaki i drobne ssaki, przez co pełni ważną rolę w utrzymaniu równowagi w ekosystemie. ![]() Długość ciała serwala waha się od 59 do 92 cm, natomiast długość ogona wynosi od 20 do 38 cm. Masa ciała dorosłych osobników waha się od 7 do 13,5 kg, przy czym samce są zwykle większe i cięższe od samic. Serwal afrykański jest mięsożercą, którego dieta obejmuje przede wszystkim gryzonie, zające, wiewiórki, drobne ptaki, ryby, małe gady, płazy oraz owady. Polowanie serwala odbywa się niemal wyłącznie z ziemi, a jego długie nogi i sprawność fizyczna pozwalają na wykonywanie imponujących skoków z wykorzystaniem wszystkich czterech kończyn w celu schwytania ofiary. Czas godów serwala nie przypada na żadną konkretną porę roku. Ciąża trwa od 67 do 77 dni i z jednego miotu rodzi się zwykle 1–5 młodych o masie około 250 gramów każde. Młode przychodzą na świat w opuszczonych norach lub szczelinach skalnych, co zapewnia im ochronę przed drapieżnikami.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#10
|
||||
|
||||
|
Wilk nie jest zagrożeniem...
"W ostatnich miesiącach w mediach nasila się fala przekazów sugerujących, że dzikie zwierzęta – w szczególności wilki – stanowią narastający problem społeczny i gospodarczy" – twierdzi Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. W przytaczanych przez nią artykułach pojawiają się takie sformułowania, jak "narastające incydenty", "coraz śmielsze wilki" i "ataki w pobliżu domów". Jak przekonuje Pracownia, jest tylko jeden problem – nie ma to żadnego poparcia w danych. Eksperci z prośrodowiskowej organizacji przyjrzeli się oficjalnym danym naukowym i statystykom instytucji państwowych. Pokazują one zupełnie inny obraz. W rzeczywistości liczba szkód powodowanych przez dzikie, chronione zwierzęta - w tym wilki - od lat utrzymuje się na stabilnym poziomie. O żadnej tendencji wzrostowej nie ma mowy. "Doniesienia o atakach wilków często opierają się na nieprecyzyjnych pojęciach, w których do jednej kategorii zalicza się także samo zaobserwowanie zwierzęcia – co nie jest zdarzeniem konfliktowym. Część informacji jest całkowicie fałszywa, jak doniesienia o atakach wilków na ludzi z 2025 r." – wyjaśnia Pracownia. Co więcej, często publikacje tego typu nie podają nawet okresu, charakteru zdarzeń ani definicji samego "incydentu". To wszystko pokazuje, że problemem nie są wilki, ale dezinformacja. "Wilk nie jest zagrożeniem dla człowieka. Zagrożeniem jest dezinformacja, która może prowadzić do decyzji szkodliwych dla przyrody i lokalnych społeczności. Dlatego tak ważne jest, by media w tym temacie opierały się na danych i konsultacjach z ekspertami" – tłumaczy Sylwia Szczutkowska, ekspertka Pracowni. O tym, że nie obserwuje się wzrostu liczby szkód powodowanych przez wilki, informowali w ostatnich miesiącach przedstawiciele m.in. Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i dyrekcji regionalnych oraz Główny Konserwator Przyrody. Zapewnienia takie padały również w Sejmie. Co prawda, faktycznie odnotowuje się wzrost wypłacanych odszkodowań, ale wynika to z inflacji i wzrostu cen inwentarza, a nie z większej liczby zdarzeń. Warto również odnotować, że w 2024 r. wydano 98 zgód na odstrzał wilków. Ostatecznie zabito jednak 20 osobników. Fakt, że wydawane przez GDOŚ zgody na odstrzał nie są wykorzystywane, również pokazuje więc, że narracja o "narastających incydentach" jest mocno przesadzona. Eksperci zajmujący się ekologią wilka podkreślają przy tym, że stabilne grupy rodzinne rzadko powodują szkody w hodowli. Ryzyko konfliktów zwiększa jednak ich rozbijanie poprzez odstrzały. Zamiast tego powinno postawić się więc na skuteczną prewencję, czyli np. psy pasterskie i odpowiednie zabezpieczenia stad. Pracownia wyjaśnia też, że wilki nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Jak tłumaczy, badania jednoznacznie wskazują, że unikają one kontaktu z człowiekiem, a głównym czynnikiem kształtującym ich zachowanie jest… strach przed ludźmi. "W Polsce nie odnotowano potwierdzonych ataków dziko żyjących wilków na ludzi od czasów II wojny światowej" – podkreśla organizacja. W ciągu dekady populacja wilka w Europie wzrosła o 58 proc. (do ponad 30 tys.). W 31 z 34 przeanalizowanych krajów ich populacja rosła, a zmalała tylko w trzech. Wilki mają również pozytywny wpływ na gospodarkę. Na przykład w związku z tym, że "kontrolują" populację dzikich jeleni, na drogach dochodzi do mniejszej liczby wypadków, a jelenie wyrządzają mniej szkód w uprawach leśnych. Wilki ułatwiają też naturalną sukcesję i rozwój wielu gatunków drzew, przyczyniają się do wzrostu różnorodności owadów, małych ssaków oraz ptaków. Mimo to Unia Europejska osłabiła przed rokiem status ochrony wilków. Do tego coraz częściej słychać postulaty, by je odstrzeliwać, bo jest już ich za dużo. Z powodu kryzysu klimatycznego i kryzysu bioróżnorodności naszym celem powinno być zadbanie o to, by ekosystemy były jak najbardziej kompletne i odporne. A ekosystemy z dużymi drapieżnikami są dużo bardziej odporne niż bez nich. Potrzebne jest zrozumienie, że jeżeli wilki pojawią się w lesie, to nie ma w tym nic złego. To po prostu oznaka, że mają tam odpowiednie warunki. Trudność ze zrozumieniem tego jest związana z tym, że ludzie nie są przyzwyczajeni do obecności wilków. Dlatego gdy je dostrzegają, od razu pojawiają się strach i panika". Bez zdrowego ekosystemu nie będziemy mieć czystej wody, odporności na powodzie ani odpornego rolnictwa, które zużywa duże ilości pestycydów i nawozów chemicznych. W Hiszpanii czasem nie zbierają pomarańczy, które gniją na drzewach, bo nikomu to się nie opłaca – taniej jest sprowadzić je z Chile. To właśnie jest głównym problemem rolników w Europie, a nie wilki czy niedźwiedzie. Zwłaszcza, że rolnicy za straty związane z drapieżnikami dostają rekompensaty. (Dla "Wirtualnej Polski" - Szymon Bujalski)
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) Ostatnio edytowane przez Kaima : 21-02-2026 o 09:00. |
|
#11
|
||||
|
||||
|
Dziki w Warszawie
Dziki w Warszawie to już prawdziwa plaga. Jeszcze kilkanaście lat temu spacer po warszawskich parkach i skwerach nie kojarzył się z setkami kilogramów dzikiego zwierza przemierzającego ulice o zmierzchu. Dziś dziki to realny i coraz bardziej powszechny widok: dzik przebiegający przez Aleje Ujazdowskie, stado przemieszczające się wzdłuż Wisły, samotna locha z młodymi na Grochowie. Dziki, przyzwyczajone do obecności człowieka, tracą naturalny lęk i coraz śmielej podchodzą pod domy. Statystyki i obserwacje przyrodników potwierdzają — dzików w Warszawie jest coraz więcej, a populacja w rejonach miejskich i podmiejskich regularnie rośnie (locha może mieć po dwa-trzy mioty w roku). Niedawno, dzięki badaniu z kamerą termowizyjną, potwierdzono obecność 3 tysięcy dzików w granicach Warszawy. To efekt kilku czynników: - coraz większej ilości terenów zielonych w mieście. Dziki w Warszawie szukają nowych terytoriów. - dostępności pożywienia (zarówno naturalnego, jak i po ludziach). Resztki jedzenia są dla dzika jak restauracja na wynos. Dosłownie opanowują harmonogram wywożenia odpadów, by się do nich dobrać. - braku naturalnych drapieżników w środowisku miejskim. Dzik to zwierzę bardzo niebezpieczne. Niestety, coraz więcej osób o tym zapomina. Dziki nam spowszedniały. Znany youtuber robi sobie z nimi selfie i przegania je miotłą, podchodzi do nich z dzieckiem. Kolejne osoby chwalą się na TikToku jak karmią dziki niczym gołębie. A tymczasem dzik to maszyna do zabijania. Spotkanie z dzikiem może się nagle skończyć tragedią. Tym bardziej, że locha z młodymi warchlakami, może nagle zaatakować. Dorosły samiec dzika może ważyć nawet 150–200 kg. Posiada mocne i ostre kły – zwane szablami – które służą zarówno do walki, jak i do rozgrzebywania gleby w poszukiwaniu pożywienia. A rozpędzony dzik wyskoczy nawet na metr w górę. Wyobraźcie sobie, że ten rozpędzony pocisk trafi was kłami w tętnicę udową albo inne wrażliwe miejsce... Jeśli już znajdziemy się w sytuacji, kiedy zwierzę zaczyna biec w naszą stronę, wystarczy zejść mu z drogi. Dziki nie są zwrotne. Żeby zawrócić, muszą zahamować i dopiero zmienić kierunek biegu. W ten sposób można zyskać przewagę, by ratować się ucieczką - wyjaśniają Lasy Państwowe co zrobić gdy dzik zaatakuje. Źródło: Lasy Państwowe / Radio ZET / Policja / WWF Polska
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#12
|
||||
|
||||
|
Zderzenie z sarną
Kolizje z udziałem leśnej zwierzyny stanowią codzienność na polskich drogach, zwłaszcza w okolicach rozległych kompleksów leśnych oraz terenów wiejskich. Podobne incydenty zazwyczaj prowadzą do poważnych uszkodzeń pojazdów i wymuszają wezwanie profesjonalnych służb ratunkowych. Czasami jednak kierowcy biorący udział w wypadku podejmują kompletnie nieszablonowe kroki, kierując się nagłym impulsem oraz ogromną potrzebą ratowania poszkodowanego. Podróżująca do pracy 45-letnia mieszkanka powiatu krapkowickiego uderzyła w sarnę, która wtargnęła wprost pod koła jej samochodu. Kierująca wysiadła z auta i sprawdziła stan ofiary. Zwierzę żyło i starało się podnieść z asfaltu. Kobieta poczuła głębokie współczucie dla rannej sarny. Sytuację utrudniał jednak pośpiech, ponieważ śpieszyła się do pracy i nie miała czasu na oczekiwanie na przyjazd radiowozu. Podjęła więc decyzję o własnoręcznym włożeniu potrąconej sarny do wnętrza auta. Ostrożnie położyła dzikie zwierzę na fotelu pasażera i dokładnie otuliła je ciepłym materiałem. W drodze do zakładu pracy z nietypowym towarzyszem na przednim siedzeniu zawiadomiła służby, wyznaczając funkcjonariuszom dokładną lokalizację docelowego spotkania. Mundurowi ze Strzelec Opolskich dotarli na miejsce i ujrzeli niecodzienny widok. Patrol błyskawicznie wezwał lekarza weterynarii, który fachowo zbadał potrąconego ssaka. Diagnoza specjalisty na szczęście wykluczyła u sarny wystąpienie poważnych uszkodzeń ciała. Konsekwencje przewożenia dzikiego zwierzęcia w pojeździe Należy podkreślić, że transportowanie dzikich zwierząt w kabinie samochodu stwarza ogromne zagrożenie, o czym całkowicie zapomniała sprawczyni porannego zamieszania. Zatrzymana 45-latka wytłumaczyła swój błąd silnym stresem i całkowitym brakiem chłodnej kalkulacji w tamtym momencie. Kobieta otrzymała od policjantów oficjalne pouczenie i złożyła obietnicę unikania podobnych zachowań. (Eska Regiony)
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#13
|
||||
|
||||
|
Biały łoś w Kampinosie
W samym sercu Kampinoskiego Parku Narodowego pojawił się młody łoś, który wygląda, jakby właśnie wyszedł z kart Narni. Jego niemal śnieżnobiała sierść kontrastuje z ciemnymi, bystrymi oczami, tworząc wrażenie istoty z innego świata. ![]() Choć na pierwszy rzut oka może przypominać albinosa, w rzeczywistości prezentuje on formę leucyzmu – rzadkiej anomalii genetycznej. Leucyzm powoduje częściową utratę pigmentu w sierści, jednak – w odróżnieniu od albinizmu – nie obejmuje oczu. To właśnie one stanowią kluczową różnicę: ciemne, wyraźne oczy młodego łosia świadczą o prawidłowym funkcjonowaniu wzroku i większej odporności na światło słoneczne. Leucyzm sprawia, że charakterystyczna, ciemna sylwetka łosia przybiera odcienie od jasnokremowych po niemal śnieżnobiałe. Choć tak jasne umaszczenie może utrudniać zwierzęciu ukrycie się w naturalnym środowisku, w bezpiecznych warunkach Kampinoskiego Parku Narodowego młody osobnik radzi sobie dobrze. Leucystyczny łoś staje się tym samym kolejnym symbolem bogactwa i różnorodności biologicznej tego obszaru. Pracownicy parku przypominają jednak, że nawet tak wyjątkowe spotkanie nie powinno skłaniać do zbliżania się do dzikiego zwierzęcia. Jeśli turyści natrafią na młodego łosia na szlaku, powinni zachować bezpieczny dystans, nie płoszyć go i nie próbować podejść bliżej. Pozwólmy mu spokojnie dorastać w naturalnym środowisku. (Jędrzej Cichocki "Nasze Miasto")
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#14
|
||||
|
||||
![]() Wszystkim, którym leży na sercu dobro naszych dzikich "braci mniejszych" życzę spokojnych i zdrowych świąt, z radością w sercu i nadzieją, na wszystko, co najlepsze.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#15
|
||||
|
||||
|
Żbik europejski
W bieszczadzkich lasach kamera zarejestrowała zwierzę tak skryte, że większość ludzi nigdy nie ma szans zobaczyć go w naturalnym środowisku. "Udało się sfilmować bieszczadzkiego żbika" – poinformowano na profilu Lasów Państwowych. ![]() Żbik europejski należy do najbardziej skrytych ssaków drapieżnych występujących w Europie. Prowadzi głównie nocny tryb życia, unika kontaktu z człowiekiem i przebywa w rozległych, gęstych kompleksach leśnych, gdzie jego obecność jest niezwykle trudna do wykrycia. W Polsce spotkania z tym gatunkiem należą do rzadkości, a potwierdzone obserwacje i nagrania pochodzą głównie z terenów Karpat i Bieszczad. Kazimierz Nóżka, leśniczy z Nadleśnictwa Baligród umieścił na FB nagranie na którym widać żbika, przechadzającego się po lesie o poranku. Żbik zainteresował się jamą w pniu potężnego drzewa. Widać, jak zagląda do środka, by po chwili zniknąć we wnętrzu. Po kilku chwilach bieszczadzki żbik znów pojawia się w kadrze, by załatwić żbicze potrzeby i ruszyć dalej w las. ![]() Żbik europejski (Felis silvestris silvestris) jest w Polsce gatunkiem ściśle chronionym, co oznacza najwyższy poziom ochrony przewidziany w krajowych przepisach dotyczących przyrody. Obejmuje to zarówno zakaz jego umyślnego zabijania, chwytania i przetrzymywania, jak i niszczenia siedlisk, które są kluczowe dla jego przetrwania. Ochrona ta wynika z faktu, że żbik jest gatunkiem rzadkim, o ograniczonym i rozproszonym występowaniu, a dodatkowym zagrożeniem pozostaje krzyżowanie się z kotem domowym, które może prowadzić do zaniku genetycznie czystych populacji. Długość ciała (bez ogona) wynosi ok.60 cm, długość ogona ok.30 cm; masa ciała samic ok.4 kg, samców 6 kg. Sierść gęsta i długa jest barwy żółtawoszarej w ciemne pręgi. Powyżej opuszek, na tylnych kończynach czarne plamy. Żbiki żywią się: ptakami, rybami, żabami, małymi ssakami, w tym gryzoniami, młodymi sarnami, jeleniami i jagniętami, czasem polują też na owady. W Polsce żbik występuje głównie w dużych kompleksach leśnych południowej części kraju, gdzie presja człowieka jest mniejsza, jednak nawet tam jego obecność jest trudna do potwierdzenia bez specjalistycznych badań. Status ochronny ma na celu zabezpieczenie zarówno samego gatunku, jak i jego naturalnych siedlisk, które są niezbędne dla utrzymania stabilnej populacji.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#16
|
||||
|
||||
|
Łosie w kurorcie
Spotkania z łosiami w powiecie puckim nie zdarzają się codziennie, ale też nie należą do specjalnych rzadkości. Najczęściej te zwierzęta wielkości krowy lub konia spotkać można w okolicach Mieroszyna i Jastrzębiej Góry. Ostatnio odwiedziły Władysławowo. ![]() Mniej więcej w okolicach restauracji McDonald's we Władysławowie dwa zwierzęta skierowały się w stronę Zatoki Puckiej. Nie niepokojone weszły do wody i powędrowały wzdłuż brzegu w kierunku Helu. Jednak długo tu nie przebywały, bo po drodze odwiedziły Chałupy, skąd skierowały się w stronę Kuźnicy. Łosie, z racji swoich rozmiarów (mogą ważyć ok. 700 kg) są z natury spokojne i mało płochliwe. Ale nie warto ryzykować podchodzenia do nich. O przyjaznym nastawieniu raczej nie można mówić, ale nie jest to też zwierzę którego powinniśmy się obawiać podczas spotkania w lesie - mówi Zdobysław Czarnowski, leśnik z leśnictwa Podrąbiona. - Stwarzają wrażenie ospałego zwierzęcia, jednak nie zalecałbym zbytniego zbliżania się do nich. Tak jak u każdego innego dziko żyjącego zwierzęcia nie możemy przewidzieć do końca jego reakcji.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#17
|
||||
|
||||
|
Cytat:
schronisko Rysianka i tam opowiadali nam, że w niedalekiej odległości, w lesie, umieszczona jest ukryta kamera, która zarejestrowała polujące rysie. Długie lata rysie nie dały się podejść obserwatorom, dopiero kamera potwierdziła ich obecność na tych terenach. A to artykuł z 2019 r.: "Rysie dały się podpatrzyć przez kamery w Beskidach. "To prawdziwy ewenement" Rysie, rzadkie drapieżniki w polskich górach, uchwyciła wideopułapka umieszczona w Beskidzie Żywieckim przez przyrodników ze Stowarzyszenia dla Natury "Wilk" z podbielskiej Twardorzeczki. Kamera zarejestrowała samicę z młodymi. Nagranie umieszczono w internecie. - W 2019 r., po raz pierwszy zarejestrowaliśmy kotkę z czterema młodymi. To prawdziwy ewenement, ponieważ dotychczas najczęściej obserwowaliśmy kotki z jednym lub dwoma kociętami, a rzadko z trzema. Rysica z czterema młodymi jest wytrawnym łowcą, co widać po doskonałej kondycji wszystkich jej kociąt – podali przyrodnicy." "Rysie są ssakami drapieżnymi z rodziny kotowatych. Robert Mysłajek ze Stowarzyszenia Wilk szacuje, że w części Karpat, które znajdują się w województwie śląskim, tych drapieżników może być już ok. 25, a populacja nie maleje." https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/...iwy-ewenement/ W artykule jest film z tej kamery. Rysiowa mama (klik) A tak wygląda schronisko na hali Rysiance ![]() ![]()
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.” – Maya Angelou |
|
#18
|
||||
|
||||
|
Lulko, niesamowite nocne sceny z życia rysiów. Nie wiem, co zrobiłabym, gdybym nagle zobaczyła coś takiego na żywo... piękne.
Ciekawa jestem, co stało się z dwoma młodziakami, o których pisałam wcześniej.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#19
|
||||
|
||||
|
Weszłam na stronę leśnictwa Kania i znalazłam informację:
"Jak udało nam się ustalić, młode mają po ok. 8 miesięcy i są potomstwem rysi pochodzących z programu reintrodukcji w woj. zachodniopomorskim. Są już w stanie samodzielnie polować, ale nawołują matkę, z którą pożegnają się w okresie godów - ten przypada na luty/marzec." Jest więc nadzieja, że przeżyły.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#20
|
||||
|
||||
|
Cytat:
W schronisku Rysianka pamiętam, że opowiadali nam, jak oglądali te sceny z kamerki, to były takie emocje, że najlepszy film się chowa Cytat:
__________________
„Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.” – Maya Angelou |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Inne pokolenie - bliskie czy różne? Warsztat o komunikacji międzypokoleniowej | Katarzyna Leoniewska | Zaproszenia | 0 | 08-05-2014 15:27 |
| Spotkania informacyjne | pm24 | Zaproszenia | 0 | 17-12-2010 00:53 |
| Wakacje ze zwierzętami - komentarze | gucia | Ogólny | 23 | 20-03-2010 08:56 |
| Dolnośląskie spotkania | hebra | dolnośląskie | 499 | 13-08-2009 18:55 |
| Nasze spotkania | szekla | Łódź | 71 | 17-04-2009 21:37 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|