menu

senior.pl - aktywni w każdym wieku

Wróć   Klub Senior Cafe > Zdrowie > Uzależnienia
Zarejestruj się FAQ / Pomoc Szukaj Dzisiejsze Posty Oznacz Fora Jako Przeczytane

Uzależnienia Alkoholizm, palenie papierosów, narkomania ale też zakupoholizm, uzależnienie od hazardu czy nawet od telewizora - problemy seniorów z nałogami.

Odpowiedz
Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
  #21  
Nieprzeczytane 19-02-2015, 12:44
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie Bonjour

Cytuje z innego forum (< Alkoholizm - nalog czy choroba ? >), bo wydaje mi sie ze, tutaj tez, moglo sie nadawac

Cytat:
Napisał oliku
Mimo wszystko uważam, że jeśli ktoś ma silną wolę, to może być alkoholikiem, który nie pije.
O ile dobrze rozumiem, to znaczy ze czlowiek (chory) alkoholikiem, chociaz trzeźwy (niezależnie od
"starszeństwa" w trzeźwości) pozostaje chorym alkoholikiem i musi miec dosyc woli aby nie pic?...
Jeśli tak, to napewno ze wola musi byc potrzebna, przewaznie w pierwszych dniach trzeźwości,
ale i tez niekiedy, sporadycznie, pozniej.

Obojetnie czy alkoholik ma jednego dnia trzeźwości lub 10 lat, odleglosc miedzy reka i szklanka jest ta sama.


Cytat:
Napisał Baśka13
"Silną wolą" daleko nie się zajedzie! (...) aby być trzeźwym alkoholikiem,potrzebne jest porządne pranie mózgu,bo w nim się wszystko rozgrywa!
Racja. Choc mnie sie wydaje ze wola jest najbardziej potrzebna w czasie 72 pierwszych godzin trzeźwości aby walczyc
na przeciw stress i wciągający ból (brak alkoholu w cialo).

Trzeba woli aby pokonać strach pierwszej bezsennej noc, skulony(a) w pozycji embrionalnej z bólami w brzuchu, oraz
wielonerwowe w ramionach, przez godzinami krecacych sie na biegu jałowym. Woli, aby przezwyciężyć pierwszy ranek
bez potrzebnej dawki, probowac pic kawe drżącymi rękami bez lzy bezradnościi; liczyc, przez calego dnia bez konca,
minuty bez alkoholu ; odliczac godziny trzeźwości gromadzając się jak nędzny mikroskopijny kapitał nadziei i pokrzepienia.
Jak swiatelko i małe ciepła samo generowane.

... mozliwe ze, chyba, o tej woli pisze oliku

Nie wiem jak mozna zaczac "porządne pranie mózgu"(sic) — czyli długa i stopniowa rehabilitacja duszy,
bez tego wstępnego ustalenia wspartym na wlasnej woli... Wola życia przeciwko instynktu śmierci.


Pozdrawiam


.
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #22  
Nieprzeczytane 22-04-2015, 23:14
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie Bonsoir

"Duchowy program AA" : nic prostszego!


Napisal Meszuge

"Moim zdaniem, duchowy Program AA zaczyna się wtedy, gdy jeden alkoholik mówi do drugiego alkoholika, dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją. I wydaje mi się (wydaje! racji mieć nie muszę), że chyba nie stanie się nic złego, jeśli na bazie własnego doświadczenia oraz osobistych przeżyć – to bardzo ważne! – udzieli mu prostej rady, jak żyć i co zrobić, by się nie napić, a w przyszłości… wytrzeźwieć. zaczyna się on wtedy, gdy jeden alkoholik mówi do drugiego alkoholika, dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją. I wydaje mi się (wydaje! racji mieć nie muszę), że chyba nie stanie się nic złego, jeśli na bazie własnego doświadczenia oraz osobistych przeżyć – to bardzo ważne! – udzieli mu prostej rady, jak żyć i co zrobić, by się nie napić, a w przyszłości… wytrzeźwieć..."
Zródlo : < Meszuge - Alkoholik >

__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #23  
Nieprzeczytane 14-05-2015, 20:38
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie

Odzyskiwania z uzależnienie od alkoholu pochodzi z serca i duszy - nie z umysłu, i zadko od srodowiska rodzinne.

Nawet jeszcze bardziej mniej od zony lub meza, bo w tej sytuacji istnieje udział emocjonalny i stosunki choroby alkoholizmu ktore wiecej pasożytują spokoj ducha trzezwego współmałżonka. Sa kilka przyklady opisane przez tutajszych uzytnikow (np. wyrażenia żalu, ubolewanie, urazy, pretencje, itd.)

Nigdy nie slyszalem i nie znam żadnego przykładu gdzie, w malzenstwie, jednej osoby udalo sie pomoc drugiej sie oddalac na stale od tego piekla bez zewnętrznej neutralnej pomocy.

... i jak ktos napisal na innym watku na temat alkoholizmu: " Zarówno alkoholik jak i współuzależniony potrzebuje terapii i wsparcia."

O "terapii" jestem raczej zastrzeżony, ale o wparcie, niezbędnie!
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #24  
Nieprzeczytane 15-05-2015, 13:33
Siri's Avatar
Siri Siri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 15 971
Domyślnie

Cytat:
Napisał Vendôme
Odzyskiwania z uzależnienie od alkoholu pochodzi z serca i duszy - nie z umysłu, i zadko od srodowiska rodzinne.
Ja ratowałam m.męża....3-krotnie podawałam go na leczenie przymusowe ...
Dopiero za trzecim razem udało mi się osiągnąć cel...
Dostarczyłam do Komisji d/s Uzależnień dokumenty medyczne ; m.in. że m.małżonek leżał w nocy na ulicy kompletnie pijany ....pogotowie zabrało go na odtrucie do szpitala.

Biegły psychiatra dopiero na podstawie tych dokumentów skierował sprawę do sądu ,który orzekł PRZYMUS LECZENIA.

Nikomu tej drogi nie polecam ,a wręcz odradzam.
Jedynie należało ratować siebie i dziecko co mi zresztą proponowano w Poradni d/s uzależnień.


Terapia pod przymusem to żadna terapia .
W sumie eks pozostał nadal patologiczną jednostką tyle ,że nie używa alkoholu.

Masz rację Vendome co do tego,że trzeba mieć serce i duszę ,aby chcieć się zmienić na lepsze!
Cytat:
Napisał Vendôme
[b]"Duchowy program AA" : nic prostszego!

Eks uczęszcza do AA ok.20 lat ....
Tam się jedynie wspiera w swoich chorych zachowaniach.
W żaden sposób nie dokonał zadośćuczynienia wobec rodziny ...a wręcz jakby mści się za to ,że pozbawiono go przyjemności picia,które było dla niego lekiem na chore emocje,które teraz musi rozładowywać poprzez awantury domowe.

Owszem AA ma program założycielski do pracy nad sobą ,ale większość osób nie pracuje nad sobą bo to wymaga dużego wysiłku.

I jeszcze raz wracam do stwierdzenia ,że trzeba mieć SERCE i DUSZĘ ,aby być asertywnym i liczyć się z uczuciami bliskich osób.

Uzależnieni to przede wszystkim totalni egoiści do potęgi n-tej.

Ostatnio edytowane przez Siri : 15-05-2015 o 19:13.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #25  
Nieprzeczytane 18-05-2015, 20:29
xyz58 xyz58 jest offline
Zagląda prawie codziennie
 
Zarejestrowany: May 2008
Posty: 339
Domyślnie

Cytat:
Napisał Siri
Ja ratowałam m.męża....3-krotnie podawałam go na leczenie przymusowe ...
Dopiero za trzecim razem udało mi się osiągnąć cel...
Dostarczyłam do Komisji d/s Uzależnień dokumenty medyczne ; m.in. że m.małżonek leżał w nocy na ulicy kompletnie pijany ....pogotowie zabrało go na odtrucie do szpitala.

Biegły psychiatra dopiero na podstawie tych dokumentów skierował sprawę do sądu ,który orzekł PRZYMUS LECZENIA.

Nikomu tej drogi nie polecam ,a wręcz odradzam.
Jedynie należało ratować siebie i dziecko co mi zresztą proponowano w Poradni d/s uzależnień.


Terapia pod przymusem to żadna terapia .
W sumie eks pozostał nadal patologiczną jednostką tyle ,że nie używa alkoholu.



Masz rację Vendome co do tego,że trzeba mieć serce i duszę ,aby chcieć się zmienić na lepsze!




Eks uczęszcza do AA ok.20 lat ....
Tam się jedynie wspiera w swoich chorych zachowaniach.
W żaden sposób nie dokonał zadośćuczynienia wobec rodziny ...a wręcz jakby mści się za to ,że pozbawiono go przyjemności picia,które było dla niego lekiem na chore emocje,które teraz musi rozładowywać poprzez awantury domowe.

Owszem AA ma program założycielski do pracy nad sobą ,ale większość osób nie pracuje nad sobą bo to wymaga dużego wysiłku.

I jeszcze raz wracam do stwierdzenia ,że trzeba mieć SERCE i DUSZĘ ,aby być asertywnym i liczyć się z uczuciami bliskich osób.

Uzależnieni to przede wszystkim totalni egoiści do potęgi n-tej.


Nie bede sie wypowiadal n/t zycia z alkoholikiem a przywolam z pamieci post zony alkoholika, pisze ona bylam z alkoholikiem , zycie z nim bylo trudne ale mial on przynajmniej tzw zlota raczke i na przyslowiowy chleb potrafil zarobic . Rrzucilam go wyszlam za wroga alkoholu i zaczelo sie ,bo co z tego , ze nie pil jak byl nierobem do potegi n-tej i w dodatku wpadal w furie jak nie dostal ode mnie na papierosy a palil ze 3 paczki dziennie.jak z tego wynika uzaleznienie od papierosow i nierobstwa jest rownoznaczne z uzaleznieniem od alkoholu.A tak przy okazji mozna kogos sadownie zmusic do podjecia pracy skoro w/g konstytucji RP praca jest przywilejem a nie obowiazzkiem wiec sad do przywileju zmusic nie moze.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #26  
Nieprzeczytane 19-05-2015, 19:54
Siri's Avatar
Siri Siri jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Posty: 15 971
Domyślnie

Cytat:
Napisał xyz58
Nie bede sie wypowiadal n/t zycia z alkoholikiem a przywolam z pamieci post zony alkoholika, pisze ona bylam z alkoholikiem , zycie z nim bylo trudne ale mial on przynajmniej tzw zlota raczke i na przyslowiowy chleb potrafil zarobic .

Każdy człowiek jest inny ....
Uzależnienie jedynie maskuje prawdziwą naturę człowieka.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #27  
Nieprzeczytane 21-07-2015, 02:24
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie

Cytat:
Uzależnienie jedynie maskuje prawdziwą naturę człowieka.
Nie prawda.

Rozpoczelem ten wat aby zgromadzic tu porady i moze zachęcenie
dla animowych gosci ktorzy czytaja "za dzwiami"...

Nie zeby tu sie pisalo bezzasadnych banalnośći.
Nie zeby psuc ten wat z niezbywalnymi stwierdzenia
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #28  
Nieprzeczytane 02-05-2016, 21:26
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie

Niekiedy można spożywać alkoholu po prostu dla zabawy. Istnieje niebezpieczeństwo, od momentu kiedy osoba pije aby czuć się "lepiej"

Od takiego stopnia juz nie mozna spożywać alkoholu "dla zabawy", kiedy od tej granicy zaczyna sie nałóg i choroba ...

... a choroba alkoholowa jest wszystko, oprócz zabawa


__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards

Ostatnio edytowane przez Vendôme : 02-05-2016 o 21:42.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #29  
Nieprzeczytane 27-05-2016, 07:00
paruzel paruzel jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Jul 2013
Miasto: Wrocław
Posty: 137
Domyślnie

Jeżeli ktoś ma problem z alkoholem i zaczyna to dostrzegać, a co więcej, chce coś z tym zrobić, to da się. W mojej rodzinie był taki przypadek. Mój wuj, kiedyś, dawno temu, pił bardzo dużo, był alkoholikiem, oczywiście nie był agresywny, nie wszczynał burd ani nic z tych rzeczy, ale zwyczajnie pił w takich ilościach, że zaczynało go to powoli zabijać. Lekarz powiedział jasno - pociągnie ten tryb życia jeszcze trochę i umrze prędzej niż się spodziewa. Miał kilka ataków, parę razy było blisko, żeby zszedł, ale uparcie pił... aż pewnego dnia stwierdził, że ma tego dość, że dalej tak być nie może, bo się przekręci i to naprawdę. Przyszedł do pokoju z butelką wódki, położył ją uroczyście na stole i powiedział, że od tego dnia więcej nie pije, a ta butelka ma być pamiątką. I wiecie co? Przestał pić, naprawdę! Miał na tyle silną wolę, wolę przeżycia i tego, że nie chciał zostawić rodziny zbyt wcześnie, że odstawił alkohol i to całkowicie. I to jest historia jak najbardziej prawdziwa, choć zdaję sobie sprawę z tego, że takich osób jak on jest niezmiernie mało, bo z alkoholizmu ciężko wyjść. Poza tym jak człowiek raz wpadnie w nałóg, to alkoholikiem zostaje na zawsze, nawet jak nie pije.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #30  
Nieprzeczytane 02-06-2016, 13:26
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie

Cytat:
Napisał Paruzel
Poza tym jak człowiek raz wpadnie w nałóg, to alkoholikiem zostaje na zawsze, nawet jak nie pije.
Dokladnie.

... i mozna dodac ze doswiadczenie pokazuje wiele przykladow gdzie po kilku latach trzezwosci, kiedy - na nieszczęscie - taka osoba wraca do picia, to kupuje sobie razem z butelka, bilet na bezproszedni expresowy pociag do piekla — albo prosto do trumny
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #31  
Nieprzeczytane 17-11-2016, 12:44
Faldony Faldony jest offline
Czasem zajrzy
 
Zarejestrowany: Mar 2016
Posty: 61
Domyślnie

Słyszałem że w walce z alkoholizmem bardzo skuteczny jest detoks. Czy ktoś z was może z tego korzystał i może się wypowiedzieć?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #32  
Nieprzeczytane 18-11-2016, 18:38
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie Bonjour

Nie mam pojęcia czy taki rodzaj wsparcia może się udać korzystne alkoholikowi.
Znam tylko wlasną wolę i pomoc AA (i ponadto to jest bezplatne).

Ale każdy swoją drogę aby uciec z tego piekła, trzeba tylko chieć.

Pozdrawiam
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
  #33  
Nieprzeczytane 10-07-2017, 18:49
Vendôme's Avatar
Vendôme Vendôme jest offline
Stały bywalec
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Francja
Posty: 2 249
Domyślnie Bonjour

” Wystarczą zaledwie trzy umiejętności, które należy opanować, by zdobyć mistrzostwo w komunikacji z drugim człowiekiem. Pierwsza to: słuchać. Druga to: słuchać. Trzecia to: słuchać.”
(Wiktor Osiatyński AA.)


- prof. Wiktor Osiatyński : < Początek drogi trzeźwienia > - "Ogromna pomoc ten filmik"




Milego wieczora w pogodzie ducha
__________________
"To co by was zabijało, mnie nie zabije" - Keith Richards
Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz

 




Podobne wątki
Wątek Autor wątku Senior Cafe Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
alkoholizm kobiet jaras Uzależnienia 88 10-07-2017 18:47
Alkoholizm - komentarze green Ogólny 512 22-07-2015 13:31
Magnetoterapia i elektrostymulacja w rehabilitacji i fizjoterapii - komentarze 178.36.177.xxx Ogólny 0 04-05-2012 12:38
Rezygnacja z rehabilitacji Rybka28 Choroby, badania, terapie 1 13-01-2010 22:43
alkoholizm, czy da się z tym żyć? jaras Uzależnienia 512 02-06-2009 07:09

Narzędzia wątku Przeszukaj ten wątek
Przeszukaj ten wątek:

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady pisania postów
Nie Możesz: tworzenie nowych wątków
Nie Możesz: odpowiadanie na posty
Nie Możesz: wysłanie załączników
Nie Możesz: edytowanie swoich postów

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Skocz do forum


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:37.

 
Powered by: vBulletin Version 3.5.4
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
 

  X   Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.   X