|
|||||||
| Wszystkie zwierzęta duże i małe Nasi podopieczni w domach i inne "co skaczą i fruwają" |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|||||||
| Wszystkie zwierzęta duże i małe Nasi podopieczni w domach i inne "co skaczą i fruwają" |
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
#6701
|
|||
|
|||
|
Kaimo,książka ,,Nie jestem Bogiem''jest w bibliotekach.Proponowaną przez Ciebie pozycję zarezerwowałam .Mlłego dnia dla Wszej trójki.
|
|
#6702
|
||||
|
||||
|
Koko, mieszkam w małym miasteczku i mamy tylko jedną bibliotekę. Byłam dzisiaj, niestety, nie mają tej książki. Zapytam jeszcze w zaprzyjaźnionych szkolnych bibliotekach, ale jeśli nie będzie, to nie ma problemu - kupię.
Pozdrawiam !
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6703
|
|||
|
|||
|
Kaimo, kota Alfiego już mam. Na razie jestem przygnębiona wyczynami młodych...Dobrego dnia Tobie i kotełkom.
|
|
#6704
|
||||
|
||||
|
Mruczące muzy literatury
Bywały pupilami, inspiracją, a niekiedy milczącymi obserwatorami zmagań z brakiem weny. Koty zajmowały szczególne miejsce w życiu znanych pisarzy. Mruczący towarzysze od wieków pojawiają się na obrzeżach wielkiej literatury: zaglądają do gabinetów pisarzy, przemykają przez ich wspomnienia, a czasem niespodziewanie trafiają na karty książek. Dla jednych autorów byli ukochanymi pupilami, dla innych – niemal równoprawnymi mieszkańcami literackiego świata. Wielkim miłośnikiem kotów był Ernest Hemingway. ![]() W 1935 roku laureat Nagrody Nobla otrzymał od kapitana statku białego zwierzaka z polidaktylią – wrodzoną cechą polegającą na występowaniu dodatkowych palców. Kot o imieniu Snow White na pokładzie pełnił funkcję myszołapa i swoistego talizmanu przynoszącego szczęście. Dziś dawna posiadłość Hemingwaya w Key West na Florydzie, działająca jako Ernest Hemingway Home & Museum, jest domem dla niemal 60 kotów – wszystkie noszą gen odpowiedzialny za polidaktylię. Ich charakterystyczne łapy, przypominające małe rękawiczki, stanowią swoisty symbol domu pisarza. Zwierzęta swobodnie poruszają się po terenie dawnej rezydencji, a ich obecność stała się częścią dziedzictwa tego miejsca – niemal równie rozpoznawalną jak zachowane pamiątki po autorze „Starego człowieka i morza”. W polskiej literaturze trudno o kota, który zrobiłby większą karierę niż Iwan Konwicki. Kocur trafił do rodziny pisarza na prośbę jego córek, Ani i Marii. Konwiccy otrzymali go od Marii Iwaszkiewicz, córki Jarosława Iwaszkiewicza, która miała wówczas kocięta do oddania. W ten oto sposób do Warszawy trafił trzymiesięczny, szary, pręgowany dachowiec – początkowo nazywany Wanią, później Iwanem. Został stałym bywalcem środowiska artystycznego. O jego względy zabiegali Dygat i Holoubek. W stanie wojennym regularnie dostawał zagraniczne paczki ze smakołykami. Przez 18 lat był pełnoprawnym członkiem rodziny Konwickich, a pisarz uczynił z niego jedną z najbardziej wyrazistych postaci swojej prywatnej mitologii. ![]() Mruczący towarzysz pisarza został bohaterem „Kalendarza i klepsydry”, który komentował rzeczywistość, krótko trzymając domowników. W rozmowach ze znajomymi twórca „Małej apokalipsy” z humorem opisywał zachowanie charakternego pupila, nazywając go m.in. „krwawym despotą”, „rozwydrzonym bydlakiem” i „egocentrycznym chamem”. Po latach kot znów trafił do literackiego świata. W 2019 roku ukazała się książka „Iwan Konwicki, z domu Iwaszkiewicz”, w której kultowe teksty pisarza zilustrowała jego małżonka Danuta. Genealogię Iwana zrekonstruowała zaś prawnuczka Iwaszkiewicza, Ludwika Włodek, która odkryła, że ojcem czworonoga był półdziki kocur należący do sąsiadów Iwaszkiewiczów, matką zaś – drobna czarna kotka Jagusia. Do miłośników kotów należał też Mark Twain. W pewnym momencie w swoim domu miał aż 19 czworonogów, którym zwykł nadawać finezyjne imiona. Znana anegdota z życia pisarza dotyczy pupila o imieniu Bambino, który pierwotnie należał do córki Twaina, Clary. Kiedy zwierzę zaginęło, pisarz wykorzystał swoje najpotężniejsze narzędzie – pióro – aby pomóc w jego odnalezieniu. Satyryk opublikował w nowojorskiej prasie ogłoszenie z obietnicą nagrody w wysokości 5 dolarów i szczegółowym opisem czworonoga. ![]() Inny kot, Sour Mash, zapisał się w pamięci Twaina jako wyjątkowa osobowość o ogromnej niezależności. Właśnie ta kocia cecha była dla pisarza szczególnie fascynująca. Nieprzypadkowo koty tak często pojawiały się w jego tekstach i wspomnieniach. Choć Twain komentował ich zachowanie z właściwym sobie humorem, za żartami zdawał się kryć autentyczny podziw. c.d.n.
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6705
|
||||
|
||||
|
Mruczące muzy literatury cz.2.
Swego rodzaju kocie uniwersum stworzył T.S. Eliot, który uczynił koty bohaterami własnej poezji. W 1939 roku ukazał się „Old Possum’s Book of Practical Cats”, zbiór 14 żartobliwych wierszy, w których autor stworzył galerię niezwykłych futrzastych postaci. To właśnie ten tom posłużył za kanwę musicalu „Koty” Andrew Lloyda Webbera. ![]() Zwierzęta te interesowały pisarza jako stworzenia obdarzone tajemniczą aurą. W jego wierszach otrzymały więc nie tylko imiona, ale też własne ambicje i sekrety. Z literackiej zabawy narodziła się z czasem jedna z najsłynniejszych kocich marek w kulturze popularnej. Musical „Koty” sprawił, że czworonożni bohaterowie Eliota – między innymi Macavity czy Grizabella – zaczęły żyć własnym scenicznym życiem. Dla francuskiej pisarki Sidonie-Gabrielle Colette koty były nie tylko towarzyszami codzienności, ale stałym elementem życia, który nierzadko przenikał do jej twórczości. ![]() Obserwowała je z uwagą, ceniąc ich indywidualność. Colette nie traktowała zwierząt przesadnie sentymentalnie – dostrzegała w nich niezależne istoty, które potrafią obdarzyć człowieka zaufaniem i miłością pod warunkiem, że ten szanuje ich granice i zapewnia mu spokojną przestrzeń. Odzwierciedlenie owej fascynacji stanowiła jedna z jej najsłynniejszych powieści – wydana w 1933 roku „La Chatte”. Na kartach książki opisała relację mężczyzny z rasową kotką kartuską, która zaczyna być dla niego ważniejsza niż związek z żoną. Szczególne miejsce w życiu innej legendy literatury, Virginii Woolf, zajmowała kotka Sibyl. Pojawia się ona w korespondencji i zapiskach autorki „Pani Dalloway” związanych z codziennym życiem, które dzieliła z mężem Leonardem w angielskiej wiosce Rodmell. ![]() Koty były nieodłączną częścią wiejskiego azylu, do którego Woolf uciekała od londyńskiego zgiełku i gdzie powstawały fragmenty jej najważniejszych dzieł. Sibyl nie stała się jednak literacką bohaterką na miarę kotów T.S. Eliota czy Tadeusza Konwickiego. Była elementem intymnego świata pisarki, który znamy z jej dzienników oraz wspomnień osób z otoczenia Woolf. Zwierzęta – podobnie jak specyficzny rytm wiejskiego życia – były dlań pretekstem do refleksji nad wolnością, samotnością i granicami ludzkiego poznania. (PAP Life)iwo/ag/
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6706
|
||||
|
||||
|
Hej, Koko! Zamówiłam "Chyba nie jestem...", ale mam jeszcze chrapkę na "Iwana Konwickiego z domu Iwaszkiewicz", o którym wyżej.
Przyjemnego popołudnia! P.S. Czy masz własne kociołki, czy tylko lubisz "na sucho"?
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6707
|
|||
|
|||
|
Dobry wieczór.Kaimo ogromnie się cieszę ,że udało Ci się
zamówić ,,Chyba nie jestem Bogiem'' Koty bardziej niż lubię .Teraz na ,,sucho''.W życiu miałam cztery: Bambo, Psotka,Grymas i Kacper( odszedł od nas 1.V.2000 r( był z nami 17 lat).Każdy był inny.Ogólnie charaktery i charakterki. Se rdeczności dla Ciebie i przytulaski dla,, czterołapych'' PS.P.Dalloway i Konwickiego będę poszukiwać. Ostatnio edytowane przez koka : 08-10-2026 o 20:22. |
|
#6708
|
||||
|
||||
|
Hej, Koko! Ja też pochodzę z rodziny kotolubnych. W rodzinnym wiejskim domu były kocice, hołubione i pieszczone , ale to były bardzo odległe czasy. Potem długo nie było nic, aż 7 lat temu odważyłam się na rudego Curka. Chwilę potem wokół bloku zaczęło wałęsać się duże czarno-białe kocisko. Wynosiłam mu resztki po Curku, potem już całe porcje, a on w końcu wprowadził się. I teraz nami rządzi... Charakterne są obydwa, mądre i zmyślne - żeby tylko nauczyły się żyć w zgodzie.
![]() Przyjemnego popołudnia!
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6709
|
|||
|
|||
|
Witaj,Kaimko! Mama moja była kociolubna,a ja z siostrą to odzieczyłyśmy.Tata lubił ,ale z lekkim dystansem do tych zwierzątek. Polecane przez Ciebie pozycje są w mojej bibliotece.W kolejce jestem na 4 miejscu.Trochę to potrwa.
Serdecznie Ciebie pozdrawiam i miziaczki dla kotełków. |
|
#6710
|
||||
|
||||
|
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
|
#6711
|
|||
|
|||
|
Pozdrowienia odwzajemniam.Kotki mają b.oryginalne imiona.Wszystkiego dobrego!
|
|
#6712
|
||||
|
||||
|
__________________
W życiu bywają noce i bywają dnie powszednie, a czasami bywają też niedziele. (Maria Dąbrowska) |
![]() |
Podobne wątki
|
||||
| Wątek | Autor wątku | Senior Cafe | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| ktoś wygrał z tym "Prominentem" i odzyskał kasę? | konris | Zarządzanie finansami | 2 | 25-09-2012 12:34 |
| Czy ktoś tu kocha koty? Część II. | weronika1 | Wszystkie zwierzęta duże i małe | 500 | 06-05-2010 22:57 |
| Czy ktoś tu kocha koty? | GracekristGold | Wszystkie zwierzęta duże i małe | 547 | 06-05-2010 20:06 |
| Wątek fotograficzny - "Czy znasz swój kraj ?" częśc XIV | ignesja | Podróże, turystyka | 527 | 22-04-2010 23:19 |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten wątek |
|
|