menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Styl życia > Wszystkie zwierzęta duże i małe
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Wszystkie zwierzęta duże i małe Nasi podopieczni w domach i inne "co skaczą i fruwają"

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #4661  
Nieprzeczytane 19-01-2024, 22:21
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4662  
Nieprzeczytane 27-01-2024, 07:58
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4663  
Nieprzeczytane 02-02-2024, 16:17
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4664  
Nieprzeczytane 12-02-2024, 15:38
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

To tylko pies

To tylko pies,
tak mówisz, tylko pies…
A ja ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza.

Barbara Borzymowska
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4665  
Nieprzeczytane 20-02-2024, 08:05
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Dlaczego pies gryzie smycz?

Wychodząc na spacer, często spotykamy się z sytuacją, gdy pies gryzie smycz.
Psy nie potrafią mówić, dlatego komunikują się z nami na inne sposoby. Wszystko, co musimy zrobić, to prawidłowo odczytać wysyłane nam przez nie sygnały.



Psy gryzą swoją smycz z wielu powodów. Jednym z najczęstszych jest jednak strach. Zwierzęta właśnie w przypływie silnych, negatywnych emocji stają się agresywne.
Być może nasz pies boi się jakiegoś miejsca, w którym kiedyś zdarzyło się coś nieprzyjemnego? Udzielanie psu wsparcia podczas trudnych sytuacji może pomóc w rozładowaniu stresu, a tym samym pokaże psu, że traktowanie smyczy jako gryzaka nie jest jedynym rozwiązaniem.

Jak w takim razie pomóc naszym czworonogom? Musimy bacznie obserwować ich podczas wędrówki. Kiedy zauważymy, że zmienia się ich zachowanie, powinniśmy przeanalizować, co wzbudziło ich niepokój.

Pamiętajmy, że jeśli nasz pies nie czuje się bezpiecznie w konkretnym miejscu, nie musimy go tam zabierać. W końcu to nasze zadanie, aby zapewnić mu jak największy komfort nie tylko w domu, ale również poza nim.

Stres to niejedyny powód, przez który pies gryzie smycz. Okazuje się, że my również możemy mieć na to wpływ. Zwierzak często przez nieodpowiednie zachowanie zwraca na siebie naszą uwagę.
Wychodzimy z założenia, że spacer jest przede wszystkim dla psa. Odłóżmy telefon, nie spieszmy się, dajmy swojemu psu czas na węszenie, kopanie dołków czy pogoń za liściem. Zaangażujmy się w spacer, obserwujmy, wspierajmy i podążajmy.
( Za "Świat Zwierząt")
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4666  
Nieprzeczytane 23-02-2024, 20:34
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Przeżyły na Antarktydzie
Antarktyda to jedno z najmniej przyjaznych do życia miejsc na Ziemi. Nic więc dziwnego, że są tam w stanie przeżyć jedynie te gatunki zwierząt, które przez lata potrafiły przystosować się do ekstremalnie trudnych warunków. Stawić czoła okrutnie mroźnym temperaturom musiało również 15 psów, które porzucili na tym kontynencie japońscy badacze.
Był luty 1958 r. Japońscy badacze arktyczni wyruszyli na ekspedycję lodołamaczem Soya. Ich celem była Antarktyda, gdzie mieli zmienić swoich kolegów w bazie Showa. Na miejscu panowały jednak ekstremalnie niebezpieczne warunki pogodowe. Z tego powodu badacze byli zmuszeni zrezygnować ze swojej misji.
Ekipa, która znajdowała się na miejscu, postanowiła ewakuować się helikopterem. Napotkali jednak na problem. Z bazy nie byli w stanie wywieźć 15 psów rasy husky sachaliński. Postanowili zostawić je z tygodniowym zapasem karmy. Zgodnie z planem mieli po nie wrócić po tym czasie. Niestety ostatecznie nie udało im się tego zrobić.
Psy zostały przez nich przypięte łańcuchami. Ośmiu udało się zerwać i ruszyć w głąb lądu w poszukiwaniu jedzenia. Siedem pozostałych nie miało tyle szczęścia i zmarło. Pozostawione przez ludzi husky polowały głównie na pingwiny i foki. Ponadto żywiły się odchodami własnymi i innych zwierząt.
Mijały miesiące, a kolejne psy umierały przez panujące na Antarktydzie warunki. Niektóre ginęły w walce z tamtejszymi zwierzętami. Inne odchodziły w tragicznych okolicznościach, topiąc się w lodowatej wodzie. Od momentu ewakuacji badaczy minął niemal rok. Po tym czasie postanowili wrócić, nie mając jednak nadziei na to, że którykolwiek husky zdołał przeżyć. Chcieli pochować swoich towarzyszy.
Gdy badacze dotarli na miejsce, znaleźli ciała siedmiu psów. Byli zaskoczeni faktem, że ośmiu z ich towarzyszy zdołało zerwać się z łańcuchów i uciec. Jeszcze większy szok przeżyli, gdy ich oczom ukazali się Jiro i Taro — dwaj psi bracia, którzy zdołali przeżyć w okrutnie ciężkich warunkach. Do tej pory nie wiadomo, jak udało im się przetrwać.
Taro i Jiro stali się symbolami wytrwałości i odwagi. Co ciekawe oba husky pozostały na Antarktydzie, gdzie służyły w kolejnych misjach. Młodszy z nich Jiro zmarł w 1960 r. Taro z kolei został później przewieziony na Uniwersytet Hokkaido w Sapporo. Tam zmarł 10 lat po swoim psim bracie.



Psy doczekały się pomników w swojej ojczyźnie. Na podstawie ich historii powstały filmy: "Antarktyda" z 1983 r. oraz "Przygoda na Antarktydzie" z 2006 r. Stworzono także monety i znaczki pocztowe z ich podobiznami.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4667  
Nieprzeczytane 29-02-2024, 21:57
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4668  
Nieprzeczytane 12-03-2024, 11:46
Grażka53 Grażka53 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: Feb 2018
Miasto: Katowice, Śląsk, Polska
Posty: 229
Domyślnie

Psy, podobnie jak koty to wspaniali przyjaciele. Żadna inna istota nie kocha tak bezinteresownie. Uważam, że opieka nad zwierzętami to ogromna odpowiedzialność, dlatego warto czytać takie artykuły jak ten https://plpetlover.pl/jak-dbac-o-zdr...-u-psa-i-kota/, aby wiedzieć jak dbać o swoich pupilów.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4669  
Nieprzeczytane 19-03-2024, 20:04
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Pamięci Bambosza...

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4670  
Nieprzeczytane 19-03-2024, 21:09
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 55 990
Domyślnie

Wspaniały wątek! Dziękuję Kaimo za opisy nad opieką Psa i nad czuwaniem nad jego zdrowiem, nad psychiką... całą resztę opieki omalże mam za sobą. Straciłam moje maleństwo, zakochała się w młodej Pani.. jest jej lepiej, wiem, ma olbrzymi plac do biegania, jest w domu kilka osób... nie babcia.
Pozdrawiam....
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4671  
Nieprzeczytane 20-03-2024, 07:33
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Ninko, dziękuję za pochwały na temat wątku. To nie jest mój wątek, ale piszę tu, bo lubię zwierzęta. Nigdy nie miałam swojego psa. Owszem w dzieciństwie bawiłam się z psami podwórkowymi, które zawsze były "pod ręką". Teraz idąc ulicą i spotykając pieska na smyczy, zawsze się do niego uśmiecham. Od kilku lat mam kota i sto kłopotów z nim, ale pociech 200.
Ninko, szkoda, że nie masz już swojej psinki. Wiem, że byłaś z nią bardzo związana. Ale to rozsądna decyzja. Odwiedzacie się wzajemnie, prawda?
Mój znajomy rozstał się 2 dni temu ze swoim psem, 17-letnim Bamboszem. Starość + nowotwór = cierpienie. Zdecydował się skrócić mu męczarnię, ale nie zdążył. Po południu miał przyjechać weterynarz, a Bambosz odszedł rano z głową na stopach pana - tak jakby chciał uwolnić go od ciężaru decyzji o odebraniu życia.
Ninko, dzisiaj Dzień Szczęścia - życzę największego!
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4672  
Nieprzeczytane 20-03-2024, 10:31
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 55 990
Domyślnie

Kaimo, z jaką radością czytam Twój wpis - DZIĘKUJ!
Zalałam się łzami czytają o Twoim znajomym... nie wiem czy bym nie odeszła razem z moim skarbem... Bardzo kocham moje maleństwo... dlatego nie chcę już aby ją przywoziła... mała nawet nie chciała wody się napić... czekała na Mirusię... a mnie serce rwało się na strzępy. Przygarnęłam ją jak ważyła 11 deko... nie muszę pisać Ci ile nocy nie spałam, karmiłam ją nawet w nocy, oczywiście mleczkiem od weta.. przez 4 lata zawsze była przy mnie, ze mną! Nagle, przy sklepie, trzymałam ją oczywiście w ramionach podeszła pani, zaczęła ją głaskać, całować, zachwycać się ( ale, każdy napotkany człowiek ją podziwiał ) pomogła mi pani przynieść zakupy do domu... od tamtej pory często nas odwiedzała i wyłącznie sunią się interesowała... zaprosiła nas do siebie, piękna willa, plac, ogrodzone, zadbane.. sunia całą niedzielę bawiła się z jej synem, studentem... i tak się zaczęło.... zachorowałam, lezałam z gorączką, pani ją zaprosiła do siebie na dwa dni... zaczeła się tęsknota.... teraz już nie chcę aby ją przywoziła... mała leży i patrzy w drzwi - czeka! Serce mi pęka z żalu ale, kocham to maleństwo całym sercem... niech nie tęskni, nie cierpi... niech będzie tam, gdzie jej dobrze!
Przepraszam Kaimo... nabazgrałam za dużo...
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4673  
Nieprzeczytane 20-03-2024, 18:25
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Ninko, rozumiem Cię i głęboko współczuję. Rozstanie z sunią świadczy o Twojej miłości do niej. Małej będzie tam lepiej, a Tobie, no cóż, zostały wspomnienia. I, o ironio losu, duuużo czasu na wspominanie...

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4674  
Nieprzeczytane 21-03-2024, 10:21
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 55 990
Domyślnie

Witam i dziękuję za te kilka słów.
Odnoszę wrażenie, że moja sunia nigdy nie miała serca do człowieka tylko do wygody...tam ma wygodę.. pani nie ma cały dień, pracuje od rana do wieczora, mała urzęduje z Jej synem... wieczorem rzuca się w ramiona nowej pani - właścicielki...
Pozdrawiam Kaimo ...
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4675  
Nieprzeczytane 21-03-2024, 16:55
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Ojej, Ninko, to przykre, co piszesz... Nie wiem, co odpowiedzieć. Jeszcze bardziej Ci współczuję.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4676  
Nieprzeczytane 21-03-2024, 18:10
barteczek's Avatar
barteczek barteczek jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2010
Miasto: Małopolska
Posty: 55 990
Domyślnie

Pozdrawiam i dziękuję za bycie tutaj!
__________________
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4677  
Nieprzeczytane 30-03-2024, 18:00
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Życzę Wam, Kochani, aby te Święta Wielkanocne wniosły do waszych serc wiosenną radość i ciepło, pogodę ducha, spokój i nadzieję. Życzę wiele przyjemności z obcowania z naszymi czworonożnymi przyjaciółmi.

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4678  
Nieprzeczytane 14-04-2024, 13:38
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4679  
Nieprzeczytane 25-04-2024, 16:38
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Babeszjoza, zwana inaczej piroplazmozą, to choroba pasożytnicza wywołana przez pierwotniaki Babesia canis. Pasożyty te dostają się do krwiobiegu psa po ugryzieniu zakażonego przez nie kleszcza, a następnie przenikają do krwinek czerwonych. Szybko namnażają się w ich wnętrzu, powodując ich rozerwanie, co skutkuje anemią. Babeszjoza uszkadza także nerki i wątrobę zwierzaka, może również wywołać zaburzenia krążenia i żółtaczkę. Nieleczona babeszjoza u psa może doprowadzić do śmierci zwierzęcia.

__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4680  
Nieprzeczytane 25-04-2024, 21:54
Kaima's Avatar
Kaima Kaima jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: Mazowsze
Posty: 19 173
Domyślnie

Pies ze wstążką.



Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to uroczy dodatek. Kolorowa wstążka na smyczy lub obroży psa ma jednak o wiele głębsze znaczenie. To nie tylko element ozdobny, ale przede wszystkim komunikat ostrzegawczy. Psy z takim oznaczeniem wymagają specjalnego podejścia.

Każdy, kto kocha zwierzęta, powinien pamiętać o granicach. Właściciele psów doskonale zdają sobie z tego sprawę. Niektórzy z mijanych na spacerze przechodniów, widząc uroczego psa, bez namysłu wyciągają dłoń, aby go pogłaskać. Często zapominają, że pozory mogą mylić, a niewinny gest może prowadzić do nieprzyjemnych sytuacji - nawet tragedii.
Ocenianie charakteru zwierzęcia na podstawie jego wyglądu jest niemożliwe. Co więcej, nie każdy właściciel chce, aby obcy spoufalali się z jego pupilem. Zawsze warto więc zapytać o zgodę na pogłaskanie psa. Czasem "ostrzeżenie" jest jednak widoczne z daleka. Ostatnio na popularności zyskuje pewien międzynarodowy symbol.

Żółta wstążka przypięta do obroży lub smyczy psa nie jest tylko ozdobą. To oznaczenie psów, które "wymagają więcej przestrzeni" - jak wyjaśniają twórcy inicjatywy The Yellow Dog Project. Kolorowa wstążka ma informować wszystkich wokół, że psa nie można dotykać, a inne psy nie powinny się do niego zbliżać.
Zakaz głaskania może mieć wiele przyczyn. Czasem jest to ostrzeżenie, ponieważ pies może być agresywny wobec obcych. Innym razem jest to prośba. Pies może być chory, w trakcie rehabilitacji, może potrzebować rekonwalescencji po operacji, być w trakcie treningu lub uczyć się, jak ufać ludziom i innym zwierzętom.

Jakie znaczenie mają inne kolory wstążek?
Twórcy inicjatywy chcieliby, aby żółta wstążka stała się symbolem rozpoznawalnym na całym świecie. W związku z tym pojawiają się kolejne oznaczenia. Zielona wstążka oznacza przyjaznego psa, który lubi kontakt ze wszystkimi. Biała - psa niewidomego lub głuchego, a czerwona - bardzo agresywnego. Niebieska jest natomiast oznaczeniem psa wykonującego różne obowiązki.

Co należy podkreślić, niezależnie od symboli, zawsze warto zachować ostrożność i zdrowy rozsądek. Głaskanie psa bez uprzedzenia to zawsze zły pomysł.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska)
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Dla tych co kochają psy cz.III Basia. Wszystkie zwierzęta duże i małe 503 24-12-2009 22:41
Francuski łącznik, czyli psy górą za 399 Euro Stalin Wszystkie zwierzęta duże i małe 2 05-11-2009 09:03
Dla tych co kochają psy cz.II Kundzia Wszystkie zwierzęta duże i małe 524 25-05-2009 14:19
Dla tych co kochają psy Kundzia Wszystkie zwierzęta duże i małe 545 16-11-2008 16:34
Jakich mężczyzn kochają Polki? - komentarze Mar-Basia Ogólny 10 09-07-2008 08:22

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 08:00.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.