senior.pl - aktywni w każdym wieku



Wróć   Klub Senior Cafe > Rodzina, bliscy > Miłość, przyjaźń, związki, samotność
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Zamknięty Temat
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #481  
Nieprzeczytane 29-09-2008, 00:33
Mar-Basia's Avatar
Mar-Basia Mar-Basia jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jul 2008
Miasto: Europa
Posty: 25 791
Domyślnie

Cytat:
Napisał aga27
Mija dokładnie rok od mojego odwołanego ślubu.Przeszłam totalną metamoffozę.Ale dziś był cięzki dzień.A raczej chodzi o dziwne wspomnienia.Pierwszy raz od tego czasu obejrzałam nasze zdjęcia.Ta osoba z nich obok mnie jest obca i totalnie wyalienowana.Nie wiem co łączy ludzi kiedy są młodzi i nie widzą świata poza sobą a potem przechodzą koło siebie i się nie znają.Do tej pory była stagnacja nikt na mnie nie podziałał ale przedwczoraj ktoś przypadkowo wpadł mi w oko.Ucieszyłam się bo pomyślałam że już cos ze mną jest nie tak.Choć tak naprawde myslę że cos napewno ze mna jest nie tak.Tylko co ??? Nie potrafię nazwać swoich uczuć i nie wiem co mysleć o życiu .jeszcze niedawno nie chciałam żyć ale BARDZO KOCHAM moich rodziców i nie odebrałabym sobie życia ale czasami wydaje mi sie że nie ma juz osób podobnych do mnie z zasadami , czułych i rodzinnych.czemu tak jest....

Moja droga, podziekuj Panu Bogu, albo komu chcesz, ze do slubu nie doszlo. Palec Bozy. Napewno w odpowiednim czasie znajdziesz osobe, z ktora ulozysz sobie zycie. Z drugiej strony, jezeli mogde Ci cos poradzic - nie szukaj w drugiej osobie odzwierciedlenia Ciebie. Bierz ludzi z ich zaletami i przymykaj oko na wady. Nie ma "zywych" idealow - moze tylko w romansach!
__________________
1Zawsze znajdzie sie ktos, kto cie skrytykuje (Gabriel Garcia Marquez).
2.Nigdy sie nie tlumacz - przyjaciele tego nie potrzebuja, a WROGOWIE I tak nie uwierza (Marc Twain)








  #482  
Nieprzeczytane 29-09-2008, 07:45
aga27 aga27 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: woj.podlaskie
Posty: 34
Domyślnie

Drogie senioritki.
Ja nie siedzę w domu .Pisałam tu o swoich dokonaniach (nauczyłam sie nurkowac a zawsze się bałam , marzyłam mieć krótkie włosy wiec ściełam je , założyłam własną firmę i co tydzień spotykam się z młodymi bo je maluje i nie rusza mnie to ) Ale nie robiłam nic na siłę tzn nie leciałam na zywe mięso tzn chodzi mi o faceta bo wiem że nie chce być ot tak z kimś.Chciałam by coś zaiskrzyło.I to sie stało.Przewaliłam cała szafę ubrań żeby wyglądac nastepnego dnia jak na randce mimo iż szłam tylko do kościoła.Na samą myśl ten fakt smakuje mi jak moja ulubiona potrawaSama do siebie uśmiecham się i jestem bardzo spokojna.Ogólnie zyje mi sie wyśmienicie tylko czasami mimo tłumów w pracy które przyjmuje chce się przytulic do kogos bliskiego tymbardziej że mam bardzo daleko rodziców i widze się z nimi dwa , trzy razy do roku.
  #483  
Nieprzeczytane 29-09-2008, 07:54
aga27 aga27 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Oct 2007
Miasto: woj.podlaskie
Posty: 34
Domyślnie

Mój podstawowy problem to samotnośc w tłumie??? Znacie te uczucie .Między Wami czuję się mniej samotna niż z klientkami.Mimo iz mam bardzo dobry kontakt z nimi.Ale to ja wysłuchuje ich problemów , tęsknot i porażek .Albo przepełnione miłością pytają a co u mnie? A u mnie SUPER tylko że jestem same i one że musi być mi ciężko.Wmawiaja mi cos czego nie ma ale nie wchodze w konwersację bo to moja polityka zawodowa.Rozmawiam o strojach i sprawach różnych ale nie o moim życiu i uczuciach.Ja wybrałam sobie taki styl życia żę nic na siłę A ONE NIE MOGA SIE NADZIWIC JAK TAKA DZIEWCZYNA JEST SAMA Ale na szczęscie wiem że nie jestem sama -jestem jaka jestem i o całe szczęscie jest ten blog .To jeden z niewielu który ma wartości i ludzi przepełnionych doświadczeniem życiowym które jest skarbnicą wiedzy i umiejętności.
Pozdrawiam Was wszystkich .Pamietam ile siły i wiary w jutro dałyście mi .dzieki Wam wiem że musiałam to przejść ale przezyłam i TRZYMAM SIE CAŁKIEM NIEZLE
  #484  
Nieprzeczytane 03-10-2008, 15:45
munia70 munia70 jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Oct 2008
Posty: 34
Domyślnie

Witam Was serdecznie! Nie uważam, że korzystnie z forum jest efektem samotności, choć rzeczywiście i tak może się zdarzyć. Mnie do tej strony zachęcił mój syn, który stwierdził, że przy okazji pogawędek z ciekawymi ludźmi nauczę się lepiej korzystać z komputera Twierdzi, że nawet będąc babcią powinnam iść z duchem czasu i rozwijać się jak najwięcej w różnych dziedzinach życia. Co ja bym zrobiła bez tych moich pociech. Bardzo się cieszę, że mogę z Wami porozmawiać i powymieniać się doświadczeniami czy poglądami W wolnych chwilach na pewno postaram się uczestniczyć w pogaduszkach. Pozdrawiam..
  #485  
Nieprzeczytane 27-11-2008, 20:54
kokosima kokosima jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Posty: 9
Domyślnie

zycie seniora-singla w małym mieście:ogl adanie słupów ogłoszeniowych,czy nie ma jakiegoś koncertu godnego seniora,odczytu czy innego wydarzenia towarzyskiego.Wprawdzie mam koleżanki, ale one mają rodziny na miejscu i w związku z tym jeszcze wiele obowiązk ów,których ja już nie mam.Acha, zostaje mi jeszcze raz w tygodniu spotkanie na Uniwersytecie Trzeciego Wieku.Nawet pichcić[gotować]nie ma komu.Chyba że przyjadą dzieci, co jest rzadkim szczęściem.Początki były straszne, ale pomału do tej samotności zaczynam przywykać i boję się abym za bardzo jej nie polubiła[/i]
  #486  
Nieprzeczytane 28-11-2008, 13:59
Babcia Iwa's Avatar
Babcia Iwa Babcia Iwa jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Jun 2008
Miasto: Wrocław
Posty: 1 139
Domyślnie

Nie jesteś sama w tej sytuacji. Ja również nie umiałam sobie poradzić kiedy mój syn się na mnie obraził. Wnuki przychodża 1 raz w tygodniu w sobotę i to nie zawsze.Przestałam wygotowywać przysmaki tj pierożki ruskie, gołąbki - bo nie ma kto ich jeść. Ja jestem na diecie, wnuczka też. Mój syn jest wszystkożerny, ale nie przychodzi. I dobrze. Już się przyzwyczaiłam. Więcej czasu poświęcam znajomym, pracy dodatkowej no i WAM. Nie ma co się załamywać, nasz wiek ta ma.
__________________
Nie rób drugiemu co tobie nie miłe.
  #487  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 00:47
alinap alinap jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Aug 2007
Miasto: Legnica,Polska
Posty: 51
Domyślnie

Jestem pięć lat jak dzieci się wyprowadziły. początek był taki,że pojawiły się wszystkie choroby, bolały stawy i oczywiście problemy natury psychicznej. Pojawił się "syndrom pustego gniazda" poznałam jego znaczenie po przeczytaniu artykułu w gazecie i wszystko pasowało do mnie. A także poradzenie sobie przez dzieci z moim częstym gotowaniem dla nich, bo dla mnie nie było po co. Jednak najgorsze było to ,że wszystkie koleżanki po wyprowadzce dzieci na swoje płakały a ja poczułam spokój ,wolność,(czułam się wyrodną matką) mimo ,że u nas było wszystko ok, nie kłóciliśmy się, kocham wnusia i moją córke ,zięc jest dla mnie wyrozumiały i nie było scysji. Jednak te wyrzuty sumienia,że mnie jest tak dobrze mało nie doprowadziły do depresji. Czas mija ,nauczyłam się nie być pasożytem i żyć własnym życiem co wpłynęło pozytywnie na moją córkę ,która ciągle miała wyrzuty sumienia,że mnie zostawiła samą, gotować albo i nie zaczęłam dla siebie albo na życzenie dzieci, na wizyty wnuczka jestem otwarta i wymyślam coś aby się nie nudził bo ma 9 lat a to wiadomo co ich interesuje (ale można przekazać im wspomnienia z dzieciństwa , zabawy lub zachęcić a może to nazywa się "zmusić" do pomocy).Koleżamki zrobiły się bardziej szczere i okazało się ,że są zmęczone ale nie mają odwagi powiedzieć o tym swoim dzieciom dla,których są opiekunką do dzieci , sprzątaczką, praczką i gotowaczką. Padają na twarz ale dzieci muszą żyć lepiej niż my prawda? Dla dzieci staram się nie być ciężarem, jednak jeśli coś potrzeba to oni dla mnie a ja dla nich slużymy pomocą.A wnusiu lubi jak mu coś wyjaśniam z komputerem a ja oczywiście staram się i chcę nadążyć. No ale też nie przesadzm. Czerpię przyjemności z życia a przynajmniej próbuję.
  #488  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 06:34
aannaa235's Avatar
aannaa235 aannaa235 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Małopolska
Posty: 4 639
Domyślnie

A ja już wiele przeszłam w swoim życiu: syndrom pustego gniazda jak córka wyjechała za granicę, potem śmierć męża i 10 lat byłam sama, wtedy byłam czynna zawodowo i doszłam do siebie. Teraz mam wspaniałego męża, ale niestety mieszkam daleko od stron rodzinnych. Bardzo tęsknię za synem i Jego rodziną i bardzo brakuje mi bliższych i dalszych znajomych, niestety takie jest życie,,,coś za coś
  #489  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 13:30
zochna's Avatar
zochna zochna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: warmińsko mazurskie
Posty: 1 889
Domyślnie witam miło...

Czytając te ostatnie posty poczułam, że ogarnął mnie smutek. Tylko z jakiego powodu?

Kolejny raz uświadomiłam sobie, że jestem tutaj (w tym czasie, na ziemi) nie za karę. To ja mogę i potrafię jedynie zaspokoić swoje potrzeby i sprawić, że każdy dzień jest wyzwaniem, przygodą, przyjemnością czy zupełnie czymś odwrotnym!

Dlatego robię wszystko i tak, że chociaż czasami bardzo zmęczona, jednak jestem wciąż chętna, żądna wrażeń i nowych wyzwań.
A dzieci, wnuczka? Jak bardzo pragną, potrzebują czy chcą, zawsze znajdą drogę do domu, do mnie...

Bywanie tutaj, jest jedną z moich przygód. Jeżeli nie mogę przez zbyt długi czas zajrzeć tutaj, tęsknię...

Pozdrawiam, nie jesteśmy sami!!!
Jesteśmy jeszcze w miarę sprawni i... nie skazani na pomoc lub opiekowanie się nami przez innych.
I... to jest 'na dzisiaj' jedno z największych MOICH szczęść!!!
  #490  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 13:35
Pani Slowikowa Pani Slowikowa jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: May 2007
Posty: 7 086
Domyślnie

Cytat:
Napisał zochna
Czytając te ostatnie posty poczułam, że ogarnął mnie smutek. Tylko z jakiego powodu?

Kolejny raz uświadomiłam sobie, że jestem tutaj (w tym czasie, na ziemi) nie za karę. To ja mogę i potrafię jedynie zaspokoić swoje potrzeby i sprawić, że każdy dzień jest wyzwaniem, przygodą, przyjemnością czy zupełnie czymś odwrotnym!

Dlatego robię wszystko i tak, że chociaż czasami bardzo zmęczona, jednak jestem wciąż chętna, żądna wrażeń i nowych wyzwań.
A dzieci, wnuczka? Jak bardzo pragną, potrzebują czy chcą, zawsze znajdą drogę do domu, do mnie...

Bywanie tutaj, jest jedną z moich przygód. Jeżeli nie mogę przez zbyt długi czas zajrzeć tutaj, tęsknię...

Pozdrawiam, nie jesteśmy sami!!!
Jesteśmy jeszcze w miarę sprawni i... nie skazani na pomoc lub opiekowanie się nami przez innych.
I... to jest 'na dzisiaj' jedno z największych MOICH szczęść!!!


Hej Zosiu!!! Czuje tak jak ty Ja mysle ze jestem jeszcze mloda i wszystko dla mnie jest przygoda!!
  #491  
Nieprzeczytane 29-11-2008, 14:22
zochna's Avatar
zochna zochna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: warmińsko mazurskie
Posty: 1 889
Uśmiech

Cytat:
Napisał Pani Slowikowa
Hej Zosiu!!! Czuje tak jak ty Ja mysle ze jestem jeszcze mloda i wszystko dla mnie jest przygoda!!
...ja - nie "myślę, że jestem młoda" - walczę o takie samopoczucie, czuję się młodo, pomimo docierających do mnie czasami komunikatów typu 'stara baba' itp.
  #492  
Nieprzeczytane 06-12-2008, 19:04
granny's Avatar
granny granny jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Miasto: śląsk
Posty: 1 832
Domyślnie jak się czujemy?

Jesteśmy tu bo czujemy się samotni? Może tak, może szukamy nowych wyzwań, bo zawsze warto ich szukac. Z jednym nie mogę się zgodzic. Nie jesteśmy młode a czy musimy? Dlaczego nie mogę czuc się tak jak się czuję? Czy tylko młodośc to stan wymarzony? Mogę byc zadowolona z chwili obecnej mimo, że wiele z Was spostrzega samotnośc jako pewną dolegliwośc. Mam w tej chwili czas dla siebie, mogę pomyślec wyłącznie o sobie nie stale o innych i przedkładac ich dobro nad swoje. Jeśli tęsknię do bliskich staram się z nimi zobaczyc, ale nie muszę znosic trudów wychowywania wnucząt. Mam je od święta. Niech rodzice doświadczają tych trudów, są młodsi o te 30 lat i moje doświadczenia przyjmują jako przestarzałe, niedzisiejsze. Czy zatem nie należy się z tym pogodzic i cieszyc się tym, co się ma. Cieszę się, że mogę pogadac z ludzmi wyłacznie dla własnej przyjemności. Cieszcie się dziewczyny z życia. Pozdrawiam serdecznie.
  #493  
Nieprzeczytane 07-12-2008, 13:41
zochna's Avatar
zochna zochna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: warmińsko mazurskie
Posty: 1 889
Uśmiech granny

...jestem 'ZA'
  #494  
Nieprzeczytane 29-01-2009, 19:43
Omi's Avatar
Omi Omi jest offline
Początkujący
 
Zarejestrowany: Dec 2008
Miasto: Germany
Posty: 9
Domyślnie

Witam Was serdecznie...
Zagladam do Was, na to forum od grudnia ub. roku, i - nie mam odwagi pisac...
a trudno jest zaczac...
Moze dlatego, ze chcialabym b. duzo pisac,
choc trudno mi powiedziec, czy bede czesto pisac....
Wy mnie nie znacie, ja Was nie znam...
A w zasadzie jestesmy tacy sami...
Jestesmy SENIORAMI, jestesmy babciami, dziadkami...
Kazdy z nas ma spory bagaz doswiadczen, nosimy go na plecach.
Jedni radza sobie z tym, inni sa tym przytloczeni, jeszcze inni padaja pod tym ciezarem.
Ja - niestety - pada(la)m, a teraz dopiero probuje sie podniesc...
Witam Was raz jeszcze.
Mysle, ze przyjmniecie mnie do swojego grona...
  #495  
Nieprzeczytane 29-01-2009, 20:02
tadeusz50's Avatar
tadeusz50 tadeusz50 jest offline
odszedł....
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: Sosnowiec
Posty: 29 352
Domyślnie

Omi
Śmiało do dzieła, każdy z nas też tu zaczynał. Nie ma możliwości nawiązać z nowym kontaktu dokąd się nie pokaże gdzieś na którymś wątku. Witaj i zacznij się odzywać tam gdzie Cię interesują tematy. Domyślam się, że jesteś kobietą. Was jest zdecydowana większość.
__________________
Rak nie wyrok-pieprzyć raka
Z miłości do świata – pomagam klikając http://ciekawnik.pl/swiat-wokol-nas/...magam-klikajac
  #496  
Nieprzeczytane 29-01-2009, 20:09
zochna's Avatar
zochna zochna jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2008
Miasto: warmińsko mazurskie
Posty: 1 889
Uśmiech witaj omi

Też lubię pisać. Tylko tutaj, podobnie jak i w życiu realnym warto mieć się na 'baczności', ponieważ, różnie, różni ludzie odczytują to 'nasze pisanie'
Zapraszam na "Kącik poezji własnej i innych..."
  #497  
Nieprzeczytane 29-01-2009, 20:27
basia73's Avatar
basia73 basia73 jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Aug 2008
Miasto: Płock
Posty: 2 626
Domyślnie

Witaj Omi!
Najważniejsze że odważyłaś się napisać
  #498  
Nieprzeczytane 29-01-2009, 21:57
bogda's Avatar
bogda bogda jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Feb 2007
Miasto: Częstochowa
Posty: 28 053
Domyślnie

Witaj Omi...każdy z nas był początkującym i miał obawy gdzie napisać, co napisać, czy nie zostanie wyśmiany, czy go ktoś zauważy....ale to jest normalne, porozglądaj się po forum, jest masę wątków, z pewnością znajdziesz coś interesującego.
Zochna ma rację, że nie zawsze nasze słowa są właściwie odbierane przez czytających, ale z czasem wszystko się ułoży. Tak więc do dzieła i życzę powodzenia i dobrej zabawy
  #499  
Nieprzeczytane 30-01-2009, 09:29
leluri's Avatar
leluri leluri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2008
Posty: 863
Domyślnie

portal jest świetny, tutaj ukłon w stronę modratorów i użytkowników
lubię tu zaglądać, czy przyczyną jest moja samotność...........chyba nie do końca. mieszkam sama , pracuję w domu i rzadko widuję sie z ludźmi (spotkania natury zawodowej), powiem więcej, nawet niechętnie się widuję, a jako "zwierzątko" z natury stadne potrzebę bycia w gromadzie realizuję właśnie na seniorze.pl
z podziękowaniem dla wszystkich przesyłam piękny bukiet kwiatów (w wyobraźni)

mam nadzieję,że moja niechęć do spotkań dla samego przebywania w bezpośredniej obecności ludzi w realu jest chwilowa
  #500  
Nieprzeczytane 30-01-2009, 10:52
mimoza's Avatar
mimoza mimoza jest offline
Stały bywalec
Moderator
 
Zarejestrowany: May 2008
Miasto: Wałbrzych 58-300
Posty: 35 488
Domyślnie

Omi - witaj.
Zrobiłaś dobry początek, napisałaś pierwszy post. Teraz będzie z górki.
Wątków na seniorku mnogość taka, że początkujący może dostać zawrotu głowy.
Ale powoli, powoli i się rozkręcisz, jak ja, która zaczynała swoją przygodę z KSC w maju ub. roku.
Powodzenia - Cz
Zamknięty Temat


Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Niewątpliwie jesteśmy rusofobami. wielebny Polityka - wątki archiwalne 17 22-04-2008 15:59
Czy jesteśmy obiektywni? Nika Społeczeństwo - wątki archiwalne 50 13-04-2008 18:09
Czy naprawdę jesteśmy biedni??????? lawenda Polityka - wątki archiwalne 50 02-04-2008 15:08
Czy naprawdę jesteśmy tacy ??? lawenda Społeczeństwo - wątki archiwalne 5 19-03-2008 16:56

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:58.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X